Co oznacza postawa miłości?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

jacek-sychar
Posty: 4162
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: jacek-sychar » 14 cze 2018, 18:52

Karo

Ponawiam swoje wrażenie:
viewtopic.php?f=18&p=66126#p66126

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 102
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: karo17 » 14 cze 2018, 19:38

Jacku a może (nie chcę tu wychodzić z pycha) potrafię jakoś zrozumieć jakie potrzeby może mieć kobieta (żona) i wyjść temu naprzeciw. Co daje same korzyści. Zamiast patrzeć na żonę jak na ufoludka któremu nie wiadomo o co chodzi. Po co sobie utrudniać życie?

jacek-sychar
Posty: 4162
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: jacek-sychar » 14 cze 2018, 19:46

Wiesz Karo

Ja jestem już starszy pan. Z bajek wyrosłem jakieś ... pół wieku temu.
Ja też nie traktowałem żony jako ufoludka.
Wiem tylko, że sposób myślenia mężczyzn i kobiet jest całkiem inny. I im dłużej poznaję kobiety, tym bardziej nie mogę się nadziwić, jak kobiety inaczej od nas, mężczyzn funkcjonują. Zresztą to chyba działa również i w drugą stronę.
Dlatego jesteś dla mnie zagadką. Jak nie lubię hazardu czy gier losowych, to postawiłbym duże pieniądze, że nie jesteś tym, za kogo się podajesz. :?
Tak jak piszesz i rozumujesz, to nie spotkałem jeszcze innego mężczyzny.
Dla mnie jesteś kobietą, która ... i tutaj moja zdolność poznawania się kończy, gdyż wkraczamy na grunt logiki kobiecej.
Mam kilka typów, ale nie będę na forum ogólnym ich podawał.

Kate81
Posty: 39
Rejestracja: 06 sty 2018, 9:40
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Kobieta

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: Kate81 » 14 cze 2018, 19:55

Jacku, jest jeszcze coś takiego w psychologii, jak płeć mózgu ;) Można być w 100% mężczyzną i mieć mózg w 100% kobiecy - znam takie przypadki. Moim skromnym zdaniem męskości im to nie odbiera :)

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 360
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: ozeasz » 14 cze 2018, 22:27

Mnie też zastanawia czemu przykładowa postawa męża u Karo jest tak mocno spolaryzowana ,albo mąż to leń ,potwór czy inne dziwo ,albo w 100% nadaje na poziomie kobiety inne opcje nie wchodzą w grę .

I z męskiego punktu widzenia brakuje mi tu potrzeb męża w stosunku do żony werbalizowanych przez Karo ? Czy to nie z obawy przed straceniem punktów płci pięknej ?
Kate81 pisze:Jacku, jest jeszcze coś takiego w psychologii, jak płeć mózgu Można być w 100% mężczyzną i mieć mózg w 100% kobiecy - znam takie przypadki. Moim skromnym zdaniem męskości im to nie odbiera
Czy tacy mężczyźni nie identyfikują sie w tym świecie z byciem transwestytą ,kobietą uwięzioną w ciele mężczyzny ?
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Pavel
Posty: 1315
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: Pavel » 15 cze 2018, 0:19

kate81 pisze: Można być w 100% mężczyzną i mieć mózg w 100% kobiecy - znam takie przypadki.
Ja nie znam, aczkolwiek moja logika mówi mi, że skoro mężczyzna ma w 100% kobiecy mózg, to nie może być w 100% mężczyzną.
Chyba, że chodzi o budowę fizyczną tylko.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

lena50
Posty: 274
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: lena50 » 15 cze 2018, 1:06

To że mąż zje, pójdzie na Mszę, czasem odbierze dziecko to w moim przekonaniu nie za duża aktywność...
Też sie z tym zgadzam i troche dziwi mnie to całe oburzenie.
Obojętne mi czy pisze to facet ,czy kobieta,bo pisze prawdę.
Przeczytałam również odnośnik do innego tematu.....i też się zgadzam.

Karo nic złego ,ani takiego nowego nie napisał,wielokrotnie o tym mowa na forum była.
Karo tylko to przypomniał.
Podobne treści czytałam w katolickich i psychologicznych poradnikach.
Wiec w czym problem panowie?

Jeśli chodziłoby o nieuczciwość,podszywanie,to również przeciwna jestem,ale jeśli chodzi o treść ,akurat w tym temacie to nie mam nic przeciw.
Ale to ja.

Sama na początku nie najlepiej odebrałam posty Karo,uznałam ,że mało wie o kryzysie i co ludzie wówczas przeżywają.
Czasem jego rady były(bywają) jak kulą w płot,pozbawione zrozumienia i empatii.
Czasem mogły w moim mniemaniu pogorszyć sytuację.
Czasem moim zdaniem się mu jeszcze zdarza,(bywa zadziorny i niegrzeczny....według mnie),ale jeśli chodzi o "soprasię" bo o niej mowa,mam podobne zdanie.
Nie raz już chciałam się odnieść,ale dziewczyna tak wiele tematów założyła,ze trudno to do kupy zebrać.
lena50....dawniej lena

jacek-sychar
Posty: 4162
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: jacek-sychar » 15 cze 2018, 7:38

lena50 pisze:
15 cze 2018, 1:06
Karo nic złego ,ani takiego nowego nie napisał,wielokrotnie o tym mowa na forum była.
Karo tylko to przypomniał.
Podobne treści czytałam w katolickich i psychologicznych poradnikach.
Wiec w czym problem panowie?
Bardzo cenimy sobie na naszym forum świadectwo osobiste. O to mi chodziło.

Kate81
Posty: 39
Rejestracja: 06 sty 2018, 9:40
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Kobieta

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: Kate81 » 15 cze 2018, 8:13

ozeasz pisze:
14 cze 2018, 22:27
Kate81 pisze:Jacku, jest jeszcze coś takiego w psychologii, jak płeć mózgu Można być w 100% mężczyzną i mieć mózg w 100% kobiecy - znam takie przypadki. Moim skromnym zdaniem męskości im to nie odbiera
Czy tacy mężczyźni nie identyfikują sie w tym świecie z byciem transwestytą ,kobietą uwięzioną w ciele mężczyzny ?
Ozeaszu....nie. Chodzi tylko i wyłącznie o sposób postrzegania świata, o emocjonalność.
Popularne jest przecież takie pojęcie jak "chłopczyca". Dziewczyna twarda, która przesiaduje na drzewach, lubi przewodzić itd., ale jednocześnie czuje się w 100% kobietą. Moja przyjaciółka jest własnie taka: przywódczyni, jej mąż raczej ma głębszą emocjonalność niż ona, jest delikatniejszy. Są normalną rodziną z dwójką dzieci. Żadne z nich nie jest transwestytą ani homoseksualistą ;) Tak samo mój brat, jest wrażliwy i delikatny, ma emocjonalny sposób postrzegania świata, jego żona również, ale zdecydowanie mniej - ona jest "szefem" w rodzinie. Ale w życiu byś nie powiedział po którymkolwiek z nich, że są trans ;)
Pavel pisze:
15 cze 2018, 0:19
kate81 pisze: Można być w 100% mężczyzną i mieć mózg w 100% kobiecy - znam takie przypadki.
Ja nie znam, aczkolwiek moja logika mówi mi, że skoro mężczyzna ma w 100% kobiecy mózg, to nie może być w 100% mężczyzną.
Chyba, że chodzi o budowę fizyczną tylko.
Może dlatego, że nie jesteś psychologiem :) Można mieć kobiecy mózg i być w 100% mężczyzną, bo określenie psychologiczne "kobiecy mózg" jest poniekąd uproszczeniem, chodzi o sposób postrzegania świata. Podsyłam Ci przykładowy test na płeć mózgu, z katolickiego portalu Adonai.pl, żeby nie było, że rozsyłam laickie źródła ;)
http://adonai.pl/relaks/psychotesty/?id=1

Aleksander
Posty: 798
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: Aleksander » 15 cze 2018, 9:42

karo17 pisze:
14 cze 2018, 18:46
To że mąż zje, pójdzie na Mszę, czasem odbierze dziecko to w moim przekonaniu nie za duża aktywność...
Karo - wygląda na to... że dla Ciebie, to mąż po rozwieszeniu prania i po wyprasowaniu ciuchów, umyciu okien i podłóg, powinien ulepić pierogów dla całej rodziny... a następnie czekać z różą w zębach na tę swoją wybrankę...

... tylko czy aby na pewno to jest ideał mężczyzny i takiego potrzebują kobiety? ;)

krople rosy
Posty: 700
Rejestracja: 06 sty 2018, 12:40
Płeć: Kobieta

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: krople rosy » 15 cze 2018, 10:10

Aleksander pisze:
15 cze 2018, 9:42
Karo - wygląda na to... że dla Ciebie, to mąż po rozwieszeniu prania i po wyprasowaniu ciuchów, umyciu okien i podłóg, powinien ulepić pierogów dla całej rodziny... a następnie czekać z różą w zębach na tę swoją wybrankę...

... tylko czy aby na pewno to jest ideał mężczyzny i takiego potrzebują kobiety? ;)
Mój na pewno nie. Po pierwsze nie czułabym się przy takim mężu który mnie we wszystkim wyręcza kobietą a po drugie miałabym poczucie, że próbuje zapunktować i zasłużyć na moją miłość. A przecież nie o to chodzi w relacji.
Wystarczy by mąż /mężczyzna był otwarty na mnie i moje prośby i bym wiedziała, że mogę na niego liczyć w razie potrzeby.

Kate81
Posty: 39
Rejestracja: 06 sty 2018, 9:40
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Kobieta

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: Kate81 » 15 cze 2018, 10:52

krople rosy pisze:
15 cze 2018, 10:10
Po pierwsze nie czułabym się przy takim mężu który mnie we wszystkim wyręcza kobietą a po drugie miałabym poczucie, że próbuje zapunktować i zasłużyć na moją miłość. A przecież nie o to chodzi w relacji.
Wystarczy by mąż /mężczyzna był otwarty na mnie i moje prośby i bym wiedziała, że mogę na niego liczyć w razie potrzeby.
Krople rosy, czy w takim razie kobieta która idzie do pracy też próbuje zapunktować i zasłużyć na miłość? Bo tutaj podałaś, jakoby spełnianie przez mężczyznę "kobiecych" obowiązków miało temu służyć. No to jeśli kobieta spełnia "męskie" obowiązki to działa tak samo. Czy nie zrozumiałam Cię?

Po drugie, czemu piszesz że to jest wyręczanie? W sensie, domowe obowiązki to tylko kobiece obowiązki?

Mi się wydawało że to są wspólne obowiązki. Ale to zależy jaki jest model w rodzinie, czy obie pracują zawodowo i tak dalej :)

krople rosy
Posty: 700
Rejestracja: 06 sty 2018, 12:40
Płeć: Kobieta

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: krople rosy » 15 cze 2018, 11:21

Kate81 pisze:
15 cze 2018, 10:52
Po drugie, czemu piszesz że to jest wyręczanie? W sensie, domowe obowiązki to tylko kobiece obowiązki?

Mi się wydawało że to są wspólne obowiązki. Ale to zależy jaki jest model w rodzinie, czy obie pracują zawodowo i tak dalej :)
krople rosy pisze:
15 cze 2018, 10:10
Wystarczy by mąż /mężczyzna był otwarty na mnie i moje prośby i bym wiedziała, że mogę na niego liczyć w razie potrzeby.
No pewnie, że obowiązki są wspólne i dobrze gdyby były w porozumieniu i zgodzie przyjęte. Jednak ja lubię mieć swoją przestrzeń działania gdzie odnajduję się jako kobieta i równocześnie szanuję przestrzeń w której dobrze czuje się mój mąż. Nie narzucam się ze swoją pomocą i nie lubię gdy mężczyzna narzuca się ze swoją. Dlatego napisałam, że wystarczy mi otwartość: czyli, gdy uznam, ze sobie z czymś nie radzę , nie mam problemu poprosić o pomoc. Podobnie ma mój mąż: przykładem tu może być układanie paneli podłogowych z moją pomocą która była mężowi potrzebna.
Gdyby jednak mąż chciał codziennie gotować, prać,prasować, czesać dziewczyny...i nie wiem co tam jeszcze...to zastanawiałabym się do czego jestem potrzebna skoro wszystko chciałby zrobić sam? Po drugie taką nadgorliwością w obowiązkach przyczyniłby się do mojego lenistwa .
Takie jest moje postrzeganie sprawy. Pisałam o sobie.

No i znam kobiety które wcale nie doceniają mężczyzn które są na każde skinienie ich palca. Dochodzi do sytuacji, że mężczyzna by sobie zaskarbić miłość, docenienie, pochwały i wierność żony gotów jest spełniać wszystkie jej zachcianki (włącznie z wymianą mebli co rok, dodatkową pracą po godzinach) podczas gdy ona nie potrafi odpowiedzieć tym samym tylko utwierdza się w przekonaniu, że jej się to wszystko należy, bo skoro mąż kocha.....
......no i bywa, że może się chcieć wymiotować tymi ,,dobrodusznymi'' uczynkami ......bo robi się za słodko.

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 102
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: karo17 » 15 cze 2018, 12:32

Jacku
W tym co piszesz jest wiele sprzeczności.
Piszesz że sposób myślenia kobiety i mężczyzny jest inny. Racja
A jednocześnie polecane są książki o językach miłości. Czyli źle jak mąż nie zna języka żony i jednocześnie źle gdy go zna. Nie widzisz tu sprzeczności? To niestety czyni Cię niewiarygodnym w tym co piszesz.
Nie potrzebnie szukasz jakichś spiskow. Mi to wygląda na leczenie swoich kompleksów na czyichś plecach.
Słowo się rzeklo. Gdzie mam podać numer konta Jacku?
Zupełnie nie wiem po co te personalne wycieczki. Wiesz do kogo takie dawno robiono? Do Jezusa. Jak faryzeusze nie mieli już żadnych argumentów mówili: on jest samarytaninem (czyt. kimś gorszym od nas, z nim nie będziemy dyskutować). Odbicie tego widzę teraz na forum. To świadczy tylko o autorze.
Napiszę wprost: Boli Cię Jacku że mam szczęśliwą rodzinę? Że potrafię zrozumieć żonę i jej potrzeby a ona moje. Odpowiedz.
Jeśli Ty lub ktokolwiek inny tak nie ma to sam sobie na to zapracowal. Takie są fakty. Przypomina się słynny pokój z garbatymi u których wyprostowany budził tylko złość i agresję. Aż nazbyt jest to teraz widoczne.

Ozeasz
Zaspokajającpotrzeby żony dostaję w zamian dużo więcej. Z dużą nawiązką. To o czym piszesz świadczy, że nie masz pojęcia o kobietach.

Pavel, ozeasz, Jacek może podzielcie się swoimi mi świadectwami jak u Was reakcja wygląda z żonami?
Ja umiem zaspokoić potrzeby żony i w zamian dostaję dużo dużo więcej. Wsparcie, rewelacyjne posiłki, seks kilka razy w tygodniu zawsze gdy mamy na to ochotę. Żona uśmiechnięta i zadowolona. Popatrzcie teraz przez chwilę na swoje małżeństwa. Może znacie lepsze recepty na małżeństwo? Chętnie wszyscy przeczytamy.

Aleksandrze
Każdy może mieć swoją wizję małżeństwa. Możesz nie widzieć potrzeb żony. Możesz nie dawać kwiatków żonie. Zawsze może to zrobić kowalski. A później jest płacz na forum że żona sobie poszła. Bardzo męska postawa. Co się sieje to się zbiera.

KropleRosy
Jesteśmy trochę z innych światów. Dlatego raczej się nie dogadamy. Ja prowadzę firmę żona pracuje zawodowo wychowujemy dziecko. Wszystko udaje nam się dobrze połączyć. Czy Ty widziałaś inny świat poza dziećmi i mężem? Skąd Twoja niechęć do kobiet które się rozwijają zawodowo? Czy nie wychodzą tu kompleksy?

bosa
Posty: 292
Rejestracja: 29 sty 2017, 22:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Co oznacza postawa miłości?

Post autor: bosa » 15 cze 2018, 16:48

Aleksander pisze:
15 cze 2018, 9:42
karo17 pisze:
14 cze 2018, 18:46
To że mąż zje, pójdzie na Mszę, czasem odbierze dziecko to w moim przekonaniu nie za duża aktywność...
Karo - wygląda na to... że dla Ciebie, to mąż po rozwieszeniu prania i po wyprasowaniu ciuchów, umyciu okien i podłóg, powinien ulepić pierogów dla całej rodziny... a następnie czekać z różą w zębach na tę swoją wybrankę...

... tylko czy aby na pewno to jest ideał mężczyzny i takiego potrzebują kobiety? ;)
oj tak, oj tak 8-) .
Kocham Cię Panie, i jedyna łaska o jaką Cię proszę ,to kochać Cię wiecznie.. św.Jan Maria Vianney

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości