Świat mi się zawalił

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Grzegorz1985
Posty: 430
Rejestracja: 25 paź 2017, 21:15
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: Grzegorz1985 » 08 lis 2017, 7:23

Aleksander pisze:
08 lis 2017, 0:12
TuPrzem pisze:
07 lis 2017, 22:33
żona mi właśnie powiedziała żebym sobie wziął worek na brudne rzeczy bo dosyć grzebania w koszy z brudnymi moimi rzeczami :D
TuPrzem - szczerze? To nie wiem co Cie w tym śmieszy.
Może od dziś Ty zacznij wstawiać pranie - to może nie będzie przynajmniej tego problemu.
Ale ja nie miałem z tym nigdy problemów. Bo prawem sprzątaniem. Żona ma teraz z tym problem.

Lavenda
Posty: 285
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Czy da się uratować to małżeństwo?

Post autor: Lavenda » 08 lis 2017, 10:26

Mam podobną sytuację jak TuPrzem, może mój mąż nie jest tak zaawansowany w gierkach, bo jeszcze policji na mnie nie nasyła. Pozew odebrany ( kłamstwa w nim oczywiście ) ale prze do rozwodu i sam nie umie odpowiedzieć na pytanie skąd ten pośpiech...starałam się ratować to małżeństwo przez ostatnie 3 miesiące, ale to niezwykle trudne kiedy dajesz z siebie wszystko a słyszysz cały czas zrozum ja odchodzę, nie kocham Cię, być może moje sposoby były złe, ale wiem że robiłam co mogłam i jak umiałam, znosiłam z jego strony naprawdę wiele, zaciskałam zęby. Szokiem była informacja o Kowalskiej jak zobaczyłam jego bilingi ( mój mąz mówi że to tylko koleżanka i że to skończone...kto kończy z koleżanką?! )to też zniosłam, choć bardzo zabolało.
Złożenie pozwu bardzo mnie osłabiło, wiem że to jeszcze nie koniec, ale czuję się bardzo słaba w walce o to małżeństwo, walkę o siebie myślę wygram bo pracowałam nad sobą przez ostatnie miesiące ( też dzięki forum ) i jestem silniejsza niż myślałam...ale mam żal o dzieci, że nie dał nam szansy choćby ze względu na nie, chce się wyprowadzić i zamknąć za sobą drzwi...po 11 latach małżenstwa.
Wczoraj zdjął z palca obrączkę :(
Przemku rozumiem jak Ci ciężko i nawet nie wiem co Ci napisać, proby ratowania w takiej sytuacji są bardzo ciężkie, bo nawet jak skupiałam się na sobie to byłam atakowana, mam bardzo mieszane uczucia, z jednej strony kocham męża ale z drugiej jestem strasznie poraniona, on pewnie też o sobie tak myśli, tylko boli że nie chce dać nam szansy...i prze do tego rozwodu :( nie jestem w stanie tego zrozumieć...
Trzeba to oddać Bogu im więcej oddamy to będzie nam lżej i zaufać choć targają nami emocje i jest ciężko, tyle chyba nam zostało.

Grzegorz1985
Posty: 430
Rejestracja: 25 paź 2017, 21:15
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: Grzegorz1985 » 08 lis 2017, 13:00

Witam i żegnam Was,

Czytałem swój wątek, wasze posty chciałem wam wszystkim podziękować za wsparcie, dobre słowo, dobre rady, za wszystko to co napisaliście.
Na dzień dzisiejszy znikam z forum i tego wątku. Swoje małżeństwo ofiaruję Bogu, Maryi niech oni działają przez nas.
Kasia ma rację aby dać czasowi czas i Bogowi też, nigdy nie wiemy co dla nas przygotował ale na pewno nie nic złego, czego byśmy nie pokonali.
Co do mojej żony bez zmian ale to nie jest ważne dziś tu i teraz.
Co do mego synka będę się starał być dla niego najlepszym ojcem na świecie.
Co do wyprowadzki nie zamieszam opuszczać mieszkania a ten czas do rozwodu chce poświęcić dla synka i go z nim spędzić.
Co do teściów fajnie że są mimo że nie mogą na mnie patrzeć. Będzie ciężko ale trudno
Jak się dalej to potoczy na pewno się dowiecie jeśli będą przełomowe momenty napiszę o nich tutaj, na razie wszystko się zatrzymało w miejscu.

Pozdrawiam

lustro
Posty: 1024
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: lustro » 08 lis 2017, 15:23

To ja to wkleję tu.
Proszę moderacje, żeby poczytala i dopuściła "do obrotu".
To nie jest sianie podejrzeń wobec żony, to ostrzeżenie dla mężów i ojców.
Dziś trafiłam na ten link.

alienatorka.pl

Jestem żoną i matką. Też był czas kiedy miałam męża dość. Ale nigdy nie zdobyła bym się na taką podłość.
Tym niemniej te podłości się dzieją. I to wcale nie tak rzadko.

A nieświadomość jest wielkim wrogiem nieswiadomego.

Grzegorz1985
Posty: 430
Rejestracja: 25 paź 2017, 21:15
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Czy da się uratować to małżeństwo?

Post autor: Grzegorz1985 » 08 lis 2017, 17:27

Lavenda pisze:
08 lis 2017, 10:26
Mam podobną sytuację jak TuPrzem, może mój mąż nie jest tak zaawansowany w gierkach, bo jeszcze policji na mnie nie nasyła. Pozew odebrany ( kłamstwa w nim oczywiście ) ale prze do rozwodu i sam nie umie odpowiedzieć na pytanie skąd ten pośpiech...starałam się ratować to małżeństwo przez ostatnie 3 miesiące, ale to niezwykle trudne kiedy dajesz z siebie wszystko a słyszysz cały czas zrozum ja odchodzę, nie kocham Cię, być może moje sposoby były złe, ale wiem że robiłam co mogłam i jak umiałam, znosiłam z jego strony naprawdę wiele, zaciskałam zęby. Szokiem była informacja o Kowalskiej jak zobaczyłam jego bilingi ( mój mąz mówi że to tylko koleżanka i że to skończone...kto kończy z koleżanką?! )to też zniosłam, choć bardzo zabolało.
Złożenie pozwu bardzo mnie osłabiło, wiem że to jeszcze nie koniec, ale czuję się bardzo słaba w walce o to małżeństwo, walkę o siebie myślę wygram bo pracowałam nad sobą przez ostatnie miesiące ( też dzięki forum ) i jestem silniejsza niż myślałam...ale mam żal o dzieci, że nie dał nam szansy choćby ze względu na nie, chce się wyprowadzić i zamknąć za sobą drzwi...po 11 latach małżenstwa.
Wczoraj zdjął z palca obrączkę :(
Przemku rozumiem jak Ci ciężko i nawet nie wiem co Ci napisać, proby ratowania w takiej sytuacji są bardzo ciężkie, bo nawet jak skupiałam się na sobie to byłam atakowana, mam bardzo mieszane uczucia, z jednej strony kocham męża ale z drugiej jestem strasznie poraniona, on pewnie też o sobie tak myśli, tylko boli że nie chce dać nam szansy...i prze do tego rozwodu :( nie jestem w stanie tego zrozumieć...
Trzeba to oddać Bogu im więcej oddamy to będzie nam lżej i zaufać choć targają nami emocje i jest ciężko, tyle chyba nam zostało.
U mnie żona to jedno a jej rodzina to drugie. To co robi ona razem z rodzinką wykracza poza normy.

Pavel
Posty: 2383
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: Pavel » 08 lis 2017, 19:01

TuPrzem,
Módl się jakby wszystko zależało od Boga,
Działaj jakby wszystko zależało od Ciebie.

Zrobisz jak zechcesz, to Twoje życie, moim zdaniem wychodzenie stąd w takim momencie nie jest dobrą decyzją.
Piszę to na podstawie własnych doświadczeń. Mój kryzys zaczął się dwa lata temu w październiku, gdybym odpuścił sobie to forum po 1-3 miesiącach, byłbym niemalże w tym samym miejscu co wczesniej. Korzyści które osiągnąłem w tym czasie na tamten czas wydawały mi się wielkie, teraz z perspektywy czasu wiem, że to był dopiero przedwstęp.
Dopiero po pół roku bytności na forum zacząłem w miarę trzeźwo i sensownie myśleć, działać (a „ogarnąłem” się relatywnie szybko).
Ludzie, którzy przechodzili podobną drogę, z dystansu widzą więcej.
Ja bym sobie takiego, darmowego w dodatku, szkolenia nie odpuścił.
Ja nie odpuściłem.
Jestem tutaj wciąż, bo to miejsce i Ci obcy z pozoru ludzie, uratowali mi życie. Nie dosłownie, nie miałem mysli samobójczych, ale zdecydowanie nie chciałbym wracać do życia przed kryzysem, nawet gdyby żona nie wróciła.
Poza tym wciąż się tu czegoś uczę.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

lustro
Posty: 1024
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: lustro » 08 lis 2017, 19:51

TuPrzem

Ale zanim pojdziesz
Ale za nim podziesz
Chciała bym powiedzieć Ci, że...

http://www.alienatorka.pl/

I przeczytaj to proszę. Żebyś nie poległ na całej linii z powodu naiwnego wyobrażenia o miłości.

twardy
Posty: 1652
Rejestracja: 11 gru 2016, 17:36
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: twardy » 08 lis 2017, 20:24

Ale za nim pójdziesz
Ale za nim pójdziesz

https://youtu.be/W1jIuwYGIrU
.

Unicorn2
Posty: 372
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: Unicorn2 » 08 lis 2017, 20:48

Hej Lustro.

Moja źona chyba załoźyła tą strone bo sytuacje kopiuj wklej.
W poniedziałek miałem badania w RODKa ,
w czwartek zaginął nowy macbook dzieci i słuchawki , w piątek źona zrobiła moje mamie rewizje w jej domu skończyło się to wezwaniem Policji i wyprowadzeniem mojej źony ,Policja poinformowała źone źe nie mamy rozdzielności majątkowej więc nie ma mowy o kradzieźy, w sobote Policja z innego miasta wpada z nakazem rewizji domu gdzie mieszka moja mama , szukają macbooka i słuchawek, w poniedziałek po badaniach w RODKa znajduje się wszystko u nas w domu w szufladzie, we wtorek jade na Policje zgłosić źe wszystko sie znalazło , pani policjantka informuje mnie źe źona juz była w poniedziałek i sprawa jest zamknięta ale będzie mnie wzywać bo jest następna sprawa o znęcanie psychiczne.

TuPrzem napewno dasz rade sam?
Moja źona działa sama bez swojej rodziny i popatrz coś daje jej tyle siły nie boi się niczego , aź strach pomyśleć co by było gdyby choć jedna osoba z rodziny jej pomogła.

lustro
Posty: 1024
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: lustro » 08 lis 2017, 21:03

Unicorn2

Uwierz mi, nie jesteś sam.
Ten link posłał mi dziś znajomy, który padł I nadal pada ofiarą takich działań żony.
Bardzo skutecznych działań.

Zaszokowalo mnie, że w Internecie może sobie spokojnie oficjalnie funkcjonować takie "kompendium wiedzy".
Ale skoro jest - trzeba je znać.
Bo niewiedza może się skończyć tragicznie.

TuPrzem
Zrobisz co uważasz. Ale dobrze się zastanów nim się odetniesz od tego miejsca.

Twardy 😊
I powiedz sam...taką sobie piosenka, a tyle treści

Unicorn2
Posty: 372
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: Unicorn2 » 08 lis 2017, 22:08

Lustro jeszcze jedno do tej historii.
Byłem ciekaw co powie dzieciom jak odnajdzie laptopa .Powiedziała źe jest monitoring i widać jak tata wynosi laptopa , takie proste i dzieci mają mętlik w głowie.

lustro
Posty: 1024
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: lustro » 08 lis 2017, 22:22

Unicorn2

I jaka piękna manipulacja...
Masakra

Od manipulatora należy się odciąć, odizolowac...tylko co z dziećmi?
Czy naprawdę nie ma porad odwrotnych ogólnodostępnych?

Wiedźmin
Posty: 1369
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: Wiedźmin » 09 lis 2017, 0:29

lustro pisze:
08 lis 2017, 21:03
[...]
Zaszokowalo mnie, że w Internecie może sobie spokojnie oficjalnie funkcjonować takie "kompendium wiedzy".
Ale skoro jest - trzeba je znać.
[...]
Lustro - ale ta strona ma charakter prześmiewczy... czyli tak naprawdę jest bardziej dla ojców / dla społeczeństwa - aby zobrazować ten absurd, jaki często się dzieje w sądach.

Tam na podp-stronie alienatorka.pl/pomagaja.htm jest zalinkowany [...] filmik:
[...]

Wystarczy go obejrzeć na spokojnie i do końca.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2017, 6:41 przez Nirwanna, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: wycięto link do filmu, jako zbyt daleko w politykę idący
Szczęście "nie leży" na zewnątrz - postaraj odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skup (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6969
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: Nirwanna » 09 lis 2017, 7:41

Też uważam, że owa strona ma charakter ironiczno-sarkastyczny, obrazuje stosy absurdów prawnych, które wokół rodziny sobie radośnie wciąż funkcjonują. I z tych absurdów warto sobie sprawę zdawać, bo bywa że taki absurd mnie/każdego z nas również dotknie.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

lustro
Posty: 1024
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Świat mi się zawalił

Post autor: lustro » 09 lis 2017, 9:37

Aleksander

W jednej wypowiedzi sam sobie zaprzeczasz.

Piszesz
ta strona ma charakter prześmiewczy... czyli tak naprawdę jest bardziej dla ojców / dla społeczeństwa - aby zobrazować ten absurd, jaki często się dzieje w sądach.

To ma charakter przesmiewczy, czy raczej informacyjno-instruktażowy?
Bo "ten absurd" się dzieje. I dotyka całkiem sporo osób.

Po pierwsze:
- jako informacja
jest zbiorem wiedzy o pożądanych zachowaniach w celu pozbycia się ojca/męża i często zniszczenia go - to zbiór informacji dla mężczyzn
- jako instruktaż
jest zbiorem wiedzy o pożądanych zachowaniach w celu pozbycia się ojca/męża i często zniszczenia go - to zbiór informacji dla kobiet.
Czyli jest bardzo funkcjonalna i w przebiegły sposób skonstruowana.

Do tego jest instrukcją "zrób to sam". Bo stosując się do niej nie potrzeba żadnych fachowców do pomocy.
I nawet mając charakter przesmiewczy czy też ironiczno-sarkastyczny pełni doskonale swoją instruktazową rolę.


Ale przecież nie o stronę mi chodzilo, tylko o unaocznienie TuPrzem, a może i kilku innym osobom, że to, w co nie chcą uwierzyć - dzieje się.
A niewiedza może się skończyć tragicznie.


Aleksander

Póki twoja żona jest jak zagubiona bezradna sarenka w lesie, puty możesz sobie uważać problem za humorystyczny akcent.
Módl się, nawet jak nie wierzysz, żeby nigdy nie zapragnela usunąć Cię ze swojego życia i życia dzieci. I żeby wtedy nie trafiła na tą przesmiewczą stronę.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości