Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

jacek-sychar
Posty: 5408
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: jacek-sychar » 09 lis 2018, 14:59

jarek70 pisze:
09 lis 2018, 13:12
Kobieta ma coś takiego jak instynkt macierzyński i naturalną potrzebę posiadania dzieci.
Faceci tego nie mają.
Dodatkowo facet może być zablokowany.
Znam kogoś kto nie zdecydował się na dzieci bo się po prostu bał. Żeby nie być taki jak jego ojciec.
Słucham? :shock:
To ja chyba jestem jakiś dziwny, bo ja mam bardzo silną potrzebę posiadania dzieci. Mam trójkę i bardzo żałuję, że tylko tyle.
A może nie tylko Kopernik była kobietą. Może i ja nią jestem. Może to nie mój instynkt ojcowski, tylko macierzyński się odezwał? :lol:

wertor1
Posty: 24
Rejestracja: 24 lut 2017, 6:36
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: wertor1 » 09 lis 2018, 15:10

Jacku jesteś wyjątkiem albo mój mąż nie dorósł do bycia ojcem? już od trzech lat nie spotkał synów chociaż mija ich czasami samochodem nie zatrzyma się. Ja za naszymi synami tęsknię po trzech dniach niewidzenia dla mnie taka postawa ojca jest niewyobrazalna.Moim mąż nie ma żadnych instynktow poza samozachowawczymi.

jacek-sychar
Posty: 5408
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: jacek-sychar » 09 lis 2018, 15:56

Moje dzieci są już pełnoletnie.
Z najstarszą córką kontaktuję się poprzez SKYPE, bo jest na drugim końcu świata. Ale już jestem z nią umówiony na zimowe wakacje w górach. Pewnie pojedzie z nami wtedy i środkowy syn.
A mieszkam z najmłodszym. Zostałem z nim po odejściu żony. Mieszkał ze mną 5 lat. Potem przeszedł do mamy, bo tam miał więcej swobody. Skończyło się to najpierw egzaminem pod koniec wakacji a potem powtórką klasy. A teraz znowu mieszka u mnie.
Wiem, że są już w miarę dojrzali, więc mają inny zakres swobody, ale ciągle interesuję się nimi. Mogę liczyć na nich a oni na mnie.

monikanob
Posty: 33
Rejestracja: 01 kwie 2018, 18:11
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: monikanob » 09 lis 2018, 17:25

Do Jarek 70 a czy ten ktoś kto nie zdecydował się na dzieci powiedział swojej żonie przed ślubem o tym czy żyła w nieświadomości?
Przecież to zwyczajne oszustwo.
Dziękuje Nirwano za pomoc.

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 199
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: karo17 » 09 lis 2018, 18:50

W przysiędze małżeńskiej jest coś o uczciwości. To wiele wyjaśnia.

jarek70
Posty: 735
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: jarek70 » 09 lis 2018, 19:04

jacek-sychar pisze:
09 lis 2018, 14:59
jarek70 pisze:
09 lis 2018, 13:12
Kobieta ma coś takiego jak instynkt macierzyński i naturalną potrzebę posiadania dzieci.
Faceci tego nie mają.
Dodatkowo facet może być zablokowany.
Znam kogoś kto nie zdecydował się na dzieci bo się po prostu bał. Żeby nie być taki jak jego ojciec.
Słucham? :shock:
To ja chyba jestem jakiś dziwny, bo ja mam bardzo silną potrzebę posiadania dzieci. Mam trójkę i bardzo żałuję, że tylko tyle.
A może nie tylko Kopernik była kobietą. Może i ja nią jestem. Może to nie mój instynkt ojcowski, tylko macierzyński się odezwał? :lol:
Jacku ja tez jestem dziwny. I tez żałuje ze 2 (trzecie w niebie).
Ale do tego musiałem dojrzeć.
A zona no cóż nie pomogła, myślę ze utrudniła mi to dojrzewanie.
Ciekawe, czy tez w ogóle wie, że powinna mi pomóc w tej kwestii.
Pulikowskiego w ogóle chyba nie zna. ;)
monikanob pisze:
09 lis 2018, 17:25
Do Jarek 70 a czy ten ktoś kto nie zdecydował się na dzieci powiedział swojej żonie przed ślubem o tym czy żyła w nieświadomości?
Przecież to zwyczajne oszustwo.
Nie wiem dokładnie jak było na 100 procent.
Oszustem byłby gdyby założył to na wstępie nic nie mówiąc.
Tu masz rację.
A ponieważ teraz ostatnio powiedział, że bardzo żałuje ze się nie zdecydował to bardziej byłbym skłonny, że się po prostu czegoś bał. Gdzieś była trudność.
Widzisz ja teraz po latach tez żałuje. Ale tak jak napisałem wyżej do Jacka - ojcostwa uczyłem się sam. Dojrzewałem sam.
A po pierwszym dziecku byłem tak zablokowany przez zonę, ze szkoda gadać.
Trzeba jeszcze myślę wziąć pewne dodatkowe okoliczności.
Inna sytuacja gdy powiedzmy ona i on mieszkają przed ślubem razem. Współżyją itp. Mogą tak mijać lata.
Inna sytuacja gdy tej okoliczności nie ma.
Uważam ze nie można generalizować i wrzucać wszystko do jednego worka.

Prawda jest zawsze bardziej złożona i najczęściej inna niż to sobie wyobrażamy.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

jarek70
Posty: 735
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: jarek70 » 09 lis 2018, 19:27

wertor1 pisze:
09 lis 2018, 15:10
Jacku jesteś wyjątkiem albo mój mąż nie dorósł do bycia ojcem? już od trzech lat nie spotkał synów chociaż mija ich czasami samochodem nie zatrzyma się. Ja za naszymi synami tęsknię po trzech dniach niewidzenia dla mnie taka postawa ojca jest niewyobrazalna.Moim mąż nie ma żadnych instynktów poza samozachowawczymi.
Instynkt to coś co dostajemy w naturze od Stwórcy.
Takie zaprogramowanie jak myślę.
Instynkt samozachowawczy , potrzeba snu, jedzenia, spania, ucieczki przed bólem. Emocje, rozum.
Wszystko to można zagłuszyć, zniekształcić, odrzucać albo źle wykorzystać.
Zwierzęta mają instynkt, który chroni je przed zrobieniem sobie samemu krzywdy - jak mawia ks. Dziewiecki.
Człowiek ma wolną wolę i rozum. Może oszukać samego siebie
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

wulkan
Posty: 57
Rejestracja: 08 maja 2018, 23:00
Płeć: Kobieta

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: wulkan » 09 lis 2018, 20:20

Jarek70 w jaki sposob kobieta moze utrudniać facetowi dojrzewanie do bycia ojcem? Co przez to rozumiesz?

Ukasz
Posty: 699
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Od kiedy Ona i On stają się małżeństwem?

Post autor: Ukasz » 09 lis 2018, 20:51

Podstawą nauki Kościoła na temat nierozerwalności małżeństwa są słowa Chrystusa (Mt 19, 4-6):
Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela»
Czy przywołane przez Chrystusa słowa w Księgi Rodzaju (Rdz 2, 24)
Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem
odnoszą się wyłącznie do przysięgi złożonej według aktualnych przepisów kanonicznych? Dla mnie jest oczywiste, że nie. Przywołane przez Nirwannę paragrafy dotyczące dyspensy papieskiej potwierdzają to zresztą jednoznacznie. Formy zawierania małżeństwa bywały bardzo różne, także w odniesieniu do jego formy sakramentalnej. Te obecnie obowiązujące mogą się zmienić. Niezmienne jest to, że zespolenie ciał jest godziwe jedynie w zamiarze dzielenia życia aż po śmierć i otwartości na potomstwo. Przysięga i akt małżeński to niezbędne elementy tego połączenia, o którym mówił Chrystus. Można wymyślać różne historie o niemożliwości dopełnienia, takie przypadki zresztą zdarzały się naprawdę. Podobnie można wymyślić i pewnie nawet podać przykład przerwania ceremonii w trakcie, gdy jedna ze stron nie zdążyła dokończyć wszystkich formuł albo kapłan nie zdążył udzielić swego błogosławieństwa - i rozważać, do której sylaby małżeństwa jeszcze nie ma, a od której już jest. Tyle tylko, że to bez sensu. Istotniejsza jest w takim przypadku szczera wola obojga. Nie traktujmy sakramentu mechanicznie.
Równie istotna jest sprawa ważności złożonej przysięgi, jeśli jedna strona wcale nie zamierza podjąć współżycia i nie informuje o tym drugiej. Ta wola lub jej brak objawia się potem, czasem bardzo jednoznacznie.
Popieram radę Nirwanny, żeby zgłosić się do kurii biskupiej. Równie ważne wydaje mi się podjęcie rozmowy z księdzem dobrze wprowadzonym w sprawy małżeńskie, aby mieć szerszy pogląd nie tylko na sytuację prawno-kanoniczną, ale też moralną.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości