małzeństwo nad przepaścią

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

rak
Posty: 694
Rejestracja: 30 wrz 2017, 13:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: rak » 30 sie 2018, 22:36

Amica pisze:
30 sie 2018, 17:02
burza pisze:
29 sie 2018, 23:53
To dla mnie wielki upokorzenie, że ma kochankę ale z tym nic nie mogę zrobić.
Z czym? Z tym, że ma kochankę, czy z tym, że do dla Ciebie wielkie upokorzenie? Bo z tym, że ma kochankę - faktycznie nie. I to jest sygnał, że nie warto się tym zajmować, bo nie warto zajmować się rzeczami, na które nie mam wpływu.
Ale z tym, że Ciebie to upokarza, możesz już coś zrobić.
A inne powody, które wymieniłam, już nie są powodem do upokorzenia?
Pozwól burzo, że i ja się czymś podzielę. Zgadzam się tutaj b. z Amicą, z sytuacją możesz coś zrobić, natomiast wybory Twojego męża to już jego sprawa, Ciebie mogą b. boleć, ale zawsze się mozesz do nich ustosunkować.
Też stanąłem kilkanaście miesięcy temu przed pod podobnym wyborem i fakt bolał, ale trzeba się było jakoś do niego ustosunkować. Wymyśleć i wykonać, co robić w bieżącej sytuacji, bo chociaż boli to żyć trzeba. Wtedy nie do końca świadomie zdecydowałem się wziąć to na klatę (że moja wina, choć teraz to trudniej, bo bardz mi się to zmieniło, jak nowe fakty zaczęły do mnie dochodzić, albo sam zmieniłem swoją percepcję).
Tylko, że nawet biorąc do do do siebie ja zapamiętał słowa żony i innych "wspierających nasze małżeństwo" ludków i cóż rzekli te słową. Więc bumerangiem do nich wrócą, tylko trochę w innym konktekście ;)

A kontekst jest taki, to nie jest Twoje upokorzenie, że mąż ma kochankę, to jest upokorzenie dla męża (jego decyzja) i tutaj będę ostry i dla jego rodziny, nawet nie tyle, że tak go wychowali, ale że teraz (choć wcześniej jak pisałaś też) wspierają rozwalanie rodziny. Chwalić się tym, że żona miała kochanka nie będę, bo czym nie ma, ale powiedzieć z podniesioną głową jak się zaapatruje na sprzedanie rodziny, wartości, kupczenie ciałem, złamanie swojej własnej przysięgi za przysługi cielesne, huśtawki namiętności, czy co tam jeszcze było to mogę, szczególnie w chrześcijańskiej rodzinie (naprawdę ciekawy jestem argumentów, choć będę uważał na pyskówki). A że pójdzie niektórym w pięty, to cóż, sami nazywali to wcześniej romantyczną przygodą, więc dostaną rozwinięcie małżeńskie tej przygody - (mocniejsze słowo pominę na potrzeby forum). W słabości też jest siła tylko dłużej kiełkuje i na początku trudniej ją tam zauważyć. Do takich rozmów zarówno z współmałżonkiem, jak i jeszcze bardziej z jego rodziną (on najpierw to powinien zrozumieć, bo to on stawia im granice) to trzeba mieć dobrą atmosferę, u Ciebie to pewnie jeszcze nie na teraz.

Ale jeszcze dużo wcześniej trzeba zrobić dużo pracy po swojej stronie. Pierwsze to rozdzielić swoją wartość od jej potwierdzenia u małżonka (bo to szczególnie teraz strasznie ciągnie w dół) oraz ogólnie ją wzmocnić. Ja zawsze byłem postrzegany jako niezawieszona i niezależna osoba i też z szokiem odkrywałem, że to nie do końca prawda i dałem się owinąć w niektórych sprawach i prowadzić na postronku jak owca na rzeź, mimo kompletniej innej prezentacji na zewnątrz. To nie jest więc takie oczywiste. Ale dopiero po zrobienie tych dwóch rzeczy (są to zresztą po stablizacji emocjonalnej b. często pierwsze kroki na większości terapii) można się wyzwolić z ich więzów i dopiero wtedy w wolności podejmować następne kroki...

Podsumowując, posiadanie przez męża kochanki, mimo że jest to prezentowane przez niego i jego rodzinę inaczej, to nie jest Twój powód do upokorzenia, ale ich, jak to zrozumiesz (też wzmocnisz emocjonalnie w sobie), to później już będzie z górki...
Nieważne jest, gdzie jesteś, ale wszędzie tam, gdzie przyjdzie ci się znaleźć, ważne jest, jak żyjesz - Henri J.M.Nouwen

burza
Posty: 109
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 19 wrz 2018, 8:34

Czy, ktoś wie gdzie mogę kupić książkę.. Romans zdrada i co dalej? autor Grzybowski

GosiaH
Posty: 1868
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: GosiaH » 19 wrz 2018, 10:44

burza pisze:
19 wrz 2018, 8:34
Czy, ktoś wie gdzie mogę kupić książkę.. Romans zdrada i co dalej? autor Grzybowski
gugiel wie wszystko :D ja wpisałam w wyszukiwarkę, od razu wyrzuciła parę księgarń internetowych (legolas, gandalf), gdzie ta pozycja jest dostępna
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

jacek-sychar
Posty: 5724
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: jacek-sychar » 19 wrz 2018, 15:13

Ja zwykle kupuję tutaj:
http://www.tolle.pl/
Ich motto to: Zmieniamy świat na bardziej chrześcijański
To mi pasuje. :D

burza
Posty: 109
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 19 wrz 2018, 22:00

To ja, też nieśmiało się was zapytam o psychologa ale ze chrzcijanskim światopoglądem. Warszawa (dzielnica_ochoty) najlepiej lub w stronę Grójec. Spotkanie sychar nie ponieważ, nie mam dojazdu.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4241
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Nirwanna » 19 wrz 2018, 22:04

Burzo, ale może skontaktujesz się jakoś z Ogniskiem, np. na Ursynowie, np. mailem?
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

burza
Posty: 109
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 19 wrz 2018, 22:13

Nirwanno dzięki za podpowiedź. Jednak fajnie, że czasem mogę się o coś zapytać nie pomyślałam o tym mailu, jakieś zaćmienie. Jacku - Sychar , patrzyłam na tą stronę( tolle),
znam ją nie ma ale dzięki. Dzięki , Gosiah jest!! super.. nie znałam tej księgarni. Ogólnie, dziękuję za szybką odpowiedź waszą

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Poraniona » 20 wrz 2018, 2:24

Ja psychologa chrześcijańskiego znalazłam na stronie diecezji ale jestem z innej diecezji. Mój wystąpił pod hasłem doradca psychologiczno-duchowy.

burza
Posty: 109
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 03 paź 2018, 9:32

Mam pytanie czy jest jakiś kontakt do któregoś z ognisk w Warszawie. Nie wiem telefoniczny czy droga email,kto odpowiada na te pytania. Cały czas chodzi mi o tego psychologa ale chrześcijańskiego. Cały czas ta sytuacja u mnie w domu jest bez zmian. Nawet święty by widząc, co mąż wyprawia się trzasl z tych emocji

jacek-sychar
Posty: 5724
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: jacek-sychar » 03 paź 2018, 9:56

Burza

Lista ognisk jest tutaj:
http://sychar.org/ogniska/

W Warszawie masz 3 ogniska:
http://warszawa-pallotyni.sychar.org/
http://marki-izydora.sychar.org/
http://warszawa-wladyslawa.sychar.org/
oraz w Piasecznie:
http://piaseczno-anny.sychar.org/

Najprościej to pojechać na spotkanie któregoś ogniska i tam się wszystkiego dowiedzieć.

burza
Posty: 109
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 03 paź 2018, 10:44

Niestety, nie mam takiej możliwości aby pojechać na te ogniska są z drugiej strony Warszawy. Natomiast te w Piasecznie też, jest jakieś 20 parę km ode mnie ale niezmotoryzowana a komunikacja nie jeździ w tamtym kierunku. Po drugie pracuje cały dzień, a w wolne dni zajmuje się corka(zerówka i takie tam obowiązki). Dla mnie opcja kontakt telefon lub poprzez email, żeby jakiś namiar.

jacek-sychar
Posty: 5724
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: jacek-sychar » 03 paź 2018, 10:46

Pomyślimy ...

Camilaa
Posty: 289
Rejestracja: 19 sty 2018, 20:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Camilaa » 03 paź 2018, 11:06

Burza, wiem ze to trochę trzeba wysiłku i nie odrazu trafisz ale cos chyba za dużo kombinujesz... ze za ciężko... wiesz ja tez mam problem żeby ogarnac, mam dwójkę dzieci 6 i 9 lat, stary dom z piecem na węgiel gdzie trzeba pilnować ale szukam... choć narazie bylam u dwóch psychologów i niestety kazdy tylko czekal az ja sie wygadam i powiedzieli ze nie mogą mi pomóc, potem bylam umowiona do chrześcijańskiego psychologa ale on w końcu odmówił bo nie mial terminów na dalsza terapie ale dalej szukam i staram się robić mnostwo innych rzeczy w międzyczasie... moze jacys znajomi moga pomóc? Ja teraz chętnie korzystam ze ktoś mi dzieci odbiera a dzieci maja kolegów albo sa zabierani do nich albo do nas i tez nie myślą tyle o calej sytuacji

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Poraniona » 03 paź 2018, 11:15

burza A próbowałaś szukać przez Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich albo hasło psycholog chrześcijański. Moja pierwsza i ta obecna wywodzą się właśnie z tego stowarzyszenia. Jednak niestety w pierwszym przypadku tylko wyrzuciłam pieniądze, nie sprawdziła się ta Pani, w ogóle to namawiała mnie do rozwodu i nie miała na mnie dobrego wpływu. Dopiero teraz po dłuższym szukaniu trafiłam na tą odpowiednią i jestem zadowolona. Świetnie łączy psychologię z nauką Jezusa.

burza
Posty: 109
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 03 paź 2018, 11:55

To nie tak, że ja kombinuje, dziecko jest cały czas kiedy mam wolne że mną. Przecież, po ciemnej nocy nie będę jeździć z dzieckiem. Tak naprawdę to od 3lat czy mam lekarza czy jakieś inne sprawy ważne jeżdżę z dzieckiem. Nie autem ponieważ auta nie mam tylko mąż po drugie nie wsiadlabym po długim nie jeżdżeniu. Tylko komunikacja, córka po takim dniu była umordowana bo nie miałam wyjścia. Teraz do 15-tej góra 16-tej,mogę coś załatwić jak mam wolne sama. Te spotkania są późno o 18-19 tej,nie mam jak. To może ten psycholog, żeby jakiś namiar, ponieważ, to cały czas trwa. 2lata i dalej w euforii, mój małżonek, dzis właśnie wyjazd 2 czy 3dniowy.Klamstwa, że dentysta i przychodzi opiekunka do dziecka bo ja w pracy i będę 23:00 w domu a tatuś się bawi ale płaci, przecież nie będzie siedzieć skoro moze spędzić fajniej czas.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Angela, AWS, Majestic-12 [Bot], Rybka i 7 gości