Medjugorje

Pomogła Ci jakaś modlitwa? Któryś ze Świętych jest Ci szczególnie bliski?...

Moderator: Moderatorzy

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 05 wrz 2019, 22:26

Nie wkleiło się całe więc poprawka, teraz będzie całe orędzie :-)

Orędzie dane Mirjanie Soldo 2 wrzesień 2019 r.
„Drogie dzieci! Módlcie się! Każdego dnia odmawiajcie różaniec – ten wieniec różany, jaki mnie jako Matkę łączy bezpośrednio z waszymi bólami, cierpieniami, pragnieniami i nadziejami. Apostołowie mojej miłości, jestem z wami dzięki łasce i miłości mojego Syna i proszę was o modlitwy. Świat tak bardzo potrzebuje waszych modlitw, aby dusze mogły się nawrócić. Otwórzcie wasze serca z pełnym zaufaniem przed moim Synem, a On zapisze w nich krótkie podsumowanie swojego słowa – a jest nim Miłość. Żyjcie w nieprzerwanej łączności z najświętszym Sercem mojego Syna. Moje dzieci, jako Matka, mówię wam, że nadszedł najwyższy czas, aby uklęknąć przed moim Synem, wyznać, że On jest waszym Bogiem – centrum waszego życia. Przynieście mu dary, to, co On kocha najbardziej, czyli miłość do bliźniego, miłosierdzie i czyste serce. Apostołowie mojej miłości, wiele z moich dzieci nie uznaje jeszcze mojego Syna za swojego Boga, to ci, którzy jeszcze nie poznali Jego miłości. Wy jednak sprawicie, poprzez wasze modlitwy, wypowiadane czystym i otwartym sercem, z darami, które ofiarujecie mojemu Synowi, że nawet najtwardsze serca się otworzą. Apostołowie mojej miłości, moc modlitwy serca – potężnej modlitwy pełnej miłości – przemienia świat. Dlatego, moje dzieci, módlcie się, módlcie się, módlcie się. Ja jestem z wami. Dziękuję wam. ”
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 05 wrz 2019, 22:34

Konferencja Petara Ljubicića w Licheniu 24 sierpnia 2019 (Kapłan wybrany przez Mirjanę do objawienia tajemnic światu)
https://www.youtube.com/watch?v=xQKN34oMTWE
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 05 wrz 2019, 22:41

Materiał o ujawnianiu 10 Tajemnic z Medjugorje
https://www.youtube.com/watch?v=Af8WRGHTrQE
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 10 wrz 2019, 22:38

https://www.centrummedjugorje.pl/images ... nde0763uVM
Homilię wygłosił Abp. Henryk Hoser Wizytator Apostolski w Medjugorju.
Modlitwa do Matki Bożej-napisał Św. Jan Damasceński
"O Ty, która jesteś córką Joachima i Anny przyjmij modlitwę swojego biednego sługi, który jest zwykłym grzesznikiem, ale gorliwie Cię miłuje i czci. W Tobie pragnę odnaleźć jedyną nadzieję i szczęście, które prowadzi do życia, które pojednuje z Twoim Synem i zapewnia zbawienie. Uwolnij mnie od ciężaru moich grzechów. Rozprosz ciemność, która ogarnia mojego ducha . Umniejsz moje pokusy, szczęśliwie kieruj moim życiem. Prowadź mnie do Niebieskiego Błogosławieństwa. Daj pokój całemu światu".
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 26 wrz 2019, 22:07

Orędzie, 25 sierpnia 2019 r.

''Drogie dzieci! Módlcie się, pracujcie i dawajcie świadectwo z miłością do Królestwa Niebieskiego, aby było wam dobrze tu – na ziemi. Dziatki, Bóg stukrotnie pobłogosławi wasz trud, będziecie świadkami w narodach, dusze niewierzących odczują łaskę nawrócenia i Niebo będzie wdzięczne za wasze wysiłki i poświęcenia. Dziatki, dawajcie świadectwo z różańcem w ręku, że należycie do mnie i zdecydujcie się na świętość. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 28 wrz 2019, 23:28

Orędzie z Medziugorje, 25. wrzesień 2019r.
(dawane Kościołowi każdego 25 dnia miesiąca, przekazywane przez Marije Pavlović - Lunetti.)
„Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was, abyście się modlili w moich intencjach, abym wam pomogła. Dziatki, módlcie się na różańcu i rozważajcie tajemnice różańcowe, bo i wy w swoim życiu przechodzicie przez radości i ból. W ten sposób tajemnice [różańcowe] przemieniacie w swoje życie, bo życie jest tajemnicą dopóki nie oddacie jej w Boże ręce. Tak przeżyjecie doświadczenie wiary niczym Piotr, który spotkał Jezusa i Duch Święty wypełnił jego serce. Dziatki i wy jesteście wezwani, by dawać świadectwo żyjąc miłością, którą was Bóg z dnia na dzień otacza [poprzez] moją obecnością. Dlatego dziatki bądźcie otwarci i módlcie się sercem w wierze. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

Wersja chorwacka
“Draga djeco! Danas vas pozivam da se molite na moje nakane kako bih vam pomogla. Dječice, molite krunicu i razmišljajte otajstva krunice, jer i vi u svom životu prolazite kroz radosti i žalosti. Na taj način otajstva pretvarate u svoj život, jer život je tajna sve dok je ne stavite u Božje ruke. Tako ćete imati iskustvo vjere kao Petar koji je susreo Isusa i Duh Sveti je ispunio njegovo srce. I vi ste pozvani, dječice, da svjedočite živeći ljubav kojom vas Bog iz dana u dan obavija mojom prisutnošću. Zato, dječice, budite otvoreni i molite srcem u vjeri. Hvala vam što ste se odazvali mome pozivu. ”
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 06 paź 2019, 10:46

Homilia 01.10.2019
https://www.centrummedjugorje.pl/images ... FZH8LeMQiU
"Jest początek października, miesiąca Maryi. Rodzina, która odmawia różaniec jest pod ochroną Matki Bożej. I zasada jest, że ta rodzina, która razem odmawia różaniec, ta rodzina też pozostaje razem. A my jesteśmy świadkami, że szczególnie we współczesnym czasie rodzina jest zagrożona. Jest tak wiele rozwodów, tak wiele aborcji, tak wiele oszustwa w rodzinach.I wiele innych grzechów. Matka Boża daje nam najmocniejszą broń przeciwko złu, a to jest różaniec".
" Dlaczego Matka Boża podkreśla, żeby modlitwa była dla nas na pierwszym miejscu? Dlatego, że modlitwa jest u nas na ostatnim miejscu. Straciliśmy całkowicie modlitwę poranną, gdy pojawił się telewizor, różne aktywności, rodzina jest rozbita, sport, zabawy, koncerty, zmęczeni wracamy do domu, tylko czynimy znak krzyża, kładziemy się do łóżka, i tak dzień po dniu."
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 06 paź 2019, 11:04

Orędzie dla Mirjany z 2 października 2019 r.

"Drogie dzieci. Wola i miłość Ojca Niebieskiego sprawiają, że jestem tu pośród was, abym pomogła z macierzyńską miłością wzrastać wierze w waszym sercu, abyście mogli naprawdę zrozumieć cel ziemskiego życia i wielkość niebiańskiego. Moje dzieci, ziemskie życie jest drogą do wieczności, do prawdy, do życia, do mojego Syna. Tą drogą pragnę was prowadzić. Wy, moje dzieci, wy, którzy zawsze pragniecie większej miłości, prawdy i wiary, wiedzcie, że istnieje tylko jedno źródło, z którego możecie pić: zaufanie do Ojca Niebieskiego, zaufanie do Jego miłości. Poddajcie się całkowicie Jego woli i nie bójcie się. Wszystko, co jest dla was najlepsze, wszystko, co prowadzi was do życia wiecznego, będzie wam dane. Zrozumiecie, że zawsze celem życia jest nie chcieć i mieć, ale kochać i dawać. Będziecie mieć prawdziwy pokój i prawdziwą miłość. Będziecie apostołami miłości. Swoim przykładem sprawicie, że dzieci, które nie znają mojego Syna i Jego miłości, będą chciały Go poznać. Moje dzieci, apostołowie mojej miłości, uwielbiajcie mego Syna razem ze mną i kochajcie Go nade wszystko. Zawsze starajcie się żyć w Jego prawdzie. Dziękuję wam."

Relacja video
https://marytv.tv/mirjanas-apparition/
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 06 paź 2019, 11:29

Rozmowa z Vicką Mijatović-Ivanković, 29.12.2010 w Medziugorju

CZASY, W KTÓRYCH ŻYJEMY, NAZNACZONE SĄ NIEZMIERZONĄ ŁASKĄ BOGA

Vicko, minęły dwa lata od naszej ostatniej rozmowy. Miałaś problemy zdrowotne. Ale dzięki Bogu jest już lepiej i znów możesz dawać świadectwo. Chciałbym porozmawiać o początkach objawień, a tym samym wrócić do ich pierwszych dni. Czy tego wyjątkowego dnia miałaś jakieś przeczucia, intuicję czy znaki, które wskazywałyby ci, że zdarzy się coś tak wyjątkowego jak objawienie Matki Bożej?


Pamiętam, że to był dzień jak ka­żdy inny. Wstałam rano i poszłam do szkoły do Mostaru. Wróciłam i zajęłam się odrabianiem prac domowych. Było święto św. Jana. Popołudniem miałam zwyczaj spacerowania poza wieś w kierunku Podbrdo. Mirjana przybyła wtedy z Sarajewa, żeby spędzić ferie szko­lne u swoich krewnych. A Ivanka pochodzi także z Mostaru. Znałam je dobrze i zaprzyjaźniłam się z nimi, gdy przybyły do Bijakovici. Postanowiłyśmy każdego dnia mieć trochę czasu na wspólne spacery i rozmowę. Gdy po mnie przyszły, powiedziałam im, że muszę jeszcze dokończyć jakieś zajęcie i że za kilka chwil je dogonię. Było to około piątej, szóstej popołudniu. Gdy do nich dochodziłam, usłyszałam głos: „Vicka, pospiesz się! Chodź szybko coś zobaczyć!” Byłam od nich około 150 m, gdy usłyszałam, jak do mnie wołają. Najpierw pomyślałam, że przestraszyły się jakiegoś węża albo innego zwierzęcia. Gdy do nich podeszłam, zobaczyłam, że nie mogły złapać tchu z lęku i przejęcia. Zapytałam, dlaczego są takie przestraszone. Jednym głosem zawołały: „Vicka, widziałyśmy Matkę Bożą! Maryję!”
Gdy to usłyszałam, ściągnęłam buty i szybko uciekłam w stronę, z której przyszłam. One zostały i patrzyły jak się oddalam. Tak bardzo się wystraszyłam, chociaż niczego jeszcze nie widziałam. Gdy biegłam, tysiące myśli pojawiały mi się w głowie. Nie opuszczała mnie jednak ta przenikliwa myśl, że widziały Matkę Bożą. Gdy już byłam daleko, stanęłam i zaczęłam się zastanawiać. W tych myślach czułam, że coś mi każe wrócić do dziewczyn.

Pomimo strachu wróciłaś więc do Mirjany i Ivanki, chociaż w pierwszej chwili uciekłaś. Co wtedy ujrzałaś?


Gdy powoli się do nich zbliżałam, widziałam, że patrzą w kierunku góry i o czymś rozmawiają. W ogóle nie kierowałam wzroku w tę stronę, w którą one spoglądały. Patrzyłam tylko na nie i widziałam, że nie są już tak wystraszone jak wcześniej, ale wręcz przeciwnie, spokojnie rozmawiały i spoglądały na górę. Obie powiedziały mi, żebym popatrzyła i uczciła obecną Matkę Bożą. Ale ja po prostu nie mogłam podnieść głowy. To było coś o wiele silniejszego ode mnie, co nie pozwalało mi skierować spojrzenia na miejsce objawienia. Nie bałam się Matki Bożej, a jednak nie mogłam podnieść głowy. Dopiero po kilku chwilach poczułam jakąś zmianę w sercu i w tym momencie znikła ta niemożność, natomiast przed sobą ujrzałam Matkę Bożą.

Jak wyglądało twoje pierwsze spotkanie z Maryją? Patrzyła na ciebie? Coś ci powiedziała?

W tym momencie, gdy zobaczyłam Maryję, była bardzo blisko mnie, chociaż wiedziałam, że miejsce objawienia znajduje się bardzo daleko od miejsca, w którym stałyśmy. Widziałam ją, tak jak ciebie, gdy teraz siedzisz obok jako mój rozmówca. Pierwszego dnia objawień trzymała w ramionach dziecko i dawała nam znak ręką. Nie wiedziałyśmy wówczas, co oznacza ten ruch ręki, ponieważ wyglądało to tak, jakby okrywała trzymane dzieciątko. Ale po krótkim czasie zrozumiałyśmy, że Ona zaprasza nas, żebyśmy podeszły do Niej bliżej. Ale nie mogłyśmy zdobyć się na odwagę i każda z nas uciekła do swojego domu, przekonana, że objawiła się nam Matka Boża.
W nocy, która później nastąpiła, dane nam było spotkać wielu ludzi, którzy przekonywali nas, że nie powinnyśmy nikomu opowiadać o tym, czego doświadczyłyśmy. Osobiście nurtowała mnie myśl, czy i jak to możliwe, że objawiła mi się Matka Boża. I dlaczego wybrała właśnie to miejsce pośród cierni i kamieni, gdzie nikogo nie ma.

Nadszedł drugi dzień. Poszłyście około południa w to samo miejsce zobaczyć, co się wydarzy?

Także drugiego dnia nie poszłam tam z własnej woli. Czułam w sercu coś większego i silniejszego, co zapraszało mnie, wewnętrznie przyciągało, co przez całą noc przenikało moje serce i nie dawało mi spokoju. Z początku interpretowałam to jako ciekawość, ale później rozpoznałam to jako prawdziwe wołanie i wybranie przez Matkę Bożą, od którego nie mogłam uciec.
A więc drugiego dnia poszłam w to samo miejsce z nadzieją, że ponownie ujrzę Maryję. Nagle rozbłysło światło i znowu mogłam Ją zobaczyć. Matka Boża była tak nieopisanie piękna. Tym razem nie trzymała w ramionach dziecka.
Szybko podeszłyśmy do Niej, nie pamiętam już, w jaki sposób. I zaczęłyśmy razem z Nią modlić się Modlitwą Pańską „Ojcze nasz…”. Po modlitwie Ivanka pierwsza skierowała do Niej pytanie, z powodu swojej mamy, która zmarła dwa miesiące wcześniej. Następnie Mirjana prosiła Maryję o jakiś znak, żeby inni uwierzyli nam, że nie wymyślamy sobie tych historii. Przed końcem objawienia powiedziała nam, że jutro przyjdzie o tej samej porze. I pożegnała się z nami słowami: „Idźcie z Bogiem, moje aniołki!”

Od pierwszych spotkań minęło prawie 30 lat. Od tamtej pory jesteś jedną z osób widzących. Jak czujesz się na drodze takiego powołania?

Dużo się wydarzyło przez minione lata i jeszcze dużo zdarzy się aż do momentu, gdy objawienia ustaną. Moją jedyną postawą, którą żyłam i dalej pragnę żyć, jest przyjmowanie tego wszystkiego, czego Bóg i Matka Boża ode mnie oczekują, abym Im służyła, przekazując wiernie słowa Maryi.
Pragnę podkreślić, że żyjemy w czasach ogromnej łaski Bożej, i powinniśmy w szczególny sposób ten czas wykorzystać, ponieważ Bóg nas do tego zaprasza i obdarza szczególnymi łaskami. Gdyby tylko ten świat chciał przyjąć i zrozumieć, jak wieloma łaskami Bóg nas obdarza każdego dnia, ludzkość miałaby dużo łatwiejsze i piękniejsze życie! Gdyby tak ludzie chcieli pojąć, że życie bez Boga i złożenie nadziei w świecie materialnym czyni życie trudniejszym i cięższym do zniesienia…
Matka Boża przyszła, aby nam o tym ciągle przypominać. Pragnie, abyśmy się nawrócili, weszli na właściwą drogę. Maryja objawia się właśnie po to, aby ukazywać nam ogromną troskę Boga o człowieka i jego sprawy.

Niedawno obchodziliśmy święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok. Z pewnością spotykałaś się w tym okresie z Matką Bożą. Możesz nam opowiedzieć, jakie są Twoje obecne spotkania z Maryją?

Od prawie 30 lat otrzymuję objawienia codziennie. W moim przypadku nie odbywają się one o jednej porze dnia, ale w różnych godzinach, nie tak jak u Ivana albo Marii, którzy spotykają się z Maryją o stałych porach, 20 minut przed szóstą wieczorem, a w lecie – 20 minut przed siódmą. Jednakże w minionych dniach otrzymywałam objawienia 20 minut przed godziną szóstą, tak jak to było na początku.
Matka Boża była w tych świątecznych dniach radosna i przepięknie ubrana. W dniu narodzenia Jezusa oraz w inne święta przyszła z Dzieciątkiem w ramionach, ubrana w złotą suknię. W tych dniach szczególnie mocno podkreślała, abyśmy modlili się za młodych i ich rodziny, ponieważ żyją w bardzo ciężkich i trudnych czasach. Jeśli młodzi zdecydują się żyć według zasad materializmu i zaniedbają prawdziwe wartości, będzie im bardzo ciężko w życiu. Właśnie decyzja życia tak jak chce świat prowadzi wielu młodych do zepsucia, a szatan ma w tym szczególny udział i interes. Może ich wtedy sprowadzać na złą drogę życia w oddaleniu od Boga.

Jakie szczególne przesłanie kieruje Matka Boża do młodych i ich rodzin?

Gdy Maryja zwraca się do młodych, mówi: „Kochane dzieci! To, co oferuje wam dzisiejszy świat jest bardzo krótkotrwałe i przemijające. Mogliście osobiście przekonać się, że szatan wykorzystuje każdą możliwą chwilę, aby osiągnąć swój cel, czyli zniszczyć wasze rodziny i wasze domy. Ma swój plan i wie, jak doprowadzić go do skutku, a jest mu tym łatwiej, że rodziny już się razem nie modlą. W rodzinach nie ma już miejsca na Boga, sakramenty, czytanie Słowa Bożego.”
Matka Boża wielokrotnie przypominała nam, aby Biblia stała na widocznym miejscu w naszych domach, i nie chodzi tylko o jej umiejscowienie, ale także o to, byśmy w niej szukali zrozumienia, jak Bóg zbawiał i zbawia swój lud. Tam, gdzie nie ma w rodzinach Boga, modlitwy ani rozmowy, nie ma także miłości. Dlatego dochodzi do konfliktów i rozpadu wielu młodych małżeństw i rodzin. Powodem tego jest fakt, że człowiek zapomina o Bogu, który jest wiekuistą miłością i prawdą, jedynym źródłem świętości. Tylko przez Jego Syna, Jezusa możemy zostać zbawieni. Jednak człowiek posiada dar wolności, może podejmować decyzje, dokonywać wyborów, a więc wszystko zależy od jego wolnej woli. Bóg, dając człowiekowi wolną wolę, nie zmusza go do niczego. Człowiek podejmuje decyzje, czy chce kroczyć przez życie z Bogiem czy bez Niego.

Przed kilkoma chwilami mogłaś spotkać się z matką, która przyszła do ciebie ze swoimi chorymi dziećmi, cierpiącymi na różne choroby. Modliłaś się nad nimi i przekazałaś im słowa pociechy. Co czułaś, patrząc na te cierpiące dzieci?

Wielu ludzi prosi nas, abyśmy się nad nimi modlili. Szczególnie ciężko jest patrzeć na młode małżeństwa z chorymi dziećmi, które szukają w nas jakiegoś wsparcia. Gdy spotykamy ciężko chorych dorosłych, także nie jest to łatwe doświadczenie. Nie mogę zrobić nic szczególnego. Modlę się za nich i zawierzam ich Sercu Boga, Jego Opatrzności. Wszyscy, którzy przychodzą, wierzą, że widzimy Matkę Bożą, dlatego zwracają się do nas, prosząc o modlitwę wstawienniczą.
Kładę na nich dłonie i modlę się całym sercem. Nie postrzegam mojego błogosławieństwa jako czegoś szczególnego. Powinniśmy pamiętać, że krzyż jest w naszym chrześcijańskim życiu bardzo ważny. Bóg nam go daje i powinniśmy go przyjmować. On wie, kiedy i jak ktoś ma zostać od krzyża uwolniony. To wielka tajemnica Miłości Boga, ponieważ tylko On wie, dlaczego obdarza kogoś właśnie takim cierpieniem.

Mam okazję zapytać cię o twoje przemyślenia na temat komisji utworzonej w Rzymie w sprawie Medziugorja…

Cieszę się, że od strony najwyższych władz Kościoła wyszła inicjatywa powołania takiej komisji. A cieszę się, ponieważ z pewnością wniesie ona sporo nowego w dotychczasowy stan spraw. Myślę, że po tych 30 latach objawień koniecznym było wzięcie tej sprawy w ręce przez Rzym, który po wszystkich przeprowadzonych badaniach podejmuje decyzje, które będą bardzo ważne dla tego miejsca pielgrzymkowego. Jeśli zostanę poproszona o pomoc, jestem gotowa jej udzielić, odpowiedzieć na pytania, być dyspozycyjna tak jak było do tej pory.

Vicko, zawsze na koniec otrzymujemy od ciebie kilka słów. Możesz także tym razem skierować kilka słów specjalnie do naszych czytelników?

Na zakończenie naszej rozmowy pragnę dodać, że dotychczas nie byłam w stanie z powodów zdrowotnych być tutaj i dawać świadectwa. W ostatnich dwóch latach miałam szereg operacji związanych ze schorzeniami pleców i kręgosłupa. W ostatnich dniach byłam na ostatniej kontroli. Lekarz jest bardzo zadowolony z poprawy mojego stanu zdrowia i ja zresztą także. A więc jestem bardzo szczęśliwa, że mogę znowu tutaj być, składać świadectwo, być do dyspozycji Matki Bożej i pielgrzymów.
Wam, drodzy czytelnicy, chciałabym przekazać serdeczne pozdrowienia i błogosławieństwo. Niech Królowa Pokoju obdarza was głębokim Bożym pokojem i napełnia serca miłością. Pozdrawiam i zapewniam o mojej modlitwie za was.

Przekład z niem. Alicja B. za zgodą redakcji kwartalnika
Medjugorje. Gebetsaktion. Maria-Koenigin des Friedens, nr 100
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 26 paź 2019, 15:58

Ostatnie orędzie dla Marii Maria Pavlović-Lunetti 25 października 2019
„Drogie dzieci! Dziś wzywam was do modlitwy. Niech modlitwa będzie ukojeniem waszej duszy, bo owocem modlitwy jest radość, darowanie, [dawanie] świadectwa o Bogu poprzez wasze życie. Dziatki, w pełnym oddaniu Bogu, On będzie się troszczył o wszystkich i będzie błogosławił was, a wasze ofiary będą miały sens. Jestem z wami i wszystkich was błogosławię moim matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

Po Chorwacku
“Draga djeco! Danas vas pozivam na molitvu. Nek molitva bude melem vašoj duši, jer plod molitve je radost, darivanje, svjedočenje Boga drugima preko vaših života. Dječice, u potpunom predanju Bogu On će se brinuti za sve i blagoslovit će vas i vaše žrtve imat će smisla. Ja sam s vama i sve vas blagoslivljam mojim majčinskim blagoslovom. Hvala vam što ste se odazvali mome pozivu. ”
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 26 paź 2019, 16:00

BEZ BOGA NIE MA PRZYSZŁOŚCI

Fragment świadectwa Mariji Pavlović-Lunetti wygłoszonego do pielgrzymów 24 czerwca 2013

Matka Boża wybrała tę para­fię, aby przekazywać orędzia. Często mówi do nas: „Drogie dzieci, jestem waszą Matką.” Powtarza te słowa bardzo często, abyśmy o nich nie zapominali. Mówi nam także: „Nawróćcie się do Boga, ponieważ bez Boga nie ma dla was przyszłości.” Nawet jeśli zdobędziecie wszystkie bogactwa świata, na nic wam się one przydadzą, gdyż wcześniej lub później wszystko trzeba będzie opuścić i nic nie zabierzecie ze sobą. A jeśli posiadacie wszystko, lecz bez Boga, cóż tak naprawdę posiadacie? Nic. Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, dlatego bez Niego nic nie mamy.
Matka Boża objawia się nam, aby nas prowadzić, być naszą przewodniczką w drodze do Boga. Mówi nam, że jeśli będziemy postępować według zatwardziałości naszych serc, wtedy nie ma dla nas przyszłości ani życia wiecznego. Dlatego też zaprasza nas do korzystania z sakramentu spowiedzi i kierownictwa duchowego. Porzućmy nasze grzeszne postawy i wybierzmy drogę świętości. W taki sposób Maryja formuje wiernych parafii Medziugorje.
Na początku wielu ludzi stawiało sobie pytanie, dlaczego Matka Boża mówi nam o tym? Szczególnie dociekliwi byli ci, którzy nie wierzyli w autentyczność objawień, poddając je w wątpliwość z powodu ilości orędzi i długości lat objawiania się Maryi. Ale my widzimy, że Ona prowadzi nas drogą prostoty i pokory, abyśmy zjednoczyli się z Jej Niepokalanym Sercem. Kocha nas i widzi w nas swo­je dzieci. Wszyscy pamiętamy ewangeliczną scenę, w której Maryja stoi pod Krzyżem Jezusa na Golgocie i słyszy Jego słowa: „Niewiasto, oto syn twój”, i do Jana skierowane: „Oto matka twoja.” Zobaczcie, że także my należymy do Jej dzieci, które poprzez osobę Jana zostały objęte ostatnią wolą, testamentem Jezusa. Dzięki Jezusowi staliśmy się dziećmi Boga i dziećmi Maryi, które mają misję i zadanie być przedłużeniem miłosiernych dłoni Boga na tym świecie, świadkami Jego żywej obecności pośród nieznających Boga, wątpiących i poszukujących. Maryja liczy na nasze konkretne postawy i czyny, na każdego z nas, nie tylko na osoby widzące, na wybranych, ale na każdego, na ciebie też! Dla Niej każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny.
Przypominam sobie pierwsze dni objawień. Byliśmy przecież dziećmi. Spotykaliśmy młodzież, która piła alkohol i brała narkotyki. Był czas komunizmu, a więc uczono ich, że nie ma Boga. Głoszono nam ideologię marksizmu, według którego nauczyciele mówili nam, że religia jest jedynie opium dla ludu. Wyobraźcie sobie, co przeżywałam, skoro byłam pewna widzeń Matki Bożej. Czułam się zagubiona, jakbym żyła w dwóch światach. Nauczyciele próbowali nas przekonać do komunistycznej ideologii, natomiast Maryja zapraszała nas do modlitwy i nawrócenia.
Matka Boża przychodzi do nas już od tak wielu lat i niestrudzenie powtarza: Módlcie się, módlcie się, módlcie się. Gdy powrócicie do swoich domów, będziecie mieć wystarczająco dużo czasu, aby zatroszczyć się o jedzenie, ponieważ supermarkety oferują na całym świecie mnóstwo produktów. Ale góra, na której objawia się Matka Boża jest tylko jedna, tu w Medziugorju. Wybrała ten kawałek ziemi, aby obudzić nasze serca, aby przypomnieć nam, że jest naszą matką.
Jeśli otworzycie serca na żywe spotkanie z Maryją, będziecie dzielić się tym w gronie waszych najbliższych, ponieważ mówimy z innymi o tym, co głęboko porusza nasze wnętrza. Wrócicie do waszych rodzin i bliskich. Spójrzcie na nich jako na tych, których Bóg i Maryja kochają tak jak was i pragną dla nich szczęścia. Módlcie się za nich, okazujcie im miłość – pokazujcie waszym życiem, że Bóg jest miłością i spotkanie z Nim stało się waszym udziałem.
Pamiętam pewną kobietę, którą poznałam w Medziugorju. Zawsze starała się być niezależna i liczyć na swoje siły. Prowadziła aktywny tryb życia, uprawiała sport, założyła własną aptekę. Dbała o swój wygląd, sposób odżywiania, styl ubierania się. Wiele kobiet przychodziło do niej po radę, jak powinny dbać o swoje piękno. Pewnego razu jej mąż zaproponował pielgrzymkę do Medziugorja. Zgodziła się na jeden dzień. Matka Boża czekała na nią i dotknęła jej serca. Ten dzień zmienił ją całkowicie. Maryja stała się dla niej wzorem, a ona z kolei jest przykładem dla czwórki swoich dzieci. Codziennie, gdy wstaje o 5 rano, aby pobiegać, odmawia różaniec. Maryja nie zarezerwowała różańca jedynie dla pozycji klęczącej. Możemy się nim modlić, wycierając kurze, prasując lub podczas jazdy samochodem. Maryja mówi, abyśmy pamiętali o modlitwie różańcowej.
Przybyliście do Medziugorja, aby nauczyć się modlić, aby być przy Bogu i Matce Bożej. Nikt nie wie, co czeka każdego z nas następnego dnia, może nie będziemy mieli możliwości, aby tu wrócić, dlatego powtarzam wam, pielgrzymom, abyście nie marnowali czasu, ale wykorzystali go na modlitwę. Jest to czas łaski dla nas wszystkich. Czas łaski trwa teraz. Jesteśmy w podobnej sytuacji jak Jakov, któremu Maryja powiedziała, że od jutra nie będzie otrzymywał codziennych objawień. Czasem, gdy się widzimy, z tęsknotą wspomina czas codziennych spotkań z Maryją.
Pytam siebie, dlaczego mogę co­dziennie widzieć Maryję, a on już nie? To pytanie „dlaczego” stawiamy sobie bardzo często. Nie jesteśmy lepsi od innych, tak jak wszyscy jesteśmy grzesznikami. Lecz powinniśmy pielęgnować w naszych sercach pragnienie stawania się lepszymi, to znaczy rozwijać swoje człowieczeństwo, stawać się ludźmi, którzy obdarzają miłością i miłosierdziem. Stawajmy się godni noszenia miana dzieci Boga i Maryi. Przemyślmy, jakie konkretne wymiary ma dla każdego fakt, że jest dzieckiem Nieba i zaproszony jest do przyjęcia tej godności? Czy jesteśmy apostołami Maryi w naszej rodzinie, w parafii? Czy chcemy nimi być?
Jesteśmy zaproszeni do tworzenia wspólnot modlitewnych, które mo­głyby dawać potrzebne wsparcie. Módlmy się sercem, rozważając tajemnice różańca, tajemnice życia Jezusa i Maryi. W ten sposób wzrastamy duchowo, wzmacniani radością i pokojem Ducha Świętego. Poprzez modlitwę Bóg przestaje być kimś odległym, a staje się Kimś bliskim, z kim spotykam się w swoim sercu.
Jezus powiedział, że „…gdzie dwaj albo trzej zgromadzeni są w Imię Moje, tam Ja Jestem pośród nich” (Mt 18,20). W Imieniu Jezus zaczyna się nasze nowe życie, ale od zmiany życia każdej osoby zaczyna się zmiana społeczności, dalej narodu, kraju, świata, kultury, zatem przyszłości naszych dzieci.
Przy okazji pobytu na Sycylii, poświęciliśmy Niepokalanemu Sercu Maryi siebie, wszystkich obecnych na modlitwie, a także rządzących. Wtedy Matka Boża powiedziała mi: Nie będziecie żałować tych słów zawierzenia, ani wy, ani wasze dzieci, ani wnuki.
Kochani, życzę wam, abyście pozwolili Matce Bożej, Jej Niepokalanemu Sercu zakrólować w waszych sercach. Postępujcie na drodze nawrócenia, zawierzenia Sercu Maryi, dawajcie świadectwo waszego nawrócenia tam, gdzie żyjecie.
Za każdym razem, gdy Maryja pozwala mi widzieć Ją w objawieniu, modlę się za was i jestem pewna, że Ona każdego z was nosi z miłością w swoim sercu. Powierzam jej intencje, w których się modlicie. Jej opiece oddaję osoby starsze i chore, pozostające w domach, także te, które z innych powodów nie mogą tu przybyć.
Na koniec mojego świadectwa pragnę podziękować Bogu i Matce Bożej za wszystkie łaski, którymi nas Niebo obdarzyło przez minione 32 lata.

Przekład z austriackiego kwartalnika Medjugorje. Gebetsaktion. Maria Koenigin des Friedens nr 3/2013: s. Alicja B., Vox Domini 4/2013 str. 15-16
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 26 paź 2019, 16:17

Nagrania z sierpniowych rekolekcji O. Petara Ljubicica w Licheniu
https://www.youtube.com/watch?v=c1W3eW6 ... QZMR3ZGJrV
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 05 lis 2019, 22:10

Orędzie z Medziugorje, 2. listopad 2019r. - Orędzie dla Mirjany
„Drogie dzieci! Mój umiłowany Syn zawsze modlił się i wychwalał Ojca Niebieskiego. Zawsze mówił Mu o wszystkim i ufał Jego woli. Powinniście zrobić to samo, moje dzieci, ponieważ Ojciec Niebieski zawsze słyszy swoje dzieci. Serce złóżcie w Jego Sercu, w którym jest miłość, światło i życie. Ojciec Niebieski ofiarował wam samego siebie w ludzkim obliczu, a to oblicze jest obliczem mojego Syna. Wy, apostołowie mojej miłości, powinniście zawsze nosić oblicze mojego Syna w swoich sercach i umysłach. Zawsze powinniście myśleć o Jego miłości i poświęceniu. Powinniście modlić się, aby zawsze odczuwać Jego obecność, to bowiem – Apostołowie mojej miłości – jest sposób na udzielenie pomocy tym wszystkim, którzy nie znają mojego Syna, którzy nie poznali Jego miłości. Dzieci moje, czytajcie Księgę Ewangelii. W niej znajdziecie zawsze coś nowego, coś, co wiąże was z moim Synem, który się narodził, aby przynieść słowa życia wszystkim moim dzieciom i oddać Siebie samego w ofierze za wszystkich. Apostołowie mojej miłości, niesieni miłością do mojego Syna, zanieście miłość i pokój wszystkim swoim braciom. Nie osądzajcie nikogo. Kochajcie wszystkich przez wzgląd na miłość do mojego Syna. W ten sposób zadbacie też o własną duszę, która naprawdę jest czymś najcenniejszym co posiadacie. Dziękuję. ”

Nagranie Video z objawienia
https://marytv.tv/english-mass-in-medjugorje-6/
Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

tereska
Posty: 281
Rejestracja: 05 lut 2017, 10:07
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Medjugorje

Post autor: tereska » 11 lis 2019, 21:34

Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób „twórcą siebie samego”. Jan Paweł II, ( Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas mszy św. na placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość