Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Mika
Posty: 141
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 10 maja 2019, 19:43

Dzięki Mick...
U mnie ze znajomymi krucho gdy adoptowalam dzieci stałam się nie fajnym towarzystwem ja to nazywam nie oplacalnym na imprezy itp.
Za dużo nas było ....
I tak psełdo przyjaźnie się wykruszaly.
Nawet dalsza rodzina gdy byłam potrzebna to było super ale gdy ja chciałam chociażby dobrego słowa to nie ma nikogo.
Jest to bardzo przykre ale tak prawda ja zawsze byłam i jestem dla każdego ale odwrotnie to już inna melodia.
Nie chce się urzalac nas sobą.
Staram się być twarda zaradna.
Czasem brakuje tak jak napisałeś tej kolezanki.
Ale ok ....
Jak to mówią głowa do góry jutro znowu wstanie słońce...

JolantaElżbieta
Posty: 323
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: JolantaElżbieta » 10 maja 2019, 20:27

Mika pisze:
10 maja 2019, 19:43
Dzięki Mick...
U mnie ze znajomymi krucho gdy adoptowalam dzieci stałam się nie fajnym towarzystwem ja to nazywam nie oplacalnym na imprezy itp.
Za dużo nas było ....
I tak psełdo przyjaźnie się wykruszaly.
Nawet dalsza rodzina gdy byłam potrzebna to było super ale gdy ja chciałam chociażby dobrego słowa to nie ma nikogo.
Jest to bardzo przykre ale tak prawda ja zawsze byłam i jestem dla każdego ale odwrotnie to już inna melodia.
Nie chce się urzalac nas sobą.
Staram się być twarda zaradna.
Czasem brakuje tak jak napisałeś tej kolezanki.
Ale ok ....
Jak to mówią głowa do góry jutro znowu wstanie słońce...
Mika - ja mam bardzo dużo koleżanek i dwie przyjaciółki, ale to na Sycharowej modlitwie, cztery lata temu przez Skype, poznałam kolejną - już dzisiaj mogę powiedzieć przyjaciółkę. Rozmawiamy codziennie - wspieramy się, modlimy, podnosimy, gdy któraś z nas upada, często modlimy się we dwie - co jest cudowne. I mimo, że ona mieszka na innym kontynencie, to gościłam ją przez dwa tygodnie. To był piękny czas - pojechałyśmy nawet razem na modlitwę wokół granicy, nad morze. Bo moje koleżanki i przyjaciółki w realu są cudowne, ale to ona wie o czym mówię i co czuję, dlatego, że przeszłyśmy przez takie same doświadczenia. Dołącz do której z modlitewnych grup jeśli masz ochotę :-)

Mika
Posty: 141
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 15 maja 2019, 21:46

Tak masz racje Jolanta Elżbieta...
Bo jest tak ...że najedzony nie zrozumie głodnego.

Ostatnio już sama się przylapałam na tym, że zastanawiam się nad tym co ze mną nie tak ....
Jedno małżeństwo ( anulowane)
Drugie wisi na włosku....
Czy naprawdę ze mną coś nie halo .....
Ja już chyba zaczynam fiksowac.

Modlę się do Boga o normalność jaką kolwiek i o spokój.
Pozdrawiam Ciepło

JolantaElżbieta
Posty: 323
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: JolantaElżbieta » 15 maja 2019, 22:22

Mika pisze:
15 maja 2019, 21:46
Tak masz racje Jolanta Elżbieta...
Bo jest tak ...że najedzony nie zrozumie głodnego.

Ostatnio już sama się przylapałam na tym, że zastanawiam się nad tym co ze mną nie tak ....
Jedno małżeństwo ( anulowane)
Drugie wisi na włosku....
Czy naprawdę ze mną coś nie halo .....
Ja już chyba zaczynam fiksowac.

Modlę się do Boga o normalność jaką kolwiek i o spokój.
Pozdrawiam Ciepło
Każdy z nas ma jakieś "schizy". Jak się to zauwazy, to już połowa sukcesu. Potem trzeba się sprężyc i coś z nimi zrobić, nie obwiniając się, bo to jest niekonstruktywne. Nie mozna zmienic przeszłości, ale można zmienic przyszłość :-)

s zona
Posty: 2927
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: s zona » 16 maja 2019, 7:02

JolantaElżbieta pisze:
15 maja 2019, 22:22


Każdy z nas ma jakieś "schizy". Jak się to zauwazy, to już połowa sukcesu. Potem trzeba się sprężyc i coś z nimi zrobić, nie obwiniając się, bo to jest niekonstruktywne. Nie mozna zmienic przeszłości, ale można zmienic przyszłość :-)
Mika , a moze zapiszesz sie na Kroki przez internet ?
Sama tez cale zycie sie " sprezam ".. ale teraz dopiero teraz - podczas "Kroczenia" - widac te "schizy "...

Mika
Posty: 141
Rejestracja: 12 lis 2018, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak to naprawić i czy ma to sens .....

Post autor: Mika » 16 maja 2019, 10:47

Dzięki kochane ...
S zona zapisałam się już w listopadzie i czekam.....

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość