MAŁŻEŃSTWO

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

tata999
Posty: 1019
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: tata999 » 06 kwie 2020, 20:09

..... .... pisze:
06 kwie 2020, 18:19
No tak..... cos w tym złego ? Jak wiem, ze zadziala skuteczniej i szybciej to czemu nie??? Chyba ze zechce w wersji pdf albo wydrukowane też dobrze :)
Zastanawiam się, jak on to może odebrać. Z drugiej strony, jeśli można załatwić problem szybko smsem, to sprawa prosta.

Gaea
Posty: 53
Rejestracja: 28 sty 2020, 9:17
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: Gaea » 06 kwie 2020, 20:12

Mnie kiedyś terapeuta mówił, że czasem do kogoś łatwiej dociera słowo pisane i do zamkniętego w sobie męża można np. napisać list...więc jest to jakiś pomysł

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 06 kwie 2020, 20:57

Gaea pisze:
06 kwie 2020, 20:12
Mnie kiedyś terapeuta mówił, że czasem do kogoś łatwiej dociera słowo pisane i do zamkniętego w sobie męża można np. napisać list...więc jest to jakiś pomysł
Wiem już jaki akurat w tym kierunku poczynić krok, ale np. SMS to moze być b. dluga wiadomość i mozna wiele napisać/wyjaśnić.

Caliope
Posty: 220
Rejestracja: 04 sty 2020, 12:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: Caliope » 06 kwie 2020, 21:25

Ja pisałam e-maile, to też metoda i to całkiem skuteczna. SMS można skasować bez czytania, bo czasem ktoś nie ma chęci przeczytać. Minusem słowa pisanego jest inny odbiór, bo nie ma w nim emocji piszącego, ale czasem jest to potrzebne.

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 06 kwie 2020, 21:50

Mój raczej nie skasuje wiadomości ode mnie nie czytając jej.

nałóg
Posty: 1735
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: nałóg » 06 kwie 2020, 22:14

Emocje są najczęściej kiepskim doradcą

Ukasz
Posty: 2622
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: Ukasz » 06 kwie 2020, 23:05

Dla mnie to wygląda tak - z Twojej opowieści - że Ty mówisz w jego języku i jemu jest dobrze. I pewnie nawet jest przekonany, że on też swoją miłość wyraża, bo to przecież polega na trosce o dom, a nie na marnowaniu czasu czy jakimś dotyku bez seksu. Tu oczywiście staram się wejść w jego buty i zrozumieć jego postawę. Ty wiesz, że są różne języki i w swoim nie słyszysz jego kochania, bo doskonale funkcjonujecie w jego języku. On może po prostu nie wiedzieć, że są różne, a Twój jest inny. Książka jest łatwo dostępna i w wersji papierowej i jako ebook.

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 07 kwie 2020, 9:00

DZIĘKUJĘ. Punkt w punkt! Jak wy TO robicie, ze tak doskonale odkryjecie co przez tyle czasu nie mozna było odkryć!?!

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 20 kwie 2020, 13:32

Witam Sycharowicze!
Długo mnie nie było.... opadam z sił, czasami się wznosze, jest lepiej...czasami...
Chciałabym zapytać Was, jak to rozwiązać. Chodzi mi o to, ze jeśli moje ludzkie metody, sposoby zawodzą to zwracam sie do Boga, oddaje, poddaję i czekam- uznając że juz nic zrobić nie mogę tylo BÓG może, czy wtedy tez mam nagabywac BOGA modlitwami czy zaufać Jemu i zostawić do działania?

Mój Mąż (czasami) czasami mnie zauważa jak mu "uciekam ", ale on woli jak ma święty spokój.
Pewnego razu sama sie przytuliłam i chciałam pocałować, on dał mi symbolicznie całusa i koniec. Powiedziałam mozesz mnie inaczej pocałować? Na co on odpowiedział : idz, chcesz zebym Cię znienawidził? Az mi sie zakręciło w głowie, miałam przed oczami ciemność!
Niestety, w naszym przypadku bardzo trudno jest mi wypośrodkować czy mam jeszcze sie starac czy dac wolność...
To nie jest tak, ze wiszę na mężu. Mam swój czas, swoje zajęcia. Mąz mi tego nie broni, nie ogranicza.
W zeszłym roku w wakacje w wolne dni wychodziłam z domu z dziećmi sama. Za każdym razem tylko ja i dzieci. On pracował i odpoczywał. Nie chciałam zabierać mu wolności ale dzięki temu ze nie wisiałam na nim on nie zrobił nic, żeby z nami spędzić czas.

I w moim przypadku i tak źle i tak niedobrze..... nie wiem w którym momencie to juz odwieszenie a w torym to.podchodzi pod obojętnośc?

Mam swoją pracę, mam ulubiony sport, bieganie, siłownia... dbam o siebie zewnętrznie, a on i tak nie zainteresowany.

Nie moją bajka sa natomiast koleżanki. Lubię spotkać sie sporadyczne, moze na kawie, moze na spacerze z dziećmi, na placu zabaw, ale nie za często, jeśli gdzieś ide, wolę być sama z dziećmi i tylko im poświęcać uwagę. Moje prawdziwe przyjaźnie skończyły się eraz z wyjazdem mojej przyjaciółki na drugi koniec świata.
Rodziny nie mam obok siebie.

I tak, wracając do tego, ze im bardziej uciekam tym on bardziej sie z tego cieszy.... czasami tylko jak juz go tknie to zagada, albo cos zauważy. Albo przytuli, tylko w sypialni.

Nie wiem, wydaje mi sie ze on każde zbliżenie- pocalunek, przytulenie wiąże/traktuje/jako wstep do seksu. Nie umie oddzielić. Myśli ze jak sie całujemy to skończymy w łóżku.
Dlatego często słyszę nawet na próbę zbliżenia: przestań! Nie teraz! Potem! Nie chce!

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 20 kwie 2020, 13:41

Nie narzucam sie, nie nagabuję wiadomościami, nie dzwonie w ciągu pracy, rzadko pierwsza piszę sms-y. Odpowiadam jeśli jest taka potrzeba. Czasami wysle SMS z zainteresowaniem co u niego lub z miłym słowem, on się odwdzięcza.

Dbam o dzieci i o dom, ogród... on tez. Chwalę go i podziwiam, ale wszystko w granicach rozsądku. Nie zaglaskuję go ja tu jedna Sycharka pisala, zeby uważać i tego nie robić (Lodzia :) )
Teraz analizuje, rysuję, mysle...... co nie gra? Gdzie popelniam błąd?

Ukasz
Posty: 2622
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: Ukasz » 20 kwie 2020, 20:04

Czy rozmawiałaś z nim o tym wprost, tłumacząc rozróżnienie między czułością a seksem? Przepraszam, jeśli to już odpowiadałaś tu na to pytanie.
Czy on czytał książkę Chapmanna o 5 językach miłości?

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 20 kwie 2020, 20:36

Tak, rozmawialam.
Napewno nie czytał 5 języków miłości.
Myślisz ze to coś wskóra? Hm, głupie pytanie! Przecież to jest odpowiedź Boga na moje pytanie: co robić ?


Boje się ze zatrace granicę między szanowaniem siebie (chodzi mi np o to ze nie narzucam sie nie kajam, a jednocześnie nie jestem tylko od seksu)
a (zdrowym ) okazywaniem uczuć do męża.

tata999
Posty: 1019
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: tata999 » 20 kwie 2020, 21:57

Co dobrego o mężu powiesz? Za co go podziwiasz i chwalisz?

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 20 kwie 2020, 22:49

Podziwiam Go za
-w punktach tak będzie mi łatwiej-:
-cierpliwośc
-prawdomownosc
-pracowitość
-rzetelność we WSZYSTKIM co robi
-sumienność
-za jego pracę zawodową, oddanie, ambicje
-pomoc w wychowaniu dzieci (ogromna)
- opiekowanie sie dziećmi (---//----)
-pomoc dziadkom, rodzicom, rodzinie,
-troska o innych
-zaangażowanie w organizację swiat, rocznic...
-radzenie sobie w różnych sytuacjach
--samodzielnie robienie zakupów (niektórzy nie chcą badz nie potrafią) szczególnie w czasie pandemii
-pilnowanie rachunków, innych papierkowo-urzedowych spraw,
-dbanie o czystość w domu- motywuje mnie swoim zachowaniem

..... ....
Posty: 34
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:27
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MAŁŻEŃSTWO

Post autor: ..... .... » 20 kwie 2020, 23:05

Mam idealnego męża. Naprawdę. Ja to wiem.

Tak sobie myślę, dochodzę do wniosku kiedy tu pisze, ze on mi okazuje miłośc- swoją postawą, trwaniem, DECYZJĄ, niezachwiana godnością mężczyzny, honorem.... trochę mi przypomina mojego św.p. dziadka który byl taki... dostojny, honorowy, wspanialy, dumny, wartościowy człowiek. Jak żołnierz. Oddany rodzinie, dzieciom, Bogu, ojczyźnie, tradycji, korzeniom, historii
Bardzo dobrze się zrozumieli i dogadywali. Lubieli się.



Chciałabym bym Go nauczyć miłości do mnie.

A może to ja mam sie nauczyc milości do niego? I kochać go platonicznie? Tak jak on mnie kocha? Troszkę na odległość, z dystansem, od widzimisię kiedy potrzeba zaspokojenia fizycznych pragnień....

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości