Wątek Ala40

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Ala40
Posty: 4
Rejestracja: 17 gru 2018, 23:20
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Wątek Ala40

Post autor: Ala40 » 15 kwie 2019, 20:56

Bardzo się cieszę, jestem w takiej samej sytuacji. Mąż do mnie wrócił , proszę pomóżcie jak mamy odbudować relacje, czy modlitwa wystarczy? Czy będę potrafiła mu zaufać? Prosiłam Jezusa przez 8 miesięcy Jezu ufam Tobie. Cuda się zdarzają ale boje się, pomocy

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 216
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Mój smutny koniec?

Post autor: Pijawka » 16 kwie 2019, 9:32

Ala40 pisze:
15 kwie 2019, 20:56
Bardzo się cieszę, jestem w takiej samej sytuacji. Mąż do mnie wrócił , proszę pomóżcie jak mamy odbudować relacje, czy modlitwa wystarczy? Czy będę potrafiła mu zaufać? Prosiłam Jezusa przez 8 miesięcy Jezu ufam Tobie. Cuda się zdarzają ale boje się, pomocy
Za dużo trudnych pytań na raz :roll:
po pierwsze: Chwała Bogu, że mąż wrócił! :D
po drugie: modlitwa w Waszej intencji jest absolutnym fundamentem, ale nie można się ograniczyć wyłącznie do tego. Nie znam dokładnie Waszej historii ( dlaczego mąż odszedł i dlaczego wrócił) ale najprawdopodobniej potrzebne będzie głębokie przepracowanie kryzysu, terapia i ratowanie siebie nazwajem za wszelką cenę, kiedy zło ponownie zaatakuje. Wzmocnienie relacji z Bogiem pomaga w okropnych atakach zła, które poprzez emocje, wspomnienia i krzywdy żeruje na Was i będzie usiłować ponownie Was rozdzielić. Piszę to ku przestrodze. Zazwyczaj nie da się iśc dalej bez mądrego kierownika duchowego i jednocześnie bez terapeuty chrześcijańskiego ( zazwyczaj dwie odrębne osoby)
po trzecie: dobrze, że się boisz ;) przylgnij do Boga= będziesz bezpieczna ( oczywiście przylgnij razem z mężem- do Boga) :)

Ala40
Posty: 4
Rejestracja: 17 gru 2018, 23:20
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mój smutny koniec?

Post autor: Ala40 » 16 kwie 2019, 14:24

Dziękuję, mąż odszedł do innej kobiety, przez 9 miesięcy z nią mieszkał i żył. Nie chce iść na terapię, do przewodnika duchowego też nie. Ja przeszłam indywidualną terapię i zapisałam się też na 12kroków. Co mam dalej robić, mamy 3 dzieci. Bóg zapłać za modlitwę. Może jakiś pan mi odpowie co dalej robić a czego nie?

nałóg
Posty: 906
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Mój smutny koniec?

Post autor: nałóg » 16 kwie 2019, 16:37

Akceptacja i wdzięczność.PD

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 216
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Mój smutny koniec?

Post autor: Pijawka » 16 kwie 2019, 18:54

Ala40 pisze:
16 kwie 2019, 14:24
Dziękuję, mąż odszedł do innej kobiety, przez 9 miesięcy z nią mieszkał i żył. Nie chce iść na terapię, do przewodnika duchowego też nie. Ja przeszłam indywidualną terapię i zapisałam się też na 12kroków. Co mam dalej robić, mamy 3 dzieci. Bóg zapłać za modlitwę. Może jakiś pan mi odpowie co dalej robić a czego nie?
A co się stało w nim( w jego życiu ewentualnie w relacji z kowalską?) że zdecydował się wrócić? Jakndontego doszło? Podał jakiś powód- jeśli to nie tajemnica...

Lawendowa
Posty: 1071
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Płeć: Kobieta

Re: Mój smutny koniec?

Post autor: Lawendowa » 16 kwie 2019, 19:14

Ala40, może warto założyć swój wątek? Jeśli chcesz możemy z tego wątku wydzielić Twój dla większej czytelności i by posty były kierowane konkretnie do każdej z Was.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Ala40
Posty: 4
Rejestracja: 17 gru 2018, 23:20
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mój smutny koniec?

Post autor: Ala40 » 17 kwie 2019, 9:15

Poproszę faktycznie będzie łatwiej. Wrócił bo kochanka zobaczyła,że ciągle kłamał i kazała mu odejść. Więc dostałam ochłapy. Nie wiem co mam robić

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 5451
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Ala40

Post autor: Nirwanna » 18 kwie 2019, 8:54

Ala40, wydzieliłam Twój własny wątek, rozgość się, proszę :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości