3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 254
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Pijawka » 04 mar 2019, 22:26

Czy moglibyście podzielić się swoimi doświadczeniami w trakcie "gorącego" spotkania oko w oko z kowalską ( lub kowalskim) waszego współmałżonka? Nie chodzi mi o wielkie analizy ale o krótkie podzielenie się jak to spotkanie wyglądało, jakie słowa padły ( A może i jakie chcieliście wypowiedzieć ale nie doszło do tego).. jak w tym czasie zachowywał się wasz współmałżonek? Gdzie i jak doszło do tego spotkania..i co zrobiliście później ze zdobytą wiedzą i doświadczeniem ( którego nikomu nie życzę, ale pewnie 99% z nas jest właśnie tutaj z podobnego powodu...)

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Szukajacy_1978 » 05 mar 2019, 5:16

Ja, kiedys zostalem wystawiony za drzwi, przez Zone...jakies 17 moze 18 lat temu, piatek....pojechałem rodziców....ale w niedzielę pomyślałem, ze chciałbym siebie pojechać ddo miasta...pochodzic...dlugi weekend, ladna pogoda...zdruzgotany...i siedzę sobie na ławce, a tu...moja Żona, pięknie ubrana, maszeruje z Kowalskim za rączkę....wiec podszedłem i zzapytałem Kowalskiego, dość głośno, "czy dobrze Ci w łóżku z moją Żoną...?" (Powiedziałem to bardziej wulgarnie) i odszedłem... stanęli jak wryci...potem słyszałem, wiele razy że on tylko na kamieniach ją podtrzymywał,bo chodnik nie rowny że jak mogłem to zrobić, że potem strasznie płakała przeze mnie....takie właśnie było...
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Pustelnik
Posty: 1577
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Pustelnik » 05 mar 2019, 8:38

Szukajacy_1978 pisze:
05 mar 2019, 5:16
podszedłem i zzapytałem Kowalskiego, dość głośno, "czy dobrze Ci w łóżku z moją Żoną...?" (Powiedziałem to bardziej wulgarnie) i odszedłem...
To w tej wersji "kulturalnej" jest ... conajmniej ... dobre :-)

P.S. Ja między innymi (bo ... dosadności/wulgaryzmów nie przytaczam, bo ... i tak moderacja ocenzuruje) zadałem pytanie : KIM JEST DLA CIEBIE MOJA ŻONA ?!?

I po czasie widzę, że dobre to było pytanie bo "otwarte", dopuszczające różne odpowiedzi.
Uzyskana odpowiedź : " przyjacielem, ale przede wszystkim - Twoją źoną".
Na pytanie : "Dlaczego dotykasz i calujesz moją źonę". Odpowiedż dłuzej "się rodziła" ... . I taką otrzymałem :-) : "Nie powinno to mieć miejsca ... Chciałem odstresować/zresetować/ ... (?) Twoją żonę". Konkretny czasownik - wypadł jednak z pamięci podepresanta ...

Ogólny komentarz / refleksja - tak trudne sytuacje mogą pokazać nam wiele prawdy o ... nas samych :
- ile w nas odwagi ...
- ile w nas przemocy / wulgaryzmu (wgrane mechanizmy, "śpiące" w podświadomości (?))
- ...
Proszę może ktoś dokonczy tę ogólną refleksję, chętnie poznsm Wasze doświadczenie i refleksję po czasie ....

wertor1
Posty: 41
Rejestracja: 24 lut 2017, 6:36
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: wertor1 » 05 mar 2019, 17:55

Ks Dziewiecki mówił ,że kochanka lub kochanek naszych małżonków niczego nam nie slubowali wiec nie powinnismy chodzic do nich i robic im wyrzuty.Coś w tym jest bo to nasi malzonkowie zlamali przysięgę i na pewno naklamali jaka to moja zona (maz)byla zla dla mnie.Ja dopiero po trzech latach gdy przypadkiem spotkałam Kowalska to powiedziałam ,czy już nie było kawalerów ,że zonatego odbiła .A ona wsiadajac do jego samochodu mówi "nikogo nie odbilam niech się Pani zastanowi co mówi.Watpie czy ona cos przemyslala.

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Szukajacy_1978 » 05 mar 2019, 18:27

wertor1 pisze:
05 mar 2019, 17:55
Ks Dziewiecki mówił ,że kochanka lub kochanek naszych małżonków niczego nam nie slubowali wiec nie powinnismy chodzic do nich i robic im wyrzuty.Coś w tym jest bo to nasi malzonkowie zlamali przysięgę i na pewno naklamali jaka to moja zona (maz)byla zla dla mnie.Ja dopiero po trzech latach gdy przypadkiem spotkałam Kowalska to powiedziałam ,czy już nie było kawalerów ,że zonatego odbiła .A ona wsiadajac do jego samochodu mówi "nikogo nie odbilam niech się Pani zastanowi co mówi.Watpie czy ona cos przemyslala.
Ja powiedZiałem to 20 lat temu, teraz tez bym powiedział. Nie wiem czy Kowalski/a jest czemus winien czy nie, ale.jakas tam.swiadomosc ma, kogo tam bierze do łóżka... poza tym jedno to co wypada, a drugie, co podpowiadaja emocje, uwierz mi dosc silne.
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 779
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: ozeasz » 06 mar 2019, 12:37

Pijawka pisze:
04 mar 2019, 22:26
Czy moglibyście podzielić się swoimi doświadczeniami w trakcie "gorącego" spotkania oko w oko z kowalską ( lub kowalskim) waszego współmałżonka? Nie chodzi mi o wielkie analizy ale o krótkie podzielenie się jak to spotkanie wyglądało, jakie słowa padły ( A może i jakie chcieliście wypowiedzieć ale nie doszło do tego).. jak w tym czasie zachowywał się wasz współmałżonek? Gdzie i jak doszło do tego spotkania..i co zrobiliście później ze zdobytą wiedzą i doświadczeniem ( którego nikomu nie życzę, ale pewnie 99% z nas jest właśnie tutaj z podobnego powodu...)
Ja spotkałem tego który miał być facetem żony na zawsze ,było to pod blokiem , zapytałem czy zdaje sobie sprawe że rozwala rodzinę i rani dzieci . On że żona mówi , że my już wg Niej nie jesteśmy małżeństwem , a oni się kochają forever :roll:
No więc padło pytanie z mojej strony , czy on myśli że dzieci będą szczęśliwe ? Czy jeśli nie będą to czy żona będzie ? A on że to miłość na zawsze ....itd. ,Ja powiedziałem że ja kocham żonę i z Niej nie zrezygnuję .
To nie słowo w słowo , to co powiedziałem ,bo to było jakieś 8,może 9 lat temu ,ale tak mu się spodobało że kiedy miał okazję rozmawiać z żoną (która notabene wychodziła z bloku ,więc zrobiło się spotkanie w trójkącie :lol: , i która była wściekła zastając całą sytuację) to Ta odzwoniła za chwilę pytając : a coś ty mu nagadał że chce się spotkać w trójkę i pogadać ,że ja to podobno całkiem spoko gość ,po czym stwierdziła -chyba zwariował ...i się wyłączyła . :lol:

Ten człowiek znalazł mnie na mesengerze po latach i tłumacząc że się nawrócił i oddał życie Jezusowi poprosił o przebaczenie ,które otrzymał wraz z obietnicą modlitwy , pisałem tu o tym kiedyś ,już nie pamiętam w jakim wątku .


To tyle ...pozdrawiam :)
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Blondi
Posty: 43
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Blondi » 06 mar 2019, 19:50

Ja w stronę kowalskiej rzuciłam kilka słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Dziś tego żałuję. Dałam się ponieść emocjom. Tak naprawdę nawalił mąż. Ksiądz mi powiedział, że ona miała prawo zakochać się w moim mężu, ale to mąż powinien był oprzeć się pokusie A tego nie zrobił. Ja na początku o wszystko obwiniałam ją. Męża uważałam za osobę, która była poddana manipulacjom kowalskiej. Tak się tłumaczył. Poza tym kochankę mojego męża bardzo irytowało mój spokój, brak reakcji na jej zaczepki. Próbowała do mnie dzwonić i pisać. Ja nic nie odpowiadałam. Myślę, że ta postawa pomogła mi stanąć na nogi i uratować resztki mojej godności. Wyzwiska to zła droga moim zdaniem.

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 254
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Pijawka » 09 mar 2019, 13:57

Czy wiedząc gdzie w tajemnicy przed Wami współmałżonek urządził się w konkubinacie z kowalską ( albo żona z kowalskim) złożylibyście im kurtuazyjną wizytę w "gnieździe rozpusty" ?? ;-)

JolantaElżbieta
Posty: 314
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: JolantaElżbieta » 09 mar 2019, 16:42

Pijawka pisze:
09 mar 2019, 13:57
Czy wiedząc gdzie w tajemnicy przed Wami współmałżonek urządził się w konkubinacie z kowalską ( albo żona z kowalskim) złożylibyście im kurtuazyjną wizytę w "gnieździe rozpusty" ?? ;-)
A po co? W gości to się chodzi do znajomych :-) Nie ma to ciekawszych zajęć? Np. klub fitness?

Lukajek
Posty: 10
Rejestracja: 13 lut 2019, 15:53
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Lukajek » 09 mar 2019, 17:00

jak jeszcze się łudziłem że mnie nie zdradza złożyłem wizytę w "gnieździe rozpusty" i krótko mówiąc spuściłem mały łomot kowalskiemu, oboje chórem twierdzili że nie ma zdrady, ale Żona została do rana u niego więc już się przestałem łudzić, po paru dniach przeprosiłem go osobiście

Lukajek
Posty: 10
Rejestracja: 13 lut 2019, 15:53
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Lukajek » 09 mar 2019, 21:02

myślałem o tym moim wpisie i że się chwale tym że spuściłem mu łomot, gdzie tu jest zło?? moja pycha że jestem silniejszy, nie wiem jak nazwać ten grzech ale wiem że jest

Mirakulum
Posty: 4048
Rejestracja: 16 sty 2017, 19:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: Mirakulum » 09 mar 2019, 21:21

Lukajek pisze:
09 mar 2019, 21:02
myślałem o tym moim wpisie i że się chwale tym że spuściłem mu łomot, gdzie tu jest zło?? moja pycha że jestem silniejszy, nie wiem jak nazwać ten grzech ale wiem że jest
ten "łomot" to przemoc

"zło dobrem zwyciężaj" mówi Pismo św.

JolantaElżbieta
Posty: 314
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: JolantaElżbieta » 09 mar 2019, 21:50

Mirakulum pisze:
09 mar 2019, 21:21
Lukajek pisze:
09 mar 2019, 21:02
myślałem o tym moim wpisie i że się chwale tym że spuściłem mu łomot, gdzie tu jest zło?? moja pycha że jestem silniejszy, nie wiem jak nazwać ten grzech ale wiem że jest
ten "łomot" to przemoc

"zło dobrem zwyciężaj" mówi Pismo św.
Łomot nie zawsze jest zły :-) Czasami może być otrzeźwieniem dla łomotanego - :-)

czas
Posty: 187
Rejestracja: 01 sty 2019, 11:00
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: czas » 10 mar 2019, 8:17

Mirakulum pisze:
09 mar 2019, 21:21
Lukajek pisze:
09 mar 2019, 21:02
myślałem o tym moim wpisie i że się chwale tym że spuściłem mu łomot, gdzie tu jest zło?? moja pycha że jestem silniejszy, nie wiem jak nazwać ten grzech ale wiem że jest
ten "łomot" to przemoc

"zło dobrem zwyciężaj" mówi Pismo św.
Nirwano większość facetów tak reaguje bo jest w nich dusza wojownika. W ten sposób bronią miru domowego, swojej rodziny.. Tak każdy, no prawie każdy facet ma. Dlatego w sytuacjach patowych są zdolni do walki, obrony. Kazdy facet to potencjalny żołnierz zależy tylko kiedy się to w nim to odezwie. A przemoc jest dopiero jak trwa długotrwałe, nekajaco i ma psychopatyczne korzenie. I owszem zło dobrem zwycięża tak to nauka Jezusa. Ale stary testament ukazuje Boga karajacego. Katolika obowiązuje stary i nowy testament, zatem mamy dwa wzory do wyboru

czas
Posty: 187
Rejestracja: 01 sty 2019, 11:00
Płeć: Mężczyzna

Re: 3 słowa do kowalskiej/ kowalskiego..

Post autor: czas » 10 mar 2019, 8:32

A tak przy okazji skoro cześć zdobyła się na odwagę pisma. Ja też gdy pojawił się potencjalny apsztyfikant serca mojej żony, wykonałem do niego telefon z tekstem że jak.. PIP... to jak lew ostanie między oczy. No cóż powiedział mi jedynie proszę sobie rozmawiać z żoną dlaczego się że mną spotyka. To fakt i nastąpiła tu refleksja że facet ma rację. Dziś z perspektywy czasu widzę to inaczej, że to było szczeniaczki, że impuls, że pobudliwe. Ze tak naprawdę nic tym człowiek nie zmieni. Bo potrzeba czasu i tego że wszystko ma pójść własnymi torami. Tak jak moja żona doszła do wniosków że tak naprawdę apsztyfikant niczym nie różni się od jej męża, że poszukiwała czegoś co miał i jej facet mąż.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości