Obrączka

Co o nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa mówią Biblia, Katechizm, dokumenty papieskie...

Moderator: Moderatorzy

Akacja
Posty: 27
Rejestracja: 18 gru 2019, 4:31
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: Akacja » 14 sty 2020, 12:15

Słyszałam to od egzorcysty. Ale to nie tylko pocałunek.
Np. Ukasz też pisał na forum, że gdy miał ogromną pokusę do grzechu przeciwko ich małżeństwu i akurat żona go objęła bądź przytuliła to od razu te pokusy odchodziły..

Awatar użytkownika
cukierek
Posty: 36
Rejestracja: 02 maja 2018, 19:49
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: cukierek » 15 sty 2020, 17:55

Akacja zastanawiam się, jeśli jest małżeństwo i mają siebie nawzajem w sercu to miłość zwycięży wszystko. A co jeśli jeśli jedno lub dwójka jest uzależniona. Kochają ale nie współmałżonka a swoje nałogi. Czy wtedy przytulenie ma taką samą moc?
Chodzi mi o to że jeśli ktoś jest bez nałogów to miłością i cierpliwością możesz go odzyskać. Na uzależnionego to nie działa, tu stosuje się twardą miłość, czasem nawet jedyną drogą jest odejście od niego by sięgnął dna, przytulenie mogłoby podziałać jak płachta na byka, czy nie tak?

s zona
Posty: 2639
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: s zona » 16 sty 2020, 8:07

cukierek pisze:
15 sty 2020, 17:55
Akacja zastanawiam się, jeśli jest małżeństwo i mają siebie nawzajem w sercu to miłość zwycięży wszystko. A co jeśli jeśli jedno lub dwójka jest uzależniona. Kochają ale nie współmałżonka a swoje nałogi. Czy wtedy przytulenie ma taką samą moc?
Chodzi mi o to że jeśli ktoś jest bez nałogów to miłością i cierpliwością możesz go odzyskać. Na uzależnionego to nie działa, tu stosuje się twardą miłość, czasem nawet jedyną drogą jest odejście od niego by sięgnął dna, przytulenie mogłoby podziałać jak płachta na byka, czy nie tak?
Akacjo mysle podobnie jak powzej napisala Cukierek ..

Kiedys wydawalo mi sie,ze empatia moze zalatwic niemal wszystko .
U nas to nie zadzialalo :oops:
Maz stawal sie coraz b bezkarny a ja .. cierpialam w milczeniu ciezko pracujac i utrzymujac rodzine- w tej znacznej wiekszosci ..
Mnie postawienie granic pomoglo .. ale moglo skonczyc sie rozwodem, podzialem itp ..a nade wszystko rozwalona rodzina ...
Wydaje mi sie ,ze oprocz modlitwy pomogla tez opinia publiczna ...

Akacjo masz jakiegos stalego spowiednika, mnie bardzo pomogl przejsc przez ten kryzys :)
Pomodle sie :)

karmel
Posty: 46
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:48
Jestem: w separacji
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: karmel » 20 sty 2020, 13:04

Witajcie,
daaawno nie było mnie tutaj. Dzis nadal jestem sama, mąż od ponad 6 lat poza malzeństwem. Obrączka dwa razy pobłogosławiona bo odnawialiśmy przysięgę małżeńską gdy na ,,chwilę" wrócił po roku.
Miałam epizody ze zdejmowaniem obrączki. Teraz noszę ja nieprzerwanie od 6 lat.Nukt raczej o to nie pyta.
Pewnego dnia jechalam na badanie podczas którego wymagania zdjęcie wszelkiej biżuterii.Obrączkę zostawiłam w domu, bo ciężko schodzi i równie ciężko ją założyć na ,,sucho".
I tego dnia, w poradni miły pan ,,przyczepił" się do mnie, opowiedział mi pół swojego życia, że jest wdowcem i takie tam a na koniec zaproponowal mi kawę i spotkanie...
Być może to tylko przypadek, ale tego dnia nie miałam obrączki i nie machalam mu jakoś przed nosem gołym palcem. Miałam wrażenie, że to ewidentna pokusa złego. No cóż zaproszenia nie przyjęłam, a obrączka jest znowu na moim palcu.
W kwietniu będzie 7 lat od odejścia męża. Chce być wierna temu co ślubowalam a ten symbol mi w tym pomaga.

Lawendowa
Posty: 2443
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: Lawendowa » 20 sty 2020, 13:08

Karmel, jak dobrze znów Cię widzieć 🙂
Wiele razy zastanawiałam się co u Ciebie.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

karmel
Posty: 46
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:48
Jestem: w separacji
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: karmel » 20 sty 2020, 21:21

Nie spodziewałam sie, że ktoś mnie jeszcze tu będzie pamiętał😁
Poukładałam swój świat na nowo. Żyje i mam się dobrze😁
Samotność czasem dokucza ale....da się z tym żyć.

twardy
Posty: 1686
Rejestracja: 11 gru 2016, 17:36
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: twardy » 21 sty 2020, 9:37

Karmel, tu na forum osób żyjących w pojedynkę jest sporo.
Aby żyjąc samemu nie być jednocześnie samotnym, warto mieć grupę dobrych znajomych, przyjaciół, którzy wiedzą i rozumieją co ja czuję.
Ja takich znalazłem w Sycharze. :)
Może spróbuj?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość