Brak porozumienia

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Melodia
Posty: 1
Rejestracja: 09 sie 2018, 21:21
Płeć: Kobieta

Brak porozumienia

Post autor: Melodia » 10 sie 2018, 12:06

Witam.

Czytam to forum od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz postanowiłam się zalogować i napisać.

Z mężem pobraliśmy się po 3 latach znajomości. W młodości żyliśmy daleko od Kościoła, lubiliśmy imprezować, mieszkaliśmy razem przed ślubem. W pewnym momencie (przed ślubem) doszliśmy do wniosku, że nie da się tak dłużej żyć. Zerwaliśmy z różnymi nałogami a później nawróciliśmy się. Po ślubie szybko zaszłam w ciążę i urodziłam chciane i planowane przez nas dziecko. Mąż utrzymuje naszą rodzinę, ja zajmuję się domem. Mogłoby się wydawać, że wszystko się ułożyło, ale im dłużej ze sobą jesteśmy, tym trudniej nam ze sobą żyć. 

Czytaliśmy "Pięć języków miłości". Moim są tylko i wyłącznie drobne przysługi. Językiem męża również są drobne przysługi, ale zaraz za nimi były wyrażenia afirmatywne i dotyk. Pomimo, że posiadamy wiedzę na ten temat, nie potrafimy wprowadzić jej w życie.

Moim zdaniem największym problemem jest niewłaściwa komunikacja. Staram się zawsze mówić do męża wprost, nie lubię owijać w bawełnę.  Nie wymagam też, żeby czegokolwiek się domyślał. Mimo wszystko moje prośby często są przez niego ignorowane, co rodzi we mnie frustrację. Z kolei on chciałby żebym wszystkiego się domyślała (że jest głodny, że coś chciał zabrać a ja mu o tym nie przypomniałam itp.).

Mąż potwierdził kiedyś, że jest Piotrusiem Panem. Ucieka od odpowiedzialności, zwala winę na innych. Ostatnio powiedział, że nakrzyczał na swoich rodziców przeze mnie. Że nie przepracował tyle ile chciał, bo ze mną rozmawiał (dosłownie kilka minut), a nie dlatego, że wstał 2 godziny później. Powiedział, że będzie nieodpowiedzialny, bo jest niewyspany. I mogłoby się wydawać, że tak jest w istocie, przecież ciężko pracuje (czego nie neguję), tylko że niestety kiedy może iść spać, to tego nie robi, bo wybiera komputer (bynajmniej nie do pracy). Następnego dnia znowu nie wstaje rano (przez co zawala robotę), a jeśli tak się zdarzy, to znowu jest niewyspany (czyli nie można na niego liczyć).

A ja wysiadam już przy takim zachowaniu. Chcę się od niego odwiesić i przestać być od niego zależna. Kiedy próbowałam zająć się sobą (czyli nie prosić go o nic, radzić sobie sama) to podszedł do mnie i powiedział, że przeprasza jeśli jakieś jego słowo mnie zraniło. Jak zwykle warunkował swoje przeprosiny i nie wiedział nawet za co przeprasza. Nie przyjęłam takich przeprosin, na co on zaczął mnie oskarżać a następnie poszedł obrażony. Następnego dnia, kiedy nie chciałam jego dotyku (kiedy się przytulimy to on uważa, że wszystko już jest dobrze i nie mamy o czym rozmawiać), zaczął mnie obrażać i narzekać, że przecież ślubowałam mu miłość. Po czym uklęknął do modlitwy. 

Wiem, że trochę długo i nieskładnie napisałam, ale głowa mi już od tego wszystkiego pęka. W takim młynie żyjemy już 2 lata. Jest jeszcze wiele rzeczy, które między nami się wydarzyły (m.in. jego kłamstwa), ale wiadomo, że nie da się od razu wszystkiego napisać. 
Teraz planuję całkowite odwieszenie, żeby uchronić siebie od tego bajzlu.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

jacek-sychar
Posty: 4741
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Brak porozumienia

Post autor: jacek-sychar » 10 sie 2018, 12:16

Witaj Melodia na naszym forum.

No jest trochę szarpania się w Waszym małżeństwie.
Może przydałaby się jakaś terapia?
Nie napisałaś, ile lat jesteście po ślubie. Trudno to odnieść do tych 2 lat kryzysu.

A jak wyglądały Wasze rodziny pierwotne? Może tam są kłopoty w komunikacji między Wami.

Oczywiście zapraszam o naszych ognisk. Ich lista jest tutaj:
http://sychar.org/ogniska/
Teraz są wakacje, więc niektóre ogniska mogą mieć zawieszone spotkania. Sprawdź dokładnie przed wybraniem się.
Mamy też wakacje z Sycharem. Są jeszcze wolne miejsca na ostatnim z naszych turnusów:
viewtopic.php?f=73&t=910
Gdybyś chciała, to możesz napisać do mnie na priva.

Na koniec chciałem Ci przypomnieć, że internet nie jest anonimowy. Dlatego pisząc nie podawaj szczegółów, które umożliwiłyby identyfikację Ciebie i Twojej rodziny.

Czarek
Posty: 1211
Rejestracja: 30 sty 2017, 8:33
Płeć: Mężczyzna

Re: Brak porozumienia

Post autor: Czarek » 10 sie 2018, 12:27

Witaj Melodia,
Melodia pisze:
10 sie 2018, 12:06
Staram się zawsze mówić do męża wprost, nie lubię owijać w bawełnę.
Czy Twój dar mówienia wprost serwujesz mężowi z miłością?
Melodia pisze:
10 sie 2018, 12:06
Mimo wszystko moje prośby często są przez niego ignorowane, co rodzi we mnie frustrację.
Czy wyrażając swoją prośbę dajesz sobie przestrzeń do usłyszenia i przyjęcia odmowy?

Zauważyłem, że dużo napisałaś o mężu. Co sprawiło, że postanowiłaś zostać jego żoną?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Zmeczona i 4 gości