Świadectwo - Wizyta w Sądzie Biskupim..

Wydarzył się cud uzdrowienia małżeństwa, a może tylko maleńki cudzik?...

Moderator: Moderatorzy

qwertd
Posty: 1
Rejestracja: 18 lut 2019, 20:11
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Świadectwo - Wizyta w Sądzie Biskupim..

Post autor: qwertd » 27 lip 2020, 12:25

Szczęść Boże!

Wczoraj wróciłem z pielgrzymki z Jasnej Góry. Na owoce długo nie trzeba było czekać...

Dzisiaj rano przyszła myśl o pewnej sprawie z przeszłości, która została przeze mnie zatajona przed narzeczoną, jak i przed księdzem, który zbierał wywiad przed ślubem, a później udzielił nam ślubu. Pomyślałem, że skoro mi się przypomniała ta sprawa sprzed ponad 11 lat, to może Pan Jezus ma inny plan dla mnie i mojej Żony, niż ratowanie naszego małżeństwa. Może to ja chcę ratować, ze względu na mój egoizm, moje dobre samopoczucie i chęć pokazania, jaki to ja jestem dobry... Bałem się stracić wspólnotę Sychar, relacje i więzi z ludźmi we wspólnocie. Bałem się, że moje życie, które już jest w miarę poukładane, znowu się wywróci. Postanowiłem jednak, że zaufam Panu Jezusowi, a On zajmie się mną, tak jak zawsze.

Poszedłem do spowiedzi i ksiądz powiedział, że tylko prawda może wyzwolić i Pan Jezus może zacząć działać dopiero, kiedy staniemy w prawdzie. Po Eucharystii udałem się do Sądu Biskupiego. Przed spotkaniem z Sędzią modliłem się o to, żeby Duch Święty mówił, a nie ja. Opowiedziałem sędziemu o moich wątpliwościach, o małżeństwie, o sprawie sprzed ponad 11 lat. Opowiedziałem, że obawiam się, że jeżeli jest podstawa do stwierdzenie nieważności, o której ja wiem, a moja Żona nie jest jej świadoma, to powinienem działać, bo inaczej to ja biorę na siebie ciężar grzechu mojej Żony. Opowiadałem, a ksiądz słuchał i dopytywał, jakby nie widząc powodu dla którego się rozstaliśmy.

Okazało się, że ta sprawa sprzed 11 lat, nie ma żadnego wpływu na możliwość stwierdzenia, że nasze małżeństwo może być nieważne. Poczułem ulgę, że moje starania i modlitwy o nawrócenie i powrót do realizacji przysięgi są wysłuchane.
Na koniec rozmowy powiedziałem księdzu, że nadzieja na powrót mojej Żony graniczy u mnie z pewnością.

Chwała Panu!
Po to Pan Bóg dał nam 10 palców, żebyśmy mogli zawsze i wszędzie odmawiać Różaniec

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 8609
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Świadectwo - Wizyta w Sądzie Biskupim..

Post autor: Nirwanna » 27 lip 2020, 15:09

Chwała Panu :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Lawendowa
Posty: 3464
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Świadectwo - Wizyta w Sądzie Biskupim..

Post autor: Lawendowa » 27 lip 2020, 23:34

Chwała Panu !
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Małgorzata Małgosia
Posty: 281
Rejestracja: 05 wrz 2019, 14:31
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Świadectwo - Wizyta w Sądzie Biskupim..

Post autor: Małgorzata Małgosia » 03 sie 2020, 20:24

Chwała Panu!
"Ty zaś powróć do Boga swojego - strzeż pilnie miłości i prawa i ufaj twojemu Bogu!" (Oz 12, 7).
Jezu ufam Tobie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość