Zdrada emocjonalna

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Krzysztof 1970
Posty: 7
Rejestracja: 01 lip 2026, 11:49
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Zdrada emocjonalna

Post autor: Krzysztof 1970 »

Witam, jestem tu po raz pierwszy, jestem w małżeństwie od ponad 31 lat , wcześniej nasze małżeństwo było sielankowe, po 13 latach doczekaliśmy się narodzin córki.
Po kilku latach z uwagi na głęboki kryzys emocjonalny zawodowy, problemy z opornym kierownikiem a nawet takim bym powiedział mobbingowy pojawił się problem alkoholowy.
żona odczuwała z mojej strony irytację która z forum pracy zdarzało mi się przenosić do domu. Minęło kilka lat, zauważając mój problem żona kilka krotnie sugerowała mi terapię. W końcu się zgodziłem, najpierw były indywidualne później zapytany o zgodę poszliśmy na terapię dla par. Już po terapiach indywidualnych problem procentów stał się nieaktualny, poszlem na dietę dbam o siebie.
W okresie tego kryzysu żona znalazła kontakt z dawnym że tak powiem znajomym, bardziej to kolega szwagierki (siostry żony) .
Obcokrajowiec, aktualnie mieszkający w Niemczech. Od kilku miesięcy zauważyłem że czego wcześniej nigdy nie było że spędzała dość sporo czasu na telefonie. Okazało się że na komunikatorze whothap piszą do siebie, nigdy tego nie robiłem, któregoś dnia gdy poszła się kompać zajrzałem do telefonu, gość przesyłał jej płomienne nagranie zwierzenia że ją kocha że jest piękna i w ogóle, nie mogłem przeczytać wszystkich wiadomości bo skrupulatnie je wykasowała.
Przyszedł moment że zapytałem ja kto to jest wtedy się dowiedziałem że to jest ten znajomy a kolega szwagierki.
Zaczęła się tłumaczyć że potrzebowała czyjejś emocjonalnej bliskości.
Kilka później wiadomości mi pokazała że to takie niewinne wymiana zapytań, przesłanie zdjęć, życzeń.
Pokazała pewnie to żebym nie drążył tematu.
Żona co później mi pokazała, zrobiła sobie kilka zdjęć i na bank przesłała je temu gościowi. Od szwagierki wiem że jest to dziwny człowiek, który nie założył rodziny w Polsce, ma chyba syna z jakąś kobietą a teraz wyjechał do Niemiec.
Obecnie mam wspaniałe relację z żoną, rozmawiamy, bliskość fizyczna no super
Po szczerej rozmowie żona zdecydowała, tak mi zakomunikowała że kończy tą relację i blokuję go na whothap.
Gdy jakiś czas temu zapytałem o tą relację powiedziała iż niczego złego nie robi, gdy tylko się z nim skontaktuje jest jakaś taka trochę obca.
Gdy bardziej nacisnąłem by zakończyła tą relację bo czuję się nie komfortowo wybuchła na mnie że ograniczam jej prywatność.
Bardzo mocno ją kocham i boję się dalej manifestować swoje niezadowolenie bo boję się ja stracić.
Nie wiem jaka głęboka jest to relacja, nawet zapytałem ja czy jest to tak bardzo istotne że skłonna by poświęcić nas.
Awatar użytkownika
Niepozorny
Posty: 3286
Rejestracja: 24 maja 2019, 23:50
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Niepozorny »

Witaj Krzysztofie 1970 na forum!

Zapraszam Cię do zapoznania się ze stroną - http://sychar.org/pomoc/. Znajdziesz tam materiały i informacje na temat kryzysu małżeńskiego, konferencje z rekolekcji wspólnotowych, również świadectwa małżonków sakramentalnych po przejściu kryzysu małżeńskiego, opierających się na sile i współpracy z Bogiem. Zachęcam również do zapoznania się z naszą forumową listą polecanych książek.
Moim zdaniem mogą Cię zainteresować:
Gary Chapman, 5 języków miłości
James C. Dobson, Miłość potrzebuje stanowczości

Zarejestrowałeś się na forum katolickim, dlatego dopytam - czy jesteście małżeństwem sakramentalnym?

Pamiętaj proszę, aby nie podawać zbyt szczegółowych informacji o sobie i Twojej rodzinie. Wbrew pozorom internet nie jest przestrzenią całkiem anonimową.
Z braku rodzi się lepsze!
Krzysztof 1970
Posty: 7
Rejestracja: 01 lip 2026, 11:49
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Krzysztof 1970 »

Gdzie mogę otrzymać jakąś poradę co w takiej sytuacji mam zrobić
ulaa.now
Posty: 29
Rejestracja: 30 cze 2026, 16:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: ulaa.now »

Mój mąż miał taką "luźniejszą" relację z koleżanką z pracy i prawdę mówiąc rozumiem co czujesz, że nie chcesz naciskać. Ja różnie reagowałam, w końcu powiedziałam, że ma to być zakończone, łącznie z blokadą na fb. Niby fizycznej ponoć nie było, ale przyznał, że to ta młodsza zresztą koleżanka "chyba leciała na niego". Do dziś mu nie wybaczyłam, dlatego, że de facto ciągle wypiera to, wypiera moje zranienie i twierdzi, że przecież do niczego nie doszło, a że tam jakieś wiadomości i nagle zrobiło się ich więcej, to nic prawda? Ja chciałabym poradzić sobie z moim rozczarowaniem. Dla mnie to było bardzo dużo i za dużo, w wiadomościach nie było widać żeby mąż ją komplementował, raczej ona była tą stroną inicjująca, jednak on nie wstrzymał tego w odpowiednim momencie- były wspólne imprezy, aluzyjki, wchodził w to. Także rozumiem Cię, to boli tak samo jak zdrada fizyczna. Gdyby wydarzyło się to dzisiaj, moja reakcja byłaby dużo bardziej stanowcza, a granica postawiona dużo wcześniej, tylko że ja nie dopuszczałam nawet myśli, że mógłby... i zawiodłam się.

Ja też polecam Ci tę książkę o językach miłości, naprawdę może pomóc dotrzeć do drugiej osoby, bo zmienisz zachowanie "mówiąc jej językiem". Spróbuj zdobyć wiedzę, większa świadomość buduje siłę, to już wiem po sobie.
Awatar użytkownika
Niepozorny
Posty: 3286
Rejestracja: 24 maja 2019, 23:50
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Niepozorny »

Krzysztof 1970 pisze: 02 lip 2026, 12:12 Gdzie mogę otrzymać jakąś poradę co w takiej sytuacji mam zrobić
Na forum nie udzielamy rad, ale dzielimy się swoim doświadczeniem. Ty sam podejmiesz decyzje, co Twoim zdaniem możesz zastosować w swojej sytuacji, a co nie.

Moja żona kiedyś nawiązała jakąś internetową znajomość. Poza pisaniem na facebooku, były jeszcze rozmowy telefoniczne. Wszystko w ukryciu przede mną. Faceta miała zapisanego w telefonie pod żeńskim imieniem. Gdy wszystko wyszło na jaw, zarządałem całkowitego zerwania znajomości. Żona próbowała mnie przekonać, że to przyjaciel, który niby miał jej pomagać w naszym małżeństwie (facet był rozwodnikiem). Kontaktu nie zerwała, choć twierdziła, że to zrobiła. Po prostu przenieśli się na inny komunikator internetowy. Potrafiłem to wykryć na laptopie, z którego korzystała, więc z kimś załatwiła zabezpiecznie komputera dodatkowym hasłem, które tylko ona znała. Czułem się przez nią oszukiwany, więc zdecydowałem, że nie pojadę z nią na święta do jej rodziny. Spędziłem je z jednym z naszych dzieci i moim rodzicami. Drugie dziecko zabrała żona i pojechała do swoich rodziców.

Pamiętam jeszcze, że wysyłałem żonie linki do artykułów dotyczących zdrady emocjonalnej, ale pewnie nawet ich nie czytała. Jej zdaniem nie robiła niczego złego. Obecnie wiem, że takie przekonywanie nie ma większego sensu.

Jakimś cudem żona zapomniała tego dodatkowego hasła do komputera, co być może wpłynęło na to, że rzeczywiście zerwała kontakt z tamtym facetem. Nie kontrolowałem tego później. Nasza relacja się odbudowywała przez pewien czas... ale kilka miesięcy później żona poszła na studia zaoczne. Nie dało się połączyć pracy, studiowania i życia rodzinnego. Ja nie miałem wsparcia w żonie, żona nie miała wsparcia we mnie. Zakładam, że w tamtym czasie oboje nie mieliśmy sił, a rosnące zmęczenie powodowało coraz więcej konfliktów między nami. Żona wtedy znalazła rozwiązanie - kolega z pracy, który akurat miał swoje problemy małżeńskie, więc świetnie się rozumieli. Gdy ich bliska znajomość wyszła na jaw, to oboje postanowili zostawić swoje rodziny i założyć nową.
Z braku rodzi się lepsze!
Krzysztof 1970
Posty: 7
Rejestracja: 01 lip 2026, 11:49
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Krzysztof 1970 »

Mnie to dręczy, mówi i okazuje że mnie kocha, ale ten klient nie mieszka w Polsce, nie wiem czy uciekł z stąd, to obcokrajowiec, dawny znajomy szwagierki ( siostry żony) oni zerwali z nim znajomość, powiedzmy stał się niezgodny ich znajomości.
kopernikus
Posty: 19
Rejestracja: 14 kwie 2026, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: kopernikus »

Witaj.
Odpowiedzi typu że ograniczasz jej prywatność to typowy mechanizm obronny w takiej sytuacji. Nie chce wziąć odpowiedzialności za swoje czyny, więc próbuje przerzucić winę na ciebie. Powie że ograniczasz jej prywatność, bo to łatwiejsze niż powiedzenie "masz rację, zraniłam cię, kończę to". Z własnego doświadczenia wiem, że prośby aby przestała nie zadziałają, jeśli poczuła z nim bliskość emocjonalną. A im bardziej będziesz naciskał, tym bardziej się do niego zbliży. Przechodziłem dokładnie to samo. Doznałem manipulacji i gaslightingu - przesadzasz, wydaje ci się, jesteś chorobliwie zazdrosny, to nic takiego, to tylko kolega. Podczas gdy jednocześnie bez przerwy skupiała swoją uwagę na nim a nie na mnie i relacja się pogłębiała. Do tego stopnia umniejszała moim emocjom, że przestałem sam sobie ufać i naprawdę zacząłem się zastanawiać czy może to ze mną jest coś nie tak. Dopiero psychoterapia i męska grupa wsparcia otworzyła mi oczy, że nic sobie nie wymyślam.
Na początku też mówiłem że czuję się niekomfortowo, potem że czuję się oszukany. Gdy zacząłem mówić że czuję się zdradzony, stosowała gaslighting (przesadzasz, wkręcasz se, to nie tak itp). Prośby, rozmowy, bycie delikatnym, czułym, poświęcanie jej uwagi itp działania z mojej strony nie działały. Ja zacząłem ratować związek i o niego dbać, a nie ona. Zrobiłem dokładnie odwrotnie niż powinienem. Wiedziała że nie odejdę, skoro dalej się staram, więc czuła że wolno jej kontynuować tamtą relację, bo nie poniesie konsekwencji. Ja w którymś momencie postawiłem ultimatum - wybieraj jego + rozwód albo mnie + terapię. Wybrała to drugie. Dopiero twarde stanowcze ultimatum dało jej do zrozumienia że nie żartuję.

W moim przypadku nazwanie sprawy po imieniu, że to co robiła to zdrada emocjonalna, i to takie twarde i stanowcze, dopiero zaczęła zmieniać swoje podejście. Niezależnie od tego co było wcześniej i co nawaliłem, odpowiadam tylko za swoje czyny i decyzje (bo jak każdy nie jestem bez grzechu) i wiedziałem jak to naprawić i robiłem to co do mnie należało. Ale jej zdrada to jej odpowiedzialność. Uważam, że po takim zranieniu, naprawianie małżeństwa było jej zadaniem, a nie moim. To zdradzający musi naprawić swoje krzywdy. Za moimi słowami na początku nie szły żadne konsekwencje, czyli tylko mówiłem, a nic nie zrobiłem, więc ona się dalej czuła bezpiecznie. Kilka razy obiecywała "ograniczyć" kontakt z kowalskim, a tak naprawdę tylko bardziej go pogłębiała i coraz lepiej się z tym kryła. Dopiero jak postawiłem sprawę twardo i zdecydowanie, to w połączeniu z deklaracjami o odejściu dało jejdo myślenia, że traktowałem to serio.

Jeśli żona cię kocha (a mocno w to wierzę!), to zrozumie swoje zachowanie i zechce je naprawić. Istotny jest dialog, ale też jasne stawianie swoich granic i pokazanie że nie zgadzamy się na łamanie tych granic. Oczywiście nie zapomnij o modlitwie, pokucie i komunii
Krzysztof 1970
Posty: 7
Rejestracja: 01 lip 2026, 11:49
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Krzysztof 1970 »

Kilka razy przekazałem jej linki, wyjaśnienia co to jest zdrada emocjonalna, nie wiem jak dalej reagować, w jednej z rozmów wspomniała bym nie ograniczał jej przestrzeni
kopernikus
Posty: 19
Rejestracja: 14 kwie 2026, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: kopernikus »

Miałem dokładnie to samo. Wysyłałem jej linki do podcastów psychologów i innych materiałów o zdradzie emocjonalnej, albo przyjaźni damsko-meskiej (genialna wypowiedź śp księdza Pawlukiewicza) i wydaje mi się że nigdy żadnego nawet nie otworzyła. Odpowiadała za to że męczy ją już ten temat i nie chce tego wałkować. Unikała rozmowy, wyjaśnień, konfrontacji.
I też usłyszałem że ją ograniczam. To jest wg mnie jakaś bzdura. Odpowiedzialność za czyny i chęć naprawy wymaga pełnej transparentności i ograniczenia kontaktów z trzecią osoba. Inaczej się nie da. Dopóki moja żona nie przyznała się że jej znajomość zaszła za daleko, nie było żadnej poprawy w tej sytuacji
Krzysztof 1970
Posty: 7
Rejestracja: 01 lip 2026, 11:49
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Krzysztof 1970 »

Ona unika tematu cały czas pisze z tym gościem, widzę że wysyła mu zdjęcia zarówno swoje ( bo robi sobie zdjęcia w nowych sukienkach, że niby dla mnie) nawet jak byliśmy w Grecji, też pilnowała by był internet, pewnie by mieć kontakt z nim. Ten gość to dawny znajomy szwagierki siostry żony, oni zerwali znajomość, okazał się niezgodny. Mam w przypływie złości zapytać czy to jest ktoś dla kogo by poświęciła nas, nie wiem co mam zrobić
Krzysztof 1970
Posty: 7
Rejestracja: 01 lip 2026, 11:49
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Krzysztof 1970 »

Nie jestem do końca pewien ale teraz kontakty te stara się jeszcze bardziej ukrywać przede mną, wiem że są. Fizycznie wróciliśmy do siebie, rozmawiamy ze sobą ale temat gościa widzę że nadal jest aktualny, traktuje go jako nie poruszajmy go. Siostra żony jak już wcześniej pisałem zerwała kontakt a mojej powiedziała rób co chcesz, ja ci radzę odpuść sobie tobie i [...] ( czyli mi) niczego dobrego nie przyniesie. Twierdzi że nic złego nie robi (strzelec - jak zacząłem naciskać powiedziała że ograniczam jej przestrzeń, prywatność) nie chcę jej stracić co robić
Ostatnio zmieniony 05 sie 2026, 21:24 przez Nirwanna, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: edit: wycięto imię
kopernikus
Posty: 19
Rejestracja: 14 kwie 2026, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: kopernikus »

Jak już pisałem wyżej, moja żona bardzo podobnie do ciebie nie chciała odpuścić kontaktów i bliskiej więzi emocjonalnej z kowalskim, dopóki nie powiedziałem że musi ostatecznie wybrać. Żyje ze mną, ale bez niego, albo utrzymuje z nim więź, ale już beze mnie. Osoba zdradzająca musi zrozumieć że nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. A odnoszę wrażenie że tego by chciała twoja żona
Krzysztof 1970
Posty: 7
Rejestracja: 01 lip 2026, 11:49
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Krzysztof 1970 »

Tłumaczy że jest to tylko taka relacja wymiana tylko pozdrowień, jakiś okolicznościowych życzeń, szwagierka wcześniej już zerwała z nim znajomość bo okazał się jak to określiła niegodnym
ODPOWIEDZ