Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Cali
Posty: 4
Rejestracja: 12 lut 2019, 12:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Cali » 12 lut 2019, 17:25

Witam wszystkich,
Ostatni miesiąc był dla mnie najgorszym w moim życiu. Jestem po ślubie 4.5 roku. Mam 3letnia córeczkę. W grudniu zaszłam poraz drugi w ciążę. Ciąża była planowana i wyczekiwana. Moj mąż cieszył się na dziecko jednakże zaczął się dziwnie zachowywać. W sylwestra byl dla mnie nie miły , nie chciał w ogóle że mną przebywać. Przeczytałam wiadomość od obcej kobiety na jego telefonie. Wyznał mi że nie chce żeby coś się dziecku stało ale on od kilku lat mnie nie kocha... Już miałam 2 romanse. Pierwszy 3 lata temu po porodzie mojej córki... Potem starał się nie zdradzać ale drugi zaczal latem... Potem w grudniu zaczal trzeci...
Po takiej informacji na następny dzień poroniłam...
A mój mąż po 3tygidniach wyprowadził się do tej nowo poznanej kobiety.. przyjeżdża do córki.... Pomaga mi... Ale zmienić się nie chce. Nie chce naprawiać małżeństwa... Oboejtne mu jest czy wezmę rozwód czy seperscje czy unieważnimy malzenstwo. Dla mnie i całej rodziny to szok bo on był.dobrym mężem i ojcem. Wszystko myśleli że on jest bardzo zakochany... Nikt się tego nie spodziewał.
Nigdy nie chciałam.zeby moja córeczka wychowywała.sie w rozbitej rodzinie ale nie mogę znieść myśli że on mieszka z kimś obcym że ktoś poznany 2miesiace temu jest ważniejszy niż rodzina... Niż 10lat bycia razem ... Niż małżeństwo i dziecko.. że tka łatwo i szybko zapakował się i wyporwadzil.
Nie wiem czy istnieje jakaś szansa unieważnienia małżeństwa.. bo jako osoba wierząc nie wyobrazam sobie rozwodu ... I życia w grzechu. Odmawiam nowennę pompejańska ... Chciałabym aby nawrócił się aby zrozumiał pokochał...

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4831
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Nirwanna » 12 lut 2019, 20:27

Cali, bardzo mi przykro, że straciłaś dziecko... To trudne doświadczenie. Pamiętaj jednak, że w tym trudnym czasie Pan Bóg jest z Tobą, a przez łaski płynące z sakramentu małżeństwa masz prawo dobijać się do Niego, aby to On dotykał serca i sumienia Twojego męża.
Czy masz wsparcie w bliskich osobach?
Czy masz może możliwość pójścia na spotkanie Ogniska sycharowskiego?
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Cali
Posty: 4
Rejestracja: 12 lut 2019, 12:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Cali » 12 lut 2019, 21:59

Niestety w moim mieście nie ma ogniska... A bardzo bym chciala iść Może poszukam gdzieś w najbliższej mi okolicy.
Mam wsparcie rodziny. Wszyscy to bardzo przeżywają.... A ja sama jestem strasznie zagubiona przez co brakuje mi czasem cierpliwości dla córeczki, która też.to bardzo przeżywa ..

SiSi
Posty: 218
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: SiSi » 13 lut 2019, 15:17

Witaj Cali,
Wiem, że masz teraz strasznie trudny czas. Wszystko się wali, jest ból i niedowierzanie. Pomyśl o tym, że nie jesteś sama. Prawie wszyscy jesteśmy tutaj właśnie dlatego, że mamy podobnie.
Jedyne co mogę Ci poradzić w tej chwili to to, żebyś nie była sama. Żebyś nie trzymała w sobie bólu. Wygadaj się bliskim, poplacz, musisz to przejść.
Nie myśl narazie o rozwodzie, nieważności małżeństwa... Daj sobie czas.
Trzymaj się.

Blondi
Posty: 35
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Blondi » 13 lut 2019, 17:54

Witaj Cali, bardzo Ci współczuję. Ja też jestem kobietą zdradzoną, matką, która poroniła pierwszą ciążę. Wiem, że jest Ci ciężko. Myślę, że te wszystkie złe rzeczy, które wydarzyły się w moim życiu po pierwsze umocniły moją wiarę a po drugie sprawiły, że zmieniłam swoje podejście do życia. Teraz mam wrażenie, że bardziej wiem czego chcę, nie przejmuję się mało istotnymi sprawami. Zawsze po złym następowało coś dobrego, tak dla równowagi. Czas leczy rany i chociaż teraz wydaje Ci się to takie banalne i nieprawdopodobne, to naprawdę tak jest. Widzisz ja długo nie mogłam sobie poradzić ze zdradą męża. W moim przypadku mąż sam się przyznał i błagał o wybaczenie. Na początku myślałam, że to koniec, nie chciałam go znać, wykrzykiwałam, że chcę rozwodu, w końcu musiał się z tym liczyć jak zaczął mnie zdradzać. Potem przyszła refleksja i postanowiłam dać mężowi drugą szansę. Teraz jest między nami dobrze. Ze swojego doświadczenia mogę Ci poradzić jedno: pogódź się że swoją sytuacją, wycisz się (mnie wycisza modlitwa). Ja swoje życie ofiarowałam Bogu. On wie co jest dla mnie najlepsze. Z Nim dam sobie radę ze wszystkim. Poza tym uśmiechaj się, nawet przez łzy. Niech mąż widzi Cię piękną, radosną i uśmiechniętą. Pamiętaj to jego strata, dla Ciebie to szansa, żeby coś ze swoim życiem zrobić. Polecam listę Zerty. Niektórzy na forum piszą, żeby ją zmodyfikować do swojej sytuacji. Ja z każdym jej punktem zgadzam się w 100%. Pozdrawiam

Cali
Posty: 4
Rejestracja: 12 lut 2019, 12:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Cali » 14 lut 2019, 20:17

Dziękuję bardzo Wam za.wsparcie. Staram się pokazywać mu że nie siedzę ciągle i nie płacze do poduszki, że żyje że pracuje i radzę sobie sama ze wszystkim ale to Jego utwierdza w tym że lepiej mi bez niego. Dzisiaj też.mielismy mała sprzeczkę bo on chce żebyśmy jeździli sobie do rodziny razem jak stare dobre małżeństwo... Nie rusza Go to jak.mnie skrzywdził, że mieszka.z obcą.kobieta, że po tylu.latach związku i małżeństwa jestem.mu obojętna i to co czuje i myślę. Chciałabym żeby mnie.prosil o wybaczenie żeby.powiedzial.chociaz, że jestem dla niego ważna... Jednakże.on nie widzi sensu naprawy małżeństwa nie widzi siebie ze mną . Mamy tylko udawać przy córce i razem ja wychowywać... Wiem, że czas leczy razy ale boje się że tego czasu będę potrzebować mnóstwo... Zaczęłam.odprawiac egzorcyzmy małżeńskie.. mówię nowennę pompejańska.. i jedynie to daje.mi siłę..

Lawendowa
Posty: 649
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Lawendowa » 14 lut 2019, 20:48

Mnie w najtrudniejszym czasie kryzysu bardzo pomagało odmawianie Koronki do Miłosierdzia Bożego, a w chwilach kiedy nawet na to sił mi brakowało słuchałam wersji śpiewanej przez Siewców Lednicy:
https://www.youtube.com/watch?v=wjekiuxtmNw
Ściągnęłam też tę wersję na telefon, zakładałam słuchawki i tylko słuchałam...
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

s zona
Posty: 2289
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: s zona » 15 lut 2019, 6:37

Cali pisze:
12 lut 2019, 21:59
Niestety w moim mieście nie ma ogniska... A bardzo bym chciala iść Może poszukam gdzieś w najbliższej mi okolicy.
Mam wsparcie rodziny. Wszyscy to bardzo przeżywają.... A ja sama jestem strasznie zagubiona przez co brakuje mi czasem cierpliwości dla córeczki, która też.to bardzo przeżywa ..
Witaj Cali ,
a dalabys rade gdzies sie wyrwac na rekolekcje .. masz z kim zostawic coreczke ,zebyscie obydwie bezstresowo spedzily we ?
Bede namolna ,bo czesto sie powtarzam ,ale mnie pierwsze rekolekcje sycharowskie postawily na nogii , nwm ,gdzie bylabym teraz gdybym 3 lata temu nie przyjechala .. Bylam wtedy tak zdolowana .. a odzyskalam swoje sily ,nabralam checi zycia ...i potem juz poszlo ...
Moze warto to rozwarzyc
Mirakulum pisze:
06 lut 2019, 17:11
Kochani w tym roku kolejny cykl tych rekolekcji
1-3 marzec w Ciechocinku

https://ciechocinekmsf.pl/zapisy-weeken ... nia-sychar

15-17 marzec
warsztaty "Od przemocy do życia w Obfitości "

Blondi
Posty: 35
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Blondi » 15 lut 2019, 19:31

Wiesz Cali po tym co napisałaś o swoim mężu to wygląda na to, że jest on niedojrzały i chyba sam nie wie czego do końca chce. Próbuje prowadzić jawnie podwójne życie? Oficjalne z Tobą i nieoficjalne z kowalską. Coś się z nim dziwnego dzieje. Pocieszające w tym jest to, że kochankę narazie nie zamierza wprowadzać do rodziny i chyba nie traktuje jej zbyt poważnie. Dobrze, że sobie radzisz, że jesteś operatywna. Życie toczy się dalej z mężem albo bez niego, masz córkę, która potrzebuje przynajmniej jednego zrównoważonego rodzica. Pozdrawiam, z Bogiem.

Angela
Posty: 312
Rejestracja: 31 maja 2017, 1:34
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Rozwód, unieważnienie małżeństwa czy czekać na powrót..

Post autor: Angela » 16 lut 2019, 10:02

Witaj Cali,
Co jeżeli te statystyki podcięłyby Ci skrzydła?
Nie lepiej przyjąć do wiadomości, że jeżeli jednak są przypadki powrotów, to jest realna nadzieja?
I lepiej zmienić cel oczekiwań. Nie czekać w napięciu na zmianę męża.
Zmieniać siebie, by kochać siebie a wtedy nie ważne z kim się zwiążesz. Nauczyć się dojrzale reagować na niedojrzałość męża. Ustalić sobie jakich granic nie pozwolisz mężowi przekroczyć dla swojego i męża dobra. Zdobywać wiedzę jak tych granic bronić. Modlić się o dobre wybory.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości