Co zrobic z zakochanym mezem?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

jacek-sychar
Posty: 6342
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: jacek-sychar » 10 lis 2019, 13:42

Dream pisze:
10 lis 2019, 12:34
Jednoczesnie, nie wiem, to jest chyba chore, ale skoro kocham mojego meza to chce go w jakis sposob chronic. Kobieta, z ktore sie zwiazal nie jest dobra osoba i moj maz bedzie wrakiem czlowieka, kiedy jego nowy zwiazek sie skonczy. Wiem, ze niewiele moge zdzialac, ale gdzies tam po ludzku chce wykorzystac mozliwosci, aby mu pomoc sie opamietac, bo mi go szkoda. Nie wiem, czy to brzmi logicznie... (?)
Tobie zapewne wydaje się to logiczne. Ale czy jest naprawdę?
Chcesz pomóc komuś, kto jest dorosły i tej pomocy nie chce.
Tutaj nawet Bóg nic nie może, bo dał nam wolną wolę i to szanuje.
Jeżeli więc uznałaś, że niewiele możesz zdziałać, to może czas zacząć troszczyć się o siebie?

Dream
Posty: 36
Rejestracja: 27 paź 2019, 9:29
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Dream » 10 lis 2019, 20:11

JolantaElżbieta pisze:
10 lis 2019, 12:38
Czy można egzorcyzmować kogoś wbrew jego woli?

Nie. Egzorcyzm to nie czary, wymaga zaangażowania opętanego, konieczna jest jego chęć poprawy i powrotu do Boga. On sam musi walczyć o uwolnienie od złego ducha. Jeżeli tego nie robi, modlitwa egzorcysty nic nie pomoże. Opętanie to stopniowa degradacja, a egzorcyzm jest procesem powrotu do Boga.

https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/go ... gowie.html
JolantaElżbieta, dziekuje za link do artykolu. Przeczytalam z zainteresowaniem i chetnie bym zglebila temat z ksiedzem egzorcysta. Tylko jak go znalesc?

Dream
Posty: 36
Rejestracja: 27 paź 2019, 9:29
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Dream » 10 lis 2019, 20:22

jacek-sychar pisze:
10 lis 2019, 13:42
Dream pisze:
10 lis 2019, 12:34
Jednoczesnie, nie wiem, to jest chyba chore, ale skoro kocham mojego meza to chce go w jakis sposob chronic. Kobieta, z ktore sie zwiazal nie jest dobra osoba i moj maz bedzie wrakiem czlowieka, kiedy jego nowy zwiazek sie skonczy. Wiem, ze niewiele moge zdzialac, ale gdzies tam po ludzku chce wykorzystac mozliwosci, aby mu pomoc sie opamietac, bo mi go szkoda. Nie wiem, czy to brzmi logicznie... (?)
Tobie zapewne wydaje się to logiczne. Ale czy jest naprawdę?
Chcesz pomóc komuś, kto jest dorosły i tej pomocy nie chce.
Tutaj nawet Bóg nic nie może, bo dał nam wolną wolę i to szanuje.
Jeżeli więc uznałaś, że niewiele możesz zdziałać, to może czas zacząć troszczyć się o siebie?
Jacek-sychar, tutaj przeprosze, ale nie zgadzam sie z Toba. Ile to razy chcemy pomoc doroslej osobie, ktora nie chce pomocy? Mnostwo. Nie ma w tym nic dziwnego. Jesli nam zalezy i kochamy to chcemy pomoc. Bog dal kazdemu wolna wole, owszem, ale rowniez przychyla sie do prosb w modlitwie. Nie koniecznie wcale ingerujac w wolna wole czlowieka, tzn. nie decydujac za czlowieka, ale np. poprzez wystawianie czlowieka na pewne okolicznosci ktore pozwalaja mu dojrzec i byc moze zmienic decyzje.

Jedyne, co jest pewne, to to, ze trzeba sie troszczyc o siebie i o dzieci. Staram sie to robic, jak najlepiej potrafie, chociaz duzo mojej energii koncentruje sie teraz na organizowaniu mojej przestrzeni i na walce o utrzymaniu jakies normalnosci emocjonalnej (czy moge nawet mowic o czyms takim w obecnej sytuacji?). Jacek-sychar, naprawde sadzisz, ze nie warto starac sie pomoc mojemu mauzenstwu, chociazby przez modlitwe, dlatego, ze moj maz jest dorosly i nie chce pomocy (lub tez nie chce juz mnie)?

Lawendowa
Posty: 2010
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Lawendowa » 10 lis 2019, 22:45

Deam, a czy Ty jesteś w małżeństwie sakramentalnym?
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Al la
Posty: 1231
Rejestracja: 07 lut 2017, 23:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Al la » 10 lis 2019, 23:11

Dream, jak najbardziej modlitwa jest wskazana.
Sprawia, że mam coraz większą relację z Bogiem, zmienia i uzdrawia moje serce.

Proponuję Ci egzorcyzm małżeński:

Panie Jezu, w imię Jezusa Chrystusa, na mocy sakramentu małżeństwa,
ja Żona łamię i rozrywam więzy duchowo-emocjonalne i seksualne pomiędzy moim mężem a tą kobietą.
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.


źródło: https://sychar.org/2017/11/29/egzorcyzm-malzenski/

Dream
Posty: 36
Rejestracja: 27 paź 2019, 9:29
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Dream » 11 lis 2019, 6:32

Lawendowa pisze:
10 lis 2019, 22:45
Deam, a czy Ty jesteś w małżeństwie sakramentalnym?
Lawendowa, tak, jestesmy sakramentalnym malzenstwem od 10 lat. Z tym, ze nie bylismy praktykujacy przez ten czas, albo raczej, sporadycznie. Nie wiem, czy moj maz jest wierzacy czy nie. Ja mialam z tym problem. Teraz w kryzysie odzyskuje wiare (typowe, czyz nie? Jacy slabi jestesmy..)

Dream
Posty: 36
Rejestracja: 27 paź 2019, 9:29
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Dream » 11 lis 2019, 6:40

Al la pisze:
10 lis 2019, 23:11
Dream, jak najbardziej modlitwa jest wskazana.
Sprawia, że mam coraz większą relację z Bogiem, zmienia i uzdrawia moje serce.

Proponuję Ci egzorcyzm małżeński:

Panie Jezu, w imię Jezusa Chrystusa, na mocy sakramentu małżeństwa,
ja Żona łamię i rozrywam więzy duchowo-emocjonalne i seksualne pomiędzy moim mężem a tą kobietą.
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.


źródło: https://sychar.org/2017/11/29/egzorcyzm-malzenski/
Dziekuje Al la i prosze Ciebie rowniez o modlitwe. Ciezki tydzien przede mna. Jezeli tylko ktores z nas straci kontrole to mozliwe ze cala czworka straci prace z dnia na dzien. Pomodl sie prosze o laske Ducha Swietego dla nas wszystkich.

Jonasz
Posty: 1100
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Jonasz » 11 lis 2019, 10:44

Dream klepnij w przeglądarkę ośrodek pomocy duchowej w Łodzi na przykład.
Jest tam też telefon.
Jest też możliwość telefonicznego kontaktu w Łagiewnikach w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.
Życzę owocnej i pomocnej rozmowy.
Wspomnę przed Panem o Tobie.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Ewuryca
Posty: 83
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Ewuryca » 11 lis 2019, 11:07

Dream, lepiej późno niż wcale. Dobrze, że chcesz wrócić do Boga. Pytasz o egzorcyzmy dla swojego męża, moje pytanie jeśli chodzi o nawracanie... czy zaczęłaś od siebie? Czy przystąpiłas do spowiedzi? Czy żyjesz w łasce uświęcającej? Oczywiście nie musisz odpowiadać tutaj, bardziej odpowiedz sobie samej na te pytania. Jesli znajdziesz jakiegoś duchownego z pewnością powie ci co masz robić, ale musisz wiedzieć, że egzorcyzmy to nie żarty, to nie magia, a ze złym duchem tez nie ma żartów. Bóg jest od niego silniejszy ale żebyś była ze tak powiem chroniona to podstawą jest życie w łasce. Bardzo polecam konferencje ks Mariana Rajchela jesli chodzi o nawracanie się, modlitwy, egzorcyzmy itd. Wszystkie dostępne na youtube.

Al la
Posty: 1231
Rejestracja: 07 lut 2017, 23:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Al la » 11 lis 2019, 13:09

Dream pisze:
10 lis 2019, 12:23
Nirwanna pisze:
10 lis 2019, 11:00
Dream, takie kwestie są do rozeznania z księdzem w realu, a nie na forum.
Próbowałaś rozmawiać o tym z jakimś księdzem w realu?
Jestem poza krajem i mam zerowe mozliwosci skontaktowania sie z ksiedzem (polskim czy nie) w realu. Uwierz mi. Jesli moglbys mi rekomendowac zaufanego i doswiadczonego w tych kwestiach ksiedza, do ktorego moge napisac wiadomosc prywatna lub zadzwonic to poprosze. Chetnie skorzystam.
Jest jeszcze taka możliwość, Tutaj link:
http://www.pogotowieduchowe.pl/
Możesz spróbować, np Ks. Szymon Czuwara był kiedyś opiekunem ogniska sycharowskiego w Lublinie

Dream
Posty: 36
Rejestracja: 27 paź 2019, 9:29
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Dream » 11 lis 2019, 13:38

Ewuryca pisze:
11 lis 2019, 11:07
Dream, lepiej późno niż wcale. Dobrze, że chcesz wrócić do Boga. Pytasz o egzorcyzmy dla swojego męża, moje pytanie jeśli chodzi o nawracanie... czy zaczęłaś od siebie? Czy przystąpiłas do spowiedzi? Czy żyjesz w łasce uświęcającej? Oczywiście nie musisz odpowiadać tutaj, bardziej odpowiedz sobie samej na te pytania. Jesli znajdziesz jakiegoś duchownego z pewnością powie ci co masz robić, ale musisz wiedzieć, że egzorcyzmy to nie żarty, to nie magia, a ze złym duchem tez nie ma żartów. Bóg jest od niego silniejszy ale żebyś była ze tak powiem chroniona to podstawą jest życie w łasce. Bardzo polecam konferencje ks Mariana Rajchela jesli chodzi o nawracanie się, modlitwy, egzorcyzmy itd. Wszystkie dostępne na youtube.
Ewurzyca, tak, przystapilam do spowiedzi i komunii. Niestety mam BARDZO duze problemy logistyczne z dostepem do kosciola, wiec nie moge przyjmowac komunii czesto, mimo ze mam checi. Mamy spotkania modlitewne, ale to nie to samo, co msza swieta... :/

Lawendowa
Posty: 2010
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Lawendowa » 11 lis 2019, 15:40

Dream pisze:
11 lis 2019, 6:32
Lawendowa, tak, jestesmy sakramentalnym malzenstwem od 10 lat. Z tym, ze nie bylismy praktykujacy przez ten czas, albo raczej, sporadycznie. Nie wiem, czy moj maz jest wierzacy czy nie. Ja mialam z tym problem. Teraz w kryzysie odzyskuje wiare (typowe, czyz nie? Jacy slabi jestesmy..)
To dobrze, bo jeśli Ty chcesz ratować Wasze małżeństwo to już nie jesteś sama, a jest Was dwoje: Bóg i Ty. Słyszałam kiedyś piękne porównanie małżeństwa do wspinaczki, gdzie liny są (w małżeństwie sakramentalnym) trzy: dwie trzymacie Ty i mąż, a trzecią Bóg. Nawet jeśli Wy obydwoje opadniecie z sił i zawiśniecie bezwładnie, nie spadniecie w przepaść, bo Bóg zawsze trzyma trzecią linę. To właśnie moc sakramentu.
Dream pisze:
11 lis 2019, 6:40
Ciezki tydzien przede mna. Jezeli tylko ktores z nas straci kontrole to mozliwe ze cala czworka straci prace z dnia na dzien.
To trudna sytuacja i warto starać się nie kierować emocjami, co w Twojej obecnej sytuacji niewątpliwie może być niełatwe. Być może warto, na wszelki wypadek, przyjrzeć się możliwościom powrotu do kraju jeśli sytuacja potoczy się w niewłaściwym kierunku.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Dream
Posty: 36
Rejestracja: 27 paź 2019, 9:29
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Dream » 14 lis 2019, 6:48

Kochani,

Mielismy z mezem rozmowe, podczas ktorej mnie powiadomil, ze on zamierza podazac za swoim szczesciem z kochanka, ale pomoze mi w zalatwieniu moich spraw, abym nie musiala wyjezdzac z kraju (mam tylko nadzieje, ze bedzie to mozliwe z powodow formalnych!). Duch Swiety mnie prowadzil podczas tej rozmowy, ale oczywiscie nie moglam uslyszec nic innego, jak tylko te wszystkie raniace slowa, bo maz usilowal zalatwic ze mna, zanim jego kochanka wyjedzie, a wyjezdza w sobote.

Teraz jest zly i uszczypliwy, z tego powodu. Powiedzial mi, ze powinnam go zrozumiec, bo mu teraz ciezko. LOL. Skad ci nasi mezowie biora takie teksty? Powiedzialam mu, ze mnie tym bardziej jest ciezko, jak on do niej co noc wychodzi i jak mysle ile mi klamal i oszukiwal.

Teraz duzo sie dowiaduje o tej kochance od krewnych i znajomych krolika i okazuje sie, ze ona bardzo emanuje swoja seksualnoscia, a dodatkowo gra biedna kobietke, ktora trzeba sie opiekowac. W tym polaczeniu moj maz oczywiscie leci jak cma do ognia. Nie patrzac na to, ze powinien raczej sobie zrobic badania, bo jest po prostu jednym w wielu. W kontrascie do tej wysoko seksualnej bogini jestem ja: zona od lat 10, wszystko znane. Maz juz nie protestuje, ze mnie kocha, a w niej jest zakochany. Ale zakochanie/amok jest tak silny, ze chce dla tego wszystko poswiecic. I dodatkowo wmawia mi, ze nasze malzenstwo nie bylo szczesliwe, przez ten kontrast dla obecnie szalejacych uczuc do kochanki chyba.

Czy myslicie, ze przez ten miesiac z kawalkiem do swiat, jesli ona fizycznie sie usunie to on dojdzie do zmyslow? Na dwoje babka wrozyla. :/ Nadal musimy mieszkac pod jednym dachem, ale planuje go kulturalnie odciac ode mnie. Co sadzicie?

Prosze Was o modlitwe, zeby moj maz znalazl siebie na nowo, poznal Boga, a ja zebym miala sile, cierpliwosc i wytrwalosc.

Kwiatkowa
Posty: 35
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Kwiatkowa » 14 lis 2019, 8:54

Kochana,
U mnie było to samo... mój mąż najpierw wyprowadził się aby „przemyśleć” sytuacje naszego małżeństwa potem wrócił na krótko żeby znowu odejść do kowalskiej.. ten amok był tak silny że nie panował nad sobą, stał się zupełnie innym człowiekiem.. a te emocje i uczucia do niej... tez mi opowiadał jak cierpi „bo tak tęsknił do niej”, niestety tak to działa w psychologii, ze jeśli narkomanowi odciąć dostęp do narkotyku to pragnie go jeszcze bardziej, tak samo jeśli ktoś coś nam odbiera to gonimy za tym i sięgamy po to mimowolnie.. tak samo jest w amoku

Po zamieszkaniu z kowalską, okazało się jednak że proza życia już nie jest taka ciekawa jak „gorący zakazany romans”... trzeba było pogodzić życie na wolności z kowalską z życiem rodzinnym, dzieckiem, kredytami itd
Powiem Ci jedno (ze swoich doświadczeń) żadna siła go nie powstrzyma w tym amoku dopóki sam sie nie otrząśnie, nie zrozumie co robi i co się z nim dzieje, dopóki sam nie sięgnie dna.. to tak jak tłumaczenie uzależnionemu że to co robi jest dla niego złe, mimo że o tym wie wpada w uzależnienie bez reszty
To samo powtarzał mi ksiądz na spotkaniach w poradni rodzinnej, mówił żebym była gotowa tez na to że może nie skończyć się na jednej kowalskiej może być ich jeszcze więcej dopóki mąż sam się nie zorientuje jakie spustoszenie robi w swoim życiu
Potrzeba tez prawdziwego wstrząsu aby taki człowiek wybudził się z amoku
Może się miotać bardzo długo pomiędzy rodzina a kowalską, a tekst że rodzina i żona go powstrzymuje przed ”prawdziwym szczesciem” to standardowy tekst zdradzaczy

Ostatnio usłyszałam, ze strasznie trudno jest kochać kogoś kogo się zna od lat, zna się każdą zmarszczkę i każdy centymetr jego ciała... i coś w tym chyba jest..
Ale do wszystkiego trzeba dojrzeć
Kochana nic nie powstrzymasz, ten romans sam musi się wypalić

Musisz skumulować w sobie jeszcze dużo, dużo siły i cierpliwości na kolejne dni, tygodnie.., dbaj o siebie, zatroszcz się o samą siebie.. to najważniejsze
Niestety trudno przewidzieć co będzie dalej, co zrobi kowalska, jakie decyzje podejmie mąż

Jeśli chodzi o same kowalskie.. to niestety to tez osoby głęboko poranione, często zdesperowane, leczące swoje potrzeby tym że zabawią się z żonatym.. szukające na siłę szczęścia
Jest taki filmik o. Adama, w którym opowiada że Ci co ranią byli kiedyś zranieni jeszcze bardziej..

Trzymaj się Kochana

Jonasz
Posty: 1100
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Co zrobic z zakochanym mezem?

Post autor: Jonasz » 14 lis 2019, 9:11

Dream pisze:
14 lis 2019, 6:48
Skad ci nasi mezowie biora takie teksty?
Z internetu raczej nie prędzej z bajek ;)
Ale myślę że dotyczy to także żon.
Ogólnie osób w amoku.
Z pijanym myśleniem.
Dream pisze:
14 lis 2019, 6:48
W tym polaczeniu moj maz oczywiscie leci jak cma do ognia.
Hm.
Mimo wszystko ciekawe co go bardziej pociągnęło.
Dream pisze:
14 lis 2019, 6:48
Czy myslicie, ze przez ten miesiac z kawalkiem do swiat, jesli ona fizycznie sie usunie to on dojdzie do zmyslow? Na dwoje babka wrozyla.
Mąż nie jest świadomy że jest jednym z wielu?
Amok to chyba działanie nierozumne.
Być może prawda że oszukało się samego siebie lub że zostało się oszukanym albo że samemu stało się oszustem i krzywdzicielem pomaga wyjść.
Tylko że do osoby w amoku trudno chyba dotrzeć z zewnątrz i wewnątrz (skoro mąż czuje że mu ciężko i nawet nie pomyśli a właściwie dlaczego, skąd taki ciężar ?) :(
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości