Po Rozwodzie

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Przegrany37
Posty: 32
Rejestracja: 09 lip 2019, 6:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Po Rozwodzie

Post autor: Przegrany37 » 25 mar 2020, 3:20

Ja juz tego wszystkiego nie rozumiem.

Jak przed ślubem mowa była o 3rojce dzieci, a teraz ona mówi ze ja się zabezpieczalem i nie chciałem potomstwa, by spinać się po drabinie kariery.

Przecież to wiemy ze kłamstwo,

Inne sprawy to kwestia punktu widzenia.

Tak chciał bym go zawrzeć z moja żona ponownie

Ewuryca
Posty: 195
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Po Rozwodzie

Post autor: Ewuryca » 25 mar 2020, 16:49

Przegrany a zakładając ze bierzecie drugi raz ślub to co byś zmienił w sobie aby nie dopuścić do sytuacji które się wydarzyły?

Ukasz
Posty: 2540
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Po Rozwodzie

Post autor: Ukasz » 25 mar 2020, 17:56

Przegrany37 pisze:
25 mar 2020, 3:20
Tak chciał bym go zawrzeć z moja żona ponownie
Wiesz - nie widziałem tego w żadnym Twoim wpisie dotąd. Może to moja ślepota, ale naprawdę mnie zaskoczyłeś. Bardzo pozytywnie.
Żeby jednak była jakaś nadzieja na realizację tego, potrzebowałbyś moim zdaniem wielkiej pracy nad sobą. I to motywowanej wyłącznie dążeniem do tego, żeby być lepszą wersją siebie, a nie licząc na powrót żony. Wiara w to, że możesz się zmienić. Dzieli Was przepaść krzywd i pół świata. A na razie nie zmieniłeś nawet nicku, który ciągnie Cię w dół zamiast do góry. Wszystko możesz, tylko zacznij dziś, a nie jutro.

Unicorn2
Posty: 373
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Po Rozwodzie

Post autor: Unicorn2 » 25 mar 2020, 20:51

Dziwina jest ta cała procedura sprawdzenia ważności małżeństwa.
Tak jakby sakrament zależał od sprytu adwokatów , bądż to od odpowiedzi i zaangażowania strony oskarżonej.
Mam obawy co do wiarygodność Sądu Biskupiego,
kilka przypadków z mojego otoczenia bardzo dziwnie dla mnie wygląda , tak trochę " szukajcie a znajdziecie ".

Małgorzata Małgosia
Posty: 266
Rejestracja: 05 wrz 2019, 14:31
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Po Rozwodzie

Post autor: Małgorzata Małgosia » 26 mar 2020, 10:52

Unicorn2 pisze:
25 mar 2020, 20:51
Dziwina jest ta cała procedura sprawdzenia ważności małżeństwa.
Tak jakby sakrament zależał od sprytu adwokatów , bądż to od odpowiedzi i zaangażowania strony oskarżonej.
Mam obawy co do wiarygodność Sądu Biskupiego,
kilka przypadków z mojego otoczenia bardzo dziwnie dla mnie wygląda , tak trochę " szukajcie a znajdziecie ".
Cóż, jeżeli ktoś wybiera drogę sądową, to musi liczyć się z tym, że będzie musiał podporządkować się panującym tam zasadom. Adwokaci mogą namawiać na różne rzeczy, ale trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie co ja mam w sercu. Jeżeli w sercu jest pragnienie trwałości małżeństwa, to odpowiedź na pozew nie może być jednym wielkim oskarżeniem małżonka. Co najwyżej skupieniem się: to jest nieprawda, bo (i tu konkretny argument, dowód, historia opisana). A jeżeli rzeczy opisane przez małżonka są prawdą, to chodzi o to, żeby przyznać się pokornie. A nie walić się po głowach łopatkami jak dzieci w piaskownicy.
Jeśli chodzi o mnie to najważniejszą sprawą było dla mnie oddanie całej tej sprawy Maryi: chcę pełnić wolę Bożą również w tej sytuacji procesu kościelnego. Ufam Bogu. Jeżeli tylko nie będę wchodzić Mu w drogę moim kombinowaniem, to z pewnością wyrok sądu kościelnego będzie uczciwy.
Mam już spokój w tym temacie. Bóg kocha i mnie i męża tak samo i wie co jest dla nas najlepsze.
"Ty zaś powróć do Boga swojego - strzeż pilnie miłości i prawa i ufaj twojemu Bogu!" (Oz 12, 7).
Jezu ufam Tobie.

Przegrany37
Posty: 32
Rejestracja: 09 lip 2019, 6:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Po Rozwodzie

Post autor: Przegrany37 » 04 kwie 2020, 3:39

Serdeczne dzięki za podpowiedzi, odpisałem na oskarżenia, prosto i do punktu. Nie obwiniając nikogo, tylko fakty, co i jak. Tak macie racje, praca nad sobą jest potrzebna. Wierze ze duch święty będzie pomagał w podjęciu decyzji. Kłamstwa są kłamstwami i to bardzo ewidentnymi. Jak prawdę zeznałem w sądzie kryminalnym tak i tutaj odpisałem. Reszta, cóż, do przodu i już.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: tomko i 8 gości