Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 248
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: karo17 » 18 maja 2018, 17:52

Aleksandrze zadam Ci jedno proste pytanie. Czy boli Cię i razi to że są małżeństwa którym się dobrze (poprawnie) układa jak i są małżeństwa w których żona (lub mąż) odeszła od męża (żony) i zdradza go z kochankiem? Odpowiedz sobie przed sobą na to pytanie. Masz problem małżeński, jesteś rozgoryczony co widać po emocjach w postach, jednak to nie ja jestem za niego odpowiedzialny. Mylisz adresatów. Spokoju życzę.

Nirwanna
Gdzie zauważyłas miotanie się? Piszę spójnie zwięźle i zrozumiałe raczej dla wszystkich. Pozdrawiam

Jacku
Przykład z kierowcą bardzo trafny. Zważ jednak że są kierowcy którzy jeżdżą w formule1. Chłopaki 18 czy 19 letni jeżdżą z prędkością dochodząca do 380km/h. Są dzienne i nocne wyścigi. W słońce i deszcz. Zgodnie z tym co napisałeś i z takim tokiem, powinni oni zginąć w pierwszym zakręcie. Jak to możliwe żeby 19 sto latek jechał 350km/h i nic mu się nie stało? Jak to wytłumaczyć? :) Ale jako takie porównanie do kierowcy trafne Jacku. Pozdrawiam

Boraq
Piszęz perspektywy męża bo sam nim jestem. O tym jak powinna się zachowywac dojrzała żona zawsze może napisać któraś z obecnych kobiet ;) Chętnie poczytamy.

Krople Rosy
Zapoznaje się ze wszystkimi wątkami w których piszę. To że czas płynie to nie jest odkrycie. Do każdego kto założy wątek każdy może się wypowiedzieć. Ja nie mam problemu że ktoś pisze. Też nie powinnaś mieć problemu z moimi postami. Ja miałbym patrzeć na kogokolwiek z góry? Nigdy w życiu. Z wielu wątków biorę też dużo dla siebie. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 248
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: karo17 » 18 maja 2018, 18:14

Nałóg
Naprawdę szacunek. Jednak widać że znajdzie się osoba która potrafi odczytać post. Nie wiem czy mam dużą świadomość ale wiem jedno. Pewnie banalnie to zabrzmi (pisałem o tym w jednym z pierwszych moich postów) ale jak się nie będzie dbało o związek od początku po ślubie to skończy się on szybciej niż się zaczął. Mogą niektórzy podchodzić w sposób "magiczny" do ślubu. Że w kościele, że ksiądz, że do końca życia nic nas nie rozlaczy i takie tam. Ilość wątków pokazuje że rzeczywistosc może być zgoła inna i ani się ktoś obejrzy a obudzi się z ręką w ...
Wartościowy post nałóg. Dziękuję i pozdrawiam.

Na koniec prosiłbym o trochę więcej postawy chrześcijańskiej. Już piszę o co mi chodzi. Od kiedy zacząłem pisać na forum 90% postów pod moim adresem jest w stylu: jesteś jeszcze młody i nie znasz życia, za kilka lat będziesz miał kryzysy i zobaczymy co wtedy napiszesz itd. Jakoś nikt do tej pory nie napisał: Karo co robisz że układa Ci się z żoną? Choć macie zapewne nieporozumienia jak to rozwiązujecie? Modlicie się? Chodzicie do kościoła? I wreszcie. Czy jesteście małżeństwem sakramentalnym? Takie z zyczliwiscia. Żadnego z takich pytań jakoś nie usłyszałem... A szkoda. Przypominam że jesteśmy na forum katolickim. Pozdrawiam

Aleksander
Posty: 1299
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: Aleksander » 18 maja 2018, 19:41

karo17 pisze:
18 maja 2018, 17:52
Aleksandrze [...] Masz problem małżeński, jesteś rozgoryczony co widać po emocjach w postach, jednak to nie ja jestem za niego odpowiedzialny. Mylisz adresatów. Spokoju życzę.
Karo17 - nie jestem rozgoryczony :) - poza tym, nie Tobie oceniać.
Nikogo nie pomyliłem, poprzedni post napisałem będąc w wielkim spokoju :) jak i ten również.
Z żoną układa mi się obecnie naprawdę dobrze :) - ale dziękuję za troskę :)
karo17 pisze:
18 maja 2018, 18:14
Jakoś nikt do tej pory nie napisał: Karo co robisz że układa Ci się z żoną? Choć macie zapewne nieporozumienia jak to rozwiązujecie? [...] Takie z zyczliwiscia. Żadnego z takich pytań jakoś nie usłyszałem... [...]
Polecam Karo17 czytanie wątków z większą uważnością :D
Ja wręcz nalegałem, abyś napisał jakiś konkret właśnie poza głoszeniem wciąż tego samego:
karo17 pisze:
18 maja 2018, 18:14
"jak się nie będzie dbało o związek od początku po ślubie to skończy się on szybciej niż się zaczął".
Fakt, może bez pożądanej bez Ciebie życzliwości była owa moja prośba ;) :D ... no ale była ;)

Karo17 - nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, jak się na tym forum zachowujesz, dlatego postaram się to przestawić w wersji - "jak dla dziecka" - czyli:

Wchodzisz do dużego pokoju, gdzie mieszkają / znajdują się same garbate osoby. Różne garby... mniejsze, większe...
Ty wchodzisz wyprostowany, spoglądasz na tych ludzi i mówisz: - No cóż, gdybyście nie garbili się w dzieciństwie to nie mielibyście teraz krzywych pleców - było chodzić prosto i dbać od początku - to byście teraz nie byli tacy powykręcani. Zobaczcie - można chodzić prosto?. Co - nie wierzycie, że jak jest się młodym, mądrym i dba się o kręgosłup od początku... to można utrzymać idealną sylwetkę? Nie można? można - oto jam - jam jest - patrzcie - moje świadectwo jest spójne, zwięzłe i powinno być zrozumiałe dla wszystkich.
Moja recepta na szczęście: odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skupić (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: Smutek » 18 maja 2018, 19:47

karo17
Pozwolę sobie odnieść troszkę do tematu. Nie sądzę, żeby ktoś był Ci tutaj nieżyczliwy.
Nie wątpię, że jesteś dobrym człowiekiem i wspaniałym mężem o wrażliwości większej i dojrzałości przewyższającej na pewno mojego męża, który zapewne jest od Ciebie o wiele starszy.
Nie wiem co czują wszyscy Sycharowicze, którzy Cię czytają, napiszę co czuję ja. Nie jestem tu długo stażem i ciągle zastanawiam się czy w ogóle pisać poza moim wątkiem, bo poza opisaniem tego co u mnie się dzieje niewiele mogę pomóc. Nie mam tak bogatej wiedzy, nie znam gotowych rozwiązań, co więc mogę poza modlitwą i wsparciem.
Są tu osoby w różnych sytuacjach, czasem wręcz dramatycznych i w różnym okresie kryzysu. Niektórzy są jeszcze w szoku po niedawnym odkryciu zdrady, nie wiedzą co robić, przytłacza ich rozpacz i ból. Każde dobre słowo jest wtedy na wagę złota. Ja jak tu trafiłam myślałam, że dostanę, znajdę, gotowe rozwiązanie. Nikt mi nie powiedział, zrób to i to z mężem to on się zmieni. Dowiedziałam się, że zmienić mogę tylko siebie i po początkowym buncie "świeżaka", przyznaję rację.
Ja wiedziałam jaki ma być mój mąż, jak ma się zachowywać, żebym ja była zadowolona. No właśnie, ja. Teraz wiem, że problem jest w moim "ja", nie że całkowicie, ale jak każdy kryzys i mój pojawił się po coś i właśnie teraz.
Jesteś bardzo odważny i zdecydowany w swoich wypowiedziach i to jest godne podziwu, tyle że niektóre/niektórzy z nas na chwilę obecną są w takim momencie życia, że nie wszystko odbierają być może tak jak było Twoim zamiarem.
Mnie osobiście było smutno i żal, że mój mąż nie myśli choć troszkę jak człowiek dojrzały i odpowiedzialny i nie ma np. poglądów takie jak Twoje.
My wiemy jakie powinno być dobre małżeństwo, jaki powinien być mąż, żona, ale z jakichś powodów tego nie mamy. I jest ciężko, nawet bardzo. Kto tego nie przeżył ten nie do końca jest w stanie wczuć się może w uczucia, sytuację drugiego.
Ja kiedyś "wszystko" wiedziałam, a życie dało mi takiego prztyczka w nos, że teraz wstydzę się swojego braku pokory. Już samo to, że sytuacja każdego z nas, mimo często nawet ogromnych podobieństw, jest całkiem inna, uczy ostrożności w osądach, czy nawet sugerowaniu porad, bo ktoś w rozpaczy może uchwycić się każdego mojego słowa, a za skutki odpowie sam.
Może dlatego zostałeś w ten sposób odebrany. Ja mam wrażenie, że tutaj naprawdę wszyscy bardzo troszczą się o siebie nawzajem, a na pewno "dojrzalsi" od nas stażem troszczą się o niedawno przybyłych na forum.
Nikt nie przypisuje Ci złych intencji i Twoje posty też wiele wnoszą, każdy wyciąga z wypowiedzi coś dla siebie i dlatego ważne jest rozeznanie sytuacji, a tego nie jesteśmy w stanie w 100% tego zrobić.
Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam.
Pozdrawiam.

lena50
Posty: 446
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: lena50 » 18 maja 2018, 23:20

Smutku.....pięknie to opisałaś.

Tak się składa że teoretykiem nie jestem. Może tylko zdaję sobie sprawę z tego jak może (nie użyje słowa powinno) wyglądać udane małżeństwo. Wcielam to w życie i przynosi to dobre owoce. Zdaję sobie sprawę że takie stwierdzenia mogą być dla niektórych drażliwe (bo jak to tak żeby było dobrze w małżeństwie, małżeństwo to krzyż, itd.). Jednak to co się sieje to się zbiera. Czyżby Cię złościlo to że są mężowie którzy od początku dbają o swoje żony. Bóg nie powierzył mi w dniu ślubu służki od prania gotowania i seksu. Tylko kobietę która ma przy mnie wzrastać. To że nie mam bardzo dużego stażu o niczym nie świadczy. Kryzys może być po pół roku, roku, 10, czy 30 latach po ślubie. Wiemy o tym doskonale. Inna sprawa gdybym był kawalerem i prawil mądrości o małżeństwie. Twój post odbieram jako bicie piany. Zupełnie to niepotrzebne. Wszystkiego dobrego życzę.
Wybacz,ale jak dla mnie póki co jesteś.......teoretykiem.
Uważasz,ze my nie wiemy jak powinno/może wyglądać udane małżeństwo?
Też wcielaliśmy w życie te wszystkie zasady,mądrości i wierzyliśmy,że bedzie ok.
Niestety.... małżeństwo to dwoje różnych ludzi i czasem nie wystarczą starania tylko jednej strony.
Czyżby Cię złościlo to że są mężowie którzy od początku dbają o swoje żony.
Wybaczam te aluzje bo młody jesteś i mało w małżeństwie doświadczyłeś.
Nie ,nie złoszczę się,bo choć doświadczyłam zdrad,mąż zawsze o mnie dbał.
Dziwne....co nie?

...a tak wracającdo Twojej bytności na forum....
Co robię na forum? Hmm Przeglądam do jakiegoś czasu jako „bierny czytelnik” jeśli mogę tak napisać :) Aż w końcu nadszedł dzień by się zarejestrować. W moim małżeństwie jak dotąd jest dobrze choć staż mamy niewielki niecały rok.
Hmm....jakoś nie przekonuje mnie to bierne przeglądanie sobie forum ludzi w kryzysie małżeńskim bez powodu.
Będąc szczęśliwym małżeństwem,świeżo upieczonym mężem,czy żoną .....raczej nie wchodzimy na takie strony.
Mnie osobiście do głowy by to nie przyszło.
Czy nie lepiej spożytkować ten czas dla rodziny?
lena50....dawniej lena

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 248
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: karo17 » 19 maja 2018, 15:33

Aleksander w pierwszym zdaniu zadałem Ci pytanie. Czy odpowiedzialeś sobie na nie? Emocjonalnosc z jaką piszesz posty w moim kierunku musi mieć jakąś przyczynę. Jeszcze raz przypominam. To nie ja odpowiadam za to że Twoje małżeństwo wygląda jak wygląda. Nie można oburzac się na małżeństwa którym się dobrze układa tylko przez to że swoje wygląda jak wygląda. Nie tedy droga.
Jeśli zacząłeś temat garbatych z poziomu dziecka jak sam napisałeś (nie wnikam może dobrze się czujesz na tym poziomie) to idzmy dalej. Co w sytuacji gdy wchodzi wyprostowany do pokoju gdzie znajdują się garbate osoby i od progu jest z agresją atakowany i szykanowany przez te osoby. Dlaczego nie jesteś garbaty jak my pytają? Jesteś inny. Idź sobie. My chcemy zostać w pokoju sami w naszym kręgu garbatych. Może i nie jest nam w tej pozycji dobrze. Ale jesteśmy wśród swoich chociaż. Ty jesteś inny! Nie chcemy wiedzieć dlaczego jesteś wyprostowany. Nie chcemy takich osób widzieć. Idź sobie, nie chcemy Cię tu... Tak dla refleksji

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 248
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: karo17 » 19 maja 2018, 15:56

Smutek dziękuję za post. Nie wiem czy są tu mi nie życzliwi. Wiem tylko że każda agresja w tym słowna, próba umniejszania komuś zawsze ma swoją przyczynę. Niska samoocena, zazdrość są tu pewnie w czołówce przyczyn. Jednak łatwiej zawsze jest zaatakować kogoś niż stanąć w prawdzie przed sobą i poszukać problemu w sobie najpierw. Bardzo rzeczowy i spokojny post. Piszesz że jesteś na forum od niedawna a piszesz jak dojrzały forumowicz :) Oby inni braki przykład z Ciebie i takiej kultury w pisaniu. Pozdrawiam i siły życzę.

Lena co rozumiesz przez słowo teoretyk? Nudne już robi się walkowanie tego w co 2 poście. To tak jakby ktoś chory na raka powiedział do lekarza który go leczy: Ty nic nie wiesz. Nie miałeś raka. Jesteś teoretykiem! Lena co daje to bicie piany? Ty tracisz czas na pisanie, ja i inni na czytanie a i tak nic z tego nie wynika... Piszesz "wcielalisMY w życie te zasady" a dwa słowa dalej "nie wystarczą starania tylko jednej strony". Trochę to sprzeczne. Staraliscie się czy staralas się tylko Ty?Na jakim poziomie dbał o Ciebie mąż? Pytam gdyż sama poruszylas ten temat.

Pisałem już kilka razy co tu robię na forum ale napiszę po raz setny :) Zawsze warto robić sobie przegląd małżeństwa. Nawet gdy jest dobrze to: "Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł". Mogłabyś zapytać dlaczego chodź się co miesiąc lub dwa do spowiedzi? Jak jest dobrze to wystarczy raz do roku. Trochę dziwna ta argumentacja co tu robię. Mam też nadzieję że po raz 101 nie będę musiał przypominać tego samego :) Może gdyby małżeństwa w których jest powiedzmy dobrze czytały to forum, czerpaly jakieś mądrości i wiedzę nie byłoby tyle wątków o kryzysach... Nie sądzicie? Pozdrawiam i udanego weekendu życzę :)

Aleksander
Posty: 1299
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: Aleksander » 19 maja 2018, 17:16

karo17 pisze:
19 maja 2018, 15:56
Smutek dziękuję za post. Nie wiem czy są tu mi nie życzliwi. Wiem tylko że każda agresja w tym słowna, próba umniejszania komuś zawsze ma swoją przyczynę. [...]
Karo - ostatni post z mojej strony w Twoim kierunku, bo ja odbieram Cię jako osobę albo nieszczerą albo zamkniętą... i przyczyn szukasz wciąż na zewnątrz. Więc szkoda mojego czasu, czasu moderatorów na czytanie i pozostałych użytkowników.

Nie wiem o kim piszesz "są tu mi nieżyczliwi". Ja tam jestem Ci życzliwy :) :D.
I skąd absurdalny pomysł, że ktoś może się oburzać na czyjeś udane małżeństwo?

Parę osób (nie jedna) dało Ci jakieś informacje zwrotne - bardzo cenne. Ktoś poświęcił Ci swój czas i napisał co myśli i co czuje.
Weź to co cenne - odrzuć to co z Tobą nie rezonuje - i już. W wielu Twoich zdaniach odczytuję jakaś pychę... bądź wręcz bycie niegrzecznym np "nudne to już się robi", "napiszę po raz setny..." (mając na koncie 38 postów) ;), "bijesz pianę", .... bądź próbujesz bawić się w psychologa "Emocjonalność z jaką piszesz posty w moim kierunku musi mieć jakąś przyczynę. "

Ewentualnie piszesz zupełnie poza tematem np: "To nie ja odpowiadam za to że Twoje małżeństwo wygląda jak wygląda" - a ktoś pisał, że odpowiadasz? :D ;) ... poza tym, skąd wiesz, jak wygląda? Kolejny raz przebija owo wywyższanie się... "... wygląda jak wygląda" - a dopuszczasz do siebie w ogóle taką opcję, że niektóre małżeństwa ... tu z tego forum - mimo obecnie trwającego mniejszego bądź większego kryzysu są (mimo problemów) na jakościowo wiele wyższym poziomie niż np. Twoje obecne?

I jeżeli czujesz się niechciany i szykanowany - pomyśl dlaczego - i od razu podpowiedź - nie szukaj znów na zewnątrz - to nie jest tak, że wszyscy forumowicze są Ci nieżyczliwi, źli i "nie lubią wyprostowanych" ;) :D
Moja recepta na szczęście: odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skupić (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

krople rosy

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: krople rosy » 19 maja 2018, 19:26

karo17 pisze:
18 maja 2018, 18:14
Jakoś nikt do tej pory nie napisał: Karo co robisz że układa Ci się z żoną?
Może dlatego że nikogo nie dziwi fakt że po roku małżeństwa układa Ci się z żoną . Przynajmniej dla mnie (bo nie chcę mówić za innych) to żaden wyczyn. Po prostu :)
Trochę to wygląda tak jakbyś zarejestrował się tutaj i zaczął pisać z nadzieją, że będziesz podziwiany .
Stąd zuchwalość w ocenianiu i diagnozowaniu stanu małżeństwa bądź osoby. Wszystkim którzy mają do Ciebie jakieś uwagi sugerujesz się nad sobą zastanowić i podjąć nad sobą pracę. Wypisujesz teorie wyssane z palca i imputujesz coś czego nie ma. Stąd pewnie opór osób tu komentujacych Twoją postawę w spokojnym czytaniu Twoich postów.
Przyjmij do wiadomości że są tu osoby zadowolone ze swojego małżeństwa, mimo trudności czy kryzysów. I nie zawsze jest tak że szczęście i spełnienie oznacza perfekcjonizm i idealizm.

Sugeruję też byś nie był nachalny w dawaniu porad i nie reagował niezadowoleniem gdy ktoś tych porad przyjąć nie chce. Każdy jest wolnym czlowiekiem i skorzysta z tego z czym mu po drodze.
Dlatego tak wartościowa jest forumowa zasada by pisać o sobie. Chyba, że ktoś zakłada temat i prosi o opinie i porady.
Potrzeba wyczucia i taktu by umieć te dwie rzeczywistości w pisaniu dostosować.
Z mojej strony to też już wszystko co chciałam przekazać.

GosiaH
Posty: 1059
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: GosiaH » 19 maja 2018, 19:53

Moi drodzy forumowicze.
Tak sądzę, że Karo17 otrzymał naprawdę dużo informacji zwrotnych.
Niektóre, w mojej ocenie, były naprawdę "bezpośrednie".

Ufam, że to już wystarczy.

Przyznaję, że ja czytając posty Karo17 staram się przypominać siebie z takiego wieku (zakładam Karo, że jesteś naprawdę młodym człowiekiem). Pamiętam siebie z takiego czasu, pamiętam pewność racji, przekonanie, że u mnie będzie inaczej itp
To mi czasem pomaga w odbiorze.
Tego i całemu forum życzę
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

Awatar użytkownika
Symfonia
Posty: 10
Rejestracja: 27 kwie 2018, 23:09
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: Symfonia » 20 maja 2018, 1:15

Witaj Karo17. Bardzo chcę Ci podziękować za Twoją obecność i słowa. Twój post jako pierwszy dotarł bardzo głęboko do mojej świadomości. Słowa które pisałeś bardzo mi pomogły. No i to Twoje - "dbaj o siebie Symfonio" było jak plaster na ranę. W Twoich postach ja, jako osoba potrzebująca wsparcia, pomocy i pokrzepienia widziałam dużo ciepła, troski i mądrości. Nieważne jest dla mnie to ( nie przyszło mi nawet do głowy żeby się tym zainteresować) czy jesteś młody czy stary, jaki jest Twój staż małżeński, ile przezyles kryzysów. Ważne jest to co pisałeś. Dziękuję

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 843
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: ozeasz » 20 maja 2018, 21:59

I ja wtrącę swoje trzy grosze do dialogu z Karo ,myślę ze w tym okresie małżeństwa ,1 rok, mocno może jeszcze działać tzw. chemia , i to postrzeganie rzeczywistości w relacji z żoną , może być z tego powodu mocno naciągnięte , podbarwione , idealizowane ( jak i Gosia pisała ,i my tak mieliśmy ,że zbudujemy lepszy związek ,niż rodzice ,inni ,wtedy -narzeczeństwo ,pierwsze lata małżeństwa -wszystko było możliwe ) .

Drugą kwestią związaną z percepcją człowieka z młodym stażem małżeńskim , relacji z kobietą jest brak doświadczenia poważnych i prawdziwych problemów . Pewnych rzeczy nie można wyuczyć się teoretycznie ,nawet przekonanie że tego się dokonało zweryfikuje dopiero doświadczenie .

Ja myślę że Karo jest bardzo szczery w tym co napisał , za to z mojej perspektywy posłużę się tu przenośnią ,może to być jeszcze Eden sprzed upadku ,powtórzę może , bo trudno mi tu ferować wyroki .
Niemniej samo zaangażowanie tutaj jest na plus i dobrze rokuje na przyszłość ,niestety z przestrzenią wolności (swojej ,drugiego człowieka) można by powiedzieć w dużym uproszczeniu , nie daje sobie rady nawet Bóg (opieram swą tezę na tym , że Bóg doskonale kocha każdego człowieka , a mimo to , człowiek Go odrzuca ,więc skoro robi to z Miłością doskonałą ,doskonałym podejściem ,to co mówić o moim ludzkim) więc wszystko przed Tobą Karo :D


P.S. Śmiem twierdzić że nie przypadkiem jesteś tutaj , zastanawiałeś się po co znalazłeś się w tym miejscu ?
Pomijając oczywiście planowany przez Ciebie cel , jesteś pewny że jesteś tu bo to Ty wybrałeś ? Czy Bóg nie przywiódł Cię tutaj , w te "koszary" ,na ten "poligon", bo widzi przyszłość i ma swój plan ,może chce Cię na coś przygotować , bo gdzieś tam czeka wojna która nikogo nie oszczędza ?(bo nie z ciałem walczymy..... )
Ja miałem takie przekonanie przez lata ,niestety nie przygotowałem się w większości ,chciałbym w 1 roku małżeństwa trafić na taką stronę , pytanie czy moja dojrzałośc na ten czas , pozwoliła by mi tą wiedzę odpowiedno przyjąć i spożytkować , czego Tobie życze z całego serca ......Pozdrawiam serdecznie .
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

MonikaMonika
Posty: 4
Rejestracja: 06 lut 2017, 0:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: MonikaMonika » 20 maja 2018, 23:02

A ja myślę że fajnie że młode osoby tu są, w ramach "warto zapobiegać niż leczyć." Sama też często czytam forum, w ramach pielęgacji miłości małżeńskiej, bo można tu wiele dobra się nauczyć, są interesujące linki. Dziś np. słuchałam Medytacji P.Ś. z Jezuitami, którą ktoś tu polecił. Dużo tu mądrości i widać działanie Boże. Napiszę jeszcze że warto że są dojrzali mężczyźni. I to nie o chemię w młodym małżeństwie może chodzić. Podobało mi się to, jak Karo (o ile nie mylę z inym wątkiem ;-))pisał o tym prasowaniu, nawet nocą by zona odpoczęła. Mój tato jest prawie 50 lat w małżeństwie z moją mama. Przeszli i cięzkie chwile, ale patrzę na niego i dziękuję Bogu że mam takiego ojca. I widziałam od małego jak zawsze dbał o mamę (mama o niego oczywiście też). Oboje się wyręczali. Do dziś, kiedy do nich przyjeżdzam rozczula mnie widok, kiedy mama ogląda film, bo zmęczyła się w ogrodzie, a on kończy gotować obiad i bierze się za prasowanie. Praca uświęca. Głupoty do głowy nie przychodzą. Moj mąż też bardzo się angażuje. W sumie nigdy nie myślałam że może być inaczej, bo od małej dziewczynki widziałam i mamę i tatę pracujących zawodowo, a po pracy każde z nich brało się do roboty, co komu w ręce pierwsze wpadło, po to by szybciej popołudnie było wolne i żeby je razem fajnie z dziećmi spędzić. Dopiero jak dorosłam, to dowiedziałam się że niektórzy mają w domu w tak, ze żona (i zawsze tylko ona) obiad mężowi podaje....

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 248
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: karo17 » 21 maja 2018, 16:19

Aleksandrze nie wiem dlaczego czujesz się wywołany do odpowiedzi każdym moim wpisem. Jak nie chcesz to nie pisz. Pomijam to że niewiele wnosi to do dyskusji. A raczej tracimy czas ja i inni czytając Twoje posty. To jak Ty coś odczytujesz, na to już wpływu nie mam. Naprawdę nie wiem gdzie znalazłeś pyche u mnie. Jedno wiem, emocjonalnosc z jaką piszesz posty (zwykle emocje przypisuje się tutaj kobietom) i pewna złośliwość ma swoją przyczynę. Zwykle są to niska samoocena, zazdrość. Nie wnikam. Jednak nikt poza Tobą tego nie przepracuje. Zupełnie niepotrzebna ta złośliwość że inne małżeństwa mogą być na większym poziomie niż moje. Oczywiście że mogą. Tylko co z tego wynika? No właśnie nic. Nie czuję się niechciany :) Wiem natomiast że są osoby w bardzo dużych kryzysach, które nie mogą poradzić sobie ze swoimi emocjami, złością i gdzieś muszą znaleźć upust. Lepsze forum niż wobec osoby w tzw. realu. Spokoju życzę.

Krople Rosy
Ja bym powiedział że żaden wyczyn to biernie czekać aż zaskoczy nas poważny kryzys małżeński, i obudzić się z ręką w... To nie jest żaden wyczyn. Jak wpadlas na to że miałbym się zarejestrować tu żeby być podziwianym? Po co i komu byłoby to potrzebne? Wy mnie nie znacie w realu ja Was nie znam. Miałbym żonie pokazać forum i to jak mnie obcy ludzie podziwiają za pisanie? Naprawdę bądźmy poważni.
Pracę nad sobą poleca się każdemu na forum. Może na moją postawę jako męża patrzysz z perspektywy swojego męża i dlatego pojawia się u Ciebie złość, uszczypliwosc i niepotrzebne emocje.

GosiaH
Wtrącetylko dwa zdania. Czy mam pewność racji? Nie. Wiem że różne rzeczy mogą się zdarzyć. I z pewnością w małżeństwie przed nie jednym kryzysembędziemy postawieni z żoną. Jednakże wiedzieć co robić, a czego nie robić by te kryzysy i ich następstwa mające wpływ na małżeństwo zminimalizować, to już cenniejsze niż złoto. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 248
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Karo17: jak być dojrzałym mężem

Post autor: karo17 » 21 maja 2018, 16:56

Symfonia. Dziękuję.widać że wynioslas to co było Ci potrzebne z moich wpisów w Twoim wątku i to najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie. I mam nadzieję że zbierzesz dobre owoce, sama się umocnisz i życie małżeńskie też będzie sprawiało Ci radość.
I jeszcze jedno Symfonia skupiła się na tym co najważniejsze. Na moim przekazie. Nie na powierzchnownosci. Nie na tym ile miałem kryzysów, jaki staż itd. To nie ma znaczenia. Tymczasem wątek teoretyzowania i stażu przerobilismy na wszystkie sposoby. Były sprawy kierowców, garbatych i nie wiem jakie jeszcze. Wszystkie takie argumenty można spokojnie i szybko obalić. Tylko zastanawia mnie po co ta cała dyskusja? Oprócz zabrania czasu nic ona nie wnosi. Nie tracimy czasu na jałowa dyskusje.

Ozeasz
Ponowieto czym pisałem wiele razy. Staż nie ma tu znaczenia tylko dojrzałość. Bliscy z mojej rodziny wzięli ślub po 3 miesiącach od kiedy się poznali. Dzieci odchowali i niedawno mieli 25 rocznicę ślubu. I o czym to świadczy? Sami mówią że się często kłócili, ale tak szczęśliwe małżeństwo jak teraz na nich patrzę to bardzo ciężko spotkać. Ktoś powie: Małżeństwo które zna się przed ślubem 3 miesięce NAPEWNO się rozleci przy pierwszystkim kryzysie. Wypadna z trasy jak młody kierowca na pierwszej jeździe. Z życie pokazuje że może być całkiem inaczej.
Czy chcę mieć lepszy związek niż rodzice? Nie. Za chwilę będą mieli 40 rocznicę ślubu. Nie są ani emocjonalnie ani cywilnie rozwiedzeni. Raczej z podziwem patrzę na takie małżeństwa.
Co do kryzysów których nie doświadczyłem. To forum i niektóre wątki pokazują że kryzys czasem niczego nie uczy małżonka a wręcz pogłębia dysfunkcje jakie taki małżonek posiada. Mądrości trzeba zawsze się uczyć.
Po co jestem na forum? Miałem się nie powtarzać ale jeszcze raz napiszę.
Czy Bóg mnie tu przywiódl po niedługim czasie małżeństwa żeby mnie ostrzec? Raczej nie. O forum dowiedzialem się wiele lat temu. Na ładne kilka lat przed poznaniem żony. Nawet nie wiem kiedy dokładnie. Były takie audycje w Radiu Maryja dla małżonków. W poniedziałek albo wtorek, długo już nie słuchałem tego radia. I coś tam o sycharze było. A jako że zawsze tematy kościelne mnie interesowały zacząłem przeglądać mniej lub częściej. A że czas na to znajdowałem to tak mi już zostało i teraz. A zawsze lepiej coś mądrego przeczytać niż przeglądać internet bez powodu i tracić czas. Ot i cała historia co mnie tu przywiodło. Więc odpowiadając na pytanie czy miałem jakieś objawienie w ostatnim czasie żeby zaglądnac na forum? Nie nie miałem. A czy chce mnie na coś przygotować Bóg (kryzysy itd.)? Raczej napewno tak. Jak w życiu każdego człowieka mogą one nastąpić. Pozdrawiam serdecznie

Monika
Gratuluję dla Twoich rodziców. Takich jubileuszy wszyscy sobie życzmy. Pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: tata999 i 12 gości