Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Uczciwa zona
Posty: 27
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Uczciwa zona » 01 lut 2019, 12:13

Ukasz pisze:
27 sty 2019, 14:50
Widzę w Twoich postach osobę dzielną, prawą i dotkliwie skrzywdzoną przez męża.
Ukasz ma tu pełną rację. Myślę, że jest w Tobie dużo autokrytyki - co również jest mega pozytywem.

Twoim obowiązkiem jest dbanie o swoje i dzieci bezpieczeństwo. Podjęłaś wiele prób, zawiesiłaś sprawę u komornika, jednak powinnaś (według mnie) postawić pewną granicę. W Ewangelii wg Św. Mateusza 21, 12-13 (Jezus w świątyni) mamy przykład, gdzie sam Jezus powiedział dość! Dojrzała miłość powinna być twarda. Kocham cię, chcę twojego powrotu, chcę odbudowy małżeństwa, ale nie pozwolę na krzywdę dzieci i jakiekolwiek groźby!
Zgadzam się z tymi słowami w 100 procentach.
Ostatnio zmieniony 01 lut 2019, 12:19 przez jacek-sychar, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiono cytowanie

Mika
Posty: 106
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 01 lut 2019, 13:09

Uczciwa żona ...
Chętnie bym z nim pojechała chociaż by na 1 dzień ale on się nie zgodzi mieszka od 7 miesięcy sam rodzice jego mieszkają 120km od nas ale mają kasę i kupują mu stracone dzieciństwo. On nie potrafi się im sprzeciwić chciałabym pobyć z nim.
Ale wiem jak bedzie proponowalam kino to było ze nie kasy. Ale do rodziców na wyjazdy ma.
Zapytam go zobaczymy.

Ukasz
Posty: 967
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Ukasz » 02 lut 2019, 10:17

Czytając Twoje wpisy mam wrażenie, że Twój mąć nie potrafi zadać sobie pytania o jego miejsce. Komu jest teraz potrzebny. Swoim rodzicom czy swojej żonie i dzieciom. Nie wiem, czy Ty mu to pytanie zadawałaś. Raczej go teraz nie przekonasz, że z Tobą będzie mu lepiej, bo jest do Ciebie negatywnie nastawiony. Spojrzenie z innej strony ma chyba większe szanse. Pokazanie mu, jak jest ważny. A raczej sprowokowanie go pytaniem, żeby on sam sobie to uświadomił. Potem potwierdzenie tego. I podkreślenie, że najważniejsze nie są jego pieniądze, lecz jego osoba. Jego czas, jego obecność.
Pewnie i tego już próbowałaś, ale podsuwając Ci taki pomysł chyba Wam nie zaszkodzę.

Mika
Posty: 106
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 02 lut 2019, 12:11

Ukasz....
Masz rację próbowałam pokazywałam ze jest potrzebny i dzieciom tylko problem w tym że teraz to już chyba zależy tylko mi i malej. Starsze dzieci twierdzą że on ma nas gdzieś to oni nie będą się mu do kłaniaĆ.
Może mają rację tylko że przez to wszystko widzę że on jest tak daleko ze chyba już za daleko od nas.

Mika
Posty: 106
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 03 lut 2019, 22:46

Witajcie ....
Potrzebuje dziś Waszej porady jak sądzicie sobie z tz. Dołem.
Dziś mnie dopadł.
Mój mąż chyba kogoś ma.
Prubowałam z mężem się dogadać tak jak mi pisała uczciwa żona na forum może wspólny weekend I co znowu nie odtrąca mnie cały czas obwinia o całe zło świata.
Modlę się do Boga i zamierzam mu wszystko ale idzie to w odwrotnym kierunku.
Powiedzcie może jest tu ktoś kto upierał się z mamy synkiem.
Kocham męża i boli to okropnie co on robi.
Może poradzicie co dalej....

Smutek
Posty: 274
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Smutek » 04 lut 2019, 19:58

Mika Kochana, no ja poślubiłam synka mamusi, który teraz do niej wrócił i ma tam swój pokoik, dostaje obiadki pod nos i wszyscy tam skaczą koło niego...
Szczerze, to nic nie zrobisz, póki dla niego ważniejsza jest mamusia. Mam o tyle "łatwiej" (w życiu nie sądziłam, że tak kiedyś napiszę), że nie mamy dzieci i nie muszę patrzeć na ich cierpienie.
To są emocjonalne, ubezwłasnowolnione przez własne matki kaleki - przepraszam, że tak ostro. Wcześniej tego wszystkiego nie widziałam, ale zaczynam dostrzegać mechanizmy i ich źródła, które powodują takie a nie inne zachowania. Ja też kocham męża, chociaż teraz już chyba tylko swoim rozumem, decyzją, i jest mi go strasznie szkoda i żal. Myśli, że odzyska wolność i będzie dzięki temu szczęśliwy i spokojny, że będzie używał życia i nie będzie problemów. Naiwne, dziecinne i niedojrzałe podejście. Staraj się tego nie rozbijać na atomy, bo oszalejesz, ja się prawie sama na własne życzenie do tego doprowadziłam. Jednak Bóg mnie nie zostawił i ciągłe jest przy mnie, widzę to na codzień. I chociaż po ludzku boję się, bo mała jest moja wiara, to ufam, że bez względu na finał, wynik rozprawy, która mnie czeka, będzie dobrze. Przecież On mnie kocha i nie chce mojej krzywdy.
Ufaj Kochana.

mare1966
Posty: 1029
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: mare1966 » 04 lut 2019, 21:39

Smutek pisze:
04 lut 2019, 19:58

To są emocjonalne, ubezwłasnowolnione przez własne matki kaleki - przepraszam, że tak ostro.

Kobieta kobiecie wilkiem .
"Troskliwe" mamusie czynią to przyszłym synowym .
A z synów robią kaleki , tak jest niestety .

s zona
Posty: 2289
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: s zona » 04 lut 2019, 22:16

mare1966 pisze:
04 lut 2019, 21:39
Smutek pisze:
04 lut 2019, 19:58

To są emocjonalne, ubezwłasnowolnione przez własne matki kaleki - przepraszam, że tak ostro.

Kobieta kobiecie wilkiem .
"Troskliwe" mamusie czynią to przyszłym synowym .
A z synów robią kaleki , tak jest niestety .
Albo jeszcze taki paradoks ..
Synowa skarzy sie na mamisynka a robi to samo z wlasnym dzieckiem :shock:
W tym wypadku wyjatkowo nie pisze o sobie .. tesciowa cenie mimo uplywu lat a synowie dorosli maja odciete pepowiny ponad 30 lat temu ;)
Na ten moment synowe sa zadowolone :D

Mika
Posty: 106
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 05 lut 2019, 11:51

Smutku masz rację....
Oni się obudzą jak mamusi już nie będzie ale to chyba za późno.
Ja też mam synów jednych już dorosłych.
Ale chyba matka musi wiedzieć kiedy odpuścić.
Nie mogła bym wtrącać się w osobiste sprawy mojego syna i jego dziewczyny czy kiedyś żony.


A mój małżonek warjuje.
Przestałam od kilku mu odpisywać na smsy i nie odbieram telefonów.
Powiedziałam że mam już dość skoro mnie nie chcę to ok ma takie prawo.
Ale już dość nie będę odbierał telefonów i smsów.
I znowu problem.
Wypisuje i dzwoni a ja nic.

Ukasz
Posty: 967
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Ukasz » 05 lut 2019, 23:30

Czy on na pewno wie, dlaczego przestałaś odbierać telefony i SMS? I co miałby zrobić, żeby odnowić kontakt?
Dlaczego nie odbierasz SMSów - rozumiem, że nie chcesz odpowiadać, ale jak miałby przekazać Ci coś ważnego?
Czy postępujesz konsekwentnie, w sposób spójny?

Mika
Posty: 106
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 06 lut 2019, 15:00

Ukasz Witaj
Pytasz czy mój mąż wie dlaczego nie odbieram.
Tak wie bo mi napisałam że nie będę odpisywać na jego smsy w których mnie tylko obraża oraz nie będę odbierać telefonów z obelgami.
Wiesz jak by miał coś ważnego do przekazania to by to zrobił.
Wczoraj był u córki i przepraszał za swoje zachowanie i za głupoty które pisał.
Więc chyba coś dotarło jeśli przeprosiny były szczere.
Teraz usłyszałam że jestem nadal jego żona i wielkie przytulił mnie.
Powiedziałam mi że wiem że jestem jego żona a on moim mężem a miejsce me za jest przy rodzinę....

Ukasz
Posty: 967
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Ukasz » 07 lut 2019, 23:21

To mamy trochę podobnie. Ja też ostatnio dwa razy, po ponad roku przerwy, mogłem przytulić żonę. I u mnie też na razie nic z tego nie wynika. Tyle, że mnie żona za nic nie przeprasza... Ciekaw jestem, co też Bóg dla nas przygotował. Co by nie było - z góry dziękuję.

Mika
Posty: 106
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 11 lut 2019, 0:01

Witajcie .....
Masz rację Ukasz ja też nie wiem jak mam odbierać zachowanie męża.
Przyjeżdża całuje mnie przytula bierze za rękę robi zdjęcia ze mną i z córką.
Trochę to dziwne ....
Może ma to uśpić moją czujność.
Nie wiem sama, chcę ze mną porozmawiać
Zobaczymy co ma do powiedzenia.
Niczego sobie nie chcę wyobrażać zobaczymy co Bóg da.

Smutek
Posty: 274
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Smutek » 11 lut 2019, 23:11

Zdjęcia? A to ciekawe...
Nie chcę snuć teorii spiskowych, ale czasami tak bardzo chcemy wierzyć, że przestajemy być czujni i mierząc swoją miarą zachowanie drugiego, niechcący dajemy się nabrać...
Trzymaj się Kochana i bądź czujna.

Ukasz
Posty: 967
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Ukasz » 11 lut 2019, 23:21

Czujna i otwarta. Ufna i wymagająca.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość