Zdradzona

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

kocimiętka
Posty: 59
Rejestracja: 24 mar 2019, 19:37
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: kocimiętka » 15 kwie 2020, 21:57

kocimiętka pisze:
15 kwie 2020, 18:09
Zdradzona pisze:
09 kwie 2020, 22:23
Kilka razy dziennie modlę się do Pana Boga żeby zajął się moim mężem i sprowadził go na dobrą drogę.
A może warto by było modlić się z intencja Zawierzenia siebie Niepokalanemu Sercu Maryi?
Jeszcze tylko doprecyzuję. Maryja była Kecharitomene-Pełna Łaski. Jej Serce także. Było Pełne Łaski. Wypełnione Łaską. Ona sama była jak Kielich nosząc pod Swoim Sercem i w Swoim Łonie Jezusa-Boga-Człowieka.

Gdzie indziej miałaby się udać duszyczka tak poraniona jak Twoja Zdradzona? Jeśli jesteś zraniona, zdradzona, upokorzona i przebita na wskroś podłościami i złem tego świata schroń się w Jej Sercu, które jest Pełne Łaski. Tam znajdziesz ukojenie, ulgę i ochłodę.

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 15 kwie 2020, 23:38

kocimietka serdecznie dziękuję za wsparcie i ciepłe słowa .Pomodle sie do Mateczki jak mi poradzilas. Z Panem Bogiem

elena
Posty: 63
Rejestracja: 14 kwie 2020, 19:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: elena » 16 kwie 2020, 10:28

Drogie zdradzone i porzucone (również zdradzeni i porzuceni),

Jak czytam Wasze historie to jestem pełna podziwu dla Was, samotne matki, porzucone żony, zdradzeni mężowie jesteście bohaterami, Wasze serca zostały tak mocno zranione a Wy wstajecie, podnosicie się i trwacie w modlitwie, przy Bogu. Mój dziadek zostawił babcię z małymi dziećmi, znalazł „nową” żonę, nie interesował się dziećmi, potem zmarł przedwcześnie mając ok. 40 lat. A moja babcia nigdy już nie miała żadnego mężczyzny, chociaż była i nadal jest piękną i dobrą kobietą. Nigdy nie rozumiałam jej postawy, czemu nie wyszła ponownie za mąż a wybrała samotność... Teraz widzę, ze to był świadomy wybór, świadoma postawa wierności.

Otaczam modlitwą!
„Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko, kocha się za nic”. Ks. Jan Twardowski

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 16 kwie 2020, 21:58

elena, fakt ze mój mąż odszedł półtora miesiąca temu, ja zawsze bylam jestem i będę wierna mężowi. Zaznalam wiele krzywd i upokorzeń od męża ale walczyłam o nasze małżeństwo i na daną chwilę przegrałam ta walkę z Kowalska. Kocham nadał mojego męża i w duszy czuję ze jeszcze będziemy razem z pomocą Najświętszej Maryi która czuwa nad nami strapionymi w rozpaczy i bólu. Z Panem Bogiem

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Triste i 17 gości