wątek Wafelki czyli rollercoster

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Estera
Posty: 24
Rejestracja: 09 lut 2017, 20:51
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: wątek Wafelki czyli rollercoster

Post autor: Estera » 01 lip 2017, 16:07

Wafelka pisze:Ale! Zastanawiam się na ile to jest choroba. Na ile świadomy wybór. Chory człowiek widzi swoją chorobę i dostrzega spustoszenie i próbuje się leczyć, nawet jak mu się to nie udaje. Jak alkoholik co mówi "dobra, wiem, znowu się napiłem, nie umiem sobie z tym poradzić, ciągnie mnie i już.." Ale jak ktoś mówi "Nic się nie dzieje, panuję nad tym, nie piję, nie nadużywam przecież, w ogóle w czym problem?!" i zaprzecza faktom to jakoś mi to nie pasuje do określenia choroba..
Czy byłaś na terapii dla wspoluzaleznionych? Czytałaś, sluchalas coś na temat uzależnienia?
Właśnie to miałam na myśli pisząc, że to perfidna choroba, bo chory jej nie dostrzega. To nie jest jego zła wola czy brak inteligencji - jest to po prostu jeden z elementów tej choroby.

Niewykluczone, że Twój mąż stosuje manipulację. Książka ,,Szantaż emocjonalny,, Susan Forward, Donna Frazier, Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne była dla mnie bardzo odkrywcza. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego co ludzie potrafią robić żeby osiągnąć swój cel. Kłamstwa pełnią w tym bardzo ważną rolę.

Z tego co piszesz wnioskuję, że Twój mąż niczego na razie nie zamierza zmieniać. Nadal stosuje starą taktykę ,,mydlenia oczu,, i liczy na Twoją naiwność. Bo skoro tyle lat się udawało może i teraz się uda... Też mnie zadziwia ,,optymizm,, mojego męża. Na początku mówiłam co mi się nie podoba, potem zaczęłam to pokazywać (stopniowo coraz bardziej się izolowalam, teraz żyjemy jak współlokatorzy) a mój mąż, choć to trwa ponad rok, potrafi zachowywac się jakby wszystko było w porządku.
Wierzę, że Bóg jest Wszechmocny i może każdego uzdrowić w jenej sekundzie. Ale Bóg szanuje wolność człowieka. Czy Bóg uzdrowi Twojego męża jeśli on tego nie pragnie?
To, że Twoj mąż pije i kłamie wynika z jego problemow emocjonalnych. Póki nie zacznie nad tym pracowac nic się nie zmieni. Może najwyżej zamienic jeden nałóg na inny. Drogą wyjścia jest terapia i nawrócenie.
Pytalas ile masz czekać. Terapeuci mówią, ze alkoholik zaczyna trzezwiec jeśli nie pije przez pół roku. Po 5 miesiącach abstynencji wciąż jeszcze jest pod wpływem alkoholu. Czy Twój mąż nie pił przez ostatnie 6 miesięcy? Jeśli pił, to nie można wierzyć w żadne jego słowo. Chyba nie zaufasz człowiekowi, który jest pod wpływem alkoholu?
Musisz być czujna, bo uzależnieni nieraz próbują zamieniać środki odurzające, żeby ukryć nałóg przed otoczeniem.
Pisałaś o depresji. Też jest to związane z uzależnieniem. U większości osób uzależnionych jest diagnozowana depresja. Ale nie ma sensu leczyć pacjenta na depresję nie pomagając mu wyjść z uzależnienia.

Tak ja to widzę.

moderacja: poprawiono cytowanie :(

Jonasz
Posty: 1542
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: wątek Wafelki czyli rollercoster

Post autor: Jonasz » 01 lip 2017, 19:07

Estera dziękuję za to co napisałaś.
To wspaniałe co zrobiłaś dla swojego męża.
Parę lat temu mój brat wpadł w hazard.
Popełniliśmy największy błąd pożyczając pieniądze na choćby częściowa spłatę za niego.
Powiedzmy tych najgroźniejszych.Zwiodło nas kłamstwo, sztuczny żal.
Być może wyrok w zawiasach dał mu nauczkę, komornik swoją drogą ale nie jestem pewien czy to się skończyło.
Otworzyłaś mi oczy.
Strata chyba nie była dotkliwa.Gdybym wtedy wiedział tyle co Ty...
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Estera
Posty: 24
Rejestracja: 09 lut 2017, 20:51
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: wątek Wafelki czyli rollercoster

Post autor: Estera » 01 lip 2017, 20:31

To wspaniałe co zrobiłaś dla swojego męża.
Nie uwierzysz, Jarku70, ale mój mąż jest innego zdania... ;)

Tak, za dobre serce i brak wiedzy nieraz dużo trzeba zapłacić... Pewnie pieniędzy nie odzyskaliscie?

Wafelko (bardzo sympatyczna ksywka, wręcz słodka...), jesli chodzi o modlitwe, to może cos takiego

https://wobroniewiaryitradycji.wordpres ... alzenstwa/
Ostatnio zmieniony 01 lip 2017, 20:52 przez Nirwanna, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: edycja moderacji: poprawiono cytowanie

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości