Żona za granicą

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

zbigniew1967
Posty: 5
Rejestracja: 15 wrz 2018, 18:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Żona za granicą

Post autor: zbigniew1967 » 19 wrz 2018, 21:45

Witam wszystkich jestem nowym użytkownikiem szukam pomocy
Żona wyjechała do pracy do Holandii w lutym a w sierpniu odebrałem pozew rozwodowy żona nie chce słyszeć o ratowaniu
małżeństwa spotka się ze mną na rozprawie rozwodowej w styczniu 2019 zablokowała mój nr telefonu Mam pytanie czy może zostać orzeczony rozwód ze względu na tak długi czas przebywania w Holandii Ja nie chciałbym rozwodu kocham żonę czy mogę się nie zgodzić na rozwód proszę o modlitwę

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4220
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Żona za granicą

Post autor: Nirwanna » 19 wrz 2018, 22:02

Witaj, Zbigniewie, u nas na forum,
Trafiłeś w miejsce, gdzie zdecydowanie zachęcamy do niezgadzania się na rozwód. Więc nie tylko możesz. Wręcz warto - bo "każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania". :-)
Pamiętaj, że sąd będzie badał rozpad więzi, w Waszym przypadku te kilka miesięcy to nie jest długo, sam fakt przebywania żony za granicą nie powinien być kluczowy, jeśli inne więzi (np. finansowa) trwają. Jednak to Ty lepiej znasz Waszą sytuację.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

zbigniew1967
Posty: 5
Rejestracja: 15 wrz 2018, 18:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Żona za granicą

Post autor: zbigniew1967 » 20 wrz 2018, 8:15

Bardzo dziękuję za poradzę opiszę dokładnie swoją sytuację proszę modlitwę

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4220
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Żona za granicą

Post autor: Nirwanna » 20 wrz 2018, 8:33

Pod Twoją obronę....
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

s zona
Posty: 1964
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Żona za granicą

Post autor: s zona » 20 wrz 2018, 9:39

...uciekamy sie swieta Boza Rodzicielko ...

jacek-sychar
Posty: 5697
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Żona za granicą

Post autor: jacek-sychar » 20 wrz 2018, 9:48

naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ...

Monti
Posty: 239
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Żona za granicą

Post autor: Monti » 20 wrz 2018, 12:49

... ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać...

AGARMPO
Posty: 9
Rejestracja: 08 sie 2017, 11:23
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Żona za granicą

Post autor: AGARMPO » 25 wrz 2018, 9:54

Panno chwalebna i błogosławiona

Pavel
Posty: 1779
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Żona za granicą

Post autor: Pavel » 26 wrz 2018, 0:50

O Pani nasza, Orędowniczko nasza...
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

zbigniew1967
Posty: 5
Rejestracja: 15 wrz 2018, 18:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Jak ratować malzenstwo

Post autor: zbigniew1967 » 04 paź 2018, 22:40

Witam opiszę wszystko dokładnie
Żona moja wyjechala w lutym do pracy do Holandii w styczniu wmowila mi że potrzebuje do pracy wpis o rozdzielczości majątkowej wcześniej były kłótnie o pieniądze ze strony zony
W Holandi często kontaktowala się telefonicznie z tzw kolega do domu przyjechała w kwietniu zaraz po moim wyjściu do pracy smsy z kolegą i w drugi dzień pobytu kontakt z adwokatem wyjechala pod koniec kwietnia z córką ponownie wróciła pod koniec czerwca i złożyła u adwokata pozew rozwodowy który otrzymałem 16 sierpnia córka wróciła i wyjechala do Poznania brak kontaktu znalazłem córkę w Poznaniu i po kilku dniach wyjechala do Wrocławia zupełny brak kontaktu nie odbiera telefonów zona od 20sierpnia zablokowała tel zmieniła nr na holenderski nie kontaktuje się ze swoją rodziną i znajomymi zablokowała fb
Powiedziała że spotkamy się na sprawie w styczniu Żona oskarża mnie o zdradę choć żadnej zdrady nie było o to że nie znałem o dom mamy dom wolno stojący który sam ocieplalem remontowane wewnątrz pracowałem na tzw ruchach zona miała dostęp do mojego konta w dzień wypłaty wypłacana wszystko zostawiając 100zł mówiła że sygnałem je z domu i dałem pieniądze na wyjazd żeby mogły wyjechać pieniądze wziąłem pożyczkę na remont pokoju mam paragony zmieniłem często pracę wiadomo jak było na początki brak pracy i praca na czarno oskarża mnie o pobicia nie było żadnej interwencji policji obdukcji lekarskiej nie piję alkoholu góruje na serce biorę silne leki wstawione sterty
Jak zona wyjechala w lutym byłem krótko po zabiegu kardiologicznym w domu miałem 14 stopni ciepła zona nie przejawia zainteresowania ratowaniem związku cytuję nie chcę być już twoja żona nie kocham Cię ja bardzo kocham żonę nie chcę rozwodu nie mogę żyć bez żony myślałem o samobójstwie codziennie mówię różaniec w intencji małżeństwa zona nie chodziła do kościoła jej cytat z tego i tak nie ma pieniędzy córka nie odbiera telefonów co mam zrobić by było dobrze i żeby nie było rozwodu proszę o pomoc i modlitwę

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4220
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Żona za granicą

Post autor: Nirwanna » 05 paź 2018, 5:51

Witaj, Zbigniewie,

Pozwoliłam sobie przenieść Twój pierwszy wątek i połączyć z dzisiejszym, w ten sposób będzie łatwiej zorientować się w Twojej historii.
Mam również do Ciebie prośbę - o używanie przecinków i kropek. Teraz ciężko bardzo się czyta Twój post, mała ilość odpowiedzi może wynikać z niezrozumienia tego, o czym piszesz.

Pomodlę się za Ciebie i Twoje małżeństwo.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

krzysztof123
Posty: 21
Rejestracja: 08 lut 2017, 7:18
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Żona za granicą

Post autor: krzysztof123 » 05 paź 2018, 9:04

Zbyszku.... przede wszystkim jeśli pozew znalazł się w sądzie to skup się na art. 56 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W nim ujęte są przesłanki po których spełnieniu Sąd może orzec rozwód :(

Art. 56
§ 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód.
§ 2. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
§ 2. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Po krótce je omówię:
§ 1 - jeżeli ... nastąpił zupełny i trwały - tzn. że nie da się nic odbudować. Jeśli też nie ma elementu trwałości (po ludzku mówiąc taki stan trwa od jakiegoś czasu, podobnie jak z chorobą - utrwalają się jakieś schorzenia). A ten zupełny dotyczy sfer życia duchowego (uczucia - chociaż w sensie prawniczym miłość jest uczuciem ale chodzi o szeroko rozumiane relacje i utrzymywanie ich), fizycznego (współżycie), gospodarczego (prowadzenie na ogół gospodarstwa domowego, wspólne pranie, sprzątanie, czynienie zakupów, choćby planów, wspólne kredyty, spożywanie wspólne posiłków).
§ 2. ten przepis dedykowany jest jakby dla osób, które miałyby być pokrzywdzone w wyniku rozwodu. Sąd po uzyskaniu opinii z RODiK w której biegli wskazują, że ucierpi na tym dobro małoletnich dzieci oddala pozew rozwodowy, i druga dyspozycja ukierunkowana jest w stosunku do małżonków wymagających opieki. Chodzi o to, że z przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wynika obowiązek sprawowania opieki nad osobami najbliższymi. Tak też osoba, która nadal jest małżonkiem a "wypisuje się" z tego małżeństwa z uwagi na inwalidztwo drugiego rozwodu nie uzyska. Jednak jeśli ten małżonek ("inwalida") jest w miarę samodzielny to przepis nie ma zastosowania.
§ 3. Ten zaś przepis poleciłbym Ci przestudiować. Wszakże jak opisujesz przed wyjazdem żony wasze małżeństwo normalnie funkcjonowało. Wzajemnie uzgadnialiście wszystko. Twoja zgoda na rozdzielność majątkową podyktowana była wspólnym gospodarowaniem a nie wyrażeniem woli separacji. Jej decyzja zapadła jakby z zaskoczenia wraz z działaniami. Odczytuję to jako jednostronne działanie i właśnie na niekorzyść małżeństwa. Jako winę jednostronną. I jeśli ona uznana byłaby w procesie za zupełnie winną (skojarz to z jej kontaktami z jakimś facetem) to pozew byłby oddalony.

To oczywiście bardzo skrótowy zarys. Polecam zatem poczytanie komentarzy i orzeczeń sądów odnoszących się do art. 56 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
A na marginesie jedna uwaga:
zbigniew1967 pisze:
04 paź 2018, 22:40
oskarża mnie o pobicia nie było żadnej interwencji policji obdukcji lekarskiej nie piję alkoholu
że małzonka nie wzywała policji, która miałaby stwierdzić pobicia nie znaczy, że tych pobić (przemocy fizycznej) miałoby nie być. Podobnie z obdukcją.
Jeśli więc kierowałeś wobec małżonki przemoc fizyczną to nie upatruj istnienia tego faktu w czynności administracyjnej (wizycie funkcjonariuszy policji) bo to nie ma nic z sobą wspólnego.

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 57
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Żona za granicą

Post autor: Pijawka » 05 paź 2018, 9:42

Zbigniewie... pomodlę się za Ciebie, oczywiście.
Z ogromną trudnością przebrnęłam przez ten słowotok, z którego -przyznam, mało co rozumiem ( chyba nie ja jedna, skoro mało kto jest w stanie się wypowiedzieć)..
1.Piszesz o jakimś koledze, z którym żona telefonicznie kontaktowała się w Holandii...skąd o tym wiesz, skoro ona byłą tam a Ty w Polsce? A te SMSy z nim ( kiedy była w Polsce zaraz po Twoim wyjściu do pracy) to skąd o tym wiesz..? Znasz tego człowieka, przyznał Ci się...czy może jakoś szpiegowałeś żonę?? Przepraszam, że tak wprost o to pytam, ale to może mieć ogromne znaczenie, szczególnie dla sądu.
2. Piszesz o kłótniach z żoną o pieniądze i że ona choć pracowała ( bo rzekomo do pracy potrzebowała akt rozdzielności majątkowej) to z Twojego konta dodatkowo wybierała pieniądze zostawiając Ci 100zł..?! A czy Ty miałeś dostęp do jej konta? Z czego więc żyłeś, skoro zostawało Ci 100zł.?
3. Piszesz, że dałeś jej pieniądze na wyjazd za granicę (z córką- jak zrozumiałam) więc rozumiem, że było to za Twoją zgodą..?
4. Piszesz, że często zmieniałeś spracę i pracowałeś "na czarno" a jednak dostawałeś pożyczkę np.na remont pokoju... Żona wyrażała zgodę na takie gospodarowanie pieniędzmi czy o to też były kłótnie??
5. Piszesz, że żona "oskarżała Cię o pobicia" choć "nie było żadnej interwencji policji ani obdukcji lekarskiej"... Nie obraź się proszę, ale nie każda kobieta w sytuacji przemocy ze strony własnego męża ( nie chodzi tu o katowanie i bezlitosne znęcanie się aż do krwi, siniaków i widocznych śladów) myśli o wzywaniu policji, robieniu "afery" itd.. Często kobiety się wstydzą, boją i przemilczają "drobną przemoc" typu szturchanie, popychanie itd.. Nie wspomnę o przemocy psychicznej ( wyzwiska, groźby) itd.. Żeby było jasne- nie oskarżam Cię o te czyny, tylko jako kobieta powiem- przemocą wobec nas może być wiele agresywnych zachowań i nie od razu wtedy myśli się o obdukcji czy notatce policyjnej. To,że bierzesz leki nasercowe i nie pijesz alkoholu- nie oznacza, że żona nie mogła poczuć się ofiarą Twojej agresji.
6. Może się mylę, ale taka determinacja żony i parcie na rozwód raczej nie jest chwilowym kaprysem... Kobiety zazwyczaj odchodzą ( niekoniecznie w ramiona innego mężczyzny) zazwyczaj po dłuższym czasie bilansowania strat i potencjalnych zysków ( nie finansowych, ale głównie emocjonalnych, prestiżowych, życiowych itd). Widocznie ona uznała, że na obecną chwilę zbyt wiele traci i pora się "ratować ucieczką". Czy ma kogoś innego- tego nie wiemy. Fakt jest taki, że nie chce być z Tobą, co jasno komunikuje. Nie masz wpływu na jej decyzje i uczucia. Dobrze byłoby, gdybyś zajął się sobą.. Pomyśl nad wizytą w najbliższym Ognisku Sychar...

Ja otulam modlitwą..

zbigniew1967
Posty: 5
Rejestracja: 15 wrz 2018, 18:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Żona za granicą

Post autor: zbigniew1967 » 05 paź 2018, 10:32

Bardzo dziekuje i proszę o modlitwę

s zona
Posty: 1964
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Żona za granicą

Post autor: s zona » 05 paź 2018, 14:20

zbigniew1967 pisze:
04 paź 2018, 22:40

Jak zona wyjechala w lutym byłem krótko po zabiegu kardiologicznym w domu miałem 14 stopni ciepła zona nie przejawia zainteresowania ratowaniem związku cytuję nie chcę być już twoja żona nie kocham Cię ja bardzo kocham żonę nie chcę rozwodu nie mogę żyć bez żony myślałem o samobójstwie codziennie mówię różaniec w intencji małżeństwa zona nie chodziła do kościoła jej cytat z tego i tak nie ma pieniędzy córka nie odbiera telefonów co mam zrobić by było dobrze i żeby nie było rozwodu proszę o pomoc i modlitwę
Drogi Zbigniewie ,
to pieknie ,ze modlisz sie codziennie na rozancu w intencji Waszego malzenstwa . Mnie pomogla bardzo Droga Krzyzowa dla malzonkow odmawiana o 15 .. jest wersja dla zony i meza .. krotka ,ale bardzo tresciwa ,napisana z empatia ,taki balsam na taki stan w jakim teraz jestes ...http://sychar.org/modlitwa/sycharowska- ... zyzowa.pdf
Goraco polecam :D

Druga rzecz ,ktora mnie uspokajala i dodawala sil to odmawianie egzorcyzmu malzenskiego ,tez krotki ,ale ja odmawiam po trzykroc ..
Jesli wiedzialam ,ze maz pracowal z kolezankami " serdecznymi " to we mne wstepowal- potem - taki spokoj i wyciszenie emocji ..
http://sychar.org/2017/11/29/egzorcyzm-malzenski/

Trzecia sprawa - prosisz o modlitwe i na pewno wiele osob pomodli sie za Ciebie ,nie koniecznie piszac o tym na forum :D
Dzisiaj o 7 na mszy modlilam sie za Ciebie i o 15 h tez postaram sie w cichosci izdebki :)

Sama jestem " fanka" benegdynskiego zawolania " ora et labora" ..
O modlitwie juz bylo ,wiec teraz moze warto zatrzymac sie nad " pracuj" :D
Napisze w skrocie ,co mi pomoglo sie ogarnac i co moze warto zastosowac u Ciebie ..

Otoz sadze ,ze warto w pierwszej kolejnosci rozejrzec sie za dobrym adwokatem - z akcentem na kobiete adwokat - z calym szacunkiem dla Krzysztofa 123 8-)
Mnie pomagala adwokatka ,dostalam ja z polecenia ,uwazam ,ze kobiety w tego typu sprawach lepiej sie sprawdzaja .. chociaz moze sa wyjatki .. Wiem , ze adwokat kosztuje ,ale warto ..nwm ,jaka jest Twoja sytuacja finansowa ,jesli nie masz jakies " poduszki finansowej " to moze rozejrzyj sie w diecezjach, sa katoliccy ,ktorzy wspolpracuja ..
Moze w jakies fundacji ,wspierajacej prawa ojcow ... nwm ,czy sprawdzila sie Fundacja Mamy i Taty ...pytanie do Moderacji ,jesli nie to mozna wyciac to zdanie 8-)

Z tego ,co piszesz ,to zona dobrze przygotowuje sie idac w kierunku upatrzonego celu . Rozdzielnosc ,ktora podpisales w dobrej wierze ,wczesniej zapewne zgode na paszport corki - konieczna zgoda obojga rodzicow w urzedzie paszportowym ... pamietasz ,kiedy wygasa ?
Zastanawiam sie w jakim wieku jest corka ,czy jest to nastolatka ,jesli ma swoj telefon .. Nie wiem ,jakie miales z nia relacje wczesniej przed wyjazdem ..
To wszystko ,nie jest po to ,zeby Cie dreczyc bardziej ,ale zebys zaczal sie lepiej organizowac i z pomoca Boga i osob ktore sie znaja wyszedl z tego impasu:) Nie musisz tutaj publicznie opowiadac .

Wydaje mi sie ,ze zona zabezpieczyla wszystkie srodki ,jakie wydaje na corke ,Ty po swojej stronie masz tez udokumentowane wydatki na nia .. Jesli nie , to w swoim banku masz usluge internetowa ,ev zawsze ,jako wlasciciel konta mozna o taka poprosic i masz wyciagii z konta -w moim banku z ost 10 lat - ale to zalezy od banku ..Zona tez moze sama to zrobic .

Te wszystkie pytania ,nie sa mnie potrzebne ,tylko patrze ze swojego punku widzenia ,zeby Ci zwrocic uwage ,ze zona - wg mnie nie siedzi bezczynnie - wiec warto tez sie zabezpieczyc / ochronic to ,co mozna a reszte zostawic zawierzajac Bogu .

Nwm na ile Ci sie przydadza te moje rozwazania ,ale sama " patrze na lksiezyc z drugiej strony" ,tez m sie przelalo kiedys,ale nadal pracowalam dla dobra rodziny ..A pomagaly mi msze sw na emigracji i modlitwa , taka zwyczajna :D
Postaraj sie poszukac - i zmobilizowac ,zeby pojsc - do najbilzszego ogniska :D
Pomodle sie o 15 :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość