Pomocowość forum

Masz problem lub uwagi do działania forum - napisz tutaj

Moderator: Moderatorzy

mare1966
Posty: 1359
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomocowość forum

Post autor: mare1966 » 11 paź 2020, 21:59

Pawle .
Schemat jest ( zwykle ) następujący .
Jakaś kolejna kobieta zakłada wątek i generalnie całe zło tkwi w jej mężu , facet siedlisko wad i nieprawości wszelakiej .
Czasem ona w jednym zdaniu tylko lakonicznie wspomni , że też popełnia jakieś "błędy" .
Następnie dołącza się wianuszek innych pań ze "wsparciem" - że ich mąż to też drań .
Takie "grupa wsparcia" utwierdza się tylko wzajemnie we własnej świętości .
To jest pomoc pozorna , w zasadzie szkodzenie .

I teraz , ponieważ tych mężów na forum nie ma Mare ( czasem inny facet )
przyjmuje rolę drugiej strony .
Mam na to właściwe kwalifikacje , bo jestem facetem bądź co bądź .
Zamiast skorzystać z okazji i wysłuchać "męskiego punktu widzenia"
następuje zmasowany atak .
Czy tak wyglądał ten dialog we własnych domach , jak na forum wygląda ?

Kto im się kazał wreszcie wiązać z takimi facetami ???
No trochę obiektywizmu proszę .

----------------------------------------------------------------------------

Paweł
z natury faceci są mniej gadatliwi , są większymi samotnikami .
A jak już się na forum pojawiają , to często szybko odpuszczają .
Ja jestem uodporniony , ale to "walka z wiatrakami" .
Kiedyś było z tym lepiej , tak wynika z moich obserwacji .

========================================================================

marylka
Posty: 1181
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Pomocowość forum

Post autor: marylka » 12 paź 2020, 7:54

mare1966 pisze:
11 paź 2020, 21:59
Pawle .
Schemat jest ( zwykle ) następujący .
Jakaś kolejna kobieta zakłada wątek i generalnie całe zło tkwi w jej mężu , facet siedlisko wad i nieprawości wszelakiej .
Czasem ona w jednym zdaniu tylko lakonicznie wspomni , że też popełnia jakieś "błędy" .
Następnie dołącza się wianuszek innych pań ze "wsparciem" - że ich mąż to też drań .
Takie "grupa wsparcia" utwierdza się tylko wzajemnie we własnej świętości .
To jest pomoc pozorna , w zasadzie szkodzenie .
Nie zgodze sie z takim generalizowaniem
Czesto piszemy jasno gdzie zostaly popelnione przez nas bledy
A że facet ktory zostawia chora czesto z malutkimi dziećmi żonę czesto bez pieniedzy - to dranstwo.
I uważam że zlo należy nazywac zlem
A moglbys zacytować na jakim przykładzie watku to napisales?
Bo ja tego nie znalazlam gdzie sie skupia na meżu i nazywa go draniem.
I teraz , ponieważ tych mężów na forum nie ma Mare ( czasem inny facet )
przyjmuje rolę drugiej strony .
Mam na to właściwe kwalifikacje , bo jestem facetem bądź co bądź .
Zamiast skorzystać z okazji i wysłuchać "męskiego punktu widzenia"
następuje zmasowany atak .
Jeśli chodzi o mnie to odbieram Ciebie jakbys cytował artykuly z netu. Ogolnie dostepne wiadomosci ktore ja już czytałam
I myśle że wiekszosć też czytała i je zna
Doświadczenie jest faktyczna forma pomocy ktorej u Ciebie brak


Kto im się kazał wreszcie wiązać z takimi facetami ???
No tak. Tylko jaki sens ma zadawanie takiego pytania w sytuacji kiedy czasem po 30 latach mąż odchodzi?
Kto Ci kazal wiazac sie z taka żoną?
Gdzie ona jest?
I jaki sens ma zadawanie takich pytan?
Bóg złączył - na dobre i zle
Jest teraz złe
I co?
No trochę obiektywizmu proszę .
Tak. Z Twojej strony też. Tutaj też postawilabym na empatie.
Samotna żona/matka/pracownica...a czesto nałóg, przemoc ze strony meża
A jeszcze...wiekszosć kobiet z forum chce naprawiac relacje - pomimo wszystko
A mąż?
Czesto z kowalska hasa
Mare....bądź obiektywny w ocenie takich przypadków. To niesprawiedliwe co piszesz w poscie powyżej o forumowiczkach

Paweł
z natury faceci są mniej gadatliwi , są większymi samotnikami .
A jak już się na forum pojawiają , to często szybko odpuszczają .
Ja jestem uodporniony , ale to "walka z wiatrakami" .
A z kim/czym Ty walczysz?
Kim/czym sa te "wiatraki" ?
Może tu jest sedno?
Że to jakas walka w pisaniu?
Jak walka - to musi byc ktos wygrany i przegrany
Czy o to chodzi na forum?
Kiedyś było z tym lepiej , tak wynika z moich obserwacji
.

Forum caly czas sie zmienia bo forumowicze coraz to inni
Natomiast nadal trafiaja tu ludzie chcacy nauczyc sie źyć - bez malżonka w chwili obecnej, czerpac z doświadczenia innych zrozumiec rzeczywistosć, miec kontkt ze soba i Bogiem. Poprawic jakosć życia.
TO sie nie zmieniło

Ja tak to widze
Nie licze na odpowiedz bo zauważyłam źe piszesz tylko z Moderacja
Ale ok - Twoje prawo

Pozdrawiam

Caliope
Posty: 442
Rejestracja: 04 sty 2020, 12:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Pomocowość forum

Post autor: Caliope » 12 paź 2020, 8:28

Mare nikt im nie kazał, przecież większość problemów wychodzi po kilku, kilkunastu latach dopiero. Gdybym wiedziała że mam wymagać pomocy od męża nie byłoby mnie tutaj. Gdybym wiedziała przed ślubem jak będzie, nie pakowałabym się w rodzinę. Każdy gdyby wiedział nie szukałby szczęścia z drugą osobą, a siedziałby sobie samemu.

Pavel
Posty: 2974
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomocowość forum

Post autor: Pavel » 14 paź 2020, 10:52

Wg mnie Mare generalizujesz i przerysowujesz, aczkolwiek ze swojego punktu widzenia przyznam, że pewne schematy przez ciebie opisane zauważam na forum, i również uważam je za niepomocowe, niezdrowe.
Nie jeden raz miałem ochotę o tym napisać o tym w konkretnych wątkach. Dlaczego nie piszę? Powody rożne: nie mam odczucia, że to dotrze, nie chcę rozpoczynać dyskusji(nie tylko dlatego, że to nie forum dyskusyjne ale i z powodu świadomości, że z racji innych zajęć nie będę w stanie w nich uczestniczyć).
Może nie chce mi się „wkładać kija w mrowisko” i dochodzę do wniosku, że kto ma zrozumieć, że koncentracja na współmałżonku i widzenie go niemalże (lub tylko) w czarnych barwach prowadzi do nikąd, w pewnym, właściwym dla siebie czasie zauważy to i dokona korekty.
Wniosek ten wynika z obserwacji forum, wiele takich osób na forum widziałem, są to zwłaszcza osoby, które zajęły się poważnie pracą nad sobą, pomocne Niewątpliwie jest np. przystąpienie do warsztatów 12 kroków.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość