Mąż zakochał się w innej...

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 12:08

Dzięki Rak za kolejną propozycję książki. Teraz zaczęłam czytać Twoje posty. Czy jeszcze coś na daną chwilę przydałoby mi się przeczytać . Przypominam ja dopiero raczkuję :)

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 12:15

Witaj lena 101,
A na jakim etapie jesteś dokładniej, ile to trwa itd. ? Może rzeczywiście zrób tak jak podpowiada jacek, załóż swojego posta. Ja dopiero co założyłam i muszę powiedzieć, że wiele mi daje ten wirtualny przyjaciel, przyjaciele...Odwieszanie emocjonalne wiele trwa i wiele kosztuje, mi nadal też to się nie udaje.

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 12:38

Dotka

Cześć Dotka, jak się cieszę, że się odezwałaś. Dopiero co skończyłam czytać Twoje posty, a w nich tak jakbym czytała o sobie. Nie opisałam tego szczegółowo na forum, bo pół roku męczyłam się sama czytając tylko historie m.in. Twoją i starałam się wyciągać z nich wnioski. Słuchaj ja też podobnie jak Ty dawałam się nadużywać, pozwalałam, żeby mąż opowiadał mi o kowalskiej jak przyjaciółce, ciągle ryczałam, ciągle namawiałam, że mamy ratować małżeństwo i ciągle dawałam jemu wsparcie, ciągle dawałam pewność, że ja zawsze będę itd. Do tego już nie będę wracać, bo mleko się rozlało. Co teraz? Teraz jestem tak naprawdę cały czas rozbita, mieszają mi się w głowie wszystkie teorie, szacunek do siebie, z nadużywaniem siebie, z walką o małżeństwo, żal z przebaczeniem i średnio sobie z tym radzę. Dobre dni przepełnione są nadzieją a kiedy nadzieja ostyga wpadam w deprechę, ciężko mi w pracy i w ogóle. Jesteśmy na etapie, że mąż powiedział,że kowalska go unika, ale On cały czas jest zaangażowany, nie chce tracić z nią kontaktu i cały czas nie chce małżeństwa tylko chciałby stworzyć związek z nią. Mówi, że się wyprowadzi, bo tak jak wcześniej wspomniałam kiedy sytuacja była nie do zniesienia zażądałam tego. Zresztą On mówi,że na razie jest w tym mieszkaniu tylko z przymusu. Bezsensownie cieszyłam się z tego, że kowalska go unika. Nie wiem jak mam się zachowywać kiedy chce się do mnie przytulić? Ostatnio mówię, że nie jestem gotowa, że skoro jest ona to ja nie potrafię, nie chcę cierpieć. On na to: przecież jestem Twoim mężem. Straszne to wszystko. Jest tyle sytuacji, że już nie wytrzymuję, że cierpię tak bardzo, że najlepiej chciałabym gdzieś uciec, bo sobie nie radzę. Zastanawiałam się już nad rozdzielnością majątkową, wszystko mi się miesza. Tak naprawdę to nie wiem jak w tej sytuacji mam walczyć o to małżeństwo.

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 12:44

Nasze życie teraz wygląda tak, że każdy sobie żyje na własną rękę, tak jak to było do tej pory mąż nie robi nic w domu.Nawet naczyń do zmywarki nie wkłada. Czasem jedynie kupi jakiś drobiazg typu bułki i mnie poczęstuje. Jak ja się nie wezmę za sprzątanie to jest nie ruszone, a ja w syfie mieszkać nie mogę. Nadal jemu nie piorę, nie gotuję itd. Jednak wątpię żeby cokolwiek odczuł ponieważ jada na mieście i życie toczy się dalej. A on nie odczuwa żadnej straty.

jacek-sychar
Posty: 6477
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: jacek-sychar » 28 kwie 2018, 13:08

Poraniona
Twój mąż mówi, że jest Twoim mężem, ale ciągle myśli o kowalskiej? Czy to jakaś schizofrenia?
Albo Ty, albo ona.
Jak mu nie pierzesz rzeczy, to w czym chodzi?

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 13:30

Jacek Tak, tak mówi wykorzystuje to, że kiedyś mu powiedziałam, że wobec Boga zawsze będzie moim mężem a ja jego żoną. Czasem mam wrażenie, że jest pewny, że ja zawsze będę go kochać mimo wszystko i to wykorzystuje. Dlatego nie wiem już jak m mam się zachowywać i jaki ruch wykonać. Ciągle się usprawiedliwia, że powiedział mi, że mnie nie kocha a dopiero potem pojawiła się kowalska, której nie uważa za kochankę, bo z nią nie spał( to jeszcze nie ten etap). Śmieje się ze zdrady emocjonalnej, mówiąc, że w Sądzie mnie wyśmieją. Nie piorę mu, po prostu ma coraz więcej brudnych rzeczy. Czasem jedynie majtki sobie wyprał to wszystko co robi. U nas nigdy nie było podziału obowiązków, ja robiłam wszystko. Z czasem doprowadziło to do mojej frustracji i zmęczenia, zaczęłam być gderliwa, robiłam awantury. Nawet jak na spokojnie coś ustalaliśmy to i tak tego nie przestrzegał.

jacek-sychar
Posty: 6477
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: jacek-sychar » 28 kwie 2018, 14:11

Poraniona pisze:
28 kwie 2018, 13:30
Nawet jak na spokojnie coś ustalaliśmy to i tak tego nie przestrzegał.
No, całkiem jak moja żona. :x
Nie jest on DDA, DDD lub DDRR?
Poraniona pisze:
28 kwie 2018, 13:30
powiedziałam, że wobec Boga zawsze będzie moim mężem a ja jego żoną
Ale to nie znaczy, że musisz dalej z nim żyć, jak się tak zachowuje.
Kościół dopuszcza separację.

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 14:37

Jacek On nie jest DDA ani DDR zawsze miał wszystko i rodzice go chronili przed samodzielnością. Nigdy nie miał w życiu takiego etapu żeby musiał gdzieś sam sobie radzić. Z rąk mamy dostał się w moje ręce, osoby która nauczona była sama sobie radzić i niestety przez lata niczego od niego nie wymagała, wystarczyło, że był. A propo to ja jestem DDA i DDR ale nigdy na to nie zwracałam uwagi. Wiesz, zastanawiałam się nad separacją ale nie zrobiłam tego, bo wiele osób ma forum twierdzi, że lepiej naprawiać i pokazywać swoją zmianę jak się razem mieszka. Tak jak pisałam jakiś czas temu zażądałam jedynie aby się wyprowadził skoro nie wybiera mnie tylko inną. Wydaje mi się, że On musi dostać jakiś wstrząs. On jest jak duże dziecko, teraz jeszcze bardziej to widzę, że jest niedojrzały.

jacek-sychar
Posty: 6477
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: jacek-sychar » 28 kwie 2018, 14:45

Poraniona
Jak Ty jesteś DDA i DDRR, to zastanawiałaś się, czy może również coś w Tobie jest, co powoduje napiętą sytuację?

Jeżeli Twój mąż przeszedł spod skrzydełek mamy pod Twoje, to on jest Piotruś Pan.
Separacja lub inny wstrząs mogą być bardzo pomocne, ale również mogą być definitywnie kończące Wasz związek. Niestety takie jest ryzyko stawiania twardych granic. Musisz sobie odpowiedzieć, na ile Ty wytrzymasz w bieżącym układzie.

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 15:09

Jacek, Jest tak jak mówisz, On to Piotruś Pan a ja ze względu na moje nieszczęśliwe dzieciństwo też popełniałam wiele błędów, nie mając dobrego wzorca. Przede wszystkim byłam mamuśkowata- niestety, zajmowałam się nim jak dzieckiem. Od 2 lat dopiero zaczęłam cokolwiek wymagać a w związku jesteśmy 14 lat. Na początku mówiłam, że potrzebuję wsparcia, partnerstwa jednak mój mąż nic sobie z tego nie robił a ja stawałam się przez to nerwowa i krzycząca. Nie czułam się kochana. Zawsze mu mówiłam, że dla mnie liczą się czyny. Było też tak, że 1,5 roku temu poroniłam, nie przeszłam żałoby, cały czas chodziłam do pracy, po 3 mies od poronienia dostałam awans, który nie był w dobrym momencie. Zdusiłam w sobie emocje, nie mogłam sobie na nie pozwolić. Byłam już skrajnie zestresowana, potrzebowałam wtedy wsparcia i pomocy męża. Jednak on był zbyt słaby i to on oczekiwał ode mnie wsparcia. Takim sposobem ani on ani ja go nie otrzymaliśmu i wpadliśmy w deprechę. Każdy dzień był smutny trwało to rok , zaczęłam powoli się w pracy oswajać i kolejny booom: nie kocham Cię.

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 28 kwie 2018, 18:58

Dzisiaj mówił, że wie, że mnie zranił i sytuacja, w której teraz tkwimy jest chora dlatego jednak się wyprowadzi. Chwilami już nawet ja tego chcę, bo takie mieszkanie razem a osobno też mnie męczy. Odwołał słowa, które parę dni powiedział, że może z Tobą zostanę. Kiedy pytam co we mnie było nie tak, co miałabym zmienić, nie potrafi odpowiedzieć. Mówi, że chciał się dowartościować przez kowalską i szukał romantyzmu. Ja widzę swoje błędy jednak w obecnej sytuacji nie mam szansy pokazać poprawy. Głównie dlatego, że jednym z błędów było za mało czułości z mojej strony. Teraz jak jest kowalska cały czas w jego głowie to chyba błędem byłoby jego przytulać. Sama nie wiem? Widzę, że tego mu brakuje. Próbuje się przytulać, bo z nią od 1-3 tygodni się nie spotyka. Ja też najchętniej przytuliłabym się ale wydaje mi się, że to byłby błąd. Doradźcie.

krople rosy

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: krople rosy » 29 kwie 2018, 19:33

Poraniona pisze:
28 kwie 2018, 18:58
się przytulać, bo z nią od 1-3 tygodni się nie spotyka. Ja też najchętniej przytuliłabym się ale wydaje mi się, że to byłby błąd. Doradźcie.
Jeśli nie masz wewnętrznych oporów i nie zrobilabys tego wbrew sobie to ja nie widzę nic złego w przytuleniu się do męża tym bardziej że czujesz u niego taką samą potrzebę.
Może on czeka aż zrobisz to Ty....Ty czekasz na lepszy moment....
Nie widzę nic dobrego w pozoroaniu chłodu i oschlosci.
To jest Twój mąż a z boku to wygląda trochę tak jakbyś kowalskiej przyznawala większe prawa do niego niż samej sobie.
Skoro sama twierdzisz że tej czulosci kobiecej w Tobie było mało to może warto ją w sobie obudzić? Często ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać i zbliżać się gdy pozwolą sobie na dotyk i zbliżenie z drugą osobą. To trochę przełamuje pierwsze lody w powolnym kierowaniu się ku sobie.
Spróbuj. Co takiego stracisz?
A może coś dobrego zyskasz.

Ja tam przytulak jestem. Długo bym bez przytulenia nie wytrzymała. Mój mąż też. Nawet jak mamy jakiś konflikt....oddalenie to nie odpycham męża gdy przychodzi się przytulić.
A pozoowac nie lubię jaka to jestem obrażona i urazona i że teraz to czekam najpierw na zadośćuczynienie.
Nie stawiam przeszkód tam gdzie może wyniknąć coś dobrego.

jacek-sychar
Posty: 6477
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: jacek-sychar » 29 kwie 2018, 20:09

A czy 1 do 3 tygodni to już wystarczający okres czasu, żeby być pewnym, że z kowalską skończone?

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 29 kwie 2018, 20:54

Z kowalską sprawa ma się tak, że ona na tą chwilę unika kontaktu ale nadal razem piszą, a mój mąż nadal prosi ją o spotkanie. Z tego co mówi to z jego strony jest to zauroczenie, nadal o niej myśli i gdyby tylko kiwnęła palcem to zostawiłby mnie. Oprócz zauroczenia, smsów, paru spotkań i przytulania, kupowania kwiatów to nic więcej z nią go nie łączy. Nie chce tracić z nią kontaktu. Nie chce też ze mną być i budować na nowo małżeństwa. Dlatego nie wiem czy w obecnej sytuacji wiedząc o tym, że z nią chciałby być a nie ze mną powinnam się dawać przytulać. Czy nie dałabym tym przyzwolenia na kowalską. Chociaż tak bardzo mi tego brakuje. Z kolei jak ja się przytulam to On się pyta: Dlaczego po tym wszystkim jeszcze go przytulam a jeszcze jak był w totalnym amoku to w ogóle się ode mnie odsuwał tak jakby mną gardził. Trudne to.

Poraniona
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2018, 9:07
Płeć: Kobieta

Re: Mąż zakochał się w innej...

Post autor: Poraniona » 29 kwie 2018, 20:59

Wtargnął się błąd z kowalską się nie spotyka z 2-3 tygodnie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: MareS, tomko, Whatever i 2 gości