Obrażony mąż

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Blondynka55
Posty: 161
Rejestracja: 14 sty 2019, 15:13
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Blondynka55 » 24 maja 2019, 8:46

....Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych....

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6328
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Nirwanna » 24 maja 2019, 10:51

...naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych....
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 1006
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrażony mąż

Post autor: ozeasz » 24 maja 2019, 12:49

...Ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać ...
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

PaniMama
Posty: 75
Rejestracja: 20 maja 2018, 20:37
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: PaniMama » 24 maja 2019, 14:27

...Panno chwalebna i błogosławiona...

s zona
Posty: 3288
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: s zona » 24 maja 2019, 18:57

...O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza....

ps Smutku dzisiaj jest Matki Bozej Wspomozenia Wiernych :)

PaniMama
Posty: 75
Rejestracja: 20 maja 2018, 20:37
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: PaniMama » 26 maja 2019, 0:13

...Z Synem swoim nas pojednaj,
Synowi swojemu nas polecaj,
swojemu Synowi nas oddawaj.

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 26 maja 2019, 11:37

Dziękuję za modlitwę.
Mąż przyjechał w piątek w nocy. Nie przywitał się ze mną. Nie odbywał się wogóle przez cały piątek i sobotę.
Dopiero dzisiaj rano zaczął mnie atakować.
Wyciąga jakieś sprawy sprzed 20 lat.
Mówił, że zawsze go klamalam i puszczalam się na prawo i lewo. Prawda jest taka, że to on był i jest jedynym mężczyzną w moim życiu. To bardzo boli gdy ktoś kogo kochalo się całe życie wmawia takie bzdury.
Opowiada oczywiscie, ze nadal palę. A ja naprawde z nałogiem skończyłam.
Powiedział że nie będzie płacił żadnych rachunków i jak odetna prąd to będę siedzieć przy świeczce bo on mnie utrzymywał nie będzie.
Powtarza tylko ze ciagle go oklamuje. A ja uwierzcie mi naprawde nikogo nie mam i nawet nie myślałam nigdy o nikim.
Co ja mam dalej robić...

Angela
Posty: 449
Rejestracja: 31 maja 2017, 1:34
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Angela » 26 maja 2019, 12:20

Smutek123 pisze:
26 maja 2019, 11:37
Dziękuję za modlitwę.
Mąż przyjechał w piątek w nocy. Nie przywitał się ze mną. Nie odbywał się wogóle przez cały piątek i sobotę.
Dopiero dzisiaj rano zaczął mnie atakować.
Wyciąga jakieś sprawy sprzed 20 lat.
Mówił, że zawsze go klamalam i puszczalam się na prawo i lewo. Prawda jest taka, że to on był i jest jedynym mężczyzną w moim życiu. To bardzo boli gdy ktoś kogo kochalo się całe życie wmawia takie bzdury.
Opowiada oczywiscie, ze nadal palę. A ja naprawde z nałogiem skończyłam.
Powiedział że nie będzie płacił żadnych rachunków i jak odetna prąd to będę siedzieć przy świeczce bo on mnie utrzymywał nie będzie.
Powtarza tylko ze ciagle go oklamuje. A ja uwierzcie mi naprawde nikogo nie mam i nawet nie myślałam nigdy o nikim.
Co ja mam dalej robić...
Bardzo mi przykro, ale slowo w słowo podobna sytuacja do mojej sprzed ponad 2 lat. Podobne słowa, to wywlekanie spraw od początku małżeństwa. Że wreszcie przejrzał na oczy i wiele spraw ułożyło mu się w logiczną całość moich kłamstw-oczywiście według jego chorej logiki. Też byl szantaż finansowy.
Musisz być teraz bardzo ostrożna i nie zostawaj z tym sama. Nie wstydź się szukać pomocy i rady gdzie tylko się da. Zabezpiecz swoje finanse. A z mężem nie wdawaj się w żadne dyskusje. On w tym stanie nie będzie chciał i potrafił Cię zrozumieć. On jest chory, choć pozornie funcjonuje normalnie.
Bądź silna, z Bogiem.

JolantaElżbieta
Posty: 389
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: JolantaElżbieta » 26 maja 2019, 13:21

Smutek123 pisze:
26 maja 2019, 11:37

Mówił, że zawsze go klamalam i puszczalam się na prawo i lewo. Prawda jest taka, że to on był i jest jedynym mężczyzną w moim życiu. To bardzo boli gdy ktoś kogo kochalo się całe życie wmawia takie bzdury.
Opowiada oczywiscie, ze nadal palę. A ja naprawde z nałogiem skończyłam.
Powiedział że nie będzie płacił żadnych rachunków i jak odetna prąd to będę siedzieć przy świeczce bo on mnie utrzymywał nie będzie.
Powtarza tylko ze ciagle go oklamuje. A ja uwierzcie mi naprawde nikogo nie mam i nawet nie myślałam nigdy o nikim.
Co ja mam dalej robić...
Woow - chyba podsłuchiwał mojego męża, bo usłyszałam dokładnie te same słowa. Szczęka mi opadła. Nic z tym nie zrobisz - ja po rozwodzie wysłałam do mojego męża smsa - cokolwiek sobie myślisz - ja byłam i jestem ci wierna. Oczywiście bez odpowiedzi, ale to nie miało znaczenia,a dzisiaj to już zupełnie. Smutku, postaraj się tak dbać o siebie, szukaj ratunku, żebyś mogła zmienić nick. Mówię Ci to jest możliwe, ale pod warunkiem, że bardzo się postarasz i przestanie Ci zależeć na opinii męża, na jego powrocie, na udowadnianiu mu czegokolwiek, jak skoncentrujesz się na swojej regeneracji i leczeniu ran, zadanych przez niego. Im szybciej, tym lepiej ;-)

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 26 maja 2019, 14:30

Ale jak to strasznie boli.... Być wierną całe życie i nagle bum.... dowiadujesz się, że ciągle oszukiwalas i oszukujesz...
On wciska kit prosto w twarz z taką pewnością.
Czy możliwe jest żeby mąż się zmienił? Cały czas odnoszę wrażenie, że to tylko zły sen, koszmar z którego niebawem się obudze.
Nie wiem czy dobrze zrobiłam ale nabrałam tą kłótnię.
Muszę myśleć o dzieciach teraz bo zaczynam zauważać, że mąż nastawia je przeciwko mnie.
Gdyby moje dzieci odwrocily się ode mnie chyba pękłoby mi serce.

Blondynka55
Posty: 161
Rejestracja: 14 sty 2019, 15:13
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Blondynka55 » 26 maja 2019, 14:44

Smutku bardzo mi przykro w zaistniałej sytuacji to nie jest miłe kiedy najbliża Ci osoba atakuje Cię w taki sposób.
Widać tutaj,że Twój mąż nie radzi sobie ze swoimi emocjami i dlatego Cię atakuje najwidoczniej nie potrafi inaczej na tą chwilę inaczej zachować wobec Ciebie.
Popieram tutaj dziewczyny nie koncentruj się na nim,zajmij się sobą i daj sobie pomóc.
Wiem ,że na to potrzeba czasu,ale uważam,że to najlepsze co teraz możesz zrobić dla siebie.

s zona
Posty: 3288
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: s zona » 26 maja 2019, 16:47

Smutku ,
a moze mialabys ochote obejrzec dobry film
o sw Ricie - Patronce od spraw beznadziejnych ?
http://swiatlopana.com/9736/historia-sw ... u9FxFVwOG0

Blondynka55
Posty: 161
Rejestracja: 14 sty 2019, 15:13
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Blondynka55 » 26 maja 2019, 18:38

s zona pisze:
26 maja 2019, 16:47
Smutku ,
a moze mialabys ochote obejrzec dobry film
o sw Ricie - Patronce od spraw beznadziejnych ?
http://swiatlopana.com/9736/historia-sw ... u9FxFVwOG0
Film bardzo polecam jak i książkę.
Św Rita nie miała łatwego życia,mimo przeciwności jakie napotykała w swoim życiu zawsze była wierna Boga i to właśnie jemu oddawała swoje cierpienie.
Dla mnie jako święta jest wielkim wzorem do naśladowania.

Angela
Posty: 449
Rejestracja: 31 maja 2017, 1:34
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Angela » 27 maja 2019, 0:03

Smutek123 pisze:
26 maja 2019, 14:30
Ale jak to strasznie boli...
Ponieważ mąż zna Cię wiele lat, więc intuicyjnie dotyka tych sfer gdzie może Cię najmocniej zaboleć.
Choć to trudne, staraj się nie brać tych słów do siebie. Mów sobie: to choroba przez niego przemawia i nie umie myśleć inaczej. Zauważyłaś, że używa podobnych sformułowań jak mój mąż? To obsesyjne myślenie podpowiada mu takie myślenie. Miota się wewnętrznie a u podłoża leżą liczne kompleksy.
Smutek123 pisze:
26 maja 2019, 11:37
Powiedział że nie będzie płacił żadnych rachunków i jak odetna prąd to będę siedzieć przy świeczce bo on mnie utrzymywał nie będzie.
Nie Ciebie ale dzieci.
Skorzystaj z jakiegoś telefonu zaufania dla ofiar przemocy na twoim terenie. Zapytaj o metody ochrony przed przemocą finansową w Twojej konkretnie sytuacji.
I bądź otrożna w korzystaniu z internetu, wylogowuj się ze strony Sycharu.

Smutek123
Posty: 47
Rejestracja: 07 lut 2019, 9:23
Płeć: Kobieta

Re: Obrażony mąż

Post autor: Smutek123 » 27 maja 2019, 9:07

Kochani dziękuję, że jesteście.
Nie radzę sobie z emocjami.
Te oskarżenia bardzo bolą.
Mój mąż zachowuje się jak w jakimś amoku. Ciągle powtarza jedno i to samo. Nie dociera do niego nic dosłownie.
Wczotaj jeszczr powiedział że lepiej czuje sie z kolegami i woli z nimi rozmawiac.
A dziś rano znów awantura. Jedno i to samo.
Pomódlcie się za mnie proszę.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 46 gości