Pragnienie posiadania dziecka

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Ewuryca
Posty: 6
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 13 maja 2019, 12:41

Witam wszystkich. Forum polecil mi moj spowiednik abym znalazla wsparcie wsrod osob znajdujacych sie w podobnej sytuacji.
Krotko o mnie: Jestem po slubie sakramentalnym (8 lat temu) i po rozwodzie cywilnym (2 lata temu).
To ja odeszlam od mojego wspolmalzonka I zlozylam pozew o rozwod. Powodem bylo jego naduzywanie alkoholu i zdrady. Moimo ze dalej go kochalam uwazalam ze nie zasluzylam aby byc tak traktowana przez kogos. Nasza historia jest dluga i skomplikowana.
Obecnie moj maz mieszka ze swoja partnerka, planuja rodzine. On nadal ja zdradza i nadal naduzywa alkoholu ale ona chce byc z nim za wszelka cene i czesto mu mowi ze nie zostawi go tak jak ja go zostawilam. W moich krokach i planowaniu zycia nie przewidzialam jednego: ze Bog upomni sie o mnie w najmniej oczekiwanym momencie. 1,5 roku temu dstalam laski nawrocenia. Zylam wtedy w nowym zwiazku, wydawaloby sie dobrym. Z nowym partnerem mieszkalismy razem i pojawily sie rozmowy o dziecku i slubie. Nie uwazalam ze robie cos zlego, uwazalam ze zasluguje na szczescie. I wtedy w pierwszy piatek miesiaca usiadlam w kosciele, jeszcze pustym i po jednym slowie ksiedza do mnie zaczelam plakac. Plakalam nad swoja marnoscia, nad swoimi grzechami (do tej pory nie uwazalam ze grzesze), kiedy wrocilam w kolejny pierwszy piatek sytuacja sie powtorzyla, wtedy poczulam potrzebe przystapienia do sakramentu I pojedniania (pierwszy raz od wielu lat), a lzy Ducha sw mnie obmywaly. Postanowilam pojsc za tym glosem, zaczelam sie modlic, nie odeszlam od partnera ale powiedzialam mu, ze chce zyc w czystosci, coraz czestsze uczestnictwa we Mszy sw, przyjmowanie Komunii sw, rozaniec, i w ogole nieustanna praca nad moja dusza. Wtedy tez Bog pokazal mi prawde, ze moje malzentwo jest nadal wazne. Okres mojego nawrocenia trawl dlugo i czekalo mnie wiele udrek duchowych ale bylam wytrwala.
Z mezem i tak utrzymywalismy kontakt wiec zaczelam jemu wspominac o moim nawroceniu, o naszych bledach itd. I trwa to wszystko poltora roku juz. Od tego czasu modle sie za mojego meza i za nasze malzenstwo. Moj maz wielokrotnie sie ze mna kontaktowal, mowil ze jestem najwazniejsza, ale potem jest zawsze jakies ale: ze jest mu tak dobrze, ze niemoglby zostawic tamtej dziewczyny, ze rodzina tak chce. Kilka razy doszlo miedzy nami do kontaktow fizycznych, dla mnie byly one znakiem ze moze to wszystko uda sie uratowac, ale po kazdym naszym zblizeniu moj maz znika bez sladu.
I tu sa moje dwa pytania… po pierwsze czy moje zblizenia z mezem sa grzeszne, jesli jestesmy zwiazani wezlem malzenskim, ale przeciez on potem wraca do kogos innego i pewnie oklamuje ja, a i ja ukrywam przed otoczeniem ze sie spotykamy.
Po drugie, Bog pokazal mi droge prawdy i uwielbiam te droge, ale jest we mnie pragnienie posiadania dzieci i rodziny.
Czuje, ze jedynym moim wyborem to zwiazac sie z kims i zyc w grzechu, nie mogac przystepowac do Komunii sw (co zlamie mi serce), albo zyc bez dzieci i rodziny i byc samotna i nieszczesliwa. Zadna z tych drog nie wydaje mi sie byc dobra.
Czy sa tu osoby, ktore aby pozostac wierne przysiedze mlazenskiej odmowily sobie posiadania dzieci?

jacek-sychar
Posty: 5817
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: jacek-sychar » 13 maja 2019, 14:00

Witaj Ewuryca na naszym forum.

Odniosę się do Twojego pytania, czy Twoje kontakty z mężem są grzeszne.
Polecam Ci naszą broszurkę:
http://sychar.org/promocja/broszura/bro ... ar-www.pdf
Na stronie 17 masz odpowiedź na swoje pytanie.

Zapraszam do naszych ognisk. Ich lista jest tutaj:
http://sychar.org/ogniska/

A pisząc pamiętaj, że internet nie jest anonimowy. Dlatego staraj się nie podawać danych, które mogłyby Ciebie i Twoją rodzinę zidentyfikować.

Monti
Posty: 370
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Monti » 13 maja 2019, 14:36

Ewuryco, pewnym rozwiązaniem Twojego pragnienia macierzyństwa może być adopcja dziecka. Jest ona możliwa także w pojedynkę, choć nie jest to łatwe. Warto przemyśleć.

mare1966
Posty: 1136
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: mare1966 » 13 maja 2019, 19:23

W temacie " pragnienie posiadania dziecka"
faceci , wydawać by się mogło , niewiele będą mieli do powiedzenia .:)
Z ciekawości zajrzałem więc .

Autorka pisze :
"Kilka razy doszlo miedzy nami do kontaktow fizycznych, dla mnie byly one znakiem ze moze to wszystko uda sie uratowac, ale po kazdym naszym zblizeniu moj maz znika bez sladu. "

Dla mnie są znakiem , że mąż korzysta z okazji .
Ewidentnie zdradza też obecną "partnerkę" .
( nie ma znaczenia , że nie jego żoną )
Nawiasem , ich związek nie rokuje dobrze ( alkohol , zdrada , kłamstwa ) .
Ta pani też niezbyt roztropna , skoro "za wszelką cenę" ( ale może facet ma wiele zalet ) .

W kwestii dzieci .
Dzieci nie są "zwierzątkiem" abyśmy nie byli samotni .
Owszem , pieska można sobie przygarnąć ,
ale piesek nie potrzebuje rodziców .
A dziecko owszem , dodam OBOJGA .
Skazywanie dziecka z założenia na "samotną matkę"
nie jest oznaką miłości , tylko własnego egoizmu niestety
( owszem , wynikającego także z naturalnego dla kobiet instynktu macierzyńskiego ) .

Ewuryca
Posty: 6
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 13 maja 2019, 21:30

Niestety zgadzam się z wieloma punktami. Tak, mąż mnie wykorzystuje, wbrew logice zawsze daje się nabrac, Tak ich związek nie rokuje dobrze, nie wiem czym się jego dziewczyna kieruje, wiem ze nie jest złą osobą, a jej najbliższy przyjaciel to ksiądz.
Jesli chodzi o dziecko to chyba tez masz racje, napewno byłoby to zaspokojenie mojej potrzeby. W obecnej sytuacji nie myślałam o byciu samotną matką. Jestem młodą osobą i spokojnie mogłabym ułożyć sobie życie ponownie, tylko tu pojawia się ten wlasnie moj problem. Muszę wybrać... czy być wierna Bogu i mężowi z którym nie jestem a przez to zostać sama. Powiem szczerze, ze tak naprawdę już wybrałam. Chce iść z Bogiem i zdać się na to co mi przygotował, zwłaszcza ze wiem ze sama nie jestem bez winy. Chciałam po prostu posłuchać kogoś kto jest w podobnej sytuacji, tak tylko wiedzieć ze nie jestem sama :)

mare1966
Posty: 1136
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: mare1966 » 13 maja 2019, 23:02

Tak , masz rację .
Wiele osób MUSI dokonać takiego wyboru ,
bo mnóstwo małżeństw się rozpada .
Moim zdaniem zresztą tego wyboru dokonujemy ciągle na nowo .
Wiek nie ta tutaj decydującego znaczenia , choć młodszym trudniej .
Były ( są pewnie ) tutaj osoby nawet młodsze od ciebie .
Szanse są takie sobie , napiszę dyplomatycznie .

A w kwestii dzieci , to są też i inne możliwości realizacji ,
jakieś wolontariaty czy nawet stała praca w przeróżnych ośrodkach itp.

Ewuryca
Posty: 6
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 15 maja 2019, 9:18

Chciałam jeszcze poruszyć temat zachowania mojego męża w stosunku do mnie. Nie jesteśmy razem od dwóch lat. W ciągu tego okresu nasze kontakty nie ustały mimo, że nie mamy dzieci ani wspólnego majątku. On mieszka z kimś innym, a mimo to nasz kontakt telefoniczny był dosyć częsty, zwykle rozmowy ci u ciebie, jak święta. Nigdy nie zaprzestał kontaktów z moją rodziną. Często dzwonił do mnie mówiąc ze wlanie oglądał naszą płytę z wesela i jak było pięknie itd. Kiedy dochodziło między nami do spotkania nie były to chwilowe, 5 minutowe widzenia. Zazwyczaj to spędzony cały dzień razem, chodzenie za rękę, do restauracji itd. Wiem napewno, że moj mąż nie może mi wybaczyć, że to ja złożyłam pozew i nie chciałam walczyć o małżeństwo. Ja byłam wtedy inną osobą, bardzo zaślepioną dzisiejszym światem i wpływem innych osób na mnie (przede wszystkich psycholog, która była niewierząca i jasno przedstawiała ze koniecznie muszę się rozwieść). Czy myślicie, ze naprawdę nie mam tam żadnego uczucia, że jest to zwykłe korzystanie z okazji?

Angela
Posty: 378
Rejestracja: 31 maja 2017, 1:34
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Angela » 15 maja 2019, 10:32

Czy pragniesz takiego człowieka na ojca dla swoich dzieci jakim aktualnie jest Twój mąż.
Ewuryca pisze:
13 maja 2019, 12:41
Obecnie moj maz mieszka ze swoja partnerka, planuja rodzine. On nadal ja zdradza i nadal naduzywa alkoholu
Zatem nic nie zmienił w sobie.
Poszłaś za złą radą i wystąpiłaś o rozwód zamiast o separację. Czy świadomie, czy w wyniku niedoinformowania, ale miał rozwód spełnić rolę odseparowania od krzywdziciela : alkohol i zdrady. Potraktuj zatem swój stan jako separację. Separacja w przypadku jak Twój jest przez Kościół dopuszczana i zakłada powrót do siebie po odbyciu skutecznego leczenia.
Katechizm Kościoła Katolickiego: 1649 Istnieją jednak sytuacje, gdy wspólne życie małżeńskie z różnych powodów staje się praktycznie niemożliwe. W takich przypadkach Kościół dopuszcza fizyczną separację małżonków i zaprzestanie wspólnego życia. Małżonkowie w dalszym ciągu są przed Bogiem mężem i żoną oraz nie mogą zawrzeć nowego związku. W tej trudnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem, jeśli to możliwe, byłoby pojednanie/quote] Powrót możliwy, ale po wyleczeniu się męża.
Czy współżyjąc z nim w obecnej sytuacji popełniasz grzech? To moje zdanie: Ty osobiście nie, ale przyzwalasz na grzech cudzy-męża. ,,Niech nie oddala, chyba, że w przypadku cudzołóstwa''. Wynika ze słów Jezusa, że odmowa współżycia w małżeństwie jest dopuszczalna tylko jako znak protestu na grzech współmałżonka.
Mąż jest uzależniony od alkoholu ale i od kobiet, pod warunkiem, że akceptują jego grzechy. Z rozrzewnieniem wspomina chwile waszego ślubu-czas Twojej bezwarunkowej akceptacji, chce być z kochanką, która nic nie wymaga i chętnie korzysta z chwil z Tobą bez spełniania ze swojej strony zobowiązań małżeńskich.

tata999
Posty: 354
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: tata999 » 15 maja 2019, 10:51

Ewuryca, jak to jest z Twoim partenerem - rozstaliście się? W zgodzie? Zerwaliście kontakt czy utrzymujecie?

Sytuacja Twoja jak i podobne są bardzo skomplikowane. Odpowiedzi dla siebie tylko Ty sama możesz znaleźć. Nikt inny. Także warto szukać.

W Twoich wypowiedziach zwrócił moją uwagę niepokój o posiadanie potomstwa. Miałaś ("byłego") partnera, z którym już o tym rozmawialiście. Piszesz, ze mogłabyś ułożyć sobie życie ponownie (w domyśle z nowym partnerem posiadać dzieci). Przejmujesz się tym, że mąż chce mieć dziecko tylko ze swoją aktualną partnerką kiedy akurat Tobie też pasowałoby mieć dziecko. Na naukach przedmałżeńskich mówią, że to współmałżonek ma być na pierwszym miejscu - nawet przed dziećmi (choć nie na najwyższym, które jest dla Boga). Czy u Ciebie ważniejsze jest to, żeby tworzyć rodzinę z tą osobą, czy żeby w ogóle tworzyć rodzinę (być może "równie dobrą", ale inną osobą)?

mare1966
Posty: 1136
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: mare1966 » 15 maja 2019, 12:26

"Czy myślicie, ze naprawdę nie mam tam żadnego uczucia, że jest to zwykłe korzystanie z okazji?"

Na to mamy za mało danych , aby jednoznacznie powiedzieć .
Może jest i jedno i drugie .

Ogólnie , sytuacja moralnie niewyraźna .
Mąż korzysta z dobrodziejstwa posiadania " blondynki i szatynki" jednocześnie .
Powinien się w końcu określić .
Kwestia czy NAPRAWDĘ chce i w ogóle czego chce ?

----------------------------------------

"Ja byłam wtedy inną osobą, bardzo zaślepioną dzisiejszym światem i wpływem innych osób na mnie (przede wszystkich psycholog, która była niewierząca i jasno przedstawiała ze koniecznie muszę się rozwieść)."

Jakże TYPOWE .
i "Szatan mnie zwiódł" .
No , ale jednak otrzeźwiałaś JAKOŚ ?
Nawiasem - co o tym zadecydowało ?

Ewuryca
Posty: 6
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 15 maja 2019, 14:30

tata999 pisze:
15 maja 2019, 10:51
Ewuryca, jak to jest z Twoim partenerem - rozstaliście się? W zgodzie? Zerwaliście kontakt czy utrzymujecie?
Jest to dosyć skomplikowane, to znaczy po moim nawróceniu nie rozstaliśmy się ale postawiłam mu warunek życia w czystości na co on się zgodził. Trwało to rok, po roku zrozumiałam, że nadal tkwię w pokusie do grzechu wiec powiedziałam ze odchodze i wyjeżdżam z kraju (żyliśmy za granicą). Tak też zrobiłam. Dalej jednak utrzymujemy telefoniczny kontakt, on chce abym złożyła wniosek o sprawdzenie ważności mojego małżeństwa.
tata999 pisze:
15 maja 2019, 10:51
W Twoich wypowiedziach zwrócił moją uwagę niepokój o posiadanie potomstwa. Miałaś ("byłego") partnera, z którym już o tym rozmawialiście. Piszesz, ze mogłabyś ułożyć sobie życie ponownie (w domyśle z nowym partnerem posiadać dzieci). Przejmujesz się tym, że mąż chce mieć dziecko tylko ze swoją aktualną partnerką kiedy akurat Tobie też pasowałoby mieć dziecko. Na naukach przedmałżeńskich mówią, że to współmałżonek ma być na pierwszym miejscu - nawet przed dziećmi (choć nie na najwyższym, które jest dla Boga). Czy u Ciebie ważniejsze jest to, żeby tworzyć rodzinę z tą osobą, czy żeby w ogóle tworzyć rodzinę (być może "równie dobrą", ale inną osobą)?
Tu niestety wyglada tak: będąc z partnerem uważałam ze jesteśmy dobrym związkiem i jesteśmy gotowi mieć dziecko. Później dopiero zrozumiałam że tkwię w cudzołóstwie, odstąpiłam od współżycia. Teraz czuje ze jedyny moj wybór to tak jak pisałam posiadanie rodziny i życie w grzechu, czy pozostanie samą, a mam 32 lata.
Ostatnio zmieniony 15 maja 2019, 14:32 przez jacek-sychar, łącznie zmieniany 1 raz.

Ewuryca
Posty: 6
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 15 maja 2019, 14:34

i "Szatan mnie zwiódł" .
No , ale jednak otrzeźwiałaś JAKOŚ ?
Nawiasem - co o tym zadecydowało ?

Tak, niestety... nawracając się przechodziłam przez okropne dręczenia wiec wiem napewno czyja to była droga.
O nawróceniu zdecydowała tylko i wyłącznie łaska Boża, nie było tam żadnej mojej zasługi.

tata999
Posty: 354
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: tata999 » 15 maja 2019, 15:06

Stawiasz warunek, potem uznajesz go za nieaktualny, decydujesz i wyjeżdżasz. O kształcie relacji decydujesz całkowicie sama. Jesteś samodzielną, niezależną osobą.

Uprzednio zakończyłaś relację również samodzielnie. Założyłaś pozew i zakończyłaś sprawę z powodzeniem dla siebie.

Naszła Cię chęć posiadania dziecka. Jednakże spełnienia jej już nie da się zrobić samodzielnie. Adopcja nie wchodzi w grę, bo trudności, konsekwencje, utrata niezależności są kolosalne.

Zgaduję, że wybór obecnego kraju nie był przypadkowy. Dla kontekstu dorzucę fakt, że wiek 32 lata dla innych kobiet, to już często okres macierzyństwa i rzadszych romansów

Taki obraz mi się wyłania. Może Ci się przyda, podsunie jakieś przemyślenia. Uprzednio sprawdź, czy coś w nim się nie zgadza, bo tylko Ty to wiesz.

Ewuryca
Posty: 6
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 17 maja 2019, 12:00

Witam, spostrzeżenia są słuszne, dlatego tez przez jakiś czas korzystałam z terapii u psychologa. Jestem niezależna, niestety jest to poniekąd efekt życiowych partnerów których sobie wybieram (pierwszy hazardzista, potem mąż alkoholik), psycholog określiła mnie jako kobieta kochająca za bardzo, wybierająca mężczyzn których trzeba ratować. A jak już tkwię po uszy w błocie to uciekam. Ogólnie to jestem świadoma wad, tego nad czym muszę pracować, na co uważać itd.
Chciałam natomiast podzielić się moim dalszym doświadczeniem z mężem, mianowicie zadzwoniłam do niego i wylałam swoje żale to znaczy: że mnie wykorzystuje, że igra z moimi uczuciami, że chce żebym była na jego zawołanie ale to tylko działa w jedną stronę i zażądałam wyjaśnień. Powiedziałam że ma spojrzeć prawdzie w oczy i mi tę prawdę powiedzieć jakakolwiek ona nie jest. I powiedział że on nie wie czemu tak robi, że to jest silniejsze od niego. Szczerze to mimo, że nie usłyszałam nic nowego to wylanie tych emocji pomogło. Do tej pory zgrywałam twardą.

Satine
Posty: 34
Rejestracja: 15 mar 2019, 9:26
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Satine » 17 maja 2019, 18:17

Ewuryca pisze:
15 maja 2019, 14:30

Jest to dosyć skomplikowane, to znaczy po moim nawróceniu nie rozstaliśmy się ale postawiłam mu warunek życia w czystości na co on się zgodził. Trwało to rok, po roku zrozumiałam, że nadal tkwię w pokusie do grzechu wiec powiedziałam ze odchodze i wyjeżdżam z kraju (żyliśmy za granicą). Tak też zrobiłam. Dalej jednak utrzymujemy telefoniczny kontakt, on chce abym złożyła wniosek o sprawdzenie ważności mojego małżeństwa.
Poszłabym tym tropem i umówiła się na konsultację w sądzie biskupim, czy są przesłanki. I być może są po Twojej stronie. Ten partner wydaje się być osobą wartościową - uszanował Twoją chęć do życia w czystości, szuka rozwiązań, które mogłyby Ci uporządkować i wyjaśnić Twoją sytuację. Może z jakiegoś powodu Bóg postawił go na Twojej drodze.

Co do męża - on w tej chwili nie zrezygnuje ze swojego stylu życia, bo... najzwyczajniej w świecie mu się to nie opłaca. Po co to zmieniać? Ma dwie nałożnice (przepraszam za wyrażenie, ale nie mam innego słowa na określenie Waszych ról w tej chorej relacji), ma dom i kobietę, która akceptuje jego nałogi, ma odskocznię, ma przyjaciółkę, zapewne ma inne kochanki, o których nie wiesz. Ustawił się nieźle.

Powiedz "nie" i zerwij z nim kontakt (np. postaw warunki: powrót do życia w małżeństwie, zerwanie z dotychczasowym życie, terapia AA) - a zobaczysz wtedy prawdziwą twarz męża, jego intencje i jego zachowanie.

Tutaj problem tkwi najbardziej w Twoim braku szacunku do SIEBIE SAMEJ. Uwierz mi, szanująca się kobieta, nigdy nie pozwoliłaby sobie na taki układ, bo to jest zwyczajnie uwłaczające dla niej, uprzedmiotowienie. Tym gorsze, że sama się na to godzisz.

Może pomyśl, zastanów się - jak odzyskać godność dziecka Bożego? Bo nim jesteś. Bóg Cię stworzył do większych celów, niż do tego, co dzisiaj kształtuje Twoje życie.

Będę pamiętać w modlitwie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości