Zdrady emocjonalne...?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

dopionu
Posty: 9
Rejestracja: 06 lip 2019, 7:05
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrady emocjonalne...?

Post autor: dopionu » 29 sie 2019, 18:55

tata999 pisze:
27 sie 2019, 21:11
Dopionu, powierz troski Bogu, nabieraj sił. Ściskam w tych trudnych chwilach.
Dzięki za słowa otuchy.
Wyjeżdżam na weekend więc musi znaleźć kogoś kto zajrzy do dzieci do domu.
Najgorsze jest to, że bywało naprawdę fajnie i beztrosko....
Z drugiej strony, czy to było prawdziwe...?

Niebajka
Posty: 15
Rejestracja: 06 sie 2019, 2:53
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrady emocjonalne...?

Post autor: Niebajka » 09 wrz 2019, 21:03

dopionu pisze:
08 lip 2019, 13:49
Witam
Zdecydowałam się i ja wreszcie do Was dołączyć. Trudno jest mi samej zrozumieć w jakiej znalazłam się sytuacji i co tak naprawdę się dzieje. Liczę że Wasze doświadczenia i wiedza pomogą mi w tym. Jestem mężatką z kilkunastoletnim stażem. Nie było łatwo nigdy. Mamy dwoje nastoletnich dzieci. Zawsze miałam do męża wyrzuty, że nie potrafi być dobrym ojcem. Na tym tle najczęściej chyba dochodziło do kłótni. Miał swoją pasję której się poświęcał, a ja chciałam żeby poświęcał więcej czasu dla nas. W końcu zaczął mnie okłamywać.. Kilka razy doświadczyłam z jego strony zdrady emocjonalnej. Nie wiem czy było coś więcej..
Tak też się złożyło, że poznałam i rozmawiałam z każdą z tych emocjonalnych pocieszycielek. Mąż bardzo się im na mnie skarżył... Nie potrafię pogodzić się z tym, że oskarża mnie o kryzys. Nie jestem z pewnością wymarzoną żoną, a zwłaszcza gdy chodzi o sprawy rodzinne jestem bardzo wymagająca i nie odpuszczam. Pragnęłam aby i dla niego było to najważniejsze. Przed ślubem znaliśmy się bardzo krótko. Przez te wszystkie lata małżeństwa nie doświadczyliśmy tzw cichych dni, była kłótnia i potem dalej rozmawialiśmy. Od ok dwóch lat może roku było coraz gorzej. Ciągle kłótnie i brak zrozumienia.
Od ok 4 m-cy wiem o kolejnej przyjaciółce ... (mężatka) Pewnego dnia odczytałam w otwartym telefonie ich wyznanie miłości (mąż nigdy nie zostawiał odblokowanego tel). Od tamtej pory wszystko wygląda tak jak schemat wielu sytuacji, o których tu przeczytałam. Oziębłość, brak zainteresowania dziećmi, chce ze mną wychowywać ale nie chce być ze mną, chce być sam, ostatnio przestał jadać to co kupuję, żywi się sam, wyjeżdża i wraca kiedy chce, zaprzecza że nic konkretnego ich nie łączy. Z racji pewnych faktów z okresu przedmałżeńskiego wierzyłam, że jesteśmy sobie przeznaczeni i nic złego się nie może wydarzyć.... Zaczynaliśmy od zera na wszystko sami zapracowaliśmy. Teraz jestem nudna, nie ma o czym ze mną rozmawiać, jak wychodzimy to osobno, a jeszcze w lutym mieliśmy piękne plany, realizacja marzeń.. Dziś twierdzi, że nie mamy przyszłości wspólnej. Zaraz po ujawnieniu zdrady chciał, żebym wróciła i nie chciał się rozwodzić, bo taki był mój pierwszy odruch. Zdecydowałam jednak ratować małżeństwo. Dzisiaj jestem tak zapętlona, że nie wiem jak z nim postępować. Sama pracuję nad sobą modlę się czytam jestem cały czas w łasce uświęcającej.
Bardzo proszę, odezwijcie się do mnie.
Jakbyś opisywała moją sytuację. Zdrada emocjonalna, dużo narzekania na mnie, kowalska świeżo po rozwodzie, głodna emocjonalnie, głaszcze po głowie. No i amok ze strony męża: nie ma przyszłości przed nami, nie kocham cię od dawna, może nawet nigdy cię nie kochałem.
Ja dla odmiany mam wrażenie, że byłam jednak za mało wymagająca. Za dużo mężowi pozwalałam. Może funkcjonowałby lepiej gdybym była wymagająca. Tego się już nie dowiem.

I co teraz? Nie podpowiecm Ci, bo sama jestem w kropce. Twarda miłość, jak doradza ksiądz Dziewiecki? Oglądałaś ten jego wykład o kryzysie?

Kocham, ale wiele we mnie złości. Czytałam wątek o reagowaniu na zdradę. Nie dałam rady tak zareagować. Nie wiem, co robić teraz. Walczy we mnie miłość z nienawiścią, a między nimi cienka czerwona linia. Wiem, że to nie po Bożemu, ale tak mam.

Modlitwa pozostaje, za niego, za mnie i za nas. Tobie też polecam wsparcie się w modlitwie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Elisabeth i 16 gości