Jak się nie zagubić?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Camilaa
Posty: 265
Rejestracja: 19 sty 2018, 20:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: Camilaa » 06 wrz 2018, 13:35

Sisi a mąż chce fizycznie wrócić czy tak na odległość narazie? Bo z tego co pisałaś to kontakt z kowalska ma....

SiSi
Posty: 127
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: SiSi » 06 wrz 2018, 15:14

Camilaa ja tak naprawdę nie wiem. Powiedział co powiedział i tyle. ..
Czekam bo tyle mi pozostaje...

Camilaa
Posty: 265
Rejestracja: 19 sty 2018, 20:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: Camilaa » 06 wrz 2018, 15:38

Jasne... z jednej strony nie masz wpływu a z drugiej dalej patowa sytuacja... Bądź dobra ale tez dbaj o siebie, fajnie ze mu pozwolilas na dowożenie dzieci...

SiSi
Posty: 127
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: SiSi » 08 wrz 2018, 13:54

Dzisiaj przyjechał mój mąż. Powiedział mi, że bardzo chce odbudować, naprawić nasze małżeństwo.
Rozmowa była krotka, bo nie bardzo wiedziałam co mówić... Co teraz ? Jestem zagubiona.

jacek-sychar
Posty: 5195
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: jacek-sychar » 08 wrz 2018, 14:04

Uspokoić się.
Pewnie buzują w Tobie emocje. W emocjach raczej nie warto podejmować jakiś decyzji.

SiSi
Posty: 127
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: SiSi » 08 wrz 2018, 14:18

jacku- sychar ja jestem spokojna tylko jakby w szoku..

SiSi
Posty: 127
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: SiSi » 08 wrz 2018, 17:48

Napiszcie proszę jak się odnaleźć w tej sytuacji. Czy to jest jego dojrzała decyzja ? Nie wiem. Chciałam usłyszeć te słowa a teraz nic nie wiem!

GosiaH
Posty: 1650
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: GosiaH » 08 wrz 2018, 19:10

Sisi, a może tak po prostu powiedzieć mężowi o tym co czujesz ?
Że czekałaś na taką deklarację, ale gdy przyszła to ...
I co dalej ? Mąż proponuje jakieś warunki powrotu ?
A ty jakoś to sobie wyobrażasz ?
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

SiSi
Posty: 127
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: SiSi » 08 wrz 2018, 19:50

GosiaH umówiliśmy się na poważną rozmowę w przyszłym tygodniu. Muszę się nad wszystkim zastanowić bo narazie glowa mi pęka.
Mam taki pomysł żebyśmy skorzystali z małżeńskiej terapii no i ...tego boję się najbardziej- nie może z kowalska pracować. Narazie tyle.

dywan
Posty: 27
Rejestracja: 09 sty 2018, 17:45
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: dywan » 09 wrz 2018, 8:30

SiSi,cieszę się,że coś drgnęło,pomodlę sie za Was.

SiSi
Posty: 127
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: SiSi » 09 wrz 2018, 17:24

Dziękuję za modlitwę i wsparcie.

GosiaH
Posty: 1650
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: GosiaH » 09 wrz 2018, 19:02

SiSi, myśmy (wracając do siebie) korzystali z pomocy mediatora (nie, żeby to był nasz pomysł, Sąd nas do tego przymusił) i bardzo nam to pomogło. Pod rozwagę poddaję.

Ale, przede wszystkim, to dogadaj się sama ze sobą czego tak naprawdę chcesz ....
Ja, któregoś dnia już po tym, gdy mąż zadeklarował chęć powrotu, a ja marudziłam .... zapytałam siebie czego ja tak naprawdę chcę (no, czekałam na męża, ale po jakimś czasie bez niego, było mi tak dobrze, że ... żeby nie Sychar i przyjaciele tutejsi, nie wiem w którym miejscu bym była) i gdy podjęłam decyzję, że ja całym sercem chcę ratować i budować od nowa moje małżeństwo to od tej pory na każdym kroku przypominałam sobie o tym, trzymałam się w ryzach. To była mega praca ( bo przecież ja wcześniejsza byłam inna).
Warto było.
Stąd polecam - pogadaj ze sobą czego tak naprawdę chcesz
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

SiSi
Posty: 127
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: SiSi » 09 wrz 2018, 19:15

GosiaH - ja narazie zwyczajnie bardzo się boję...Boję się, że nie dam rady. Byłam upokorzona, straciłam sens życia. A kiedy się ogarnęłam i jakoś zaczęłam żyć to on nagle zmienił zdanie. I co dalej? Jak mam zaufać? A jeśli znów mu się odmieni?
Ja wiem z całego serca, że chce odbudować ale to ja, na niego wpływu nie mam. Myslalam, marzyłam o tych słowach a kiedy przyszły to okazuje sie, że wcale jeszcze nie potrafię się z nich cieszyć. Ufam, że. Bóg poprowadzi mnie właściwą drogą...

GosiaH
Posty: 1650
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: GosiaH » 09 wrz 2018, 19:25

SiSi pisze:
09 wrz 2018, 19:15
GosiaH - ja narazie zwyczajnie bardzo się boję...Boję się, że nie dam rady. Byłam upokorzona, straciłam sens życia. A kiedy się ogarnęłam i jakoś zaczęłam żyć to on nagle zmienił zdanie. I co dalej? Jak mam zaufać? A jeśli znów mu się odmieni?
SiSi, ja pamiętam siebie w takiej sytuacji ... z myślami, czy aby mąż nie wraca, bo mu w poprzednim związku nie wyszło i ciepło wyląduje u żony?
Pomodlę się za ciebie i za twoje decyzje


SiSi pisze:
09 wrz 2018, 19:15
Ja wiem z całego serca, że chce odbudować ale to ja, na niego wpływu nie mam.
i bądź odpowiedzialna jedynie za tę swoją część
to i tak spora robota ...
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

Mirakulum
Posty: 2165
Rejestracja: 16 sty 2017, 19:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Jak się nie zagubić?

Post autor: Mirakulum » 09 wrz 2018, 21:07

SiSi pisze:
08 wrz 2018, 13:54
Dzisiaj przyjechał mój mąż. Powiedział mi, że bardzo chce odbudować, naprawić nasze małżeństwo.
Rozmowa była krotka, bo nie bardzo wiedziałam co mówić... Co teraz ? Jestem zagubiona.
Gdy ja byłam w takiej sytuacji
jedyne co mi wpadło do głowy to wspólna modlitwa
i podałam mu namiary na stronę kryzys.org

potem zaproponowałam wspólne rekolekcje

modlitwa była, a na wspólne rekolekcje pojechaliśmy po 3 latach , ale warto było czekać

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości