Zdrada emocjonalna

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

W kropce
Posty: 5
Rejestracja: 10 cze 2024, 19:28
Płeć: Kobieta

Zdrada emocjonalna

Post autor: W kropce »

Dobry wieczór, nie wiem czy mogę zakladac wątki nie będąc w sakranentalnym związku małżeńskim tylko cywilnym. Przypadkiem trafiłam na to forum. Chciałabym opisać swoją historię. Zacznę od tego, że jesteśmy 14 lat w związku z tego 10 lat po ślubie. Mamy dwojke dzieci. Mój mąż był dla mnie ideałem. Do teraz.. Od 2och miesięcy przeczuwałam, że z moim mężem coś dzieje. Miałam nosa gdyż okazało się, że zauroczył się koleżanka w pracy, dużo mlodsza od siebie. Sam mi o tym powiedział. Twierdzi, że nic do niej nie czuje, nie ma z nią żadnej więzi. Poprostu podoba mu się jej styl bycia. Ponoć przypomina mu mnie za młodych lat. Mówił, że nie miał z nią żadnych myśli erotycznych. Przegadaliśmy temat, chociaż mnie to bardzo boli. Nie jem, wymiotuje , mam biegunkę. Czuję się bardzo zdradzona. Nie rozmawialiśmy o tym jakiś czas lecz ostatnio przyznał mi się, że powiedział jej o całej sytuacji. O tym, że mu się podoba. Chciał być z nią szczery. Po tym wszystkim powiedział mi, że jednak przez myśl przeszło mu, że mógłby pójść z nią na całość ale tego nie zrobił. W porę opamiętał się, że skrzywdziłby za dużo ludzi. I wie, że to nie miałoby racji bytu. Byłby to chwilowy romans kosztem rodziny. Maz nigdy mnie nie obraził, nie chciał odejść. Widzę po nim, że bardzo go ta sytuacja boli. Mecza go wyrzuty sumienia. Zapewnia, że nas kocha i naprawi to co zniszczył. Bardzo chciałabym mu wierzyć i zaufac na nowo. To bardzo dobry człowiek. Jest najwspanialszym ojcem. Nigdy nikogo celowo nie skrzywdził. Jest szczery i dlatego mi i jej o wszystkim powiedział. Proszę o radę jak się po tym pozbierać. Modlę się i trochę mi to pomaga. Maz niestety nie wierzy w Boga.
Al la
Posty: 2866
Rejestracja: 07 lut 2017, 23:36
Jestem: w separacji
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Al la »

Witaj W kropce.

Tak, jak najbardziej, załóż swój wątek.
Potrzebujesz wsparcia, możesz je tutaj dostać.

Zapraszam Cię na stronę wspólnoty https://sychar.org/, oraz do wysłuchania konferencji ks. Marka Dziewieckiego o przyczynach kryzysu w małżeństwie "Pokonywanie trudności w małżeństwie i rodzinie" https://sychar.org/pokonywanie-trudnosc ... ziewiecki/
Znajdziesz tam też inne informacje i materiały nt stawiania granic, uczuć, przebaczenia, komunikacji, budowania relacji.
Może znajdziesz coś, co Cię zainteresuje.
Maz niestety nie wierzy w Boga.
A Ty wierzysz?

Pozdrawiam, pamiętaj, aby nie podawać szczegółowych informacji, internet nie jest anonimowy.
Ty umiesz to, czego ja nie umiem. Ja mogę zrobić to, czego ty nie potrafisz - Razem możemy uczynić coś pięknego dla Boga.
Matka Teresa
W kropce
Posty: 5
Rejestracja: 10 cze 2024, 19:28
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: W kropce »

Zawsze byłam wierząca ale po śmierci babci oddaliłam się od Boga. Teraz próbuje to naprawić i modlę się.
nałóg
Posty: 3442
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: nałóg »

W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Chciałabym opisać swoją historię. Zacznę od tego, że jesteśmy 14 lat w związku z tego 10 lat po ślubie. Mamy dwojke dzieci. Mój mąż był dla mnie ideałem. Do teraz..

Jest takie powiedzenie: znamy siebie na tyle na ile zostaliśmy sprawdzeni.
Twój "idealny" mąż zawiódł -wg Ciebie, czyli zostaliście oboje "sprawdzeni". Ktoś spowodował/podsunął nowy "obiekt" zauroczenia meżowi......kto? dla wierzących mógłby być to "kusy-krętacz" czyli szatan......
Potem jeszcze zadziałał na męża bardzo przebiegle używając tak szczytnej postawy/cechy jak "uczciwość wobec Ciebie.
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Sam mi o tym powiedział.
Do tego świadoma lub podświadoma manipulacja:
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Twierdzi, że nic do niej nie czuje, nie ma z nią żadnej więzi. Poprostu podoba mu się jej styl bycia. Ponoć przypomina mu mnie za młodych lat.
Aby nie oszukiwać Ciebie to Ci to wyznał .......czyli przeniósł problem na Ciebie bo to Ty masz sobie z tą wiedzą poradzić.
A jak sobie radzisz to opisujesz
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Przegadaliśmy temat, chociaż mnie to bardzo boli. Nie jem, wymiotuje , mam biegunkę. Czuję się bardzo zdradzona.
Na Ciebie "ojciec kłamstwa czyli kusy-kretacz" tez mocno wpływa i wykorzystuje do wywołania ostrego kryzysu.

W kropce........
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Przypadkiem trafiłam na to forum.
jest takie powiedzenie: imię Boga to "przypadek"......... ktoś Cie tu przywiódł....
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Nie rozmawialiśmy o tym jakiś czas lecz ostatnio przyznał mi się, że powiedział jej o całej sytuacji. O tym, że mu się podoba. Chciał być z nią szczery.
Sam? bez Twojego pytania?
Popatrz na swoistą manipulację i jej uzasadnienie"
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Chciał być z nią szczery.
i z tą szczerością podzielił się z Tobą? a można było pomyśleć :"jak ty masz sobie z tym poradzić"......
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 W porę opamiętał się, że skrzywdziłby za dużo ludzi.
i za to to "szacun" ....że się zatrzymał
W kropce pisze: 10 cze 2024, 20:06 Jest szczery i dlatego mi i jej o wszystkim powiedział.
a Ty cierpisz......... a mówi że Cię/WAS kocha........ no cóż....czasami i w miłości i z miłością można kogoś zranić.

Trudna sytuacja i to Ty masz problem :jak sobie poradzić ze szczerością męża?
Cisnie się sugestia (sugestia to nie rada): transparentność męża i zerwanie jakichkolwiek relacji z tą kobietą.
A Ty? czy sobie sama z tym poradzisz? To forum jest kopalnia wiedzy i może byc wielkim wsparciem dla Ciebie.

Wydaje się że trampoliną do wyjścia z tej traumy jest PRZYJĘCIE DO WIADOMOŚCI I AKCEPTACJA tego faktu jako czegoś co jest faktem i Waszym doświadczeniem .
Pogody Ducha
Ostatnio zmieniony 11 cze 2024, 15:42 przez Niepozorny, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawiono cytowanie
W kropce
Posty: 5
Rejestracja: 10 cze 2024, 19:28
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: W kropce »

Sam z siebie by mi tego nie powiedział. Trochę ciągnęłam temat. Powiedział mi, że bardzo żałuje, że mi o tym powiedział bo widzi jak przez to cierpię. Twierdzi, że sam by sobie z tym poradził i zabrał tą tajemnice do grobu nikogo nie krzywdzac.
Astro
Posty: 1229
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Astro »

Polecam zostać na forum , rozpoczniesz piękna prace nad sobą. Po drodze uświadomisz sobie , że w życiu nie ma przypadków . Wszystko jest po coś.
" Każdy z was , młodzi przyjaciele , znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte.Jakis wymiar zadań , które musi podjąć i wypełnić ... Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można zdezerterować. " Ojciec Święty Jan Paweł II
Mimi
Posty: 105
Rejestracja: 31 sie 2023, 12:29
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Mimi »

Witaj W kropce.
Twoja historia do złudzenia przypomina moją.

Przeczytaj uważnie to, co napisał Nałóg. Bardzo mądrze wyłuskał to co ważne.

Kiedy parę lat temu mój cudowny M zaczął mi codziennie kupować kwiaty pomyślałam sobie w duchu że niektórzy mogą to oceniać jako prezent od niewiernego. Śmiałam się wtedy, że nas to nigdy nie spotka, bo jesteśmy tacy idealni.
M też tak mówił. Cóż, ma rozdwojenie jaźni, bo okazało się, że w tamtym czasie nawiązał platoniczny romans z kowalską z pracy.

To było parę lat temu, a skutki ciągną się za mną do teraz...
Cały czas brak we mnie dawniej radości z mojego małżeństwa.

Przjrzyj się dobrze Waszej sytuacji. Mi brak było dystansu, z bliska wszytko wyglądało inaczej, nie potrafiłam zobaczyć i nazwać w porę niebezpieczństw. Dawałam sobą manipulować, byłam w stanie uwierzyć, że M jest biednym, niewinnym bohaterem całej tej sytuacji.
To nieprawda, jest dorosły i odpowiada za swoje wybory i słowa.
nałóg
Posty: 3442
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: nałóg »

W kropce pisze: 11 cze 2024, 11:16 Sam z siebie by mi tego nie powiedział. Trochę ciągnęłam temat.
jest takie powiedzenie: kto pyta ten dopyta..... Ty dopytałaś i teraz to boli....... w pewnym sensie to norma. Skrzywdzonemu wydaje sie że poznanie wszystkich szczegółów "popaprania" ułatwi poradzenie sobie z taką raną. Zwykle przynosi to odwrotny i mocno destrukcyjny efekt.
W kropce pisze: 11 cze 2024, 11:16 Powiedział mi, że bardzo żałuje, że mi o tym powiedział bo widzi jak przez to cierpię. Twierdzi, że sam by sobie z tym poradził i zabrał tą tajemnice do grobu nikogo nie krzywdzac.
Dla ludzi wierzących miejscem gdzie bezpiecznie można "zwentylować" i wyjawić swoje "popaprania" jest sakrament pokuty i konfesjonał. Dla ludzi znających program 12 Kroków jest Krok 5 z przekazem" Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi -prowadzącemu sponsorowi- istotę własnych błędów" a w Kroku 9 "Zadośćuczyniliśmy (za krzywdy) wszystkim , wobec których było to możliwe za wyjątkiem tych przypadków gdyby zraniło to ich lub innych
Nawet tak szczytna cecha jak "prawdomówność i szczerość" może być wykorzystana przez "Kusego-kretacza" do wywołania kryzys i cierpienia.
PD
W kropce
Posty: 5
Rejestracja: 10 cze 2024, 19:28
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: W kropce »

I u nas niestety wywołała. Cierpię strasznie, on też cierpi. Staram się już o nic nie pytać. Ale przez to sama w głowie sobie wymyślam, dopowiadam. Nie wiem co jest gorsze... Mąż spędza ze mną każda wolna chwile. Czy w naszym przypadku wmawianie sobie, że do niczego nie doszło i w porę się opamietal a ta sytuacja nas wzmocni jest poprawne? Boję się, że to zepsuje zanim zaczniemy naprawiać bo w mojej głowie tworzę różne scenki z ich udziałem..
Bławatek
Posty: 1766
Rejestracja: 09 maja 2020, 13:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Bławatek »

Witaj,

W kropce, im bardziej swoje myśli czymś karmisz tym bardziej tym żyjesz i tak odczuwasz. Np. mając ciężki dzień już samo mówienie sobie - dam radę, nie jest najgorzej i starając się bardziej uśmiechać jesteśmy w stanie "odczarować" te wszystkie złe i negatywne chwile, które zdominowały nam dzień i sprawić, że reszta dnia będzie lepsza. Od nas zależy w którą stronę pójdziemy.

Sami możecie sobie z tym wszystkim nie poradzić więc warto pomyśleć o terapii i przegadać temat z osobą z zewnątrz ponieważ wy możecie się ciągle ranić i przez to oddalać od siebie.

Warto posłuchać różnych konferencji dostępnych w necie ks. Marka Dziewieckiego, ks. Pawlukiewicza, pana Jacka Pulikowskiego. Warto te trudne doświadczenia i ciężki czas wykorzystać na rozwój i na zmianę.
Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 13500
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: Nirwanna »

W kropce, piszesz, że jesteście w związku niesakramentalnym. Być może Pan Bóg dopuścił tę sytuację, abyście w kryzysie pomyśleli o przyczynach i zapragnęli uporządkować swoje życie w zgodzie z Jego pomysłem na małżeństwo i rodzinę. Warto rozważyć ten duchowy aspekt kryzysu.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II
W kropce
Posty: 5
Rejestracja: 10 cze 2024, 19:28
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada emocjonalna

Post autor: W kropce »

Już jestem zapisana na terapię. Mam nadzieję, że pomoże mi ruszyć do przodu. Przez kilka dni było super, nie myślałam o tym prawie wcale. Spędzałam z mężem mnóstwo czasu. Dziś znowu przygaslam, zaczęły wracać do mnie te wszystkie rozmowy. Zaczęłam je na nowo interpretować. Szukać jakiegoś klamstwa. Maz powiedział mi bardzo dużo ważnych rzeczy, zapewnień i widziałam w nim szczery żal a w moich myślach mam tylko te złe.. Maz nie wierzy w Boga. W tym jest największy problem. Modlę się do Boga żeby go przytulił tak jak zrobił to ze mną. Czas pokaże.. Przeczytałam już prawie całe forum, oglądam konferencje i modlę się o lepsze jutro.
ODPOWIEDZ