Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Kataryna
Posty: 8
Rejestracja: 27 lis 2018, 21:06
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Kataryna » 03 gru 2018, 21:07

Tylko nie ja...
Witam serdecznie wszystkich!
Jestem 20 lat po ślubie i mąż nagle odszedł, złożył wniosek( pozew) rozwodowy. Mamy 17 letnie dziecko.
Rozmowa z nim nie wchodzi w rachubę( widzi we mnie samo zło. Trochę się nie dziwię, bo rozpacz odejmuje rozum, krzyki, płacze itp.
Zaczęłam działać szukać, prosić o prowadzenie Jezusa. I dowiedziałam się, ze jestem DDA... wypadłam wszystko, co było, awantury, rzucanie się pijanego ojca na mamę. Ojciec pije teraz tylko imprezowo, mnie nie ma w domi ( uciekłam na studia i zostałam), więc problem zamieciony...Teraz oczy mi się otwierają, skąd u mnie emocjonalne rozchwianie, lęki itp. Mąż tego nie wie, bo nie mam okazji nawet powiedzieć. Zaczęłam terapię, idę do Sycharu w sobotę.
A małżeństwo niezbyt idealne, brak komunikacji, mąż jak określił terapeuta niebieski ptak( ciagle spłacałam jakieś długi, ukrywałam to przed rodziną, lubi pójść po pracy z kolegami i napić się do spodu. ) Z pracą tez jest różnie. Tu jak mi powiedział ksiądz jest moje współuzależnienie.
Nie znoszę tego upijanie się, mam wstręt do takiego picia, pewnie z dzieciństwa...
I po takim przyjściu z imprezy nad ranem, powiedziałam w brzydkich słowach, żeby się wynosił...
Jeszcze się nie wyniósł, nie ma stałej pracy..., ale pozew złożył( sprawdziłam w sądzie).
Wiem, że Bóg nie chce takiego chorego związku, stąd kryzys... Ale pokładam w Bogu nadzieję, ze pomoże nam się zmienić...
Moja rodzina jest innego zdania, dlatego zadaję sobie czasami pytanie czy walczyć?

jacek-sychar
Posty: 5724
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: jacek-sychar » 03 gru 2018, 21:24

Witaj Kataryna na naszym forum.

Na naszym forum raczej nie usłyszysz, że rozwód jest dobry, ale i nie usłyszysz, że nie należy się bronić. Bronimy się przed krzywdzicielami. Nawet, jeżeli trzeba, to sięgamy po separację.

Czy czytałaś już coś o DDA, czy coś Ci polecić?

Tak, DDA jest problemem. Ja miałem w żonie taki trójpak (DDA, DDD i DDRR). Oj, trudno się z nią żyło. Ciągle rozdygotana emocjonalnie, sama czasami chyba nie wiedziała, o co jej chodzi. A z wiekiem było coraz gorzej. Ale jak to jest, że DDA wybierają sobie na partnerów też osoby, które lubią alkohol? Czemu w takim razie ja wybrałem moja żonę, jak mój ojciec to abstynent a ja praktycznie też? :shock:

Broń się więc tak, jak uważasz za stosowne.
I cieszę się, że wybierasz się na spotkanie ogniska. Ja też w sobotę będę na spotkaniu ogniska, więc może na tym samym? ;)

Na koniec chciałem Ci przypomnieć, że internet nie jest anonimowy. Dlatego staraj się nie podawać szczegółów, które umożliwiłyby identyfikacje Ciebie i Twojej rodziny.

Pustelnik
Posty: 1693
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Pustelnik » 03 gru 2018, 22:05

Witaj Kataryna dobrze ze jesteś ...
Rozglądaj się tutaj, pewnie szybko zauważysz, ze nasze "historie", "kryzysy" są zarazem podobne jak i różne ...
Nie czuj się tu "osądzana" albo "doradzana" :-).
Idealnym rozwiązaniem byłoby aby każdy tu mówił tylko o sobie, niejako "w nawiązaniu" do Twoich dylematów/rozterek ...
Ale , zapewne już wiesz, że ten ziemski swiat nie jest idealny, a więc to forum ... też :oops: .
Jeżeli mogę coś podpowiedzieć, to może uda Ci sięna bieżąco (już od teraz) dostrzegać i rozrózniać co jest Twoim poglądem, co jest Twoją emocją, a co wyborami/decyzjami.
Ludzi w realu nie unikaj (nawet potrzebujesz ich wsparcia) , ale nie każdy będzie Cię umiał nawet empatycznie wysłuchać... a co dopiero wspomóc.
Pogody Ducha ! (Jak zechcesz to sobie wygooglaj treść modlitwy o pogodę ducha).

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 667
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: ozeasz » 03 gru 2018, 23:00

Witaj na forum , skoro się tu pojawiłaś to szukasz wyjścia z sytuacji w której jesteś .

Pewnie nie jest Ci łatwo w obecnej sytuacji ,zważając na tytuł wątku , jednak czy zastanawiałaś się co może być źródłem tej ,jak napisałaś nagłości opuszczenia Ciebie przez męża ?

20 lat to sporo czasu , trudno się nie poznać głębiej.

Napisałaś że sama nie byłaś "łatwa" ,czy wg Ciebie to skutek zachowań męża czy przyczyna Jego odejścia ?

Co spowodowało że jesteście ze sobą i gdzie jest to coś dzisiaj ?

Jeśli chcesz możesz odpowiedzieć ,jednak ważniejsze jest to byś to Ty dokonała retrospekcji i poddała to refleksji ,bez gwałtownych "ruchów" ,decyzji w tej chwili i sama odpowiedziała sobie na pytania które się rodzą w obecnej sytuacji .

Pozdrawiam serdecznie .
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

s zona
Posty: 1974
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: s zona » 04 gru 2018, 8:32

ozeasz pisze:
03 gru 2018, 23:00
Witaj na forum , skoro się tu pojawiłaś to szukasz wyjścia z sytuacji w której jesteś .

Pewnie nie jest Ci łatwo w obecnej sytuacji ,zważając na tytuł wątku , jednak czy zastanawiałaś się co może być źródłem tej ,jak napisałaś nagłości opuszczenia Ciebie przez męża ?
Kataryno ,
a moze te rozwazania O Szustaka beda Ci pomocne ?

Podejmowanie decyzji. Zasada pięciu P
https://www.youtube.com/watch?v=1nh8itIllY8
Jestem z modlitwa :)

Kataryna
Posty: 8
Rejestracja: 27 lis 2018, 21:06
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Kataryna » 04 gru 2018, 21:11

Witam ponownie🙂
Serdecznie dziękuję Wam za wsparcie!!! Myślałam o tym, co napisaliście...
Dlaczego zostaliśmy małżeństwem? Podczas rozstania mój mąż powiedział, ze nie chciał być sam... to chyba było najbardziej szczere wyznanie przez 20 lat. Czyli też musi być poraniony, skoro skrywał to tyle lat.
Kochałam go bardzo, kocham nadal...wiem, ze też mnie kochał, to się czuło.
Wiem również, że muszę wziąć się za siebie w związku z DDA( mam terapię). Jestem hustawką emocjonalną, nie wiedziałam co tak naprawdę było przyczyną. Ale człowiek sam z siebie też musi starać się panować nad sobą...Widzę jednak Boże prowadzenie, bo gdyby nie kryzys, w życiu bym tego nie dostrzegła! Kiedyś mój mąż powiedział, ze jestem taka smutna, wcześniej byłam wesoła. Ja nawet tego smutku nie dostrzegałam w sobie😉
Boję się rozprawy rozwodowej, czytam na stronie Sycharu pytania jakie zadaje sąd i jestem przerażona. Czy ja dam radę walczyć? Musi być ze mną Jezus i Maryja, bo sama polegnę...
Z mężem nie ma rozmowy, zaciął się. Przeczytałam gdzieś, by modlić sie o pokorę dla niego...
Czytam wszystko, co podrzucacie. Jeszcze raz dziękuję
Z Bogiem!

Pustelnik
Posty: 1693
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Pustelnik » 05 gru 2018, 3:53

Heyka Kataryna !
20 lat to mimo wszystko ładny staż, może warto i to docenić :-) ?
W sumie "kryzys wieku średniego" po coś jest i zapewne nie tylko po to by "zrobiło się ciężej" ?
Tu na tym forum są "pewni maniacy" pewnych książek, pewnych rozwiązań, pewnych gotowców np. jakieś "5 (?) języków" :-). Ja jednak sobie myślę, że Józef i Maryja "ogarniali" swoją rzeczywistość/swoją relację w Nazarecie i bez "tej pozycji".
Na pewno "facet" jak i "facetka" :-) lepiej funkcjonują przy otrzymywanej afirmacji/czułości jak i szacunku/podziwie. Podobno/zazwyczaj to drugie wymieniine przezemnie jest bardziej "łaknione" przez tzw. ssącą czarną dziurę u faceta.
Być może (niestety) w swoich wywodach słownych odjęłaś mężowi trochę/resztę szacunku.
Ode mnie odeszła (sobie) żona po nieco dłuższym stażu. Na pewnym spotkaniu warsztatu programu 12 Kroków (wg Wielkiej Księgi AA), które było akurat u mni w domu (bo gościnna sala "u protestantów" była zajęta) - jeden z uczestnikow zadał mi pytanie - co czuję(obecnie) do Żony.
Wziąłem to pytanie b. serio. Na ten moment z ciała (emocje) nic nie czułem. Pomyślałem jaki stan uczuciowy byłby tak jak najbardziej adekwatny i tylko jedno pojawiło mi się w glowie, co odpowiedziałem - chyba jedno - jednak jakaś tam wdzięczność za tę wieloletnią wspólną "historię"...
---
Jedno mnie zastanowiło, tym razem nic się nie odniosłaś do "alko" ...
Wg ciebie to bardziej nadużywanie alkoholu przez męża czy stan chorobowy (biblijna "niewola egipska") zwany (i dobrze opisany) alkoholizmem ?
Tu np (jedna z setki poprawnych stron int.):
Alkoholizm: objawy choroby alkoholowej - PoradnikZdrowie.pl
https://www.poradnikzdrowie.pl/psycholo ... -zxWp.html

A Ty i alkohol ?
Ja jestem Deoresantem (i kilkanascie tam jeszcze).
Nie musiałem, ale jednak :-) od ponad 4 mcy jestem abstynentem (z miłosci do siebie i do innych).

Pogody Ducha !

jacek-sychar
Posty: 5724
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: jacek-sychar » 05 gru 2018, 7:34

Pustelnik pisze:
05 gru 2018, 3:53
Tu na tym forum są "pewni maniacy" pewnych książek, pewnych rozwiązań, pewnych gotowców np. jakieś "5 (?) języków"
Bo książki Pustelnik pozwalają nam łatwiej dotrzeć do tych prawd, które kiedyś były oczywistością, a teraz zagubiły się w pędzie ku przyszłości (kariera, praca, nauka, pieniądze, ...).
Pustelnik pisze:
05 gru 2018, 3:53
Ja jestem Deoresantem (i kilkanascie tam jeszcze).
:o :shock: :?
A tak właściwie to o co chodzi?
Ja nie znam takiego słowa.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4243
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Nirwanna » 05 gru 2018, 8:17

Kataryna pisze:
03 gru 2018, 21:07
Wiem, że Bóg nie chce takiego chorego związku, stąd kryzys... Ale pokładam w Bogu nadzieję, ze pomoże nam się zmienić...
Moja rodzina jest innego zdania, dlatego zadaję sobie czasami pytanie czy walczyć?
Kataryno, i myślę, że na tym warto się skupić - czego chce dla Was Bóg. Bóg chce dla Was dobra i miłości, tylko droga do tego czasem prowadzi przez rozwalenie dotychczasowego życia. Bo przecież nie wlewa się młodego wina do starych bukłaków.
Dlatego określenie "walczyć" co do małżeństwa, lepiej zastąpić słowem "ratować", zmienia się wtedy perspektywa - ratować małżeństwo, ale walczyć z każdym złem, które to małżeństwo niszczy i wykoślawia.
Gdy poczytasz forum, również archiwalne, przeczytasz wiele razy, że masz wpływ tylko na siebie, więc warto w tym czasie kryzysu zająć się sobą, odbudowaniem siebie, zbudowaniem swojej zdrowszej i piękniejszej wersji. Warto, bo gdy Ty się zmieniasz, zmienia się cały świat wokół Ciebie. Albo co najmniej zmienia się Twoje postrzeganie świata - na bardziej Boże, czyli bardziej realne, niewykoślawione.
Przymierzałaś się może, aby zrobić coś ze swoim DDA?
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Pavel
Posty: 1779
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Pavel » 05 gru 2018, 9:05

jacek-sychar pisze:
05 gru 2018, 7:34
Pustelnik pisze:
05 gru 2018, 3:53
Tu na tym forum są "pewni maniacy" pewnych książek, pewnych rozwiązań, pewnych gotowców np. jakieś "5 (?) języków"
Bo książki Pustelnik pozwalają nam łatwiej dotrzeć do tych prawd, które kiedyś były oczywistością, a teraz zagubiły się w pędzie ku przyszłości (kariera, praca, nauka, pieniądze, ...).
Zgadzając się z Jackiem, chciałbym wyrazić osobistą dezaprobatę przeciw deprecjonowaniu/bagatelizowaniu dorobku literackiego mądrych i doświadczonych autorów których polecamy na forum, bo tak odebrałem twój post Pustelniku. Proszę daj znać, jeśli się mój odbiór był niezgodny z Twoimi intencjami.

Czy czytałeś Pustelniku wspomniane przez siebie „5 języków miłości”?
Mam bowiem w oparciu o to co napisałeś wrażenie, że nie, bowiem to nie jest gotowiec (tak jak i pozostałe polecane i przeze mnie osobiście przeczytane książki z naszej listy).
Lektury i konferencje które albo mi podsunięto, albo je na forum „wynalazłem” pozwoliły mi po prostu nabyć wiedzę o otaczającym mnie świecie (a której wcześniej mi nie wyłożono): o mnie jako mężczyźnie, o kobietach, o relacjach, komunikacji, małżeństwie.
Wszystko to, później jeszcze 12 kroków (wciąż w trakcie) służy samodoskonaleniu i lepszemu Poznaniu siebie, świata i bożego pomysłu na nasze życie.
Program 12 kroków o ile niesamowicie przeze mnie ceniony nie jest jedynym sposobem na wartościową pracę nad sobą.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

Kataryna
Posty: 8
Rejestracja: 27 lis 2018, 21:06
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Kataryna » 05 gru 2018, 9:21

Hej Chłopaki, Pustelnik i jacek-sychar😉
Każdy z Was ma rację!
Dowaliłam mężowi i zabrałam mu resztki godności i szacunku, to fakt. Zrobiłam to po jego przyjściu do domu prawie na czworakach( po imprezie). Mam taki problem z alko, ze nie trawię ludzi upijających się (pewnie po traumie z dzieciństwa). Ja lubię wybić lampkę wina, ale nienawidzę picia do spodu.
Nie wiem, czy mąż ma chorobę alkoholową, ale jak mówił lubi pić. Lubi pić po knajpach, wśród znajomych, którzy, jak uważa go podziwiają za dokonania w pracy, bo o tym tam min. Opowiada. Byłam na niejednym takim spotkaniu to wiem. Nigdy nie chciał wyjść wspólnie do kina czy teatru, tylko zawsze do knajpy.
Jest niedojrzały, nie widzi problemu, ze zostawia niezamknięte sprawy z płaceniem różnych należności. Zamykałam zawsze za niego ja...bo wstyd przed rodziną.
Szkoda mi dziecka, nie ma dla niej czasu, praca, praca, jak jest w domu, to zmęczony. A to córka, ja wiem, jak to jest w domu z ojcem, bez ojca...
Muszę siebie posklejać, nie mogę się doczekać spotkania w sobotę w Sycharze...
I fajnie, ze jest ta wspólnota internetowa, miło w końcu rozmawiać z kimś, kto rozumie. Polecam Was w modlitwie i również pogody ducha 😄

Jonasz
Posty: 891
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Jonasz » 05 gru 2018, 9:28

Pavel pisze:
05 gru 2018, 9:05
Program 12 kroków o ile niesamowicie przeze mnie ceniony nie jest jedynym sposobem na wartościową pracę nad sobą.
Pavle mnie czytanie takich rzeczy niesamowicie pomaga w 12 krokach. Bo o wiele lepiej rozumiem wpisy Współkrokowiczek i moje błędy jako męża.
Po latach mam wrażenie, że próbowałem wdrożyć czytaną literaturę ze swojej strony ale robiłem to nieumiejętnie a żona przede mną być może nawet i "uciekała".
Wiedza jak działa kobieta, o relacjach to podstawa.
Jest różnica między podprowadzaniem żony a majstrowaniem przy żonie.
Absolutnie drugiego nie polecam :lol:

Pustelniku skoro jesteś zdrowy po 12 krokach to może ten element warto uzupełnić
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

s zona
Posty: 1974
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: s zona » 05 gru 2018, 10:37

Kataryna pisze:
04 gru 2018, 21:11

Wiem również, że muszę wziąć się za siebie w związku z DDA( mam terapię). Jestem hustawką emocjonalną, nie wiedziałam co tak naprawdę było przyczyną. Ale człowiek sam z siebie też musi starać się panować nad sobą...Widzę jednak Boże prowadzenie, bo gdyby nie kryzys, w życiu bym tego nie dostrzegła!
Nie wiem ,czy znasz ....
Moc w słabości się doskonali - o. Augustyn Pelanowski
https://www.youtube.com/watch?v=6y411V-J3tE
i specjalnie dla Ciebie w 9:50 i dalej.... oraz w 18:40

Pamietam , jak trudno bylo mi kiedys ..ale przylgniecie do Boga pomoglo :D

ps odnosnie dyskusji o 5 jezykach .. w tych dniach dostalam od kolezanki z Sycharu min ksiazke Garego Chapmana http://www.tolle.pl/pozycja/oblicza-bozej-milosci - " O tym ,jak odczuwac i odzwierciedlac Boza milosc " z akcentem na relacje z Bogiem oraz perelke "Antydepresant "
http://www.niedziela.pl/artykul/5185//A ... y%E2%80%9D
„Antydepresanty”, czyli pudełko jak na leki antydepresyjne, w którym znajduje się różaniec, obrazek Jezusa Miłosiernego wraz z modlitwą zawierzenia Jezusowi Miłosiernemu oraz ulotka, która wyjaśnia jak "lek" stosować,..."

...." W sklepie z dewocjonaliami Anioł w Bydgoszczy każdy katolik może kupić najróżniejsze pamiątki związane z religijnymi obrzędami. Jednak najciekawszym towarem, jaki oferuje sklep jest lek na depresję. Jak podał portal strefabiznesu.pl w typowym opakowaniu, z ulotką i nawet szczegółową instrukcją stosowania znajduje się różaniec. Oto fragmentu treści ulotki leku na depresję: "Zaleca się stosować je raz dziennie w ramach profilaktyki, a w nagłych przypadkach tyle razy, ile potrzeba. Wyklucza się możliwość przedawkowania. W dolegliwościach wyjątkowo trudnych proponuje się postawę klęczącą z wyciągniętymi i wyprostowanymi w bok rękami lub postawę leżenia krzyżem - twarzą do ziemi. W okresie ciąży i karmienia piersią warto stosować lek na głos, by od poczęcia przyzwyczaić dziecko do codziennego używania. W trakcie prowadzenia pojazdów zalecane jest korzystanie z pomocy pasażera, katolickich rozgłośni lub zapisów audio czy mp3, dostępnych w dobrych sklepach katolickich.". Dodatkowo na opakowaniu zamiast daty ważności widnieje napis "Nie znacie dnia ani godziny"...."

Goraco polecam , podobnie ,jak NP https://pompejanska.rosemaria.pl/jak-od ... mpejanska/
Westchne w modlitwie :)

Kataryna
Posty: 8
Rejestracja: 27 lis 2018, 21:06
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Kataryna » 05 gru 2018, 13:01

S zono!
Bardzo Ci dziękuję za przypomnienie o antydepresantach🙂 bez modlitwy bym nie ujechała w tym kryzysie, Pompejańska u mnie już druga, Jezu Ty się tym zajmij, bo ja nic nie mogę też!

Jonasz
Posty: 891
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wszyscy dookoła chcą rozwodu

Post autor: Jonasz » 05 gru 2018, 13:24

Pomodlę się za Twojego męża.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości