Zdradzona

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

nałóg
Posty: 1749
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdradzona

Post autor: nałóg » 18 mar 2020, 22:45

A jak z dominacją?

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 19 mar 2020, 8:04

nałóg, dominującą osobą w naszym małżeństwie był mąż, nigdy nie poszedł na kompromis, bardzo często dochodziło do kłótni która on wszczynal i to ja zawsze pierwsza przerywalam tak zwane ciche dni. Jak pierwszym razem wrócił do domu to owszem przeprosił, ale nie starał się żeby naprawić to co zniszczył.

wertor1
Posty: 73
Rejestracja: 24 lut 2017, 6:36
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: wertor1 » 19 mar 2020, 17:30

W naszym małżeństwie ja we wszystkim wyreczalam męża nie robil nic tylko chodzil do pracy obecnie wiem ze to byl blad ale tak nam się ułożyło.Sam mąż też nie potrafił podjąć żadnej decyzji ale jak coś źle wyszło to spychal na mnie np jak dzieci coś źle zrobiły to słyszałam bo ty im na wszystko pozwalasz , nawet teraz na sprawie alimentacyjnej usłyszałam że ja z syna zrobiilam ciamajde bo nie idzie do pracy .Teraz wiem że nie była to moja winą ale w czasie małżeństwa mąż wolał mnie obarczac wszystkim było na kogo spychac.Zdradzona jak mój mąż chciał odejść to ja mówiłam chcesz mnie opuścić a ja dla ciebie tyle robię ,a on mi na to nie musisz nic robić.Mi się wówczas wydawało ze jak będę dla niego dobra to zasluze na jego miłość.Tymczasem Bóg nas kocha za nic i tylko taka jest prawdziwa miłość .Wiem jak ci ciężko bo wszystko przechodziłem przez te pięć lat .Rozwód ,choroby i śmierć rodziców.Nie wiem co mnie czeka dalej ale obecnie nie czekam na męża nie prosilabym żeby wrócił.Martwię się tylko o siebie teraz ja jestem najważniejsza.Tak samo ty, kochaj siebie najbardziej tak jak kocha Cię Pan

nałóg
Posty: 1749
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdradzona

Post autor: nałóg » 19 mar 2020, 22:12

Miłość wymaga stanowczości a nie motylków

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 19 mar 2020, 23:10

wertor, ja prócz chodzenia po urzędach to też wszystko robiłam ja. Zawsze wszystko miał podane na tacy. U nas obecnie też tak było on coś zrobił źle to obarczal tym mnie. Powtarzalam identycznie jak Ty, tyle w życiu zrobiłam dla ciebie nigdy nie zostawiłam cię bez pomocy zawsze mógł na mnie liczyć ale te słowa nie docierały do niego. Teraz odciął się całkowicie nawet jak napisałam do niego ważnego sms to do dzisiaj się nie odezwał. Jest mi bardzo ciężko bo codziennie o nim myślę i patrzę na telefon może się odezwie. Tydzień przed ucieczka zapewniał że nie odejdzie bo nadal mnie kocha a zrobił inaczej.

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 19 mar 2020, 23:12

nałóg, rozwiń proszę twoja wypowiedź.

Triste
Posty: 359
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Triste » 20 mar 2020, 7:37

Zdradzona pisze:
19 mar 2020, 23:10
wertor, ja prócz chodzenia po urzędach to też wszystko robiłam ja. Zawsze wszystko miał podane na tacy. U nas obecnie też tak było on coś zrobił źle to obarczal tym mnie. Powtarzalam identycznie jak Ty, tyle w życiu zrobiłam dla ciebie nigdy nie zostawiłam cię bez pomocy zawsze mógł na mnie liczyć ale te słowa nie docierały do niego. Teraz odciął się całkowicie nawet jak napisałam do niego ważnego sms to do dzisiaj się nie odezwał. Jest mi bardzo ciężko bo codziennie o nim myślę i patrzę na telefon może się odezwie. Tydzień przed ucieczka zapewniał że nie odejdzie bo nadal mnie kocha a zrobił inaczej.
To są tylko słowa.
Ja też się nasłuchałam kłamstw tego typu i nigdy nie przypuszczałam że mój mąż będzie potrafił się zachować tak jak to zrobił.
Ja po prostu widząc to wszystko powiedziałam sobie jawnie - dość, trzeba postawić granice i przestać przyzwalać na mataczenie i manipulacje.
U mnie postawienie tych granic jest równe z brakiem kontaktu.
Ale od tego momentu jest już tylko lepiej dla mnie.
Wracam do życia w zgodzie ze sobą.

Akacja
Posty: 61
Rejestracja: 18 gru 2019, 4:31
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Akacja » 20 mar 2020, 12:54

Cześć, wiecie co to jest bardzo bolesny temat.. Ja też jak pomyślę o tym jak mnie zranił mój mąż czuje się dokładnie tak jak zdeptany kwiatek. Aby było możliwe znów zakwitnąć trzeba pozwolić Bogu aby nas pielęgnował, mąż nigdy nie będzie w stanie wynagrodzić nam tych niegodziwości a tym bardziej uleczyć nasze połamane łodygi... Na spowiedzi za każdym razem księża mówili mi bym ufała mężowi, a nie rozumiałam tego i nadal jest to dla mnie nie racjonalne. Jednak jeden z nich powiedział bym modliła się za męża i mu ufała. Rozumiem to teraz tak, że zawierzając całkowicie Bogu i modląc się gdy nadchodzą lęki i niepewności bądź rozpaczanie tym aktem: "Jezu Ty się tym zajmij" zostaje wyzwolona, mam siłę wziąć krzyż na ten dzień i być łagodna, miła i usłużna dla męża i dzieci. Może to wydawać się niesprawiedliwe ale: zło dobrem zwyciężaj.

Ostatnio też wylosowałam patrona na rok ze strony św Faustyny i jest nim Dzieciątko Jezus ;) i mam codziennie czytać Słowo Boże, ono też mnie ratuje w chwilach kryzysowych.

Jezus powiedział do swoich uczniów: bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni, nie potępiające a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie a będzie wam odpuszczone. Dawajcie a będzie wam dane... Odmierzą wam bowiem taką miarą jaką wy mierzycie.

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 09 kwie 2020, 22:23

Witam. Minął miesiąc odkąd mąż wyprowadził się poraz drugi do Kowalskiej.Zostawil mnie bez środków do życia,nie interesowało go ze nie mam za co wykupić leków i zapłacić rachunków. Pisałam do niego i prosiłam o pieniądze to odpisała mi jego kochanka bardzo wulgarne sms. Boli mnie to bardzo bo zawsze byłam dobrą żoną, dałam o niego i jak był w potrzebie to zawsze mógł liczyć na moją pomoc. Półtora roku temu za nie zapłacona grzywnę trafił do więzienia i wtedy tez go nie zostawiłam samego, dbalam żeby nic mu nie brakowało i po nocach nie spałam tylko pracowałam żeby zarobić. Najbardziej boli mnie to że mój mąż tak źle mnie traktuje, pozwala Kowalskiej mnie obrażać wypisywać do mnie wulgarne sms i mną pomiatac przestał całkowicie mnie szanować. Składam do sądu papiery o alimenty i prosiłam przez sms męża o adres do korespondencji to nie mąż mi odp tylko w odpowiedzi od Kowalskiej dostałam tak wulgarna odpowiedź że przeplakalam cała noc, dlaczego mąż na to pozwala. Napisałam do męża czy widział treść tego sms? to mi odpisał że tak bo nie mają przed sobą tajemnic, w tym momencie poczułam się tak mocno zraniona i pytałam samą siebie czym sobie na to zasluzylam. Kilka razy dziennie modlę się do Pana Boga żeby zajął się moim mężem i sprowadził go na dobrą drogę.

Ukasz
Posty: 2623
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdradzona

Post autor: Ukasz » 12 kwie 2020, 8:56

Zdradzona pisze:
09 kwie 2020, 22:23
poczułam się tak mocno zraniona i pytałam samą siebie czym sobie na to zasluzylam.
Teraz mamy taki szczególny czas, który pomaga odwrócić myślenie.
Czym sobie zasłużyłem, żeby Chrystus dla mnie dał się zamęczyć i zabić? Czym On sobie zasłużył najbardziej haniebną i okrutną śmierć, jaką wtedy znano?
Twoja godność płynie z innego źródła, nie od pogubionego męża i kowalskiej, nie z wulgarnych SMSów. Popatrz w zupełnie inną stronę. To nie rozwiąże samo przez się braku pieniędzy na leki i rachunki, ale też nie ten brak sprawia Ci największy ból. Sama możesz postawić granicę poniżaniu Ciebie.
Zdradzona pisze:
09 kwie 2020, 22:23
Kilka razy dziennie modlę się do Pana Boga żeby zajął się moim mężem i sprowadził go na dobrą drogę.
Proś Boga, żeby zajął się Tobą. Żeby Tobie pokazał dobrą drogę. Ty potrzebujesz Jego pomocy, Jego światła. Mąż dopiero na drugim miejscu. Nie pomożesz mu będąc w takim stanie. To dobrze, że wspominasz go w modlitwie, ale bardzo potrzebujesz zająć się sobą. Chrystus Zmartwychwstał i prosi, że spojrzeć na Niego. W Nim znajdziesz drogę niezależnie od tego, co robią inni.

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 12 kwie 2020, 14:12

Ukasz, bardzo dziękuję za wsparcie i bardzo mądre słowa. Mas, rację żebym pomodlila się za mnie samą o siłę do działania z przeciwnościami.Ukasz Zdrowych i spokojnych świąt Wielkanocnych.

Wyrzucona
Posty: 92
Rejestracja: 20 mar 2020, 12:13
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Wyrzucona » 13 kwie 2020, 11:44

Dziękuję Ci zdradzona za słowa wsparcia. Jak czytam to forum to ja tez pomału zaczynam myśleć że za tą zmianą męża chyba stoi jakaś Kowalska. Tylko jak to rozpoznać ? Poza usługami w stylu detektyw na które mnie nie stać nie ma chyba innego sposobu. To straszne że niektóre kobiety w ogóle się z tym nie liczą że rozwalają komuś małżeństwo i niszczą komuś rodzinę.
Łączę się z Tobą w bólu i życzę Ci Wszelkiego Dobrego na Święta

Zdradzona
Posty: 327
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 13 kwie 2020, 14:54

Wyrzucona, mnie zaczęło zastanawiać męża zachowanie cały czas chodził z telefonem, czesto przebywał w garażu i przestał mnie dostrzegać, jak miało dojść do zbliżenia to albo był zmęczony albo wcześnie zasypial. Ogólnie bardzo rzadko zwracał na mnie uwage. Późne powroty z pracy i o co kolwiek bym go nie spytała albo powiedziała to był atak z jego strony, już siedzisz i wszystkim się interesujesz. Teraz w obecnym czasie epidemii ani razu nie odezwał się odseperowal się całkowicie jak obcy człowiek a to tak bardzo mnie boli. Myślę o mężu od rano bo dzisiaj są jego 55 urodziny i spędza je z Kowalska. Wyrzucona, masz rację że takie kobiety nie mają wyrzutów sumienia że niszczą szczęście drugiej kobiecie, ale wine maja oboje. Tobie też życzę spokoju w drugi dzień świąt. Z Bogiem

Wyrzucona
Posty: 92
Rejestracja: 20 mar 2020, 12:13
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Wyrzucona » 14 kwie 2020, 19:40

Zdradzona, jak tak czytam Twoją historię to przypomina mi się z mediów historia pewnego polityka (którego imienia nie będę tu podawać ) i jego młodziutkiej kochanki, niegdyś miłości życia dziś wroga nr 1. Życzę Ci z całego serca aby nadszedł dzień w którym Twój mąż odzyska rozum. Powiem Ci że ostatnio sama sporo czytam z psychologii i między innymi ostatnio dowiedziałam się o czymś takim jak syndrom madonny i kurtyzany. Z tego co tam też pisali to podobno faceci wcale nie kochają tej kochanki taką miłością jak żony, tylko taką powierzchowną. W sumie to niewielkie pocieszenie ale z drugiej strony szansa że odzyska rozum. W dodatku 20 lat różnicy to bardzo dużo i nie wydaje mi się żeby taka para toczyła udane życie do późnej starości.
Mnie też najbardziej boli milczenie męża. Też często o nim myślę z kim jest , co robi. Czasem tak sobie myślę że może gdybym wiedziała że ma kochankę mniej bym za nim szalała.

kocimiętka
Posty: 59
Rejestracja: 24 mar 2019, 19:37
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: kocimiętka » 15 kwie 2020, 18:09

Zdradzona pisze:
09 kwie 2020, 22:23
Kilka razy dziennie modlę się do Pana Boga żeby zajął się moim mężem i sprowadził go na dobrą drogę.
A może warto by było modlić się z intencja Zawierzenia siebie Niepokalanemu Sercu Maryi?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Triste i 17 gości