Niesakramentalny2

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Wiedźmin
Posty: 1561
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Wiedźmin » 28 mar 2018, 21:50

Dzięki Wam wszystkim za wsparcie.

To dla mnie naprawdę dużo znaczy.

Potrwam jeszcze przez jakiś czas :) :D ... daliście mi paliwa na następne parę dni i tygodni.

Dzięki :*
Szczęście "nie leży" na zewnątrz - postaraj odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skup (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

Pavel
Posty: 2606
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Pavel » 28 mar 2018, 23:17

Tutaj mamy tylko małe zbiorniczki paliwa.
Znam za to Kogoś kto ma niekończące się źródło tego...
I zawsze dojeżdza z nim do każdego kto tylko Go wezwie...na każde "żądanie" :))))

Trzymaj się Aleksandrze. Najlepiej Boga :)
Bardzo cenne jest wg mnie to co napisała mgła :)
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

mąż_żony
Posty: 63
Rejestracja: 30 sty 2017, 16:59
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: mąż_żony » 29 mar 2018, 0:42

Aleksander pisze:
28 mar 2018, 15:51
Umarłem.

Emocjonalnie umarłem.

To bardzo ciężkie przez prawie rok słyszeć, że nigdy nas nikt nie kochał (od początku) - i nigdy nie ufał - i że generalnie nas owa żona czy mąż nie chce (nie chciała/nie chciał). Trwa przy nas... bo może nie ma lepszego pomysłu na siebie.

A najsmutniejsze jest to, że przestaje mi zależeć - mi, który walczył, płakał, zabiegał, prawników wzywał, forum i książki czytał... do psychologów biegał...

Fajny mail dostałem od Nirwany - dzięki Nierwano - że to w sumie dobrze że napisałaś - pomogło.
Że to, że "nie zależy" że to też jest OK ... że przejście na inne paliwo. No może... nie wiem.
Jakbym siebie słyszał. Tyle, że czasookres pół roku dłuższy. Te same słowa, te same podsumowania.


Jestem, trwam, mieszkam,funkcjonuję, dzieci wychowuję...

Chłopy....jak Wy sobie radzicie z tem wszystkiem w wieku okolo 40.? Kiedy koleżanki wdowy takie samotne i "wspierające"?
Bóg wystarcza? Jak do tego dojść?

Ania10

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Ania10 » 29 mar 2018, 9:43

Aleksander pisze:
28 mar 2018, 21:50
Dzięki Wam wszystkim za wsparcie.

To dla mnie naprawdę dużo znaczy.

Potrwam jeszcze przez jakiś czas :) :D ... daliście mi paliwa na następne parę dni i tygodni.

Dzięki :*
Aleksander co jest Twoja motywacja w obecnej sytacji do ratowania waszego małżeństwa?

MareS
Posty: 220
Rejestracja: 05 lut 2017, 22:22
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: MareS » 29 mar 2018, 10:16

mąż_żony pisze:
29 mar 2018, 0:42
Aleksander pisze:
28 mar 2018, 15:51
Umarłem.

Emocjonalnie umarłem.

To bardzo ciężkie przez prawie rok słyszeć, że nigdy nas nikt nie kochał (od początku) - i nigdy nie ufał - i że generalnie nas owa żona czy mąż nie chce (nie chciała/nie chciał). Trwa przy nas... bo może nie ma lepszego pomysłu na siebie.

A najsmutniejsze jest to, że przestaje mi zależeć - mi, który walczył, płakał, zabiegał, prawników wzywał, forum i książki czytał... do psychologów biegał...

Fajny mail dostałem od Nirwany - dzięki Nierwano - że to w sumie dobrze że napisałaś - pomogło.
Że to, że "nie zależy" że to też jest OK ... że przejście na inne paliwo. No może... nie wiem.
Jakbym siebie słyszał. Tyle, że czasookres pół roku dłuższy. Te same słowa, te same podsumowania.


Jestem, trwam, mieszkam,funkcjonuję, dzieci wychowuję...

Chłopy....jak Wy sobie radzicie z tem wszystkiem w wieku okolo 40.? Kiedy koleżanki wdowy takie samotne i "wspierające"?
Bóg wystarcza? Jak do tego dojść?
Mi pomaga to co powiedział ks. Pawlukiewicz "klin klinem bracie". Tyle ładnych i fajnych kobiet i którą wybrać. :oops:

Wiedźmin
Posty: 1561
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Wiedźmin » 29 mar 2018, 10:33

Ania10 pisze:
29 mar 2018, 9:43
Aleksander co jest Twoja motywacja w obecnej sytuacji do ratowania waszego małżeństwa?
Motywacja... jak motywacja, ale co mnie trzyma:

1. Własne słowo / własna przysięga / moja decyzja dokonana ponad 10.5 roku temu.
2. Mimo wszystko, postrzegam rodzinę (rodzinę w całości) jako coś bardzo cennego.
3. Nie wyobrażam sobie, aby moje dzieci wychowywał inny przypadkowy "wujek/tatuś".
i widywać własne dzieci co drugi weekend - w przypadku przegranej sprawy w sądzie.
Szczęście "nie leży" na zewnątrz - postaraj odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skup (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

Jonasz
Posty: 1542
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Jonasz » 29 mar 2018, 12:38

Aleksander pisze:
29 mar 2018, 10:33
Ania10 pisze:
29 mar 2018, 9:43
Aleksander co jest Twoja motywacja w obecnej sytuacji do ratowania waszego małżeństwa?
Motywacja... jak motywacja, ale co mnie trzyma:

1. Własne słowo / własna przysięga / moja decyzja dokonana ponad 10.5 roku temu.
2. Mimo wszystko, postrzegam rodzinę (rodzinę w całości) jako coś bardzo cennego.
3. Nie wyobrażam sobie, aby moje dzieci wychowywał inny przypadkowy "wujek/tatuś".
i widywać własne dzieci co drugi weekend - w przypadku przegranej sprawy w sądzie.
Alek żeby to nie trzymało w sensie ciągnęło w dół naprawdę potrzebne jest inne paliwo :D
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

jacek-sychar
Posty: 6466
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: jacek-sychar » 29 mar 2018, 12:41

Aleksander ciągle jeszcze myśli, że sam jest w stanie rozwiązać wszystkie sprawy. :?

Wiedźmin
Posty: 1561
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Wiedźmin » 29 mar 2018, 12:48

jacek-sychar pisze:
29 mar 2018, 12:41
Aleksander ciągle jeszcze myśli, że sam jest w stanie rozwiązać wszystkie sprawy. :?
Jak to dobrze, że wiecie co ja myślę :D

A co do paliwa - to zamieniam sukcesywnie dobrze znane C2H5OH na bardziej subtelne :P / duchowe :D :P
Szczęście "nie leży" na zewnątrz - postaraj odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skup (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

jacek-sychar
Posty: 6466
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: jacek-sychar » 29 mar 2018, 12:51

Aleksandrze

Kibicujemy Ci gorąco na drodze tej zamiany.
Wielkim świętem będzie na naszym forum, gdy napiszesz, że dałeś na zapowiedzi przedślubne. :D

katalotka72
Posty: 155
Rejestracja: 16 mar 2017, 18:52
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: katalotka72 » 01 kwie 2018, 19:05

jacek-sychar pisze:
29 mar 2018, 12:51
Wielkim świętem będzie na naszym forum, gdy napiszesz, że dałeś na zapowiedzi przedślubne. :D
na ślub przyjadę :D

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 8202
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Nirwanna » 01 kwie 2018, 20:04

Ja też! :-D
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

SAMOA
Posty: 148
Rejestracja: 20 lut 2017, 9:43
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: SAMOA » 01 kwie 2018, 21:27

Zależy gdzie to i ja przyjade😁

Utka2
Posty: 372
Rejestracja: 29 sty 2017, 22:47
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Utka2 » 02 kwie 2018, 14:37

To i ja się deklaruje bo chyba mam niedaleko :-)

Z innej beczki - Aleksander podziwiam postawę wierności przysiedze w sytuacji gdy sakrament cie nie trzyma.tylko zwykła.ludzka przyzwoitość. To bardzo cenne. Cieszę się że jesteś z nami bo dla mnie osobiście jesteś potwierdzeniem mojej własnej tezy, że nie trzeba być wierzącym żeby być uczciwym,prawym, dobrym człowiekiem.

Dzięki za twoją obecność tu na forum. I zostań, czerp jak najwięcej i dawaj nam tyle ile dawales. I trwaj.

agaton
Posty: 35
Rejestracja: 30 lis 2017, 22:41
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: agaton » 03 kwie 2018, 0:37

Ha! i uruchomiłam z trudem szare komórki do odtworzenia hasła, a to tylko dlatego, żeby napisać podobnie jak Utka,że od dawna Cię podziwiam za uczciwość i wierność przysiędze, którą złożyłeś wybranej przez siebie Kobiecie.
Bardzo lubię Twoje posty i cieszę się, że mogę je czytać.
I nie jestem ponętną wdową, gdyby tak miał zabrzmieć mój wpis :p
Mam też nadzieję , wierzę głęboko, że droga , w kierunku której zmierzasz ( a może już
na niej jesteś ??) zaprowadzi Cię w końcu, do Zródła; tego Ci z całego serca życzę;)
Emocjonalna śmierć jest chyba i moim udziałem, mimo, że na zewnątrz toczy się "życie udawane". Swięta są takim momentem, kiedy to jeszcze boli, kiedy bycie w obojętnym,zimnym "obok" sprawia wręcz fizyczny ból. Wprawdzie ten ból doprowadził mnie już do całkowitej obojętności, do śmierci emocjonalnej, do nieodczuwania niczego; ale jednak w czasie Świąt, staje się jeszcze odczuwalny, dotkliwy. Jak dobrze,że jest Forum, że można tutaj się schronić. W momencie,kiedy wychodzą goście albo wracamy do domu i zapada między nami cisza, jest miejsce, gdzie można się schronić. Jaka jestem za to wdzięczna, wszystkim ,którzy tutaj bywacie :)

Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: tomko i 8 gości