Obrażony mąż

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

nałóg
Posty: 2552
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrażony mąż

Post autor: nałóg » 20 lut 2019, 9:34

Smutek? a czy Ty szukasz gdzieś pomocy ?psycholog? grupa wsparcia? bo z tego co piszesz to pewnie mogłabyś wystąpić z powództwem o zabezpieczenie finansowe i alimenty na dzieci i siebie. Rozważ wizytę w PCPR aby psycholog i ewentualnie prawnik pomógł Ci otworzyć oczy na przemoc. PD

tata999
Posty: 1124
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrażony mąż

Post autor: tata999 » 20 lut 2019, 10:11

Smutek123 pisze:
20 lut 2019, 7:52
tata999 pisze:
19 lut 2019, 22:17
W swoich postach piszesz głównie o tym, jaki on zły. A co przeżywasz, co czujesz, co zrobiłaś, na co zwracasz szczególną uwagę? Napisz coś o sobie w tej sytuacji. Z Twoją oceną jego trudno polemizować, ale Tobie możemy pomóc się pozbierać.
Sama nie wiem co czuję.
Jestem zła, że pozwoliłam sobie na takie zachowania męża.
Jestem smutna i zadaję pytania czym zasluzylam sobie na takie traktowanie.
Takie proste a zarazem trudne pytania mi zadałeś :(
Może zacznij od pomyślenia, jak uważasz, że mógłby wyglądać Wasz związek, gdyby funkcjonował prawidłowo. Nie musisz nam opisywać, ale warto sobie wyobrazić i uświadomić w ten sposób potrzeby, być może ukaże się coś z innej perspektywy itp.

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 20 lut 2019, 11:09

nałóg pisze:
20 lut 2019, 9:34
Smutek? a czy Ty szukasz gdzieś pomocy ?psycholog? grupa wsparcia? bo z tego co piszesz to pewnie mogłabyś wystąpić z powództwem o zabezpieczenie finansowe i alimenty na dzieci i siebie. Rozważ wizytę w PCPR aby psycholog i ewentualnie prawnik pomógł Ci otworzyć oczy na przemoc. PD
Mam przyjaciółkę, której powiedziałam o tym co się dzieje.
Moja rodzina tez wie jak jest między mną, a mężem.
Poza tym do nikogo nie zwracalam się o pomoc.
Boję się, że nikt mi nie uwierzy jaką mam sytuację.
Mąż na zewnątrz zakłada maskę. Dla ludzi jest miły i każdemu, kto do niego przykdzie z jakąś sprawą z chęcią pomaga. Nikt nie powiedziałby, że coś u nas nie gra.

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 20 lut 2019, 11:11

tata999 pisze:
20 lut 2019, 10:11
Smutek123 pisze:
20 lut 2019, 7:52
tata999 pisze:
19 lut 2019, 22:17
W swoich postach piszesz głównie o tym, jaki on zły. A co przeżywasz, co czujesz, co zrobiłaś, na co zwracasz szczególną uwagę? Napisz coś o sobie w tej sytuacji. Z Twoją oceną jego trudno polemizować, ale Tobie możemy pomóc się pozbierać.
Sama nie wiem co czuję.
Jestem zła, że pozwoliłam sobie na takie zachowania męża.
Jestem smutna i zadaję pytania czym zasluzylam sobie na takie traktowanie.
Takie proste a zarazem trudne pytania mi zadałeś :(
Może zacznij od pomyślenia, jak uważasz, że mógłby wyglądać Wasz związek, gdyby funkcjonował prawidłowo. Nie musisz nam opisywać, ale warto sobie wyobrazić i uświadomić w ten sposób potrzeby, być może ukaże się coś z innej perspektywy itp.
:)

nałóg
Posty: 2552
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrażony mąż

Post autor: nałóg » 20 lut 2019, 12:38

Smutek, w przypadku trudnych relacji a dotyczących wychowania dzieci, finansów czy spraw z bieżącego zarzadzania możesz zastosować pewną procedurę zostawiającą dowód w postaci pisanej( to stanowi dowód np. przed sądem). Jak to zrobić? masz swoja skrzynkę emailowa , pewnie ma ja tez mąż wiec zamiast mu mówić to pisz listy. Wykorzystaj sms-y -nie zapominając o ich archiwizacji- do informowania męża o płatnościach, potrzebach, spraw dotyczących dzieci czy zarzadzania finansami domowymi. Mąż nie chce dawać środków na utrzymanie gdy go prosisz? to mu pisz sms-a i emaila z określeniem czego dotyczy i jakie są potrzeby. Byłoby dobrze gdybyś zwróciła uwagę na język-aby był on bez przemocy i rzeczowy. Trudne lecz na pewnym etapie zaburzonej komunikacji wskazane . Słowo pisane ma znacznie większą wagę dowodową niż słowo przeciw słowu. PD

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 20 lut 2019, 13:07

Nałóg napisałam do Ciebie priv

s zona
Posty: 3295
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: s zona » 20 lut 2019, 13:21

Smutku ,
a moze warto " zaryzykowac" i udac sie po pomoc z zewnatrz..

Mnie takie podejscie bardzo pomoglo w tym ,zeby meza wreszcie olsnilo ,ze nie moze dalej przerzucac na mnie wszystkich obowiazkow a sam ma zycie prywatne..Dlugo to trwalo , ale w koncu zlozylam .. pozew o separacje i alimenty przy okazji .. przelezal sie niemal rok od zlozenia ...ale potem sie przelalo..
Trudne to bylo ,ale dzieki Bogu i wszystkim dobrym ludziom ktorych Bog postawil na mojej drodze Udalo sie .. Meza " olsnilo " zaczelo mu zalezec ,mimo wczesniejszych deklaracji ,ze on .." nic nie musi skoro ja dobrze zarabiam " ..ale to troche trwalo .. potrzebna jest modlitwa o dobre rozeznanie ...

Smutku , moze warto sie rozejrzec .. za jakas pomoca /wsparciem dla siebie od osob ,ktore w tym " siedza" ..
Pomysl prosze o tym ,co sugeruje Ci Nalog ..dzieci rosna i ich potrzeby rowniez ,a dziajajac ,tak ,jak do tej pory nie pomagasz mu wyrwac sie z tego .. maz czuje sie bezkarny , smutne to ,ale wiem ,jak bardzo boli takie postepowanie ..
Moj maz tez mial dobra opinie w pracy , udzielajacy sie spolecznie i tu bylo " drugie dno " , wzorowy parafianin ... w rodzinie dalszej .. mnie opinia publiczna bardzo potem pomogla .. mezowi trudno bylo pogodzic sie z takim ostentacyzmem z kazdej prawie strony .. ale potrzeba bylo czasu ..
Jestem z modlitwa :)

nałóg
Posty: 2552
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrażony mąż

Post autor: nałóg » 20 lut 2019, 15:17

Nie mam nic na skrzynce.PD

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 20 lut 2019, 15:23

nałóg pisze:
20 lut 2019, 15:17
Nie mam nic na skrzynce.PD
Właśnie widzę. Napiszę jeszcze raz.

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 20 lut 2019, 16:20

Smutek123 pisze:
20 lut 2019, 15:23
nałóg pisze:
20 lut 2019, 15:17
Nie mam nic na skrzynce.PD
Właśnie widzę. Napiszę jeszcze raz.
No nie wiem. Nie mogę wysłać wiadomości. Nie wiem co robię zle.

jacek-sychar
Posty: 6494
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrażony mąż

Post autor: jacek-sychar » 20 lut 2019, 16:24

Smutek

Powody mogą być dwa.
Pierwszy to niewłaściwe wskazanie odbiory priva. Najpierw szukamy użytkownika funkcją "Znajdź użytkownika" lub wpisujemy go z klawiatury, ale potem musimy nacisnąć przycisk "Dodaj"

A drugi to to:
viewtopic.php?f=20&t=743

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 20 lut 2019, 16:37

jacek-sychar pisze:
20 lut 2019, 16:24
Smutek

Powody mogą być dwa.
Pierwszy to niewłaściwe wskazanie odbiory priva. Najpierw szukamy użytkownika funkcją "Znajdź użytkownika" lub wpisujemy go z klawiatury, ale potem musimy nacisnąć przycisk "Dodaj"

A drugi to to:
viewtopic.php?f=20&t=743
O dziękuję Ci.

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 21 lut 2019, 18:05

Witam!
Mój mąż wyjechał. Pożegnał się tylko z dziewczynkami. Do mnie słowem się nie odezwał.

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrażony mąż

Post autor: Szukajacy_1978 » 21 lut 2019, 19:01

Smutek123 pisze:
21 lut 2019, 18:05
Witam!
Mój mąż wyjechał. Pożegnał się tylko z dziewczynkami. Do mnie słowem się nie odezwał.
Współczuję Ci...powiedział, ze odchodzi?
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

s zona
Posty: 3295
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: s zona » 21 lut 2019, 19:09

nałóg pisze:
20 lut 2019, 9:34
Smutek? a czy Ty szukasz gdzieś pomocy ?psycholog? grupa wsparcia? bo z tego co piszesz to pewnie mogłabyś wystąpić z powództwem o zabezpieczenie finansowe i alimenty na dzieci i siebie. Rozważ wizytę w PCPR aby psycholog i ewentualnie prawnik pomógł Ci otworzyć oczy na przemoc. PD
Smutku 123,
masz jakies srodki do zycia ?
Myslalas o tym ,co powyzej .
Westchne w modlitwie :)

ps pamietam ,jak w ubieglym roku Jacek pisal o zafiksowaniu emocjonalnym ....
Facet , jesli Nic nie musi , to nie ma potrzeby Niczego zmieniac ..
Moze warto to przemyslec ...
Sama pamietam ,jak trudno mi sie wtedy to czytalo ...
Bo jak to , tak przeciwko wlasnemu mezowi wystepowac :shock: ..
Ale u nas przynioslo to owoce :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot], vertigo i 13 gości