Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

MaryM
Posty: 201
Rejestracja: 18 gru 2019, 17:21
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: MaryM » 06 lut 2020, 14:33

Ruta pisze:
06 lut 2020, 0:29
Nino pisze:
05 lut 2020, 23:09

Jozka, ja się dzisiaj tak wkurzyłam... bo przeraziłam się, jak zobaczyłam z boku siebie. Niestety, pozostał ten nieznośny lęk, że zostanę odrzucona już na MAKSA i NA ZAWSZE. I wtedy tulę uszy po sobie... :(
Ooooo, podpowiedziałaś mi Ninko - bo właśnie rozważam, co ja znowu wyrabiam i po nadskakuję mężowi. No przecież ja się boję, że mąż wywalczy ten rozwód i opuści mnie już na zawsze. Tulenie uszek to w moim wykonaniu nie byłoby jeszcze złe - ja się do męża przymilam i wchodzę w stare tory. Oj, no muszę się sama ze sobą solidnie rozprawić...
Ściskam Cię mocno :)
Dziewczyny kochane, ja mam habilitację z tulenia uszek. Nie umiem się zachowywać w kryzysie. Jestem miła i niby zdystansowana, ale czuję się żałosna i bezbronna w kontakcie z nim. Jak jagniątko.
Ostatnio zmieniony 06 lut 2020, 15:26 przez Lawendowa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawiono cytowanie

Lawendowa
Posty: 3405
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Lawendowa » 06 lut 2020, 15:32

MaryM pisze:
06 lut 2020, 14:33
...ja mam habilitację z tulenia uszek.
Dziękuję Ci za chwilę szczerego śmiechu 😀
Jakkolwiek temat trudny i mało komu w tej sytuacji jest do śmiechu, to ujęłaś to kapitalnie.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 10 lut 2020, 10:08

Vertigo, to ciekawe co napisałeś. U mnie wszystko było. Niestety, mąż pojechal i tam, na szkoleniu "zwariował". Codziennie rozmawiają po kilka godzin, na whatsapp są o tych samych porach, nawet o 3 nad ranem itd Dzieci, ja, dom itd nic się nie liczy dla mojego męża. Dla niej to, że wie, że mój mąż nie jest "wolny" nie ma dla kowalskiej znaczenia. Chyba nikt i nic nie ma, przecież ona rozbija także i swoją rodzinę, możliwe, że nie pierwszy raz. Mnie bardzo boli postępowanie mojego męża, dopuszczam do siebie myśl, że ultimatum które mu postawilam,/ że po powrocie ze szkolenia, 19 lutego, albo jest z rodzina w naszym, wspólnym domu, albo idzie do kowalskiej, bez nas, bez domu i z konsekwencjami, w tym finansowymi / może nie być spełnione po mojej myśli, czyli odejdzie do kowalskiej albo gdzieś. Tylko co zrobic, jeśli zostanie i dalej będzie utrzymywał z nią kontakt? Co mam robić, jak się zachowywac? Nie wiem, naprawdę. Proszę napiszcie mi coś.

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 10 lut 2020, 10:22

Oooo, to ja jestem ledwo po podstawówce jesli chodzi o tulenie uszek. Już się nie daję. Powoli budzi się lwica. Jak wiadomo to samice lwa polują, zajmują się maluchami i mają ogromnie dużo wdzięku. Lew ciągle śpi, leży i ewentualnie przybywa na tzw gotowe. Nieeee, ja tak nie pozwolę. W moim domu, moje zasady. Tak powiedziałam mężowi. Kowalska nie będzie z nami mieszkała, albo mieszkasz w naszym małżeńskim domu ze mną, żoną, jako mąż i z dziećmi jako ojciec, albo z nią ijej dziecmi. I albo zaakceptujesz zasady panujące w tym, naszym rodzinnym domu, albo sio. Tak mu powiedzialam. Ma czas na okreslenie się. Co zrobi, nie wiem. Ale wiem, co ja mogę, a czego nie powinna robić. Mimo, że mam temperament i jestem w stanie odnaleźć kowalską, albo zadzwonic do niej, żeby jej powiedzieć co myślę,np że jest stara i brzydka i że ma się odwalic od mojego męża i zając swoim, to nie zrobię tego, bo szkoda mi czasu i kasy na paliwo, ale także mojej osoby. Jestem piękna, mądra i nikt nie jest wart moich TAAAKICH nerwów. Ściskam jagniątka.

nałóg
Posty: 1808
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: nałóg » 10 lut 2020, 13:06

czerwona pisze:
10 lut 2020, 10:22
Jestem piękna, mądra i nikt nie jest wart moich TAAAKICH nerwów.
szeroko się uśmiechnąłem
czerwona pisze:
10 lut 2020, 10:22
Kowalska nie będzie z nami mieszkała, albo mieszkasz w naszym małżeńskim domu ze mną, żoną, jako mąż i z dziećmi jako ojciec, albo z nią ijej dziecmi. I albo zaakceptujesz zasady panujące w tym, naszym rodzinnym domu, albo sio. Tak mu powiedzialam.

jak dla mnie to wyraz szacunku do siebie, twardej i mądrej miłości siebie, dzieci i męża. Tak 3-maj.Bo nie warto stosować zasady: "niechby pił, niechby bił....byle był"
PD

marylka
Posty: 1100
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: marylka » 10 lut 2020, 15:24

Czerwona...zdrowa i słuszna złość jest potrzebna.
Te granice ktore stawiasz sa konkretne i normalne.
Pamietaj o najważniejszym - KONSEKWENCJA
Pozdrawiam

Nino
Posty: 273
Rejestracja: 14 gru 2019, 18:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Nino » 10 lut 2020, 18:04

O, Czerwona! Zrobiłaś na mnie wrażenie! To się nazywa krótka piłka! Chciałabym tak! Tak jak Ty, i Jozka, Marylka, Kwiatkowa...

Ja jeszcze w stadzie przymilaśnych jagniątek pobekujących po nocach....

MaryM
Posty: 201
Rejestracja: 18 gru 2019, 17:21
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: MaryM » 10 lut 2020, 22:48

Nino pisze:
10 lut 2020, 18:04
O, Czerwona! Zrobiłaś na mnie wrażenie! To się nazywa krótka piłka! Chciałabym tak! Tak jak Ty, i Jozka, Marylka, Kwiatkowa...

Ja jeszcze w stadzie przymilaśnych jagniątek pobekujących po nocach....
😂 jak to brzmi.... trzeba ruszyć stadko tylko nie wiem jako jagniątko co powiedzieć. Mój nie przyznaje się do Kowalskiej. Przyznaje się do niekochania mnie innych wymagań co do aparycji. Nic ode mnie nie chce. Nie mówi sam z siebie, ale odpowiada na pytania. Nie upija się. Jest nieproblematycznym obcym gościem z innego wymiaru. Jak stawiać granice kosmicie? Jakieś pomysły? To ob mi postawił granice- śpi osobno, brak dotyku, brak telefonów i sms. A co ja mam wykombinować? Doradzacie?

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 11 lut 2020, 6:41

MaryM , mój mąż też się tak zachowuje. Ale ja robię swoje, zajmuję się sobą i dziećmi. Tak jakbym byla samotną mamą. Ale to on tak wybrał, nie ja. Kowalska jest jego kowalską, nie moją. To on ma się z nią uporać. Jak nie, to sio, fora ze dwora. Lwice tak mają, czerwone, w ogóle ;) Długo mi trzeba abym się zmienila, ale jak już postanowię, to muszę doświadczyć niemalże cudów, żebym "wróciła". Na zaufanie trzeba zapracować, ja bardzo dużo daję z siebie, ale też wymagam. Trzymaj się MaryM.

Nino
Posty: 273
Rejestracja: 14 gru 2019, 18:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Nino » 11 lut 2020, 7:37

MaryM, uwielbiam Cię czytać. Ja (wybacz, ale to chyba dobrze), śmieję się!!!

No, granicy kosmicie nie wyznaczysz ;) Już tylko sobie.

Do mnie bardziej dotarło, jak zwerbalizowałam to sobie we łbie tak:

Wyznaczam sobie granice. Dość TELEFONÓW. Bo po nich czuję się albo na jakimś dzikim haju ( gdy "miło" pogadał przez minutę i jedenaście sekund ), albo total dół ( jak spuścił na drzewo ). O moim upadku sprzed tygodnia już wiecie.

Sobie Mary, wyznacz granicę, że nie przejmujesz się tym, iż Twój kosmita milczy i cały ten ciąg pozostałych zachowań.

Parę dni temu, podczas wykonywania obowiązków zawodowych, znów ogarnął mnie ból. Wiecie, to wewnętrzne cierpienie, gdy z tego ni z owego pojawi się myśl i... kop w splot słoneczny.

Wyjęczałam w duchu: Boże, ja już tak nie mogę!

Odpowiedź przyszła natychmiast. Prosto z serca, że... żyj! (dosłownie w tej chwili, która jest ), jakby...nic się nie stało!!! Wyobrażacie sobie?

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Ukasz » 11 lut 2020, 8:08

czerwona pisze:
10 lut 2020, 10:22
Nieeee, ja tak nie pozwolę. W moim domu, moje zasady. Tak powiedziałam mężowi. Kowalska nie będzie z nami mieszkała, albo mieszkasz w naszym małżeńskim domu ze mną, żoną, jako mąż i z dziećmi jako ojciec, albo z nią ijej dziecmi. I albo zaakceptujesz zasady panujące w tym, naszym rodzinnym domu, albo sio.
Twój dom i Twoje zasady? A może jednak nie Twoje, tylko płynące od Kogoś innego. Takie, o których Ty mu tylko przypominasz, a nie je tworzysz sama.
I do tego Wasz dom i Wasze zasady. Wasza przysięga, nie tylko Twoja. I wspólna odpowiedzialność.
Podoba mi się Twoja postawa, ale chciałem Ci zwrócić uwagę na ten jeden szczegół. Z jednej strony może to go odpychać, urazić jego dumę - dlaczego to Ty masz wyznaczać zasady? To już nie jego dom? Po drugie, przypisując zasadę wierności tylko sobie bardzo osłabiasz jej moc.

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 11 lut 2020, 9:06

Ukasz, masz rację ! Dziękuję. Potrzebuję takich mądrych wskazówek. No właśnie, to też męża dom. Ale bez kowalskiej, mi o to chodziło z zasadami. Mąż Boga pomija, nagle to syn chciał być przyjęty do Pierwszej Komunii Św. , mąż po prostu odsunął się od Pana Boga, sakramentów, przysięgi małżeńskiej. Połamał i zdeptał. Ja mu pokazuję, że jestem, że czekam na niego, na męża, mojego męża, jeśli tylko będzie chciał do nas, do rodziny wrócić. Zwrócę uwagę na to, co napisaleś.

Kwiatkowa
Posty: 96
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Kwiatkowa » 11 lut 2020, 10:30

Czerwona, bardzo fajne podejście... jak Ty szybko przechodzisz to wszystko, to jakaś prawdziwa transformacja...
Ja przechodziłam to wszystko dużo dłużej, sporo czasu zajmowało mi dojście do tego stawiania granic, odwieszenia itd
Faktycznie dziewczyny to odcięcie się i nie odzywanie do męża to strasznie ciężka sprawa... ja nie potrafiłam zrozumieć tego że nagle mój mąż nie odbiera telefonów, nie chce ze mną rozmawiać bo jest z kowalską i to z nią mieszka i dzieli każdy dzień. Ale kiedy się obcięłam i uczyłam żyć samodzielnie, przekonałam się że przecież ja nadal istnieję. Wcześniej tego nie rozumiałam postrzegałam siebie jedynie przez niego i nasz związek. Zrozumiałam, że „ja nadal jestem”. Przez to że on zniknął z mojego życia „ja nie znikam”. Ta przestrzeń, która pojawiła się nagle... dała owszem dużo bólu, ale też dużo pozytywnych przeżyć. Nauczyłam się żyć bez niego.
Ale kiedy przestałam się odzywać, inicjować kontakt. Nagle się okazało, że mąż zaczął sam go szukać.
Trzymam kciuki!
Jesteś silną kobietą.

s zona
Posty: 2488
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: s zona » 11 lut 2020, 11:40

Kwiatkowa pisze:
11 lut 2020, 10:30
Czerwona, bardzo fajne podejście... jak Ty szybko przechodzisz to wszystko, to jakaś prawdziwa transformacja...
Ja przechodziłam to wszystko dużo dłużej, sporo czasu zajmowało mi dojście do tego stawiania granic, odwieszenia itd
Faktycznie dziewczyny to odcięcie się i nie odzywanie do męża to strasznie ciężka sprawa... ja nie potrafiłam zrozumieć tego że nagle mój mąż nie odbiera telefonów, nie chce ze mną rozmawiać bo jest z kowalską i to z nią mieszka i dzieli każdy dzień. Ale kiedy się obcięłam i uczyłam żyć samodzielnie, przekonałam się że przecież ja nadal istnieję. Wcześniej tego nie rozumiałam postrzegałam siebie jedynie przez niego i nasz związek. Zrozumiałam, że „ja nadal jestem”. Przez to że on zniknął z mojego życia „ja nie znikam”. Ta przestrzeń, która pojawiła się nagle... dała owszem dużo bólu, ale też dużo pozytywnych przeżyć. Nauczyłam się żyć bez niego.
Ale kiedy przestałam się odzywać, inicjować kontakt. Nagle się okazało, że mąż zaczął sam go szukać.
Trzymam kciuki!
Jesteś silną kobietą.
dorzuce na szybko swoje 3 grosze ..
... a pozniej maz zaczyna byc znudzony kowalska .. szarym dniem powszednim z jej wadami i przywarami ... i zaczyna odzyqskiwac wzrok i widziec zone w owej odslonie ...
Serdecznie Ci tego zycze :D

Tylko ,zeby z Bogiem to przetrwac :D

Triste
Posty: 375
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Triste » 11 lut 2020, 12:13

s zona pisze:
11 lut 2020, 11:40
Kwiatkowa pisze:
11 lut 2020, 10:30
Czerwona, bardzo fajne podejście... jak Ty szybko przechodzisz to wszystko, to jakaś prawdziwa transformacja...
Ja przechodziłam to wszystko dużo dłużej, sporo czasu zajmowało mi dojście do tego stawiania granic, odwieszenia itd
Faktycznie dziewczyny to odcięcie się i nie odzywanie do męża to strasznie ciężka sprawa... ja nie potrafiłam zrozumieć tego że nagle mój mąż nie odbiera telefonów, nie chce ze mną rozmawiać bo jest z kowalską i to z nią mieszka i dzieli każdy dzień. Ale kiedy się obcięłam i uczyłam żyć samodzielnie, przekonałam się że przecież ja nadal istnieję. Wcześniej tego nie rozumiałam postrzegałam siebie jedynie przez niego i nasz związek. Zrozumiałam, że „ja nadal jestem”. Przez to że on zniknął z mojego życia „ja nie znikam”. Ta przestrzeń, która pojawiła się nagle... dała owszem dużo bólu, ale też dużo pozytywnych przeżyć. Nauczyłam się żyć bez niego.
Ale kiedy przestałam się odzywać, inicjować kontakt. Nagle się okazało, że mąż zaczął sam go szukać.
Trzymam kciuki!
Jesteś silną kobietą.
dorzuce na szybko swoje 3 grosze ..
... a pozniej maz zaczyna byc znudzony kowalska .. szarym dniem powszednim z jej wadami i przywarami ... i zaczyna odzyqskiwac wzrok i widziec zone w owej odslonie ...
Serdecznie Ci tego zycze :D

Tylko ,zeby z Bogiem to przetrwac :D
Niestety nie zawsze tak to działa...... :(

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: tata999, tomko i 6 gości