Pomocowość forum

Masz problem lub uwagi do działania forum - napisz tutaj

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 667
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomocowość forum

Post autor: ozeasz » 10 paź 2018, 17:07

Przyłączam się do pytania i prośby dziewczyn , mam tylko nadzieję że mój ostatni post nie był tym co przeważyło o takiej decyzji.


Nie znam przyczyn takiego kroku ,ale na dzień dzisiejszy wiem że przeciwności hartują mój charakter ,a kiedy jest mi ciężko warto porozmawiać z przyjacielem ,wejść między ludzi , wspólnotę , nie tłamsić jakiś trudnych emocji sam na sam , Pozdrawiam serdecznie. :)
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Amica

Re: Pomocowość forum

Post autor: Amica » 11 paź 2018, 6:36

Dziękuję Wam. Ozeaszu, absolutnie nie ma tu w mojej decyzji żadnej Twojej odpowiedzialności. I słuszność ma KR, że zauważyła, iż moje wypowiedzi są inne. Są, bo i ja jestem trochę inna.

Ale głównie chodzi o rozminięcie się moich oczekiwań wobec wspólnoty Sychar (mam na myśli nie tylko ogólnie forum, ale i spotkania Ogniska). Ozeaszu - piszesz, żeby wejść między ludzi, wspólnotę - dokładnie tak! Tylko gdzie i jak? Poznań to bezludna wyspa pod tym względem. A kiedy pytałam na forum o inne opcje, to wystarczy zobaczyć odpowiedzi Jacka_sychar, który musiał wtrącić swoje protekcjonalne 3 grosze i sprawić, że jedyną odpowiedź, jaką dostałam, otrzymałam na priv, bo ktoś się obawiał, że zostanie posądzony o uczestnictwo w jakichś tajnych ogniskach, o których nie wie Jacek_sychar, a przecież chyba on musi wszystko wiedzieć i wypowiedzieć się na każdy temat, chociaż pytanie skierowałam do poznaniaków, a z tego co wiem, Jacek_sychar poznaniakiem nie jest.

Spotkanie Ogniska w Poznaniu było okropne. Zimne. Nudny usypiający wykład od czapy, jakaś taka niemrawość wynikająca z tego, że tej wspólnoty właśnie... tam nie ma. To jest moje zdanie. Grupa przypadkowych ludzi, z których połowa była pierwszy raz i nie wiedziała, o co chodzi w tym wszystkim. Brak jakiegokolwiek przewodnictwa. Atmosfera kompletnie nie pozwalała na jakiekolwiek otwarcie się. Regulaminy, harmonogramy, punkty, 30 minut paplania, czym jest wspólnota Sychar. Do dzisiaj nie wiem. Na pewno nie grupą wsparcia. ;) Raczej jakąś grupą dyskusyjną dla osób, które chyba się nudzą w domu, na pewno nie dla osób, które są w złym stanie psychicznym i potrzebują po prostu obecności, może wspólnej modlitwy i wysłuchania przez drugiego człowieka, bycia RAZEM w trudnościach, nie tylko małżeńskich, ale np. wierności Sakramentowi pomimo rozwodu i samotności.

To nie dla mnie, po tym spotkaniu wróciłam do domu bardziej przybita, niż wcześniej. I jeszcze bardziej samotna, bo dużo sobie obiecywałam po tym spotkaniu (więcej ciepła, życzliwości spotkało mnie na spotkaniu wspólnoty Jerozolima, chociaż charyzmat tej wspólnoty to uzdrowienie i odnowa w Duchu Świętym a nie trudne małżeństwa. Dlatego po prostu muszę szukać dalej swojego miejsca, Sychar na pewno nim nie jest.

Pozdrawiam Was wszystkich, zostańcie z Bogiem, wspomnę o Was wszystkich w modlitwie - zresztą często to robię.

Szczęść Boże!

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4241
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pomocowość forum

Post autor: Nirwanna » 11 paź 2018, 7:38

Amica, rozumiem Twoją frustrację, i dziękuję za modlitwę.
Ze swojej strony mam sugestię/propozycję. Rozumiem, że Sychar może Ci nie pasować, i nie będę Cię namawiać do pozostania, to Twoja decyzja. Jednak w najbliższym czasie odbędzie się w Twojej części Polski takie wydarzenie: viewtopic.php?t=78&view=unread#p97202
Zaręczam własną prawą ręką, że atmosfera będzie zupełnie inna od tej opisanej przez Ciebie, a i sam temat - sądzę, że istotny bardzo, niezależnie od bycia lub nie bycia w Sycharze. Zrób sobie prezent i weź taki wyjazd pod rozwagę, proszę - zachęcam :-)
Pozdrawiam, z modlitwą :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

krople rosy
Posty: 960
Rejestracja: 06 sty 2018, 12:40
Płeć: Kobieta

Re: Pomocowość forum

Post autor: krople rosy » 11 paź 2018, 8:41

Amica pisze:
11 paź 2018, 6:36
Ale głównie chodzi o rozminięcie się moich oczekiwań wobec wspólnoty Sychar
A możesz coś napisać o swoich oczekiwaniach?
Rozumiem, że czujesz się osobą samotną potrzebującą towarzystwa człowieka/ ludzi i samo forum nie jest dla Ciebie wystarczające?
Pytam bo może niepotrzebnie łączysz te dwie przestrzenie: forum i ogniska. Mam wrazenie, że wycofujesz się z forum bo nie wyszło w przestrzeni realnej. Ale jaki to ma związek z Twoją decyzją o odejsciu z forum? W czym zawiniło ?
Myślę, że dobrze jest odpwoiedzieć sobie na konkretne pytania i poszukać w sobie odpowiedzi.

Czy będzie Ci lepiej gdy się odetniesz od wszystkiego i wszystkich?
Nie działaj pod wpływem chwili i tego, co pzrez Ciebie teraz akurat przepływa. Sama nie raz miałąm takie chwile że miałam ochotę trzasnąć drzwiami forum i sobie pójść, tak kategorycznie i bezwzględnie z usunieciem konta by mnie nie korciło by tu wchodzić i żyć historiami tego forum.
Ale gdy emocje opadły na samo dno , wrócił spokój i dalsza chęć zaglądania tu i jakiejś aktywności.
Daj sobie czas i oddech na powrót tego spokoju w Tobie. Zajrzyj co się tam w Tobie kotłuje i prowokuje do chęci schowania się pzred wszystkimi.
Jesteś wyraźnie z jakiegoś powodu rozdrazniona i to wybrzmiewa w wielu Twoich postach. Zauważyłam, że czasem Twoje odpwoiedzi forumowiczów są nieco w nieprzyjemnym w odbiorze tonie. A pamietam że było inaczej odkąd Cię tu przeczytałam.

Każdy ma swój wewnętrzny kryzys od czasu do czasu. Jest to sposobna chwila na przyjrzenie się sobie . Pozdrawiam i życzę spokoju.

jacek-sychar
Posty: 5724
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomocowość forum

Post autor: jacek-sychar » 11 paź 2018, 11:40

Amica pisze:
11 paź 2018, 6:36
A kiedy pytałam na forum o inne opcje, to wystarczy zobaczyć odpowiedzi Jacka_sychar, który musiał wtrącić swoje protekcjonalne 3 grosze i sprawić, że jedyną odpowiedź, jaką dostałam, otrzymałam na priv, bo ktoś się obawiał, że zostanie posądzony o uczestnictwo w jakichś tajnych ogniskach, o których nie wie Jacek_sychar, a przecież chyba on musi wszystko wiedzieć i wypowiedzieć się na każdy temat, chociaż pytanie skierowałam do poznaniaków, a z tego co wiem, Jacek_sychar poznaniakiem nie jest.
Amica

Przepraszam bardzo, że tak odebrałaś mój wpis.
Wcale nie chciałem wtrącać swoich trzech groszy. Tym bardziej protekcjonalnych. Wiem, że na forum nie ma za bardzo aktywnej reprezentacji ogniska poznańskiego, więc chciałem Ci pokazać, gdzie są informacje o tym ognisku. Gdybyś czekała na wpis kogoś z Poznania, to bałem się, że mogłoby to trwać dość długo.
Rzeczywiście nie jestem z ogniska poznańskiego, ale trochę o nim słyszałem, gdyż chodziła do niego moja koleżanka z czasów studenckich, z którą miałem dość często kontakt w momencie jej kryzysu małżeńskiego.
A jeżeli chodzi o "tajność" ognisk, to użyłem tam emotek, więc myślałem, że zrozumiesz, że jest to podane żartobliwie.

Ale jeszcze raz przepraszam za brak mojego wyczucia Twojego nastroju. :oops:

marylka
Posty: 422
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Pomocowość forum

Post autor: marylka » 11 paź 2018, 11:45

Amico..a może to dobry czas i szansa żeby i w realu coś zmienić w ognisku?
Na atmosferę mają wpływ wszyscy
Może zbyt wielu było tam oczekujących?
Może być, że nie tylko Ty miałaś takie odczucia....
Może zbyt mało jest tych "dających"?
Ale może jest możliwość porozmawiania o tym w węższej grupie i w duchu miłości powiedzieć co było nie tak i co można byłoby zmienić?
Można też samemu sie zaangażować w organizacje takiego spotkania
Piszę o tym bo ja miałam podobnie. Poznałam tu na forum lidera ogniska w realu.
Jednak było mi bliżej do innego ogniska jechać.
Po tym spotkaniu podzieliłam sie z owym liderem co spowodowało że czułam sie nieswojo...
Potem była rozmowa miedzy liderami. Akurat u nas jest tak, że każde informacje zwrotne są ważne dla prowadzących ogniska w realu.
Szkoda byłoby tak po pierwszym razie się wyoutować.
W każdej wspólnocie początki są trudne. Przekrój wiekowy jest różny i doświadczenia różne....Z czasem dopiero zawiązują się przyjaźnie.
Wrdług mnie Amico masz silne cechy przywódcze. Mogłabyś wiele wnieść swoją osobą w te spotkania. A potrzeba istnienia takich wspólnot jest oczywista. Mając tak bogate doświadczenie jak bycie tu na forum, znajomosć wielu historii a także propozycji przeróżnych konferencji i lektur, które moga być wykorzystywane do odsłuchania i dyskusji w realu....mogłabys znaczaco wpłynać na poprawę jakości tych spotkań.
Pozdrawiam

Pavel
Posty: 1779
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomocowość forum

Post autor: Pavel » 11 paź 2018, 13:17

marylka pisze:
11 paź 2018, 11:45
Amico..a może to dobry czas i szansa żeby i w realu coś zmienić w ognisku?
Na atmosferę mają wpływ wszyscy
Może zbyt wielu było tam oczekujących?
Może być, że nie tylko Ty miałaś takie odczucia....
Może zbyt mało jest tych "dających"?
Ale może jest możliwość porozmawiania o tym w węższej grupie i w duchu miłości powiedzieć co było nie tak i co można byłoby zmienić?
Można też samemu sie zaangażować w organizacje takiego spotkania
Piszę o tym bo ja miałam podobnie. Poznałam tu na forum lidera ogniska w realu.
Jednak było mi bliżej do innego ogniska jechać.
Po tym spotkaniu podzieliłam sie z owym liderem co spowodowało że czułam sie nieswojo...
Potem była rozmowa miedzy liderami. Akurat u nas jest tak, że każde informacje zwrotne są ważne dla prowadzących ogniska w realu.
Szkoda byłoby tak po pierwszym razie się wyoutować.
W każdej wspólnocie początki są trudne. Przekrój wiekowy jest różny i doświadczenia różne....Z czasem dopiero zawiązują się przyjaźnie.
Wrdług mnie Amico masz silne cechy przywódcze. Mogłabyś wiele wnieść swoją osobą w te spotkania. A potrzeba istnienia takich wspólnot jest oczywista. Mając tak bogate doświadczenie jak bycie tu na forum, znajomosć wielu historii a także propozycji przeróżnych konferencji i lektur, które moga być wykorzystywane do odsłuchania i dyskusji w realu....mogłabys znaczaco wpłynać na poprawę jakości tych spotkań.
Pozdrawiam
Marylko, zgadzam się z każdym słowem które tu napisałaś. Chciałoby się kliknąć „lubię to!”
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

twardy
Posty: 1311
Rejestracja: 11 gru 2016, 17:36
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomocowość forum

Post autor: twardy » 11 paź 2018, 16:39

Jako lider jednego z ognisk również zgadzam się z Tobą Marylko. Obrazek
My liderzy też jesteśmy tylko ludźmi i mamy swoje ograniczenia, wady. Potrzebujemy pomocy innych osób biorących udział w spotkaniach, którzy być może w wielu sprawach mają lepsze od nas predyspozycje do nich.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość