Procedura stwierdzania nieważności małżeństwa

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

lustro
Posty: 988
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Procedura stwierdzania nieważności małżeństwa

Post autor: lustro » 08 paź 2019, 12:09

Nie bardzo rozumiem sensownosc tej dyskusji.

Stwierdzenie nieważności sakramentu malzenstwa każdy musi rozważyć najpierw w swoim sercu sam.
Sa ludzie, którzy czują, że ich małżeństwo jest obarczone błędem, który sprawia, że sakrament nie zaistniał. Bo był "wyludzony" lub udzielony pod presją czy oszustwem... Różnie bywa.

Jeżeli ktoś w sobie nie czuje, że sakrament nie jest ważny, to staranie się o stwierdzenie nieważności jest czystą formalnościa dla świata.
Można oszukać sąd, ludzi, nawet udaje się siebie.
I tacy ludzie też zawsze się znajdą.

somnium
Posty: 49
Rejestracja: 12 lip 2019, 19:40
Płeć: Mężczyzna

Re: Procedura stwierdzania nieważności małżeństwa

Post autor: somnium » 08 paź 2019, 21:41

tata999 pisze:
08 paź 2019, 10:18
somnium pisze:
08 paź 2019, 8:58
Życie stałoby się dużo łatwiejsze,ale tylko pozornie, poniewaz mysle ze wyrzuty sumienia zeżarlyby mnie od środka.
Dlaczego miałoby stać się dużo łatwiejsze? Tylko dlatego, że stwierdzenie ktoś wygłosił? Myślę, że niewiele to może zmienić, a żeby zrobić życie łatwiejszym to w ogóle.
Chyba źle mnie zrozumiałeś - dopisałem że tylko pozornie a to zmienia sens wypowiedzi. ;)

Po poście lustro zastanowiłem się - i tak masz rację to tylko moje wywody i dywagacje (takie luźne gadki ) niewiele wnoszące do tematu.

Pustelnik
Posty: 797
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Procedura stwierdzania nieważności małżeństwa

Post autor: Pustelnik » 11 paź 2019, 20:30

lustro pisze:
08 paź 2019, 12:09
Nie bardzo rozumiem sensownosc tej dyskusji.

Stwierdzenie nieważności sakramentu malzenstwa każdy musi rozważyć najpierw w swoim sercu sam.
Sa ludzie, którzy czują, że ich małżeństwo jest obarczone błędem, który sprawia, że sakrament nie zaistniał. Bo był "wyludzony" lub udzielony pod presją czy oszustwem... Różnie bywa.

Jeżeli ktoś w sobie nie czuje, że sakrament nie jest ważny, to staranie się o stwierdzenie nieważności jest czystą formalnościa dla świata.
Można oszukać sąd, ludzi, nawet udaje się siebie.
I tacy ludzie też zawsze się znajdą.
Witaj lustro,
nie chcę się "czepiać" ale trochę mi brakuje Twojej definicji "serca" albo "czucia".

Bo ja dla przykładu raczej staram się w ważniejszych sprawach wyważać : sumienie (krytyczną ocenę własnych wielu, złożonych intencji oraz czy kogoś "w miarę obiektywnie" nie krzywdzę) oraz intuicji oraz "systemu" wartości (rzeczy "złe", "dobre" i "lepsze" albo np. "ważne" i mniej "ważne").

Ale może Twoje "serce" i "czucie" są dobrze odbieranym "argumentem", tego (do końca) nie wiem ...

Pozdrawiam !

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości