Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

renta11
Posty: 247
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:20
Płeć: Kobieta

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: renta11 » 25 maja 2018, 8:41

Z Bogiem

Camilaa
Posty: 266
Rejestracja: 19 sty 2018, 20:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: Camilaa » 25 maja 2018, 9:18

Życzę odnalezienia sensu i szczęścia mimo wszystko , bez małżonki... wierzę ze Pan Bóg poprowadzi...Trzymaj się

krople rosy
Posty: 911
Rejestracja: 06 sty 2018, 12:40
Płeć: Kobieta

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: krople rosy » 25 maja 2018, 10:17

M91 pisze:
24 maja 2018, 22:31
Niestety nie udało się uratować mojego małżeństwa.
M91 bardzo mi przykro. :(
Odezwij się do nas czasem jak Ci się w życiu układa. Życzę spokoju w sercu i Bożego prowadzenia.

jacek-sychar
Posty: 5225
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: jacek-sychar » 25 maja 2018, 10:40

Zaraz, zaraz!
Wszyscy żegnają się z M91, jakby miał on nas na zawsze pożegnać, ale teraz jest własnie czas dla M91, żeby Sychar był dla niego wspólnotą, miejscem rozwoju i dojrzewania duchowego!

M91
TY nie odchodź, tylko wchodź na wyższy poziom udziału w naszej wspólnocie. ;)

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 3765
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: Nirwanna » 25 maja 2018, 10:42

jacek-sychar pisze:
25 maja 2018, 10:40
Zaraz, zaraz!
Wszyscy żegnają się z M91, jakby miał on nas na zawsze pożegnać, ale teraz jest własnie czas dla M91, żeby Sychar był dla niego wspólnotą, miejscem rozwoju i dojrzewania duchowego!

M91
TY nie odchodź, tylko wchodź na wyższy poziom udziału w naszej wspólnocie. ;)
O to to!

I jeszcze - NA TEN MOMENT małżeństwa nie udało się uratować. A co dalej będzie - Pan Bóg jeden wie najlepiej :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

M91
Posty: 90
Rejestracja: 20 gru 2017, 10:42
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: M91 » 25 maja 2018, 15:39

Dziękuje za odpowiedzi. Odezwę się jak stanę na nogi. Dziękuje za wszystko.
Kto Cię pokocha ?
Kto będzie walczył ?
Kto upadnie dotrzymując kroku ?

MareS
Posty: 200
Rejestracja: 05 lut 2017, 22:22
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: MareS » 26 maja 2018, 23:26

M91 pisze:
25 maja 2018, 15:39
Dziękuje za odpowiedzi. Odezwę się jak stanę na nogi. Dziękuje za wszystko.
M91 proszę zostań z nami. Gdyby nie Sychar to ja bym już "popłynął".

Ukasz
Posty: 653
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: Ukasz » 27 maja 2018, 23:32

Odzywaj się regularnie, to będziesz miał większe szanse stanąć na nogi. Teraz potrzebujesz wspólnoty bardziej niż wtedy, gdy trzymała Cię nadzieja na względnie szybkie pojednanie. Ratowanie Twojego małżeństwa dopiero zaczyna się na dobre. Uratuj je w Tobie, żeby potem, gdy wypali się wszystko, co nie jest od Niego, pokochać żonę od nowa Jego miłością i zacząć budować od nowa. Czy ona z tego kiedykolwiek skorzysta, nie wiadomo, to jej wolność. Ale Ty skorzystasz z tego na pewno, bo takie jest Twoje powołanie i tylko na takiej drodze naprawdę staniesz na nogi.

santi
Posty: 75
Rejestracja: 05 wrz 2017, 11:06
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: santi » 28 maja 2018, 12:57

M91 nie odchodź od nas. Jesteś częścią nas. Mam nadzieję, że w nowym miejscu poukładasz sobie życie na nowo, trwaj jednak w wierze. Nie wiemy jak nas Pan dalej poprowadzi ale z Nim na pewno idziemy w dobrym kierunku.

Powodzenia!

jarek70
Posty: 654
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: jarek70 » 28 maja 2018, 18:31

M91 pisze:
25 mar 2018, 23:06
Ech sam nie wiem Jacku. To wszystko jest takie nierealne. Ja nie wiem po co nas Bóg połączył żeby teraz nas rozdzielić... Mam nadzieję, że wszystko ma swoj cel.
Bóg nie cofa danego słowa. Nigdy. Co postanowi, niezmienne jest.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Zepsuty13
Posty: 193
Rejestracja: 16 lip 2018, 0:49
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: Zepsuty13 » 09 sie 2018, 15:39

M91...

Pozwolisz, że zapytam - czy żona chce zakończyć Wasze małżeństwo jakoś formalnie, bo albo mi umknęło albo nie było o tym mowy ?

Musisz być silny jak skała, być Dzielnym Wojownikiem Pana :)

M91
Posty: 90
Rejestracja: 20 gru 2017, 10:42
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Naprawa małżenstwa...czy jeszcze jest szansa ?

Post autor: M91 » 12 sie 2018, 15:29

Nic mi o tym nie wiadomo.
Kto Cię pokocha ?
Kto będzie walczył ?
Kto upadnie dotrzymując kroku ?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość