Zdradzona

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Nino
Posty: 208
Rejestracja: 14 gru 2019, 18:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Nino » 18 lut 2020, 23:29

Ona go nie chce. Ok. A czy mąż nie chce jej?

Zdradzona
Posty: 217
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 19 lut 2020, 8:52

Nino tak jak napisałam że cały czas pisze do niej i wydzwania i widzę po nim że coś go gryzie.

nałóg
Posty: 1581
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdradzona

Post autor: nałóg » 19 lut 2020, 9:29

Zdradzona pisze:
18 lut 2020, 22:38
Nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim, wypowiedzcie się prosze.
a jaki masz wpływ na zachowanie męża? najlepiej zająć się sobą a męża oddać Bogu.....jak tu na forum ktoś pisał: zrobić taką wirtualną paczkę z mężem i dać z jego osoby prezent Bogu...... a On się nim zajmie.PD

Zdradzona
Posty: 217
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 19 lut 2020, 15:51

Dziękuję nałóg za komentarz.

MaryM
Posty: 188
Rejestracja: 18 gru 2019, 17:21
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: MaryM » 19 lut 2020, 18:13

Wyglada na to, że mąż chce spaść na 4 łapki w razie niepowodzenia z Kowalską. Dobrze by było, byś się tak wzmocniła aby nie traktował Ciebie jako opcji bezpieczeństwa a chciał tego powrotu.

Zdradzona
Posty: 217
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 19 lut 2020, 21:13

MaryM :dokładnie tak jak piszesz muszę się wzmocnić. W sobotę wyjeżdżam do innego miasta na imprezę urodzinową i mam zamiar dobrze się bawić, oczywiście jadę sama.

MaryM
Posty: 188
Rejestracja: 18 gru 2019, 17:21
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: MaryM » 19 lut 2020, 22:56

Zdradzona pisze:
19 lut 2020, 21:13
MaryM :dokładnie tak jak piszesz muszę się wzmocnić. W sobotę wyjeżdżam do innego miasta na imprezę urodzinową i mam zamiar dobrze się bawić, oczywiście jadę sama.
Doskonale! Mężowi tez potrzebne takie doświadczenie, ze masz życie bez niego...

Zdradzona
Posty: 217
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 20 lut 2020, 11:26

MaryM staram się być silna ale dzisiaj dopadła mnie chandra od rana płacz ciśnie mi się do oczu. Cały czas dużo się modlę żeby mąż przestał pić i nadal żyje nadzieją że nasze małżeństwo uda się jeszcze ocalić. Proszę o modlitwę.

MaryM
Posty: 188
Rejestracja: 18 gru 2019, 17:21
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: MaryM » 20 lut 2020, 14:12

Przytulam mocno i dołączam modlitwę za Was. Tu konieczny będzie czas ale może wtedy będzie to wartościowe? Każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania, tylko nie zawsze w momencie, gdy tego chcemy my. Trzeba oddać Bogu bo wtedy nie korzystamy już z własnych zasobów, „pomagając” a raczej szkodząc w bożym planie. ...

Zdradzona
Posty: 217
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 20 lut 2020, 16:05

MaryM :dziękuję za wsparcie i modlitwę

Nino
Posty: 208
Rejestracja: 14 gru 2019, 18:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Nino » 20 lut 2020, 19:41

Zdradzona, z tą "paczką" to dobry pomysł. To chyba Ruta nam go tu podsunęła. Ja oddaję męża Maryi. Dziś to nawet ze złością. Było mi źle, wewnętrzny ból jest niekiedy tak samo silny, jak na początku. Powiedziałam więc: " Weź go sobie! Proszę! Ale niech mnie już tak nie boli..". Mam nadzieję, że Matka Przenajświętsza się nie pogniewała ;)
Oddawaj to cały czas Panu Bogu. I męża, i Twój ból, i Twoje łzy.
Przytulam.

Zdradzona
Posty: 217
Rejestracja: 13 sie 2019, 11:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Zdradzona » 20 lut 2020, 21:27

Nino, też całkowicie męża oddalam Panu Bogu. Cały czas sobie powtarzam bądź silna ale dzisiaj znów stałam się słaba i tez odczuwam straszny ból w sercu.W jednej chwili się cieszę że wyjeżdżam na uroczystość a z drugiej strony jest mi przykro że jadę sama. Oddaje się całkowicie Panu Bogu.

Ukasz
Posty: 2540
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdradzona

Post autor: Ukasz » 21 lut 2020, 15:49

A czy jesteś gotowa postawić go przed wyborem: jeżeli nie zakończy kontaktów z kowalską, to w najbliższym czasie (sama oceń ile to miałoby być) nie będzie mógł do Ciebie wrócić? A potem też tylko wtedy, gdy przez odpowiednio długi czas rzeczywiście nie będzie się z nią skontaktował? Konsekwencje takiego postawienia męża przed wyborem mogą być różne. Może wrócić i może odejść na dobre. Nie wiem, na ile moja sytuacja jest podobna do Twojej, ale ja postawiłem taki warunek - i jesteśmy w separacji. Nie żałuję. Wolę bolesną samotność niż życie w poniżającym wielokącie.

Kwiatkowa
Posty: 93
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Kwiatkowa » 21 lut 2020, 17:06

Zdradzona, bardzo cierpisz współczuję Ci i ściskam mocno.. wiem co to znaczy mąż obecny w domu ciałem, a myślami z kowalską..
miałam podobnie w czasie największej szarpaniny starałam się go przekonać do powrotu, tak samo jak u Ciebie były walentynki i piękne kolczyki w prezencie, potem romantyczny wyjazd na tydzień w góry, niestety tylko po to, żeby za dwa tygodnie odejść do kowalskiej...
(nie twierdzę że u Ciebie będzie tak samo)... ale jedno wiem pod wpływem silnych emocji do kowalskiej nic się u mojego męża nie liczyło, ani łzy dziecka, ani tym bardziej moje.. marzył tylko o niej.. skoro Twój mąż został porzucony przez kowalską to niestety może mieć teraz syndrom odstawienia, swojego uzależnienia do niej.. jak narkoman od swojej heroiny.. niestety tak to jest w amoku zakochania emocje są podobne do uzależnienia.. jeszcze jedno mi się rzuca w oczy traktujesz swojego męża jak synka, którego trzeba uratować z opałów (dałaś przykład załatwiania za niego różnych spraw)..
Kiedyś spotkałam się z taką historią rodziców, którzy byli okradani przez własnego syna.. wynosił z domu wszystko (od telewizora po mikser) dla kasy na narkotyki. Rodzice założyli zamki na kuchnię, salon itd. W końcu nie wytrzymali i złożyli zawiadmienie o kradzieżach na policji. Odbyła się rozprawa na której ojciec łamiącym głosem opowiadał co jego syn ukradł z domu. Chłopak trafil do więzienia i odwyk. Teraz jest fajnym chłopakiem ma rodzinę, dzieci i firmę.
To było wlasnie zastosowanie twardej miłości.. chłopak cały czas odwiedza rodziców, tworzą fajną rodzinę..
To mi się często przypomina i pokazuje że nie można być za dobrym.. Twój mąż Cię poprostu wykorzystuje, Twoje dobre serce, wie też że cokolwiek zrobi ty go przyjmiesz..
Przemyśl to proszę
Ja robiłam identycznie, nie stawiałam mężowi żadnych granic i tak robił co chciał, wiedział że może mi wchodzić na głowę bo jestem uzależniona od tej chorej miłości do niego.. że się boję życia bez niego..
Szukaj kochana siebie, na prawdę warto. Uwierz kochana możesz wszystko. Ja to odkryłam, kiedy..?
Jak zostałam sama i mąż wyprowadził się do kowalskiej..
Trzymaj się

Delfin
Posty: 19
Rejestracja: 05 wrz 2019, 13:39
Płeć: Kobieta

Re: Zdradzona

Post autor: Delfin » 21 lut 2020, 17:33

Też tak zrobiłam kazałam się wyprowadzić odszedł do niej bo jak był że mną to i tak wszystko robił żeby ją spotkać jasno mi mówiąc że ją kocha. Odwrócili się od niego wszyscy ale on i tak wybrał ją. Jest ciężko mi strasznie ale tak ja Ukasz nie mogłam znieść tego trójkąta i wiecznych kłamstw. Jest to moja porażka i nie mogę się pozbierać bo poczucie mojej wartości zmalało do zera. Ale z drugiej strony byłam ciężko chora ledwo uszłam z życiem a on mi to zrobił. Widocznie mnie nie kochał na tyle i wolał inna

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości