Echo Słowa

Pomogła Ci jakaś modlitwa? Któryś ze Świętych jest Ci szczególnie bliski?...

Moderator: Moderatorzy

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 02 maja 2020, 11:24

https://brewiarz.pl/v_20/0205p/czyt.php3
https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Ap 11,19a;12,1-6a.10ab)

Wielki znak ukazał się na niebie

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła.

Świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia.
I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach jego siedem diademów. A ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecię.
I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało uniesione jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga.
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca».

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Jdt 13,18bcda.19-20)

Refren: Tyś wielką chlubą naszego narodu.

Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego *
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi,
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg, *
Stwórca nieba i ziemi.

Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki *
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
Niech Bóg to sprawi, *
abyś była wywyższona na wieki.


DRUGIE CZYTANIE (Kol 1,12-16)

Bóg nas przeniósł do królestwa swojego Syna

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Kolosan.

Bracia:
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów.
On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

Oto słowo Boże.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 19,27)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus powiedział do ucznia: „Oto Matka twoja”,
i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 19,25-27)

Oto Matka twoja

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”.
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Oto słowo Pańskie.
W nowym lekcjonarzu w pierwszym czytaniu przywrócono jeden wers, dotąd opuszczany, Ap 12, 2. A on dla mnie zmienia cały obraz. O obrazie piszę nie tylko w sensie przenośnym. Właśnie na tak spreparowanym tekście budowane jest jedno z podstawowych przedstawień Maryi jako niewiasty obleczonej w słońce, z księżycem pod stopami i wieńcem z gwiazd. Maryja stoi odziana w niebieską suknię, w pełni chwały, z ciepłym uśmiechem na twarzy. Jednak Apokalipsa dokładnie w tym momencie opisuje jej postawę inaczej: woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia. Byłem przy narodzinach mojego syna. To nie tak.
Słowo ukazuje chwałę Maryi w innym punkcie. W jej cierpieniu, które rodzi chwałę i radość, które przynosi życie, ale nie przestaje być cierpieniem. Które nie pozwala stać. Powala. W momencie, gdy cielesność ma badajże największą władzę nad człowiekiem.
Maryja została obleczona w słońce i uwieńczona gwiazdami nie dopiero po wzięciu do nieba, ale w Betlejem. W ubóstwie, odrzuceniu, bólu, trwodze o życie dziecka rodzonego w tych warunkach, nie rozumiejąc Bożego planu względem niej. Gdy krzyczała do Boga cierpiąc męki rodzenia. Nie stała wtedy w pięknej sukni.
I nie chodzi o to, że w kościele widzimy postać Maryi w jej krasie zamiast w chwili porodu. Nawet nie umiem sobie wyobrazić tego, żeby Maryję tak przedstawiano. A właściwie wiem, że tak na pewno być nie powinno, to by było drastyczne naruszenie jej intymności.
Bliższym obrazem Maryi obleczonej w słońce jest scena, w której widzi śmierć Tego, któremu dała życie. Gdy wywyższono Syna człowieczego. Korona cierniowa i wieniec z gwiazd dwunastu.
Bóg zaprasza nas do Swojej chwały już teraz. W naszym człowieczeństwie z wszystkimi jego ograniczeniami. W bólu i trudzie, który jest konsekwencją grzechu pierworodnego: obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci (Rdz 3, 16). Obleka w słońce porzuconych, pogardzanych, dręczonych w Jego imię. On nas już uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna. To się już dokonało. Jego dzieło zbawienia jest ponad czasem. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie, bo w Nim zostało wszystko stworzone.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 03 maja 2020, 8:36

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 2,14a.36–41)

Bóg uczynił Jezusa Mesjaszem

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

W dzień Pięćdziesiątnicy stanął Piotr z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: „Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem”.
Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca i zapytali Piotra i pozostałych apostołów: „Cóż mamy czynić, bracia?”.
Powiedział do nich Piotr: „Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan, Bóg nasz”.
W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: „Ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia”. Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 23,1–2ab.2c–3.4.5.6)

Refren:Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem, *
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć *
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę *
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska *
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.


DRUGIE CZYTANIE (1P 2,20b–25)

Nawróciliście się do Pasterza dusz waszych

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Piotra Apostoła.

Najdrożsi: To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.

Oto słowo Boże.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 10,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje,
a moje Mnie znają.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 10,1–10)

Jezus jest bramą owiec

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”.
Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”.

Oto słowo Pańskie.
Skąd owce znają głos pasterza? On woła je najpierw po imieniu. Każda najpierw słyszy, jak ten głos wymawia jej imię. Doświadcza tego, że jest pasterzowi znana. On wie, co jest jej istotą. Zna głębiny jej serca. Potrafi wymówić jej imię tak, że dotyka właśnie tej głębi, że ją porusza. Przychodzi mi tu na myśl scena spotkania Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym Jezusem. On Go szukała, pragnęła spotkania całym sercem, i oto stoi przed Nim, widzi Go i słyszy, a nie rozpoznaje. W rzeczywistości zmartwychwstania wszystkie te zewnętrzne znaki rozpoznawcze zawodzą – i wtedy On wymawia jej imię (J 20, 1-18). Ewangelista nie precyzuje, jak Chrystus je wypowiadał, ale czuję, jaki był w tym ładunek miłości. Spróbujmy sobie wyobrazić wymówienie imienia najukochańszej osoby w najbardziej intymnym i najbardziej upragnionym spotkaniu, gdy całą naszą miłość chcielibyśmy wyrazić w tym jednym słowie, a i tak to będzie się miało nijak do tego, z jaką miłością On woła każdą Swoją owcę po imieniu. Ten głos zapisuje się w nich na zawsze. Nie milknie nigdy całkiem, nie gaśnie i nie zamiera, lecz zostawia w owcy na zawsze cząstkę Siebie. Ilekroć zabrzmi znów, obudzi doświadczenie tamtego spotkania, tę cząstkę, która jest pełnią.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 04 maja 2020, 15:28

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 11,1-18)

Wejście pogan do Kościoła

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Apostołowie i bracia, przebywający w Judei, dowiedzieli się, że również poganie przyjęli słowo Boże. Kiedy Piotr przybył do Jerozolimy, ci, którzy byli pochodzenia żydowskiego, robili mu wymówki, mówiąc: „Wszedłeś do ludzi nieobrzezanych i jadłeś z nimi?” Piotr więc zaczął wyjaśniać im po kolei, mówiąc:
«Modliłem się w mieście Jafie i w zachwyceniu ujrzałem jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego z nieba, który dotarł aż do mnie. Przyglądając mu się uważnie, zobaczyłem czworonożne zwierzęta domowe i dzikie, płazy i gady.
Usłyszałem też głos, który mówił do mnie: «Zabijaj, Piotrze, i jedz!» Odpowiedziałem: «O nie, Panie, bo nigdy nie wziąłem do ust niczego skażonego lub nieczystego». Ale głos z nieba odezwał się po raz drugi: «Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił». Powtórzyło się to trzy razy i wszystko zostało wzięte znowu do nieba.
Zaraz potem trzech ludzi, wysłanych do mnie z Cezarei, stanęło przed domem, w którym mieszkaliśmy. A Duch powiedział mi, abym bez wahania poszedł z nimi. Razem ze mną poszło też tych sześciu braci. Przybyliśmy do domu owego człowieka. On nam opowiedział, jak zobaczył anioła, który zjawił się w jego domu i rzekł: «Poślij do Jafy i sprowadź Szymona, zwanego Piotrem. On cię pouczy, jak zbawisz siebie i cały swój dom».
Kiedy zacząłem mówić, Duch Święty zstąpił na nich, jak na nas na początku. Przypomniałem sobie wtedy słowa, które wypowiedział Pan: «Jan chrzcił wodą, wy zaś ochrzczeni będziecie Duchem Świętym». Jeżeli więc Bóg udzielił im tego samego daru co nam, którzyśmy uwierzyli w Pana Jezusa Chrystusa, to jakżeż ja mogłem sprzeciwiać się Bogu?”
Gdy to usłyszeli, zamilkli. Wielbili Boga i mówili: „A więc i poganom udzielił Bóg łaski nawrócenia, aby żyli”.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 42,2-3; Ps 43,3.4)

Refren: Boga żywego pragnie dusza moja.

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Ześlij światłość i wierność swoją, *
niech one mnie wiodą.
Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *
i do Twoich przybytków.

I przystąpię do ołtarza Bożego, *
do Boga, który jest weselem i radością moją.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *
Boże mój, Boże.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 10,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem dobrym Pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA W ROKU A (J 10,11-18)

Dobry pasterz daje życie swoje za owce

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus powiedział:
„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.
Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”.

Oto słowo Pańskie.
Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. (J 15, 13) Ja życie moje oddaję za swoje owce. Dlatego miłuje Mnie Ojciec. Ojciec miłuje Syna, ponieważ Syn miłuje Swoje owce.
To mi trochę wywraca do góry nogami wyobrażenie o jedności Ojca i Syna, o relacji między nimi, o bezwarunkowej miłości. Więc nawet ona jest „dlatego”, z jakiegoś powodu? Może zbytnio to drażę, może to jest „również dlatego”, ta miłość jest pełna i bezwarunkowa, ale mimo to jest tam miejsce na budowanie relacji. Może to jest tak, że Ojciec nie tyle stawia warunek czy potrzebuje „dowodu” miłości od Syna, co Syn potrzebuje, żeby Jego miłość wybrzmiała, dokonała się w świecie niedoskonałym, gdzie obecne jest cierpienie i śmierć? Może dlatego możemy nauczyć się kochać tylko tu na ziemi, a nie ma już takiej możliwości po drugiej stronie? Nie znam odpowiedzi na te pytania i nie muszę znać. Moja logika jest tu na pewno bardzo zawodna, ale jest tu coś ważnego.
Tu staje mi przed oczami modlitwa w Ogrójcu. Cena, jaką Jezus płaci za miłość do Ojca i do Swoich owiec. Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca. Pot jak gęste krople krwi... (Mk 14, 36; Łk 22, 42-44)
I drugi moment – śmierci Jezusa. Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Jezus czuje zachodzący na Jego twarz całun śmierci, oddzielający Go od oblicza Ojca. To kulminacja Jego męki: poczucie oddzielenia od Tego, którego kocha nad życie. Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże. Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego!
To wszystko prowadzi mnie do bardzo konkretnych wniosków w odniesieniu do mnie.
Dla Boga jest bardzo ważne, czy ja kocham moją żonę. Dlatego miłuje mnie Ojciec, że ja miłuję tę, którą on powierzył mojemu kochaniu. Nie do końca wiem, co to znaczy, ale przekaz Słowa wybrzmiewa dla mnie właśnie tak, jednoznacznie.
W miłości jest decyzja i pragnienie bliskości. Gdy dwa lata temu poczułem się świetnie nie tęskniąc ani trochę za moją żoną, słusznie zaniepokoiłem się o moją relację z Bogiem.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 05 maja 2020, 8:54

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 11,19-26)

Pierwsi „chrześcijanie” w Antiochii

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Ci, których rozproszyło prześladowanie, jakie wybuchło z powodu Szczepana, dotarli aż do Fenicji, na Cypr i do Antiochii, głosząc słowo samym tylko Żydom. Niektórzy z nich pochodzili z Cypru i z Cyreny. Oni to po przybyciu do Antiochii przemawiali też do Greków i opowiadali Dobrą Nowinę o Panu Jezusie. A ręka Pańska była z nimi, bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana.
Wieść o tym doszła do uszu Kościoła w Jerozolimie. Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką liczbę dla Pana.
Barnaba udał się też do Tarsu, aby odszukać Pawła. A gdy znalazł, przyprowadził go do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 87,1a i 2 i 3a.4-5.6-7)

Refren: Wszystkie narody, wysławiajcie Pana.

Na świętych górach Jego miasto: +
umiłował Pan bramy Syjonu *
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie, *
miasto Boże.

Wymienię Egipt Babilon wśród tych, co mnie znają, +
oto Filistea, Tyr, i Etiopia. *
nawet taki kraj tarn się narodził.
O Syjonie powiedzą: „Każdy człowiek urodził się na nim, *
a Najwyższy sam go umacnia”.

Pan zapisuje w księdze ludów: *
„Oni się tam narodzili”.
I tańcząc śpiewać będą; *
„Wszystkie moje źródła są w tobie”.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 10,27)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mojego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 10,22-30)

Moje owce słuchają mojego głosu

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Obchodzono w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona.
Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: „Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie”.
Rzekł do nich Jezus: „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec.
Moje owce słuchają mojego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.
Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

Oto słowo Pańskie.
Gdy zapisywano te słowa Jezusa właśnie dokonywało się oddzielenie judaizmu i chrześcijaństwa. Po jednej stronie są ci, którzy uznają, że Mesjasz jeszcze nie przyszedł, i ci, którzy rozpoznali Mesjasza w Jezusie. I są ci, którzy poczuwają się do łączności z obiema grupami, stoją na rozdrożu. Chrześcijanie starają się przypomnieć sobie, czy i jak Jezus o tym mówił. Umacniają w wierze tych, którzy przyjęli Ewangelię.
Wiedza o tych okolicznościach pomaga mi zrozumieć sens słów Chrystusa, ale dla mnie istotniejsze jest to, jak one odnoszą się do mnie i jak je mogę odnieść do mojego życia. Jak mają skorygować moje myślenie i postępowanie, co naprawić, uleczyć.
I tu z tych wszystkich słów zostaje mi tylko to, że nikt nie wyrwie mnie z ręki Ojca, który jest większy od wszystkich. Widocznie dzisiaj potrzebuję tylko tego, żeby poczuć się bezpiecznie w ręku Ojca.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 06 maja 2020, 9:35

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (1 Kor 15,1-8)

Zmartwychwstały Chrystus ukazał się Jakubowi

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którąście przyjęli i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem. Chyba żebyście uwierzyli na próżno.
przekazałem wam na początku to, co przejąłem; że Chrystus umarł za nasze grzechy, zgodnie z Pismem, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim Apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 19,2-3.4-5)

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

Niebiosa głoszą chwałę Boga, *
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi, *
noc nocy przekazuje wiadomość.

Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *
których by dźwięku nie usłyszano:
Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *
ich słowa aż po krańce świata.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14,6b i 9c)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem drogą, prawdą i życiem;
Filipie, kto mnie widzi, widzi i Ojca.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 14,6-14)

Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do Tomasza:
„Ja jestem drogą, prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”.
Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”.
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.

Oto słowo Pańskie.
Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni. To dla mnie jedno z najbardziej zdumiewających zdań w całym Piśmie świętym. Jakie to dzieła? I jaka jest miara ich wielkości, według której wierzący mają przekroczyć Jego dokonania?
Z góry uprzedzam, że oczywiście nie znam odpowiedzi na te pytania. Wydaje mi się jednak, że wyłania mi się jakiś kierunek odpowiedzi.
Największym dziełem Jezusa było Jego zmartwychwstanie. Pokonanie własnej śmierci. Św. Paweł jasno pokazuje, w czytanym dzisiaj ustępie i w innych miejscach, że fundamentem wiary jest zmartwychwstanie Chrystusa – a właściwie nie tylko sam fakt, co on i wiara w niego. Zmartwychwstanie Chrystusa w sercach wierzących. Życie tej prawdy w nich. Oczywiście sam fizyczny, realne zdarzenie zmartwychwstania Jezusa w ciele jest faktem i bez niego nie może być prawdziwej wiary. Spróbujmy sobie jednak wyobrazić taką sytuację, że Chrystus prawdziwie zmartwychwstał, ale nikt w to nie uwierzył. Nikt nie został świadkiem tego faktu. Nie wpłynął on na niczyje życie... Mnie ciarki przechodzą.
Jednak stało się inaczej. Wiara w zmartwychwstanie jak huragan rozeszła się po całym świecie. Od serca do serca. Dzień po dniu. Przepięknie opisuje to dzisiejszy psalm. Zwycięstwo Chrystusa realizuje się w tych dwóch nierozerwalnie związanych faktach: zmartwychwstaniu i wierze w to zmartwychwstanie.
Czy ja wierząc w Chrystusa mogę więcej? I czym mierzyć to „więcej”? Mogę osiągnąć zmartwychwstanie – łaską! - przez wiarę w zmartwychwstanie. Ta wiara może być większa przez to, że jestem nieskończenie mniejszy. Przez moją ułomność. Przez to, że nie spotkałem, jak apostołowie, najpierw Chrystusa w ciele ziemskim, a potem uwielbionym, a wierzę. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J 20, 29). Chcę poświęcić życie tej wierze, żeby moje życie kształtowała wiara w zmartwychwstanie. Żeby we mnie Jego zmartwychwstanie też się dokonało, bo ono po to się dokonało.
To jest dzieło wiary, które stoi przede mną i może być większe o dzieł, których dokonał Jezus. Są też dzieła nadziei i miłości. Te trzy: wiara, nadzieja, miłość;
z nich zaś największa jest miłość (1 Kor, 13, 13).

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 07 maja 2020, 13:19

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 13,13-25)

Paweł naucza w Antiochii Pizydyjskiej

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Odpłynąwszy z Pafos, Paweł i jego towarzysze przybyli do Perge w Pamfilii, a Jan wrócił do Jerozolimy, odłączywszy się od nich.
Oni zaś przeszli przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli. Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich i powiedzieli: „Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu”.
Wstał więc Paweł i skinąwszy ręką, przemówił:
„Słuchajcie, Izraelici, i wy, którzy boicie się Boga! Bóg tego ludu izraelskiego wybrał ojców naszych i wywyższył lud na obczyźnie w ziemi egipskiej i wyprowadził go z niej mocnym ramieniem. Mniej więcej przez czterdzieści lat znosił cierpliwie ich obyczaje na pustyni. I wytępiwszy siedem szczepów w ziemi Kanaan oddał im ziemię ich w dziedzictwo, mniej więcej po czterystu pięćdziesięciu latach. I potem dał im sędziów aż do proroka Samuela.
Później poprosili o króla, i dał im Bóg na lat czterdzieści Saula, syna Kiszą z pokolenia Beniamina. Gdy zaś jego odrzucił, powołał na ich króla Dawida, o którym też dał świadectwo w słowach: «Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowieka po mojej myśli, który we wszystkim wypełni moją wolę».
Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa. Przed Jego przyjściem Jan głosił chrzest nawrócenia całemu ludowi izraelskiemu. A pod koniec swojej działalności Jan mówił: «Ja nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach»”.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 89,2-3.21-22.25 i 27)

Refren:Na wieki będę sławił łaski Pana.

Na wieki będę śpiewał o łasce Pana, *
moimi ustami będę głosił Twą wierność przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś: „Na wieki ugruntowana jest łaska”, *
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

„Znalazłem Dawida, mojego sługę, *
namaściłem go moim świętym olejem,
by ręka moja zawsze przy nim była *
i umacniało go moje ramię.

Z nim moja wierność i łaska, *
a w moim imieniu jego moc wywyższona.
On będzie wołał do Mnie: «Ty jesteś moim Ojcem, *
moim Bogiem, opoką mego zbawienia»”.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 3,15)

Aklamacja:Alleluja, alleluja, alleluja.

Trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego,
aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 13,16-20)

Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Kiedy Jezus umył uczniom nogi, powiedział im:
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować.
Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: «Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę». Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że Ja jestem.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”.

Oto słowo Pańskie.
Dlaczego Kościół przypomina mi dzisiaj historię Swego ludu? Co ma mi powiedzieć Samuel, Saul, Kisz, Beniamin, Dawid, Jesse, Jan Chrzciciel? Przez nich wszystkich jakoś prowadziła droga do Jezusa. Bóg przyszedł do mnie drogą prowadzącą przez nich wszystkich. I gdy już przyszedł, to nakazał nam, Swoim uczniom, nawzajem umywać sobie nogi. Przyjmować siebie nawzajem, posłanych przez Niego, bo w ten sposób przyjmujemy Jego samego. I On każdego z nas posyła do braci.
Bóg zbawia mnie, kocha mnie, jestem jedyny i niepowtarzalny, ukochany tak, jakby nie istniał nikt inny, ale jednocześnie to się dokonuje w Kościele. Jezus przychodzi do mnie przez innych i posyła mnie do innych. Nie spotkam Go odwracając się od ludzi, stracę więź z Nim, jeśli tak zrobię.
Ta wspólna droga w sposób szczególny dotyczy małżeństwa, a bodajże największym wyzwaniem jest wtedy, gdy nie idziemy ku niebu trzymając się za ręce. Nie wiem, jak to ma się realizować. Z moich poszukiwań wyłania się taki obraz, że jesteśmy tu zdani na siebie. Nie tylko w tym sensie, że każdą ogólną wskazówkę i tak sam przekładam potem na moje życie. Chodzi o to, że takich drogowskazów na tę właśnie drogę chyba nikt jeszcze nie spisał. Nie tylko w Polsce, ale w ogóle w Kościele.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 08 maja 2020, 8:07

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 20,17-18a.28-32.36)

Duch Święty ustanowił biskupów, aby kierowali Kościołem Bożym

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Paweł, posławszy z Miletu do Efezu, wezwał starszych Kościoła.
A gdy do niego przybyli, przemówił do nich: „Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, nabytym własną Jego krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów.
Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski, władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi”.
Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 100,1-2.3.4b-5ab)

Refren: My ludem Pana i Jego owcami.

Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie, *
służcie Panu z weselem.
Stawajcie przed obliczem Pana *
z okrzykami radości.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, *
On sam nas stworzył,
jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem, *
z hymnami w Jego przedsionki.
Albowiem Pan jest dobry, *
Jego łaska trwa na wieki.


DRUGIE CZYTANIE (Rz 8,31b-39)

Nic nas nie odłączy od miłości Chrystusa

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian.

Bracia:
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: „Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź”.
Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Oto słowo Boże.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 10,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 10,11-16)


Dobry pasterz daje życie za owce

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz”.

Oto słowo Pańskie.
Tak, jak Chrystus kocha nieodwołalnie Swą oblubienicę, Swoje ciało – Kościół, tak biskup ma kochać powierzony mu Kościół. Kochać tak, aby owce szły za nim, kochać ponad własne życie. Nic, utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz, ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie odebrać biskupowi jego miłości do stada, nabytego własną krwią Chrystusa. To piękna i zrozumiała nauka, ale ja – zdradzę tu ten sekret, choć Internet nie jest anonimowy – nie jestem biskupem. Zatem po co to Słowo przychodzi do mnie dzisiaj?
To jest obraz tego, jak w człowieku ma się realizować miłość Boża do drugiego człowieka.
Św. Paweł tłumaczy, że nie może się stać nic takiego, żeby Chrystus przestał mnie kochać. Pyta, czy może być cokolwiek, co może mnie odłączyć od tej miłości? Choć wymienia wiele rzeczy, którego tego nie mogą, odpowiedź na to pytanie jest twierdząca. Jest coś, co może mnie oddzielić od miłości Boga. Grzech. Moja decyzja, żeby się od niej odłączyć. Grzech naprawdę oddziela człowieka od Jezusa. Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa (Hbr 7, 26). Świętość, trwanie w stanie łaski, łączność z Bogiem, polega właśnie na oddzieleniu od bycia grzesznikiem. Będziecie dla Mnie święci, bo Ja jestem święty, Ja Pan, i oddzieliłem was od innych narodów, abyście byli moimi (Kpł 20, 26). Są wciąż owce, które nie są z Jego owczarni, które jeszcze nie słuchają Jego głosu. Nie – bo tego teraz nie chcą, to ich decyzja, ich wolna wola. Są odłączone o miłości Chrystusowej, bo chcą być odłączone. Wybierają grzech.
Choćbym nie wiem jak kochał, druga osoba może się odłączyć od tej miłości. Nie chcieć jej, odrzucić ją. Tak zrealizować swoją wolność, daną jej przez Boga.
A co może sprawić, że ja przestanę kochać? Tylko mój grzech, moja decyzja. Tylko ja sam. Tylko moje odrzucenie miłości Chrystusowej, która mnie uzdalnia do kochania. Nic z zewnątrz, utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz, ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie. Nic.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 09 maja 2020, 9:04

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 13,44-52)

Apostołowie zwracają się do pogan

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

W następny szabat po kazaniu Pawła w synagodze w Antiochii Pizydyjskiej zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł.
Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: «Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi»”.
Poganie słysząc to radowali się i uwielbiali słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju.
Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe kobiety i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swych granic. A oni otrząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium, a uczniów napełniało wesele i Duch Święty.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 98,1.2-3ab.3cd-4)

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie, *
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją *
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi *
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, *
cieszcie się, weselcie i grajcie.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 6,63b.68b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 14,7-14)

Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”.
Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wy starczy”.
Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca?» Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.

Oto słowo Pańskie.
Ta perykopa ewangeliczna powraca w tym tygodniu aż trzy razy, we wtorek, dziś i jutro, więc skupię się na pozostałych czytaniach.
Uderza mnie kontrast między stanem wewnętrznym apostołów i ich przeciwników. Jedni są pełni radości mimo doznanej krzywdy i zniweczenia ich planów. Głoszenie Słowa w tym mieście tak się wspaniale rozwijało, tak pięknie realizowało słowa paslmu, a zostało brutalnie przerwane. Ich napełniało wesele.
Z drugiej strony są pobożni Żydzi w tym mieście. Początek ich spotkania z apostołami, jak słyszeliśmy niedawno w liturgii, wyglądał tak (Dz 13, 14-15):
Oni zaś przeszli przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli. Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich i powiedzieli: „Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu”.
Radykalną zmianę przyniosło to, że w następny szabat po kazaniu Pawła zebrało się niemal całe miasto. Zazdrość, a może raczej zawiść. Gniew. Rozgoryczenie? Oni przecież od lat głosili Słowo, i dawało to efekty – w tym czasie judaizm był religią misyjną, gminy żydowskie rozrastały się dzięki przyjmowaniu wiary przez pogan – ale nie tak spektakularnie. W dodatku widać było, że przesłanie Pawła było inne. On głosił, że Mesjasz już przyszedł. Głosił zmartwychwstanie w Jezusie.
Staram się wejść w emocje tamtych ludzi, bo rozpoznaję w nich swoje. Dzieje się coś dobrego, ale nie przeze mnie. Zupełnie inaczej, niż ja bym chciał. Nie sprawdziło się coś, do czego byłem przekonany. Żeby przyjąć to nowe, niezbędna byłaby moja przemiana, trudna, bolesna.
Miałem taki okres, gdy nadzieje na powrót żony wiązałem jakoś z tym, że życie ją przyciśnie. Zobaczy, jak jest trudno beze mnie. Dotknie swojego dna i wreszcie się zastanowi. Nawet w którymś momencie przyszła mi do głowy modlitwa, żeby Pan wyprowadził ją na pustynię, jak niewierną Gomer z Księgi Ozeasza (Oz 2, 5).
Teraz sądzę, że Bóg jednak zaprasza mnie w inną stronę. W dobrym nie szukać swego, tylko dobra po prostu i nim się cieszyć. Nie zamykać Boga w moich chciejstwach, tylko otwierać się na Jego niespodziewane, zaskakujące łaski. Pozwalać Mu zmieniać mnie. Cieszyć się tym, że coś mojego, co nie było od Niego, ginie - choć to zawsze boli.
Pobożni Żydzi w tamtym mieście najbardziej pragnęli tego, żeby przyszedł Mesjasz i żeby wiara w Niego rozeszła się aż po krańce ziemi jak pożar. I właśnie wtedy, gdy to się dokonało, nie potrafili tego przyjąć. Może to się już stało w moim życiu. A może taki moment stoi przede mną. Nie chcę go stracić tak, jak oni.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 10 maja 2020, 8:59

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 6,1-7)

Wybór pierwszych diakonów

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.
Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: „Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcież zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa”.
Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce.
A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 33,1-2.4-5.18-19)

Refren:Mamy nadzieję w miłosierdziu Pana.

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, *
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.


DRUGIE CZYTANIE (1 P 2,4-9)

Powszechne kapłaństwo

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Piotra Apostoła.

Najmilsi!
Zbliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: „Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony”.
Wam zatem, którzy wierzycie, cześć. Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.
Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, świętym narodem, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.

Oto słowo Boże.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14,6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi
do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 14,1-12)
Ja jestem drogą, prawdą i życiem

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”.
Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”.
Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”.
Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”.
Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: »Pokaż nam Ojca?«. Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”.

Oto słowo Pańskie.
Co oznacza, że my jako wierzący jesteśmy królewskim kapłaństwem? Kim ja w tym jestem? Co to w ogóle oznacza być kapłanem, skoro w tym miejscu nie jest to kapłaństwo w sensie sakramentalnym?
Przeglądając różne definicje i opisy kapłaństwa w sensie religioznawczym, czyli wykraczającym poza sam katolicyzm i chrześcijaństwo, zauważyłem pewną rzecz. Otóż jest ono definiowane prze swoją funkcję, rolę do spełnienia, a ta ma polegać na pośrednictwie między Bogiem a resztą wspólnoty. Jest więc rozumiane jako swego rodzaju narzędzie. Jest po coś. W dzisiejszych czytaniach widzę nieco inną odpowiedź. Nie jest ono przede wszystkim po coś, tylko jest najpierw czymś.
Istota kapłaństwa jest tu bardzo prosta, polega na bliskości z Bogiem. Kapłanem jest ten, kto zbliża się do Pana, który jest żywym kamieniem. Nie potyka się o niego, tylko się z Nim łączy w jedną budowlę. To jest wejście na drogę, którą jest Jezus. To jest życie w prawdzie, którą jest Jezus. To jest życie, którym jest Jezus. To jest poznawanie Go. To jest udział w Jego jedynym kapłaństwie i w Jego jedynej ofierze. Pięknie ujmuje to katechizm (1545):
Odkupieńcza ofiara Chrystusa jest jedyna, wypełniona raz na zawsze, a jednak uobecnia się w Ofierze eucharystycznej Kościoła. To samo dotyczy jedynego kapłaństwa Chrystusa; uobecnia się ono przez kapłaństwo służebne, nie pomniejszając jedyności kapłaństwa Chrystusa: Dlatego sam Chrystus jest prawdziwym kapłanem, a inni są tylko Jego sługami.
To oczywiście jest po coś i św. Piotr od razu to dodaje: dla składania duchowych ofiar, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał. To przyjmuje formę różnych posług, jak widzimy w Dziejach apostolskich. To ma przynosić niesamowite owoce, dzieła większe od tych, jakie czynił sam Jezus. Szczególnie kapłaństwo sakramentalne jest służebne.
Jednak to wszystko jest potem. Najpierw jest to przystąpienie do kamienia węgielnego, wybranego, drogocennego, którym jest Jezus w Ojcu, a Ojciec w Nim. Dopiero wtedy to wszystko inne, zadania, posługi i dzieła, mogą mieć sens.
Mam wrażenie, że to mi się często gubi. Wtedy zaczynam robić różne rzeczy, które z zewnątrz wyglądają sensownie, ale wewnątrz są puste.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 11 maja 2020, 8:07

https://brewiarz.pl/v_20/1105p/czyt.php3
https://www.paulus.org.pl/czytania
Znów są istotne różnice w przekładzie tekstu ewangelicznego, więc to czytanie podaję według nowego lekcjonarza.
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 14,5-18)

Działalność Pawła i Barnaby w Likaonii

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Gdy Paweł i Barnaba dowiedzieli się w Ikonium, że poganie i Żydzi wraz ze swymi władzami zamierzają ich znieważyć i ukamienować, uciekli do miast Likaonii: do Listry i Derbe oraz w ich okolice, i tam głosili Ewangelię.
W Listrze mieszkał pewien człowiek o bezwładnych nogach, kaleka od urodzenia, który nigdy nie chodził. Słuchał on przemówienia Pawła; ten spojrzał na niego uważnie i widząc, że ma wiarę potrzebną do uzdrowienia, zawołał głośno: „Stań prosto na nogach!” A on zerwał się i zaczął chodzić.
Na widok tego, co uczynił Paweł, tłumy zaczęły wołać po likaońsku: „Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas!” Barnabę nazywali Zeusem, a Pawła Hermesem, gdyż głównie on przemawiał. A kapłan Zeusa, który miał świątynię przed miastem, przywiódł przed bramę woły i przyniósł wieńce i chciał razem z tłumem złożyć ofiarę.
Na wieść o tym apostołowie Barnaba i Paweł rozdarli swe szaty i rzucili się w tłum, krzycząc: „Ludzie, dlaczego to robicie! My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom. Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności do Boga żywego, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich się znajduje. Pozwolił On w dawnych czasach, że każdy naród chodził własnymi drogami, ale nie przestawał dawać o sobie świadectwa czyniąc dobrze. Zsyłał wam deszcz z nieba
i urodzajne lata, karmił was i radością napełniał wasze serca”.
Tymi słowami ledwie powstrzymali tłumy od złożenia im ofiary.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 115,1-2.3-4.15-16)

Refren: Nie nam daj chwałę, lecz Twemu imieniu.

Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę *
za łaskę Twoją i wierność.
Dlaczego mają pytać poganie: *
„Gdzie się ich Bóg znajduje?”

Nasz Bóg jest w niebie, *
czyni wszystko, co zechce.
Ich bożki są ze srebra i złota, *
dzieło rąk ludzkich.

Błogosławieni jesteście przez Pana, *
który stworzył niebo i ziemię.
Niebo jest niebem Pana, *
ziemię zaś dał synom ludzkim.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14,26)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Duch Święty was wszystkiego nauczy;
przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 14,21-26)

Duch Święty nauczy was wszystkiego

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».
Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?»
W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

Oto słowo Pańskie.
Wczoraj w liturgii zabrzmiały wcześniejsze słowa Jezusa powiedziane apostołom w czasie tej samej rozmowy na ostatniej wieczerzy: W domu Ojca mego jest mieszkań wiele (J 14, 2). Jezus idzie tam, żeby przygotować mi miejsce, i potem wróci, żeby mnie tam zabrać. Do tego mieszkania. A dziś słyszę, że Ojciec umiłuje mnie i wraz z Synem przyjdzie do mnie, i mieszkanie u mnie uczynią. To kto do kogo przychodzi? I gdzie będziemy razem mieszkać?
Oczywiście budowanie pseudo logicznych konstrukcji z metafor używanych przez Jezusa to kiepski pomysł, często prowadzący na manowce. Tu mamy jednak dwie wypowiedzi zestawione przez ewangelistę ze sobą w bardzo wyraźny sposób, tuż obok siebie, w tym samy rozdziale, w tym samym toku wypowiedzi. W obu miejscach w oryginale jest to samo słowo (monon – mieszkanie). Sądzę, że właśnie ze względu na to nawiązanie do wcześniejszych słów Jezusa zrezygnowano ze starszego tłumaczenia (będziemy w nim przebywać, J 14, 23). I że właśnie do tego nawiązuje dzisiejsza kolekta, czyli modlitwa kończąca obrzędy wstępne mszy św.: daj swojemu ludowi miłować to, co nakazujesz, i pragnąć tego, co obiecujesz.
Jego przykazania nie są gwałtem na mojej woli. Nie są źródłem cierpienia. Nie ograniczają mojej wolności. Są we mnie zapisane głębiej, niż wszystko inne. Bóg prowadzi mnie w głąb mnie samego, bo tam na mnie czeka. Tam jest u Siebie, tam ma mieszkanie dla mnie. Tu. Tu przychodzi w Trzech Osobach i przygotowuje to mieszkanie na mój powrót.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 12 maja 2020, 8:36

https://brewiarz.pl/v_20/1105p/czyt.php3
https://www.paulus.org.pl/czytania
Tym razem inny jest jedynie tekst śpiewu przed Ewangelią.
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 14,19-28)

Wędrówki misyjne Apostołów

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Do Listry nadeszli Żydzi z Antiochii i z Ikonium. Podburzyli tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje.
Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe. W tym mieście głosili Ewangelię i pozyskali wielu uczniów, po czym wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego. Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli.
Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Nauczali w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary. I dość długi czas spędzili wśród uczniów.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 145,10-11.12-13ab.13cd i 2)

Refren: Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo.

Niech Cię wielbią Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę *
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach *
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Niech usta moje głoszą chwałę Pana, *
a Jego święte imię niech wielbi wszystko, co żyje.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 3,15)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać,
aby wejść do swojej chwały.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 14,27-31a)

Pokój zostawiam wam

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka.
Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie.
Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał”.

Oto słowo Pańskie.
Za każdym razem, gdy czytałem ten ustęp z Dziejów apostolskich, uderzała mnie obcość tego zdania: odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Czułem, że dotykam czegoś, co jest ponad mną, przekracza moją zdolność rozumienia, że docierają do mnie słowa, ale istota treści pozostaje nieuchwytna.
Zajrzenie do oryginału pozwoliło częściowo wyjaśnić, o co chodzi. Kluczowy jest zaimek „gdzie”, a właściwie „skąd”, bo takie jest jego znaczenie. Sens tego zdania jest taki, że apostołowie wrócili do domu. To tam, w domu, przed wyruszeniem w podróż misyjną, zostali przeznaczeni (dosłownie: powierzeni) łasce do dzieła, jakie mieli wykonać. Ich nauczanie w opisanych wcześniej miastach, wszystkie przygody z uznaniem ich za bogów, z ukamieniowaniem Pawła, założeniem tam Kościołów – to wszystko miało swój początek w okrzepłej już gminie Antiochii Syryjskiej, wśród swoich. W domu. Tam weszli w objęcia łaski, która ich poprowadziła w podróż misyjną.
Jezus mocna podkreśla obcość świata. On nie tak daje pokój, jak świat. W Nim nie ma nic z władcy tego świata. Jest rzeczywistość Boża – Jego pokój, Jego miłość, Jego obecność, Jego życie – i jest też świat pozbawiony tego wszystkiego, inny. One nie są takie same, jest między nimi fundamentalna różnica.
Właśnie o niej mówi Słowo. O niej opowiadają Apostołowie. Więcej: oni o niej świadczą. Kto ich spotyka, widzi, doświadcza rzeczywistości Bożej. Dotyka łaski.
To napełnienie łaską dokonuje się we wspólnocie, w Jego obecności, w Kościele, w domu. To jest doświadczenie dobra, pokoju, łaski. Napełnianie zbiorników. Niezbędny etap przed głoszeniem chwały Boga. Nie tylko przed misją. To jest posiłek, bez którego duch umiera z głodu.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 13 maja 2020, 8:06

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 15,1-6)

Spór o przepisy Starego Testamentu

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

W Antiochii niektórzy przybysze z Judei nauczali braci:
„Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni”. Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba i jeszcze kilku spośród nich udadzą się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do apostołów i starszych.
Wysłani przez Kościół szli przez Fenicję i Samarię, sprawiając wielką radość braciom opowiadaniem o nawróceniu pogan.
Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: „Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego”. Zebrali się więc apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 122,1-2.4-5)

Refren:Idźmy z radością na spotkanie Pana.

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: *
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy *
w twoich bramach, Jeruzalem.

Do niego wstępują pokolenia Pańskie, *
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie, *
trony domu Dawida.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 15,4-5b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę.
Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 15,1-8)

Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami.
Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

Oto słowo Pańskie.
W dzikim terenie lubię i nawet trochę umiem iść po śladach. Tropić. Teraz mam dokładnie to samo uczucie, że udaje mi się dostrzec ślad, trop, którym ktoś poszedł i za którym ja mam iść. Na tę jedną chwilę pokazuje mi kierunek. Za chwilę stanę znów przed tym samym wyzwaniem, ale już w większej ufności, że mi się uda.
We wczorajszych czytaniach dostrzegłem życiodajną siłę Kościoła. To mi odsłoniło takie odcienie i zakamarki dzisiejszego Słowa, jakie jeszcze nigdy do mnie nie dotarły.
Kościół stanął na rozdrożu: jak dalece uczniowie Chrystusa mają się trzymać przepisów Prawa? Jezus mówił, że nic z nich nie znosi, tylko dopełnia. Co to znaczy w tej sytuacji? Szukają odpowiedzi w ten sposób, że zbierają się razem. Tu jeszcze nie widzimy, jak to się odbędzie, ale dzięki temu łatwiej dostrzec tę drogę. Idą z radością. Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: „Pójdziemy do domu Pana”. Już stoją nasze stopy w twoich bramach, Jeruzalem, Kościele święty.
Kościół jest ciałem Chrystusa, tworzą go latorośle jednego krzewu, który daje życiodajne soki. Tych latorośli jest wiele, każda inna, każda przynosi owoc obfity, póki trwa w Nim. To tu żyje słowo: nie na kartach księgi. To tu, krążąc między uczniami, oczyszcza ich. Jezus nie zostawił nam żadnych pism, nie przyszedł w czasie, gdy można nagrać Jego słowa. Złożył je w sercach wierzących, żeby ono wciąż żyło, żeby nie trwało jak napis wykuty na kamieniu, lecz jak bicie serca, jak ciepło oddechu. Gdy Słowo w Kościele stygnie i sztywnieje, staje się suchą latoroślą, odpada od krzewu i płonie. Jedno Słowo dane Kościołowi raz na zawsze, lecz w każdej chwili rozkwitające nowymi barwami, rosnące, przynoszące owoc. Jego trwanie polega na przynoszeniu owocu, wciąż nowego i obfitszego. Przez ludzkie serca we wspólnocie. W Kościele.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 14 maja 2020, 8:07

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 1,15-17.20-26)

Wybór Macieja na Apostoła

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Piotr w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: „Bracia, musiało się wypełnić słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu.
Napisano bowiem w Księdze Psalmów: «Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka. A urząd jego niech inny obejmie».
Trzeba więc, aby jeden z tych którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania”.
Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja.
I tak się pomodlili: „Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą”.
I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 113,1-2.3-4.5-6.7-8)

Refren: Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził.

Chwalcie, słudzy Pańscy, *
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione *
teraz i na wieki.

Od wschodu aż do zachodu słońca *
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy, *
ponad niebiosa sięga Jego chwała.

Kto jest jak nasz Pan Bóg, *
co ma siedzibę w górze,
co w dół spogląda *
na niebo i na ziemię?

Podnosi z prochu nędzarza *
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt, *
wśród książąt swojego ludu.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 15,16)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 15,9-17)

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.

Oto słowo Pańskie.
Z dzisiejszych czytań wyłaniają mi się dwa obrazy, których niestety nie potrafię połączyć.
Pierwszy to prowadzenie przez Boga w sposób tajemniczy, dla mnie niepojęty: nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem. Ilustracją tego jest wybór św. Macieja na apostoła. Pomodlili się i rzucili losy. Tak się dokonał Boży wybór. Poprzez zdarzenia, które są dla mnie zakryte, których logiki nie poznam, mogę to tylko oddać Bogu. Efektem jest konkretne powołanie, pójście za wolą Bożą, a nie moją, czasem, jak w przypadku św. Macieja – aż po męczeństwo.
Drugi obraz widzę w słowach Chrystusa. Szczególnie uderzają mnie trzy stwierdzenia. Oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. Jezus oznajmił mi już wszystko, Ojciec spełni każdą prośbę, moja radość ma być pełna.
Pierwszy obraz jakoś potrafię przyjąć, tak mi się przynajmniej wydaje. Uznać, że nie wszystko rozumiem, nie wszystko dzieje się według mojej woli, doznaję braku, smutku, bólu, choć tego nie chcę – bo to ma sens, którego nie rozumiem i nie muszę teraz rozumieć. Gdy jednak czytam, że usłyszałem już wszystko, że spełnia się każda moja prośba i że moja radość ma być pełna, to umysł i serce nie są w stanie za tym podążyć. Dziś, na tę chwilę, po prostu się poddaję. Przyjmij Panie moją bezsilność wobec Twojego słowa.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 15 maja 2020, 8:06

https://brewiarz.pl/v_20/1505p/czyt.php3
https://www.paulus.org.pl/czytania
(w nowym lekcjonarzu opuszcza się w. 9 psalmu)
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 15,22-31)

Dekret Soboru Jerozolimskiego

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Po naradzie w Jerozolimie apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili wybrać ludzi przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabas, i Sylasa, i wysłać do Antiochii razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej treści:
„Apostołowie i starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w Antiochii, w Syrii i w Cylicji. Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc wam zamęt w duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem, którzy dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa, którzy powtórzą wam ustnie to samo.
Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!”
Wysłannicy przybyli więc do Antiochii i zwoławszy lud, oddali list. Gdy go przeczytano, ucieszyli się z jego zachęcającej treści.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 57,8-9.10-12)

Refren: Będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów.

Serce moje jest mocne, Boże, +
mocne jest moje serce, *
zaśpiewam psalm i zagram.

Będę Cię chwalił wśród ludów, Panie, +
zaśpiewam Ci psalm wśród narodów. *
Bo Twoja łaska sięga aż do nieba,
a wierność Twoja po chmury. +
Wznieś się, Boże, ponad niebiosa, *
nad całą ziemię Twoja chwała.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 15,15b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nazwałem was przyjaciółmi,
albowiem oznajmiłem wam wszystko,
co usłyszałem od mego Ojca.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 15,12-17)

To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.
Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.

Oto słowo Pańskie.
Jezus dziś mi mówi, że już nie nazywa mnie Swoim sługą, lecz przyjacielem. Wytłumaczenie tej różnicy jest dla mnie trudne do przyjęcia. Oto usłyszałem już wszystko, co Jezus usłyszał od Ojca. Wczoraj stanąłem przed tym Słowem jak przed ścianą. Dziś widzę, jak zrobić krok dalej.
Jezus nie wiedział wszystkiego. Były rzeczy, których nie wiedział Syn, które znał tylko Ojciec (Mt 24, 36; Mk 13, 32). Ogałacając samego Siebie i przyjmując postać sługi stał podobnym do człowieka (Flp 2, 6-7) również w tym. Ograniczył Swoją wszechwiedzę, zostało Mu tylko to, co Mu na tę drogę dał Ojciec. To niezbędne minimum, aby iść za wolą Ojca, Jezus przekazał uczniom i daje dziś mi. To jest wiedza pełna tylko w tym sensie: to jest wszystko, co jest mi potrzebne, by iść za nim.
Sługa staje bezradny, gdy nie ma bezpośredniego polecenia – zrób to i to. Przyjaciel, któremu powierzono sprawę, bierze ją w swoje ręce. Sam podejmuje decyzje i działania współpracując ze Słowem, które zostało mu dane. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my. Serce moje jest mocne, Boże, mocne jest moje serce. Uzdolniłeś mnie Boże do działania. Do odszukiwania Twojej drogi. Mam przynosić owoc w łączności z Tobą, ale to ja mam go przynosić. Mieć w tym swój udział.
W tym – to znaczy w kochaniu. Cała ta perykopa od tego się zaczyna i na tym się kończy: abyście się wzajemnie miłowali.
I to nazwanie mnie przyjacielem nie jest bezwarunkowe. Jestem Jego przyjacielem, jeżeli czynię to, co On mi przykazał. Jeżeli kocham. Usłyszałem wszystko, co niezbędne, aby kochać. Kochać sprawczo, całym sobą, nie tylko z polecenia, jak sługa. Bóg uzdalnia mnie, abym sam kochał.
I jednocześnie nie sam. Żeby to do mnie lepiej trafiło, odczytywałem to wszystko w liczbie pojedynczej, do mnie, ale tu wszędzie jest liczba mnoga. I to pełne Słowo, i ta zdolność do kochania, która z niego płynie, jest mi dana tylko we wspólnocie, w Kościele.

Ukasz
Posty: 2548
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 16 maja 2020, 8:49

https://brewiarz.pl/v_20/1505p/czyt.php3
PIERWSZE CZYTANIE (Ap 12,10-12a)

Abyście byli jednego ducha

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli.
Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: „Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa”. Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?
Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 34,2-3.4-5.6-7.8-9)

Refren: Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, *
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, *
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 17,19)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie,
aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (J 17,20-26)

Aby stanowili jedno

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami:
„Ojcze Święty, proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.
I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie. Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.
Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.
Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”.
Oto słowo Pańskie.
Gdy dwa lata temu komentowałem te czytania
https://www.kryzys.org/viewtopic.php?f ... oe#p58147
odniosłem je do małżeństwa, a pominąłem odwołanie do patrona dnia, św. Andrzeja Boboli. To oczywiście zubożyło i spłyciło odbiór tekstów mszalnych. Mimo to przywołuję tamto spojrzenie, bo ono pomaga mi pójść dalej.
Męczeńska śmierć, którą dziś wspominamy, była straszna. Tak potworna, że trudno uwierzyć i w bestialstwo sprawców, i w to, że człowiek może przeżyć taki ból. Jeżeli ktoś jest wrażliwy, to radzę nie szukać szczegółowego opisu, bo może on wywołać ciężki wstrząs. Ja miałem sporo do czynienia z podobnymi treściami, a też po lekturze nie mogę dojść do siebie.
Św. Andrzej Bobola znalazł się tam, bo nawracał prawosławnych na katolicyzm. Męczono go tak, aby przyjął „jedyną prawdziwą wiarę” – prawosławną. Oprawcy występowali, przynajmniej we własnej deklaracji i pewnie w jakimś stopniu o tym przekonani, w imię Chrystusa. Oni też chcieli przezwyciężyć podział w Jego Kościele. Święty męczennik był ofiarą opętanych nienawiścią konkretnych ludzi, ale również tego tragicznego rozłamu.
Dzisiejsze teksty koncentrują się wokół dwóch tematów: jedności i skutecznej Bożej opieki. Gdy czytam je ponownie w świadomości tego, co i dlaczego się stało się 16 maja 1657 r., czuję, że dotykam czegoś niepojętego.
Kościół pokazuje furię nienawiści i o jej sprawcach mówi jako o odłączonych braciach, członkach Chrystusa, którzy mają stanowić jedno w Nim. Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Czy to nie podważa sensu śmierci misjonarza? Nie, liturgia stawia przede mną te słowa właśnie dzisiaj, wraz z obrazem jego męczeństwa.
I właśnie w tej przerażającej scenerii wkłada mi usta słowa psalmu: szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i wyzwolił od wszelkiej trwogi. Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, i uwolnił od wszelkiego ucisku. Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić. Rozpromienicie się radością, skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, szczęśliwy człowiek... Na samym dnie cierpienia, w trwającej godzinami potwornej agonii.
Stanięcie przed tą niepojętą tajemnicą pomaga mi spojrzeć na mnie w kryzysie. Tu też jest rozłam i ból. I nie chodzi mi o porównywanie mojej przykrości z tamtym cierpieniem, tylko o kierunek myślenia. Właśnie w bólu i odrzuceniu mogę doświadczyć tego, że nauka krzyża jest mocą Bożą. Opieką i ocaleniem. Że wszystkie słowa Chrystusa o jedności odnoszą się do mnie i do mojego małżeństwa nie tylko w idealizowanej przeze mnie przeszłości, nie tylko w marzeniach i zdrowym pragnieniu nieba, ale przede wszystkim tu i teraz.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości