małzeństwo nad przepaścią

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

burza
Posty: 260
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 14 sie 2019, 7:36

Jak znaleźć ta kamerę w domu, naprawdę nie wiem jak. Czuję się jak jakimś BIG Brother i to śmieszne dla mnie nie jest. Co robić? Boże dopomoz..

marylka
Posty: 842
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: marylka » 14 sie 2019, 8:42

Burzo. Ja udałabym sie do sklepu detektywistycznego i powiedziala o swoich obawach. Sa specjalne urzadzenia ktore wychwytuja fale, jakie te kamery wytwarzaja. Możesz też zaprosic do domu żeby sami to sprawdzili.
Nie wiem ile to kosztuje wiec dopytaj.

A może to Twoje subiektywne odczucie?
Kamerki czesto sa pochowane w zasuwanych zabawkach i wygladaja jak pen-drivy lub dlugopisy lub po prostu gdzies przyklejone. Trudno je znaleźc

Pamiętaj żebys nie prowadzila rozmow telefonicznych w domu lub miejscach gdzie możesz byc podsluchiwana bo maż to zobaczy
O ile Cie podglada oczywiscie.

Pavel
Posty: 2151
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Pavel » 14 sie 2019, 15:28

Wg mnie zaś najlepiej funkcjonować tak, aby jakiekolwiek szpiegowanie było stratą czasu i pieniędzy.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

burza
Posty: 260
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 14 sie 2019, 17:18

Dziękuję wam kochani, mniej więcej wiem jak to wygląda. Niestety mąż zawsze był bystry w tego typu gadżetach. Chyba zacznę funkcjonalności normalnie i trochę źle robiłam, bo rozmawiała przez tel w domu. Teraz muszę wychodzić na podworko przed swój dom. Dzięki za bardzo cenne uwagi wszystkie są bardzo ważne.

burza
Posty: 260
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 14 sie 2019, 22:57

Dziś smsa dostałam byłam oczywiście w pracy, że zabiera córkę i jedzie na Śląsk. Wczoraj pytał się jakie mam plany z córką i napisałam, że spędzam z córką czas. Wcale nie respektuje co do niego piszę. Robi mi to po złości, boję się że zostawi ja tam a sam przyjedzie. Już rok temu tak zrobił. Ja w domu a on wywozi do dziadków z którymi ma sporadyczne kontakt. A w poniedziałek jedziemy we dwie nad morze,on jeszcze tego nie wie. Cały czas bije się z myślami czy mówić mu to skoro on tak postępuje. Robi co chce bo taki ma kaprys. A kiedy dzwoniłam do niego dziś bo jest z nim córka , wcale nie odbiera bo tak nie dzwonie już od roku do niego. Zachowuje się jak małe rozkapryszone dziecko to wina matki, kiedy stracił pracę to matka dawała mu na nasz kredyt, zamiast wziąć się do roboty ja wtedy byłam ciąży i zylismy z mojej pensji. Bo on jest młodszym synem teściowej i wszystko mu trzeba podać na tacy i tak zostało do dziś. A dziecko to taka karta przetargowa jego wie, że ja się martwię i robi to specjalnie, żeby mnie dobić. Myślałam, że ma on jakąś godność ale to tylko złudzenia. Codzień coś się dzieje złego, to naprawdę chore. Wczoraj nie zareagowała na jego sms informującego mnie o jego wyjeździe kilkudniowy, przemilczalam to bo to jego wybór. Ale jeśli chodzi o córkę to nie będę stać i się przyglądać. Miałam mu ograniczyć prawa okazuje się, że to koszta dla mnie więc zaniechalam.

burza
Posty: 260
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 15 sie 2019, 12:09

Napisałam rano post ale coś się zadziałało nie pojawił się. Mąż sms poinformował mnie wczoraj byłam w pracy, że jedzie córka z nim na Śląsk o powrót dziś. Choć pytał się dzień wcześniej czy mam plany z córką potwierdzilam, że tak on zrobił po swojemu. Dzwoniłam wczoraj nie odbierał i napisałam aby ją dzisiaj przywiózł.Mojej reakcji nie było żadnej po jego sms 2dni temu, że nie będzie go 26-30sierpnia,no to wie, że jeśli chodzi o córkę to reakcja będzie i o to mu chodziło. Boję się że może mi jej do domu nie przywieźć w tamtym roku tak było wrócił sam. Ja z córką mam jechać nad morze w poniedziałek on tego nie wie. Jest nieodpowiedzialny nie wiem czy mu mówić. Dziś byłam w kościele i u spowiedzi aby odegnac to zło z domu. Jeśli jej nie przywiezie dzisiaj, zmuszona będę jutro jechać na Śląsk choć wcale nie chce, po córkę a nie byłam tam już 4lat. Więc, miło tam nie będzie bo teście dopinguja synowi w układaniu sobie nowego zycia a ja jestem dla nich tym złą(żona na papierze tak teściowa powiedziała choć ślub w kościele byl😊) 15lat temu.

Pavel
Posty: 2151
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Pavel » 15 sie 2019, 12:35

Pojawił się, z poślizgiem. Moderatorzy mają niestety sporo prywatnych obowiązków ;)
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

Angela
Posty: 439
Rejestracja: 31 maja 2017, 1:34
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Angela » 16 sie 2019, 7:07

Burzo, a dlaczego Ty postępujesz tak samo jak mąż?
burza pisze:
15 sie 2019, 12:09
Ja z córką mam jechać nad morze w poniedziałek on tego nie wie.

burza
Posty: 260
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 16 sie 2019, 8:41

Przywiózł córkę bardzo późno o 24:00 .To nie tak, że nie chce powiedzieć, to z obawy, że ktoś będzie w naszym domu. Wiem, że nie mam wpływu co się dzieje w domu, pod moją nieobecność. Dzialka jest zadrzewiona wkoło domu, nic nie widać z ulicy kto tam jest. Kiedy przyjeżdżam i przekraczam próg domu, zaczynam od zmian pościeli w sypialniach. Zobaczcie, sam wyjeżdża na 5 dni ,to nie delegacja z pracy jest kucharzem. To przemawia na jego niekorzyść, przecież jest mężem. Paszport zniknął z domu 1,5miesiaca temu. Wiem, że mam się nie zajmować nim ale to jakieś fakty.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Pavel, Zdradzona i 21 gości