Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

teodora
Posty: 117
Rejestracja: 10 wrz 2019, 21:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: teodora » 16 sty 2021, 15:09

Dziękuję za mądre słowa. Ja w przeciwieństwie do Ciebie wybaczylam zdradę. Chyba dlatego, że tak bardzo boję się odrzucenia, ale wynika to z tego, że skoro podjęłam się być razem , to na zawsze.
Ja też wybaczyłam zdradę, ale wybaczenie a budowanie relacji z człowiekiem ktory nas skrzywdził, bądź dalej krzywdzi to już zupełnie inna para kaloszy :)

Piszesz bardzo ważną rzecz:
Chyba dlatego, że tak bardzo boję się odrzucenia,
Czytając Twoją historię, myślę, że wielokrotnie byłaś przez męża odrzucona. Wielokrotnie tak się czułaś. Po pierwsze może warto przerobić ten lęk na terapii? Skądś on wynika (u mnie był spowodowany porzuceniem przez ojca), a potem w małżeństwie narastał w miarę jak czułam, że mąż się oddalał. Z tego lęku wynikło wiele zła dla mnie i mojej rodziny. Bo zgadzałam się na wiele krzywdzacych zachowań, na wiele nieuczciwości, byle tylko mąż mnie nie zostawił. 'W prawdziwej miłości nie ma lęku'. To jest według mnie wyższa Szkoła życia dla kogoś kto był zdradzany, ale wierzę i jestem przekonana, ze tylko moja własna relacja z Bogiem, usunie ten lęk. Nie da nam tego żaden człowiek - ani mąż, ani rodzic, ani nawet nasze dzieci. Jeżeli chcecie budować relację na nowo w wolności (na forum nieraz padło stwierdzenie że nie ma miłości bez wolności), to lęk przed odrzuceniem będzie największą przeszkodą,bo wynika z niego np to co piszesz-konieczność kontrolowania. Czy na dłuższą metę da się tak żyć? Ty ciagle zastanawiajac się co mąż porabia, czy jest w pracy czy gdzie, sprawdzając paragony? Mąż ciagle szukając sposobów jakby tu dziecku kupić pieluchy albo wyskoczyć do apteki, bo akurat paracetamol potrzebny na ząbkowanie a to poza godzinami jego wyznaczonych 'widzeń'. Jak będzie chciał to znowu Cię zdradzi i żadna kontrola na nic się nie zda, ani go nie 'wychowa'.

A.zelia
Posty: 169
Rejestracja: 14 gru 2018, 13:04
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: A.zelia » 16 sty 2021, 20:14

Najmądrzej mówi ksiądz Dziewiecki. Alimenty i zerwanie kontaktu przez męża z dzieckiem i kochanką.

Już wystarczy, że mąż okrada Twoje dzieci z pieniędzy i nie ma potrzeby by okradał je jeszcze z czasu

Pomaganie Wam obu? Żart i żadna drogą, ksiądz Wam mądrze powiedział. To jak dwie żony. Rozumiem, że na takie rozwiązanie to nie ta religia

Niepozorny
Posty: 31
Rejestracja: 24 maja 2019, 23:50
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Niepozorny » 16 sty 2021, 23:52

Witaj Mirabelko,

polecam przeczytanie broszurki Sychrowskiej http://sychar.org/promocja/broszura/bro ... ar-www.pdf o "Powrócie do sakramentalnego małżonka a dobro dziecka z niesakramentalnego związku" (str. 47).
Z braku rodzi się lepsze!

dabo
Posty: 24
Rejestracja: 25 lut 2017, 11:56
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: dabo » 17 sty 2021, 16:59

Majko mili , Mirabelka 1 gdzieś ty sie uchowała. Oj marzenie ty moje, takich krętaczy jak ja. Krucyfuks, moja Frau niestety wywącha mnie 2 kroki przed moimi chuciami. Za takie numery to byłbym obdarty z czci i godności oraz siana , którego oczywiście nie mam.
DUŻO Bożego Blogosławieństwa

Mirabelka1
Posty: 24
Rejestracja: 11 sty 2021, 20:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Mirabelka1 » 17 sty 2021, 20:55

teodora pisze:
16 sty 2021, 15:09
Czytając Twoją historię, myślę, że wielokrotnie byłaś przez męża odrzucona. Wielokrotnie tak się czułaś. Po pierwsze może warto przerobić ten lęk na terapii? Skądś on wynika (u mnie był spowodowany porzuceniem przez ojca), a potem w małżeństwie narastał w miarę jak czułam, że mąż się oddalał. Z tego lęku wynikło wiele zła dla mnie i mojej rodziny. Bo zgadzałam się na wiele krzywdzacych zachowań, na wiele nieuczciwości, byle tylko mąż mnie nie zostawił. 'W prawdziwej miłości nie ma lęku'. To jest według mnie wyższa Szkoła życia dla kogoś kto był zdradzany, ale wierzę i jestem przekonana, ze tylko moja własna relacja z Bogiem, usunie ten lęk. Nie da nam tego żaden człowiek - ani mąż, ani rodzic, ani nawet nasze dzieci. Jeżeli chcecie budować relację na nowo w wolności (na forum nieraz padło stwierdzenie że nie ma miłości bez wolności), to lęk przed odrzuceniem będzie największą przeszkodą,bo wynika z niego np to co piszesz-konieczność kontrolowania. Czy na dłuższą metę da się tak żyć? Ty ciagle zastanawiajac się co mąż porabia, czy jest w pracy czy gdzie, sprawdzając paragony? Mąż ciagle szukając sposobów jakby tu dziecku kupić pieluchy albo wyskoczyć do apteki, bo akurat paracetamol potrzebny na ząbkowanie a to poza godzinami jego wyznaczonych 'widzeń'. Jak będzie chciał to znowu Cię zdradzi i żadna kontrola na nic się nie zda, ani go nie 'wychowa'.

Masz rację Teodoro. Mój lęk może być spowodowany tym, że kiedy miałam 12 lat zmarł mój tata, a bardzo byłam z nim związana. Według mnie najpiękniejsze słowa z Ewangelii to: " Nie lękajcie się", powtórzone przez Jana Pawła II. Czasem udaje mi się tak ufać Bogu. Niezwykła jest ta nasza wiara, bo z jednej strony jest wola Boga, a z drugiej działania człowieka.
Niestety, mąż chce z nami być, ale nie zależy mu na tym, żebym mu ufała. Myślę, że nie ma szans, abyśmy byli razem. Przynajmniej teraz. Skąd wiedzieć, czy wolą Boga jest bycie z mężem czy bycie osobno?
Ostatnio zmieniony 17 sty 2021, 20:57 przez Nirwanna, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiono cytowanie

Mirabelka1
Posty: 24
Rejestracja: 11 sty 2021, 20:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Mirabelka1 » 17 sty 2021, 20:58

A.zelia pisze:
16 sty 2021, 20:14
Najmądrzej mówi ksiądz Dziewiecki. Alimenty i zerwanie kontaktu przez męża z dzieckiem i kochanką.

Już wystarczy, że mąż okrada Twoje dzieci z pieniędzy i nie ma potrzeby by okradał je jeszcze z czasu

Pomaganie Wam obu? Żart i żadna drogą, ksiądz Wam mądrze powiedział. To jak dwie żony. Rozumiem, że na takie rozwiązanie to nie ta religia
Nie zgodzę się z księdzem i Tobą. Dziecko nie jest niczemu winne. Powinno mieć kontakt z ojcem. Ono też ma prawo do Jego pieniędzy. Tylko wszystko powinno odbywać się uczciwie.

Mirabelka1
Posty: 24
Rejestracja: 11 sty 2021, 20:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Mirabelka1 » 17 sty 2021, 21:22

dabo pisze:
17 sty 2021, 16:59
Majko mili , Mirabelka 1 gdzieś ty sie uchowała. Oj marzenie ty moje, takich krętaczy jak ja. Krucyfuks, moja Frau niestety wywącha mnie 2 kroki przed moimi chuciami. Za takie numery to byłbym obdarty z czci i godności oraz siana , którego oczywiście nie mam.
DUŻO Bożego Blogosławieństwa
Dziękuję za Boże Błogosławieństwo. Taka się właśnie uchowałam.

Lawendowa
Posty: 4396
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Lawendowa » 17 sty 2021, 21:26

Mirabelka1 pisze:
17 sty 2021, 20:58

Nie zgodzę się z księdzem i Tobą. Dziecko nie jest niczemu winne. Powinno mieć kontakt z ojcem. Ono też ma prawo do Jego pieniędzy. Tylko wszystko powinno odbywać się uczciwie.
Mirabelko1,
czy słuchałaś tego co Al_la Ci w pierwszym poście podlinkowała?
Czytałaś naszą sycharowską broszurę polecąną przez Niepozornego?

Gdzie jesteś w tym Ty i Wasze dzieci? Na którym miejscu siebie i swoje potrzeby postawiłaś?

Pieniądze na utrzymanie dziecka - tak, są słuszną konsekwencją wcześniejszych decyzji męża.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

A.zelia
Posty: 169
Rejestracja: 14 gru 2018, 13:04
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: A.zelia » 17 sty 2021, 21:28

Dziecko ma prawo do jego pieniędzy. Jednocześnie mąż nie miał prawa tworzyć sytuację kiedy te pieniądze z Waszego budżetu wychodzą. Ale takie prawo.

Co do zajmowania się dzieckiem-ks. Dziewiecki opisał przypadek mężczyzny, który miał dziecko z kochanką. Facet myślał tak jak Ty teraz. Posłuchaj jak się skończyło.

Monti
Posty: 806
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Monti » 17 sty 2021, 21:31

A.zelia pisze:
16 sty 2021, 20:14
Najmądrzej mówi ksiądz Dziewiecki. Alimenty i zerwanie kontaktu przez męża z dzieckiem i kochanką.

Już wystarczy, że mąż okrada Twoje dzieci z pieniędzy i nie ma potrzeby by okradał je jeszcze z czasu

Pomaganie Wam obu? Żart i żadna drogą, ksiądz Wam mądrze powiedział. To jak dwie żony. Rozumiem, że na takie rozwiązanie to nie ta religia
Nie idziesz przypadkiem za daleko? Czemu to dziecko jest winne, że ma nie mieć prawa do posiadania rodzica i jeszcze ma żyć w Twoim mniemaniu z "kradzionych" pieniędzy? To echo jakiegoś dziwnego myślenia sprzed wieków, że dzieci "z nieprawego łoża" są gorsze od tych pochodzących z małżeństwa. Sytuacja na pewno jest mega trudna dla wszystkich i powstrzymałbym się od tak jednoznacznych rad. Rodzicielstwo to nie tylko alimenty.
"Niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać"
Anthony de Mello

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 9844
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Nirwanna » 17 sty 2021, 22:38

Drodzy, żeby się nam wątek za bardzo nie rozhulał:
- rozróżniamy w wypowiedziach prawo cywilne i stanowione od prawa Bożego i moralnego, bo bywa że są spójne, a bywa - że się różnią,
- mamy na uwadze dobro autorki wątku, a nie własne racje,
- pamiętamy, że jest to forum pomocowe.

Jeśli wątek się za bardzo rozhula w kierunku dyskusyjnym, moderacja poczyni cięcia, jak to już niejednokrotnie robiła, ale zawczasu lojalnie uprzedza, bowiem ciąć nie lubi.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Sarah
Posty: 176
Rejestracja: 01 maja 2020, 13:46
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: Sarah » 17 sty 2021, 22:49

Dziecko nie jest winne, ale dla zdradzonej żony jest ono przecież kimś obcym - a nawet jeszcze gorzej. Nie wyobrażam sobie życia w takim trójkącie czy wręcz czworokącie - bo z mężem, jego dzieckiem ze zdrady i tą kobietą. Ja, będąc w takiej sytuacji jak Mirabelka wybrałam inne rozwiązanie - rezygnację ze związku plus ubieganie się o alimenty na mnie - takie zadośćuczynienie za to, co mi zrobił. Mam nadzieję, że je dostanę, bo już teraz dostałam w formie zabezpieczenia na czas procesu rozwodowego. Trudno - to jest konsekwencja jego wyborów. Wiem jednak, że gdybym chciała jeszcze być z mężem, to tylko pod warunkiem takiego rozwiązania, o jakim mówi ks. Dziewiecki - jedynie alimenty, żadnych kontaktów. Inna sprawa, że uważam to za mało realne.
Nothing lasts forever
And we both know hearts can change
And it's hard to hold a candle
In the cold November rain...

dabo
Posty: 24
Rejestracja: 25 lut 2017, 11:56
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: dabo » 17 sty 2021, 23:58

A słuchałaś kiedys nikogo?
Moze ten nikt wiecej ci powie niz my tu razem?

vertigo
Posty: 154
Rejestracja: 30 mar 2018, 10:16
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: vertigo » 18 sty 2021, 0:14

Nirwanna pisze:
17 sty 2021, 22:38
Jeśli wątek się za bardzo rozhula w kierunku dyskusyjnym, moderacja poczyni cięcia, jak to już niejednokrotnie robiła, ale zawczasu lojalnie uprzedza, bowiem ciąć nie lubi.
Czy Moderacja uważa, że dyskusja między forumowiczami, nie łamiąca regulaminu, nie może być pomocna autorce/autorowi wątku?
Ludzie robią wszystko, aby siebie samych przekonać, że świat nie wygląda tak, jak wygląda naprawdę.

A.zelia
Posty: 169
Rejestracja: 14 gru 2018, 13:04
Płeć: Kobieta

Re: Dziecko pozamałżeńskie - jak postąpić?

Post autor: A.zelia » 18 sty 2021, 1:44

Nie idziesz przypadkiem za daleko?
Nie.
Czemu to dziecko jest winne
A czemu są winne dzieci autorki posta i jej męża ja się pytam? Czemu o tym nikt nie pomyśli? Czemu one mają być wciągnięte w trójkąt i życie na dwie rodziny?

Alimenty ojciec musi płacić i tak-jego dziecku z kochanką się one należą, ale jednocześnie ojciec swoje ślubne dzieci w ten sposób okrada. Dziecko nieślubne w ogóle nie powinno się urodzić. Ma skopaną sytuację, ale jak mądrze zauważa ja. Dziewiecki zafundowali mu ją JEGO rodzice czyli mąż autorki i jego kochanka. A jego ślubna rodzina ma prawo nie być w to wciągana.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Astro, sajmon123 i 13 gości