zniszczyłam swoje małżeństwo

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Aleksander
Posty: 1184
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: Aleksander » 14 cze 2019, 10:36

Triste pisze:
14 cze 2019, 8:26
[...]
Ale co najistotniejsze w tym wszystkim, ja wciąż go bardzo kocham.
Tak bardzo że pewnie gdyby stanął przede mną i poprosił o szansę odbudowy tego wszystkiego to by ją dostał, wbrew wszystkiemu i wszystkim.
Myślę, że wielu i wiele z nas mogłoby się pod tym podpisać.

Problem w tym, że często ten mąż czy żona na chwilę obecną ma dosyć... i ostatnią rzeczą jaką sobie wyobraża, to chęć "stanięcia przed kimś i proszenia o cokolwiek".
Moja recepta na szczęście: odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skupić (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

sasanka
Posty: 96
Rejestracja: 09 sie 2017, 23:08
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: sasanka » 14 cze 2019, 17:22

Triste piszę to w Twoim wątku, bo czytając Ciebie nasunęła mi się taka refleksja , że kłamstwo , w tym wypadku zatajenie prawdy , podobnie jak zdrada mają swoje konsekwencje. Nie raz nawet długotrwałe. To dobrze , ze człowiek wyciąga z tego jakąś nauczkę , ale ten drugi (oszukany), jemu dopiero jest trudno. Dziwi mnie tylko , że większość ludzi robiąc coś "złego" nie bierze pod uwagę , jakie mogą ponieść konsekwencje swego czynu.I kiedy je ponoszą czują się pokrzywdzeni.Szukają wtedy argumentów , aby poczuć się lepiej i chociaż część winy przypisać temu drugiemu. I to jest droga donikąd. Ja piszę ogólnie i wiem , że tu na forum wiele osób się oburzy , bo czasami widać takie relatywizowanie problemów.Tylko trzeba zobaczyć jak to się zazwyczaj kończy.
Wczoraj odwiedziła mnie szkolna koleżanka( mężatka) z tzw. kowalskim. Zachowywała się jakby straciła rozum , taka "szczęśliwa" jak podkreślała co chwilę.A na koniec prosiła , aby nic nie mówić jej mężowi , bo ....ona jeszcze nie wie co zrobi? Przyszła , bo chciała mnie prosić o radę !!!!!Jak zapytałam co będzie jak mąż się o tym mimo wszystko dowie , odpowiedziała , że ona w tej chwili o tym nie myśli !!! Wtedy się o tym nie myśli , bo myśli się tylko o sobie i swojej korzyści. .Jakakolwiek by ona była.I nie myśli się też o tym, drugim człowieku.

MareS
Posty: 216
Rejestracja: 05 lut 2017, 22:22
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: MareS » 15 cze 2019, 7:15

sasanka pisze:
14 cze 2019, 17:22
Wczoraj odwiedziła mnie szkolna koleżanka( mężatka) z tzw. kowalskim. Zachowywała się jakby straciła rozum , taka "szczęśliwa" jak podkreślała co chwilę.A na koniec prosiła , aby nic nie mówić jej mężowi , bo ....ona jeszcze nie wie co zrobi? Przyszła , bo chciała mnie prosić o radę !!!!!Jak zapytałam co będzie jak mąż się o tym mimo wszystko dowie , odpowiedziała , że ona w tej chwili o tym nie myśli !!! Wtedy się o tym nie myśli , bo myśli się tylko o sobie i swojej korzyści. .Jakakolwiek by ona była.I nie myśli się też o tym, drugim człowieku.
Sasanka a po co zapraszałaś koleżankę z kowalskim? Świat nie potrzebuje naszych słów ale świadectwa życia.

Triste
Posty: 62
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: Triste » 15 cze 2019, 8:43

Sasanko. Ja mojego męża nie zdradziłam. Malo tego, owszem miałam długi ale zmusiła mnie do tego sytuacja zyciowa ale ja ich nie zaciagnelam podczas naszego wspólnego życia. Ponadto nie obarczalam go nimi. Nie prosilam by je splacal.
A on zostawił to wszystko bo nie udzwignał problemu. To co byłoby w chorobie albo innej życiowej tragedii?

Triste
Posty: 62
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: Triste » 15 cze 2019, 8:47

Twoja koleżanka Sasanko robiła krzywdę mężowi można powiedzieć celowo. To bylo - to jest wymierzone w niego. Ja nie umniejszam swojej winy ale jednak moja sytuacja jest nieco inna.

sasanka
Posty: 96
Rejestracja: 09 sie 2017, 23:08
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: sasanka » 15 cze 2019, 17:15

MareS , gdzie Ty wyczytałeś , że ja zaprosiłam koleżankę z kowalskim?
A tak na marginesie, świadectwo mojego życia mogło by posłużyć za przykład , być może Tobie?

MareS
Posty: 216
Rejestracja: 05 lut 2017, 22:22
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: MareS » 15 cze 2019, 21:36

sasanka pisze:
15 cze 2019, 17:15
MareS , gdzie Ty wyczytałeś , że ja zaprosiłam koleżankę z kowalskim?
A tak na marginesie, świadectwo mojego życia mogło by posłużyć za przykład , być może Tobie?
Sorry, może zamiast pytać się koleżanki o konsekwencje gdy jej mąż się dowie o zdradzie, powinnaś jej wprost powiedzieć, żeby nie pchała się w bagno i Ciebie w to wciągała.

sasanka
Posty: 96
Rejestracja: 09 sie 2017, 23:08
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: sasanka » 16 cze 2019, 13:27

Mare S każdy ma wolną wolę i odpowiada za swoje wybory i czyny , o czym niejednokrotnie tutaj na forum pisano.
I to jej próbowałam uświadomić , pytając czy zdaje sobie sprawę z konsekwencji tego co robi.Konsekwencji w ogólnym znaczeniu.
I jej odpowiedź mnie zmroziła . Okropny EGOIZM , który przejawia się zawsze tam, gdzie pojawiają się kowalscy.
A druga część jest taka , że ona już weszła do tego bagna , a ja nigdy nie czułam takiej potrzeby.

Triste
Posty: 62
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: Triste » 16 cze 2019, 15:37

sasanka pisze:
16 cze 2019, 13:27
Mare S każdy ma wolną wolę i odpowiada za swoje wybory i czyny , o czym niejednokrotnie tutaj na forum pisano.
I to jej próbowałam uświadomić , pytając czy zdaje sobie sprawę z konsekwencji tego co robi.Konsekwencji w ogólnym znaczeniu.
I jej odpowiedź mnie zmroziła . Okropny EGOIZM , który przejawia się zawsze tam, gdzie pojawiają się kowalscy.
A druga część jest taka , że ona już weszła do tego bagna , a ja nigdy nie czułam takiej potrzeby.
Sasanko wydaje mi się że przykład Twojej koleżanki jest nieadekwatny do mojej sytuacji.
Nie zdradziłam męża. Nigdy nie chciałam go celowo skrzywdzić. To ze nie byłam w stanie wyznać mu prawdy o swoich długach.... Owszem, bylo to kłamstwem. Ale to był tez ogromny strach bo tak bardzo balam sie go stracić. Tak bardzo balam sie jego odejścia, mojego życia bez niego. Dziś muszę sie z tym zmierzyć. W pewien sposób to egoizm bo balam sie o siebie, balam sie straty. Nie potrafię tego wytłumaczyć ale wiem ze odeszlabym do kowalskiego, nie spotykałabym sie z nikim wiedząc że cierpialby przez to maz. Nigdy celowo nie chciałam uczynić mu krzywdy. Nigdy.

sasanka
Posty: 96
Rejestracja: 09 sie 2017, 23:08
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: sasanka » 16 cze 2019, 22:11

Triste napisałaś , że odeszłabyś do kowalskiego ? dobrze przeczytałam ?

Triste
Posty: 62
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: zniszczyłam swoje małżeństwo

Post autor: Triste » 17 cze 2019, 5:18

sasanka pisze:
16 cze 2019, 22:11
Triste napisałaś , że odeszłabyś do kowalskiego ? dobrze przeczytałam ?
Przepraszam zabrakło mi słowa.
Nie odeszlabym. Nigdy.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości