Forum  PomocPomoc  SzukajSzukaj  DownloadDownload  AlbumAlbum  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat

Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?
| Obecny czas to 2010-09-03, 14:21 | Jesteś nie zalogowany, ZalogujZaloguj  UżytkownicyUżytkownicy

 Ogłoszenie 

12 kroków do wolności Uczta - Za Stołem Słowa: czytania na niedzielę 29 sierpnia | Słowo Boże na dziś | Ciężki krzyż | Róża
"Ja ... biorę Ciebie ... za żonę/męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci."
Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej SYCHAR:
Warszawa | Poznań | Żory | Zielona Góra | Bonn | Opole | Gorzów Wlkp | Kraków | Trójmiasto | Rzeszów | Wrocław | Lublin | Szczecin | Bydgoszcz | Chicago
Rozwód nie jest jedynym możliwym sposobem zabezpieczenia opieki nad dziećmi, obrony majątku

ZAPRASZAMY do zgłaszania modlitewnych intencji za małżonków Siostrom Matki Bożej Miłosierdzia

Pan Jezus uzdrawia


www.ks.seweryn.com.pl

Kwadrans z Jezusem
Nie musisz nic robić, by Mi się przypodobać. Wystarczy, że Mnie bardzo kochasz, bo Ja kocham Cię bezgranicznie. Mów do Mnie tak, jakbyś rozmawiał ze swoim przyjacielem.
Chcesz Mnie dla kogoś o coś poprosić?
Powiedz Mi jego imię, a następnie co byś chciał, żebym teraz dla niego uczynił. Nie wahaj się, proś o wiele! Mów do Mnie prosto i otwarcie o biednych, których zamierzasz pocieszyć; o chorych, których cierpienia widzisz; o zbłąkanych, dla których gorąco pragniesz powrotu na dobrą drogę. Powiedz mi o nich chociaż jedno słowo.
[dalszy tekst do medytacji] [wydruk]

Szybka rejestracja
Użytkownik:
Hasło: Potwierdź Hasło:
E-mail:
 Płeć: Kobieta Mężczyzna
      

Zaloguj
Użytkownik:
Hasło:
Zapamiętaj 
Zapomniałem hasła
Rejestracja

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie

Statystyki
Nasi użytkownicy napisali 38180 postów, 1388 tematów
Mamy 3021 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowana osoba: korca6scpv

Kto jest na Forum
Przez ostatnie 24 godziny byli na forum:
83 Zarejestrowanych, 12 Ukrytych i 126 Gości
Z zarejestrowanych:
administrator, agnicha, Agnieszka, Andrzej, EL., Jarek321, kasia, katblo, kinga2, marek12b7, mark1, Mirakulum, Nirwanna, ojerzysj, 5horhe, a1305, ak70, Alicja22, anabell, anawa, ania2780, ania4, annamaria64, AWS, Bafi, Balbina, Basia22, chris, cola, czerwona, Dak78, Danka 9, Darek, deny, Dorota2, eda, Ela K., ewulek, fidelis, gogol, Grażka, Halszka, Hanusia, Ife, Iza S., izabela11, izabela1115, Jarosław, Jedna, JustMe, Kaczor, Kalinka, Kamerun, Kwiecień, Lea, lelule, lilia, lukzlo22, Łezka13, mada27, Marzena N, marzena0711, Michaił, midziulka, Mirka5, Mufinka, nałóg, niumik, NORBERT, offca, pawelwkryzysie, paweł1, Pietzia, ProNo, rafcik, robert1973, robika, róża, sonia41, Stephanie, sweetdreams, zkszacior, zuzia73
Użytkowników w ostatniej godzinie:84
[ Kto jest na Forum ]
Na Forum jest 13 użytkowników :: 2 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 11 Gości
Zarejestrowani Użytkownicy: Jarek321, anabell
Najwięcej użytkowników 74 było obecnych 2008-05-13, 15:42

Newsy serwisu Katolik.pl


Ankieta
Czy mówienie: "mój były mąż", "moja była żona" sprzyja szerzeniu się mentalności rozwodowej i stanowi przeszkodę na drodze do uzdrowienia małżeństwa?
tak [67]
nie [17]

Skypecasts

My Skypecasts



Forum Pomocy SYCHAR
Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
KRZYCZ POŚRÓD NAS JEST KRÓL JEZUS
Autor: Agnieszka @ Dzisiaj 9:56
http://emeska92.wrzuta.pl...k/uwielbiam_cie


Uwielbiam Cię

Uwielbiam Cię, bo jesteś godzien!
Uwielbiam Cię, za dzieła Twe!
Uwielbiam Cię, bo wszystko możesz!
Uwielbiam Cię, więc zwycięstwo mam!
Uwielbiam Cię, kiedy świeci słońce!
Uwielbiam Cię, w najciemniejszą noc!
Uwielbiam Cię, kiedy w około bitwa!
Uwielbiam Cię, kiedy wszystko gra!

Krzycz!,
Pośród nas jest Król Jezus,
Bóg jest tu,
W naszej chwale!
Krzycz!
Pośród nas jest Król Jezus,
Chwał Go, chwał Go,
Chwal Go ze wszystkich sił!


Niebo wschodzi
Gdy wielbimy Cię...
Aniołowie z nami
Chwalą Cię...

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Są kraje gdzie rozwodów nie ma
Autor: Jarek321 @ Wczoraj 22:15
Na Malcie toczy się bój o nierozerwalność małżeństwa


Malta i Filipiny to dwa miejsca na świecie, gdzie prawnie nie istnieje coś takiego jak rozwód. Teraz w tym pierwszym miejscu toczy się ostra walka, by to zmienić. Maltańscy biskupi apelują do wiernych o włączanie się do debaty i przypominają argumenty Kościoła katolickiego.

Biskupi nawołując do obrony małżeństwa jednocześnie ostrzegają, żeby szanować godność adwersarzy i nie prowadzić „swoistych krucjat”. Hierarchowie podali przy tym naukę Kościoła katolickiego o nierozerwalności małżeństwa.

- Wzywamy członków Kościoła, by zarówno na płaszczyźnie osobistej, jak również zawodowej (...) pozytywnie przyczynili się do tej debaty – mówili abp Paul Cremona oraz bp Gozo, Mario Grech. Stwierdzili, że Kościół katolicki poprzez swoją naukę pomógł wielu osobom wychować się w stabilnych rodzinach, pomimo biedy i emigracji. Podkreślili, że człowiek decydując się na wstąpienie w związek małżeński ma nadzieję jego nierozerwalności.

Członkowie episkopatu zwrócili uwagę na badania i statystyki, które pokazują, że rozpad małżeństwa powoduje ogromne straty dla społeczeństwa. Maltańscy biskupi stanowczo zareagowali po tym, jak kilka tygodni temu nacjonalista Jeffrey Pullicino Orlando przedstawił w parlamencie projekt ustawy legalizującej rozwody na Malcie.


fronda.pl

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

psychoterapia
Autor: Grażka @ Wczoraj 18:35
Proszę o pomoc bardziej doświadczonych ,bo sama juz się pogubilam.
Gdy bylam sama u jednego psychologa stwierdzil,że nie potrzebuję psychoterapii indywidualnej.
Z męzem podjęliśmy terapię małżeńską niedawno.Tam zalecono mi dodatkowo indywidualną ale u innnego,postronnego terapeuty. Gdy zglosiłam się na spotkanie okazalo się,że terapia jak najbardziej wskazana ale...nie może by prowadzona w tym samym czasie jak małżeńska. Maz zgodził sie na terapie małzeńską ,doceniam jego zaangażowanie i nie chcę teraz jej przerywac .Swoją podjęłabym potem ale...podobno ta indywidualna jest priorytetowa.Nic na sesji małżeńskiej o takim warunku nie wspominali.Rozumiem zacząc od pracy nad sobą,tak właśnie rozumiem swoja rolę w terapii małzeńskiej. Jednak teraz juz mam mętlik w głowie.Cel mam jasny życ z mezem w miłości aż do śmierci jednak która z dróg jest w tej chwili właściwa dla uzdrowienia małzeństwa?
Proszę o radę

Komentarze: 3 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

za Rekolekcje w Łagiewnikach
Autor: Danka 9 @ Wczoraj 13:11
Kochani, planowane są październikowe rekolekcje w Łagiewnikach jak już pewnie słyszelście, baza noclegowa jest, chętni też, brakuje nam jeszcze kapłana prowadzącego nasze spotkanie.

W tej intencji pomódlmy się. :-)

Komentarze: 4 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Nie mam już sił na nic...
Autor: lukzlo22 @ 2010-09-01, 17:49
Witam wszystkich
Długo czytałem Wasze forum, zanim się zdecydowałem opisać swój problem. A w między czasie przechodzę koszmar mojego życia.... Moja żona oznajmiła mi 4 m-ce temu że, chce rozwodu... poczułem jak lód zarwał mi się pod nogami. Stało się to tuż po moim tygodniowym urlopie w Polsce... Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat, a znamy się przeszło 5 lat. Już będąc w Polsce po kilku wymianach sms-ów, czułem że będzie źle po moim powrocie. Faktem jest to że moje smsy nie były też miłe, choć pierwszą wiadomość wysłałem miłą, ale potem się zaczeło.... Ona prosiła mnie o rozmowę wieczorem, dzień przed moim wyjazdem do Polski, ale ja odmówiłem, powiedziałem że porozmawiamy gdy wrócę bo nie chcę psuć sobie nastroju, choć i tak już nie był miły gdy wymieniliśmy kilka niedobrych słów....
Wtedy 4 m-ce temu tj. w maju, gdy wracałem do Anglii, miałem dobre intencje, chciałem porozmawiać i przeprosić(choć wiele razy przepraszałem), ale Ona zaczeła rozmowę na temat rozwodu.... to było jak zderzenie z ciężarówką, może nawet coś gorszego.....pomyślałem: Boże pomóż!!
W ciągu tych 4 m-cy ja byłem 2 tygodnie w Polsce na urlopie, i jak wróciłem to Ona pojechała też na 2 tygodnie( a mieliśmy jechać razem :( ). W całym tym czasie zachowywaliśmy się w miarę normalnie, z tym że żona nie sypia ze mną od tamtego dnia.... Do pracy chodziliśmy razem, ona zrobiła pewien podział, wszystko kupujemy osobno, gotujemy, konta itd po za rzeczami wspólnego użytku.... Jakoś przyjąłem tą sytuację, myśląc że cos może się poprawi, czasem ja zaczynałem rozmowę na temat jej decyzji, zdarzyły się oczywiście "wzniosłe" sytuacje podczas rozmowy, ja staralem się kontrolować siebie, co do tej pory mi się nie udawało, zawsze coś za dużo powiedziałem. A teraz wiem jak przykre i raniące potrafią być słowa.... W czasie naszych rozmów przyznaję moje błędy, gdzie je popełniałem, co robiłem nie tak.... ile bym dał żeby cofnąć ten czas...
W poniedziałek żona wrociła z urlopu, i miałem nadzieję że, sam...

[ Czytaj całość ]
Komentarze: 10 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

juz po wszystkim ?.....cdn
Autor: anabell @ 2010-09-01, 13:58
Dodano: 2010-09-01, 13:53 ]
Chciałam powiedzieć....że jest ciężko.......trudno jest kochać człowieka po rozwodzie.......w sercu jest samotność, ból, dodatkowo przychodzą wątpliwości czy to ma sens......czy jest sens cierpieć i modlić się......za człowieka który nieustannie atakuje. Człowiek zaczyna myśleć, że jemu też może należy się szczęście, człowiek u boku kochający, szanujący.
Jestem w takim nastroju, może przez pogodę....przez deszcz i panującą szarość.
Nie rozumiem tego wszystkiego.............gdy nie chciałam się zgodzić na rozwód....było źle....wyzwiska, ataki, szantaże.......gdy zgodziłam się........bo nie miałam siły na tą straszną szarpaninę przed sądem............też jest źle.................mąż widocznie ma potrzebę jakiegoś chorego kontaktu ze mną.....zaczęły się dyskusje......że jak bym była taka czy inna to byśmy się nie rozeszli.....dalej ataki....jakieś wyzwiska......jakieś niepochlebne opinie na mój temat......pretensje, że za wysokie alimenty, za wysokie poniósł koszty na prawnika itp jakieś próby zainteresowanie mnie na siłę jego życiem kochanki życiem....jakby mi chciał pokazać, patrz co straciłaś....jak mi się świetnie układa.....choć jego zachowanie i agresja i złość którą ma w sobie mówi co innego.
Staram się nie reagować....odcinać emocje.....odpowiadać rzeczowo, logicznie albo wcale.....nie kontynuować rozmowy jak zaczynają się wyzwiska itp......jednym słowem wyznaczać granice.......jesteśmy jednak skazani na kontakt ze sobą, mamy córkę więc musimy się komunikować.....nie daje się prowokować........nie chcę atakować.....nie płaczę.....nie dzwonię.....nie wyzywam .......nie szukałam i nie szukam kontaktów z jego kochanką.....chociaż powiem szczerze myślałam o tym........ale jest mi tak smutno.....staram się znosić z godnością....spokojem......radzić sobie......on widzi, że się nie daję.....że rozwiązuje problemy....że chociaż odszedł i mnie okrutnie zranił........i dalej chce ranić.....nie poddaję się....nie załamuję....a dlaczego tak ...

[ Czytaj całość ]
Komentarze: 3 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Świadectwo dźwiękowe Halszki
Autor: Jarek321 @ 2010-09-01, 13:38
Warto posłuchać!

tutaj

Komentarze: 8 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

świat zawalił się w sobotę 28.08.2010
Autor: GrzegorzK @ 2010-08-31, 12:51
Mnie świat zawalił się w sobotę 28.08.2010. Żona zażądała rozwodu. Nie moge się z tym pogodzić. Wielki strach przed samotnością paraliżuje mnie. Szukam pomocy. Jak z tym żyć z każdym następnym dniem ? Bardzo zależy mi na odbudowie związku. Wiem, że z mojej przyczyny się zawalił. Skrzywdziłem żonę, która jest głęboko wrażliwą osobą. Chciałbym cofnąć czas ale się nie da. Szukam przyjaciół, którzy będą w stanie poprowadzić mnie przez najbliższe miesiące.

Komentarze: 4 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

LITANIA NARODU POLSKIEGO
Autor: Jarek321 @ 2010-08-30, 21:56
LITANIA NARODU POLSKIEGO

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison
Chryste, usłysz nasz. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Nad Polską, Ojczyzną naszą, zmiłuj się, Panie.
Nad narodem męczenników, zmiłuj się, Panie.
Nad ludem zawsze wiernym Tobie, zmiłuj się, Panie.
Jezu nieskończenie miłosierny, zmiłuj się nad nami.
Jezu nieskończenie mocny, zmiłuj się nad nami.
Jezu, nadziejo nasza, zmiłuj się nad nami.
O Maryjo, Bogarodzico, Królowo Polski – módl się za nami.
Święty Stanisławie, Ojcze Ojczyzny …
Święty Wojciechu, Patronie Polski
Święty Kazimierzu, Patronie Litwy
Święty Jozafacie, Patronie Rusi
Święty Ottonie, Apostole Pomorza
Święta Jadwigo, Patronko Śląska
Święty Jacku Odrowążu, Apostole Rusi
Święty Janie z Kęt, Patronie Profesorów i studentów
Święty Stanisławie Kostko, Patronie młodzieży
Święty Andrzeju Bobolo, Męczenniku za wiarę
Święci Andrzeju Świeradzie i Benedykcie – módlcie się za nami.
Święci Cyryli i Metody, Apostołowie Słowian
Święci Męczennicy polscy: Benedykcie, Janie, Mateuszu, Izaaku i Krystynie
Święty Brunonie z Kwerfurtu, Apostole ziem polskich – módl się za nami.
Święty Wacławie, Patronie katedry wawelskiej
Święty Florianie, Patronie Krakowa
Wszyscy Świeci i Święte Boże – módlcie się za nami.
Błogosławiony Sadoku wraz z 48 towarzyszami (męczennicy sandomierscy)
Błogosławiony Władysławie z Gielniowa, Patronie Warszawy – módl się za nami.
Błogosławiony Czesławie, Patronie Wrocławia
Błogosławiona Bronisławo, Patronko Śląska Opolskiego
Błogosławiony Jakubie Strzemię, Patronie Lwowa
Święty Janie z Dukli, Patronie rycerstwa polskiego
Święty Szymonie z Lipnicy, kaznodziejo prawdy
Święty Wincenty Kadłubku, dziejopisarzu Polski
Święty Bogumile, Arcybiskupie gnieźnieński
Święta Salomeo, Księżniczko Hali...

[ Czytaj całość ]
Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

UWIERZCIE W KONIEC ŚWIATA
Autor: Agnieszka @ 2010-08-30, 15:14
W maju 2009 roku podczas mszy świętej, tuż przed komunią, ojciec Joachim Badeni usłyszał głos od Boga. Miał przypomnieć współczesnym ludziom o końcu świata, o Apokalipsie, która niebawem nadejdzie. Uwierzcie w koniec świata! to książka-wezwanie, ostatnie proroctwo charyzmatycznego dominikanina.

Powodzie, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów. Kto z nas nie zastanawiał się, czy to nie zapowiedź czasów ostatecznych i powtórnego przyjścia Chrystusa? O końcu świata i o tym, jak można się do niego przygotować, o swoich mistycznych wizjach, diabelskich pokusach, Antychryście i największych grzechach Kościoła ojciec Badeni opowiada Judycie Syrek. To ostatnia książka zakonnika, który w marcu 2010 roku zmarł w opinii świętości.

„Ta książka jest niebezpieczna, gwałtowna, dla niektórych - co ja mówię, dla wszystkich! - boleśnie dotkliwa.”


wydał znak, więcej pod tym linkiem:


http://www.znak.com.pl/ka...iec_%C5%9Bwiata!

Komentarze: 5 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

stosowałem przemoc fizyczną i psychiczną wobec żony....
Autor: oprawca @ 2010-08-29, 01:29
Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, wcześniej znaliśmy się trzy lata, po ślubie zaczęły się poważne awantury, wyjeżdżałem na pól nocy by ochłonąć ale kiedyś szarpnąłem żonę- była w ciąży, później jak była już malutka córka, a dwa tygodnie przegiąłem, kilka piw za dużo- utrata filmu i.. rzucałem moją żoną jak zabawką... zabrała dziecko i dwa tygodnie jestem sam, dopiero jak jej nie ma zrozumiałem co zrobiłem przedtem kwiaty załatwiały sprawę, teraz każda sekunda bez niej to wieczność, wylałem morze łez, zrozumiałem jak bardzo ją kocham i jak bardzo błądziłem, pieniądze, brak szacunku do innych do pracy.. Ona jest moją siłą błagam proszę by wróciła, w mojej świadomości zaszły ogromne zmiany, jakbym wyszedł z siebie i oglądał film, teraz dopiero teraz dostrzegam błędy ... w ogóle jej nie słuchałem i żyłem gdzieś obok, bardzo ją kocham ale Ona chce odejść, jej rodzina jest zdecydowanie za rozwodem, błagam o pomoc, nadmienie że po kilkunastu latach pojednałem się z Bogiem,, jak trwoga to do Boga... ale mam silną wolę by wszystko zmienić to co było złe, co robić gdzie szukać pomocy argumentów????

Komentarze: 9 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Jak ratować naszą rodzinę - jak wzbudzić miłośc żony?
Autor: rafcik @ 2010-08-28, 22:03
Witam,
Jesteśmy małżeństwem 10 lat, a przed ślubem byliśmy ze sobą 2 lata. Od pierwszych wspólnych chwil nasza znajomość i małżeństwo było piękne, wprost idealne. Urodziła się jedna, później druga córka. Rodzina wprost idealna. Kochająca się. Ustatkowana. Bez problemów. Niestety ponad rok zaczął się kryzys. Miało to moim błednym zdaniem scisły związek z jej nową pracą (wyjazdy, delegacje, praca w domu). Ciągłe kłótnie, awantury. W tej chwili widzę, że niepotrzebne. Jakieś pół roku temu żona oznajmiła, że już mnie nie kocha, nie wie co chce. Że jej uczucie wygasa. Postanowiliśmy próbować. Niestety zawsze te próby psułem. O wszytsko się "rzucałem". Do tego pojawił się szef-przyjaciel i smsy. Jestem (byłem) za bardzo o nią zaborczy i cholernie zazdrosny.
Nadmienię, że przez ostatnie lata byłem inny, a przed kryzysem zmieniłem się. Zacząłem bywac wiecej w domu. Praktycznie cały wolny czas po pracy. Rzuciłem swoje hobby, pasje.Wymagałem jej ciągłej obecności w domu. Dla niej to był lekki szok. Ale ja myśląłem że po prostu dorosłem. Odpuściłem kolegów, imprezy. Były dni cudowne, rodzinne pełne miłości. Ale było też mnóstwo kłótni i moich pretensji. Po półrocznych próbach zaczęliśmy coraz częsciej rozmawiać o rozstaniu, wyprowadzce. W 10 rocznice ślubu cały dzień praktycznie rozmawialiśmy ci dalej. Jej miłość wygasła. Nie potrzebuje też moich uczuć, czułości, romantyzmu. Że te pół roku dobrych chwil udawała - w co wątpie bo pewnych rzeczy nie da się udawać itp. Dla mnie to był ponowny i potworny SZOK. Co dalej, co robić, po co żyć? Łzy, niedowierzanie, brak przyszłosci.
I wtedy natrafiłem na ten serwis. I dostałem zastrzyk wiary, że można jeszcze próbować.
Okazało się i taką mam nadzieję można szukać pomocy w Bogu, kościele. Nigdy nie byliśmy zbyt praktykujący. Owszem, do kościoła w święta i niekiedy w niedzielę chodziliśmy. Chce to zmienić w pierwszej kolejności.
Znalazłem też na tej stronie parę wskazówek.
Ale proszę o jeszcze.
Głównie dotyczą one mnie ...

[ Czytaj całość ]
Komentarze: 26 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Czy można kochać dwie kobiety?
Autor: nella @ 2010-08-28, 20:24
...

Komentarze: 26 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

MATKA TERESA
Autor: Agnieszka @ 2010-08-27, 22:58
MATKA TERESA 100 .ROCZNCIA URODZIN

http://www.jezus.com.pl/w...swi,100827.html

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

zajęcie które pomaga sie oderwać od rzeczywistości
Autor: czapa @ 2010-08-27, 12:16
miałam ogromny kryzys w związku miałam chyba nawet depresje.
Moja siostra nie dajac nic po sobie poznac nagle podaje mi adres sklepu interentowego pasmanteryjnego i mówi weż zam ów mi jakieś kolorowe tasiemki ja nie mam czasu a ty masz go za duzo.



tasiemki przyszły mówie o tym siostrze a ona ze przyjdzie jutro i przyszła. Wysypała mi rozebrane nie uzywane bransoletki, korale itp i powiedział masz taki dobry gust wez mi z uzyciem tych tasimek co zmaówiłaś zrób komplet korale i bransoletę.

Miałam sporo czasu i zrobiłam tak.

Okazało sie ze moje dzieło zrobiło furore na przyjęciu na ktoruym siostra miała kkompplet. Posypały sie zamówienia a ja jeszcze na tym zarobiłam. Poczułam sie potzrebna. Otzeżwiałam i zaczełam zyć !!!!!!!!!!!!!!!1

Komentarze: 1 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Człowiek Bozych Cudów O.Peter ROOKEY
Autor: sofia @ 2010-08-27, 08:45
Modlitwa o Cud
Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem.
Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie,
proszą przebacz mi.
W Twoje Imię przebaczam wszystkim
cokolwiek uczynili przeciwko mnie.
Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł.
Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię
jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela.
Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij
na ciele, duszy i umyśle.
Przybądź Panie Jezu,
osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją
i napełnij Swoim Duchem Świętym.
Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam.
Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Amen.
Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju,
Święty Peregrynie Patronie chorych na raka,
Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę przyjdźcie mi ku pomocy.

Odmawiaj tę modlitwę z wiarą, bez względu na to jak się czujesz. Kiedy dojdziesz do takiego stanu, że będziesz szczerze pojmował każde słowo całym swoim sercem, doznasz duchowej łaski. Doświadczysz obecności Jezusa i On odmieni całe twoje życie w bardzo szczególny sposób. Przekonasz się. /Ks.Peter Mary Rookey OSM/

Peter Rokey Miał zaledwie 8 lat, kiedy słońce eksplodowało w jego oczach, a potem tylko ciemność, przerażająca ciemność...
Pamięta wyraźnie jak dr. Barnsdahl tłumaczył jego matce, w czasie kiedy on ubierał się już do wyjścia po przeprowadzonym badaniu: "Niestety uszkodzenie jest zbyt wielkie, chłopiec nigdy już nie będzie widział na oczy". Powrócili wtedy do domu z dożywotnim wyrokiem. Piotr skazany był na wieczną noc. Dla niejednej matki takie kalectwo dziecka było by ciężarem zbyt trudnym do udźwignięcia, wywołało by depresję...
Nie dla matki Piotra. "Zobaczymy jeszcze" - powiedziała - "od dzisiaj będziemy odmawiali różaniec w intencji twojego wyleczenia". Od tamtej pory dom Piotra każdej nocy rozbrzmiewał modlitwą, wytrwale, z wiarą, niestrudzenie. I stała się rzecz niezwykła, rzecz, której sami lekarze nie potrafili wyjaśnić... Piotr odzy...

[ Czytaj całość ]
Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

A tak o Bogu śpiewają starsi bracia w wierze
Autor: Jarek321 @ 2010-08-26, 19:51
Sarit Hadad - Shema Israel

kiedy serce płacze
tylko Bóg słyszy
ból wypływa
z wnętrza duszy

człowiek upada
lecz zanim zginie
krótką modlitwą
przerywa ciszę

słuchaj Izraelu Boże mój
Ty wszystko możesz
dałeś mi moje życie
dałeś mi wszystko
w oczach moich łzy
serce płacze cicho
i gdy serce milczy
dusza krzyczy

słuchaj Izraelu Boże mój
teraz jestem sama
wzmocnij mnie Boże mój
spraw bym się nie bała
ból jest ogromny
i nie ma dokąd uciec
spraw by się to skończyło
bo nie starcza mi siły

kiedy serce płacze
czas stoi w miejscu
człowiek widzi nagle
całe swoje życie
w nieznanym kierunku
nie chce iść
do Boga swego
woła na skraju przepaści

Komentarze: 2 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Studium Życia Rodzinnego-prosba o pomoc
Autor: aniaz4 @ 2010-08-26, 16:02
Witam :) Przeglądając internet natknęłam się na te stronę . Nie oczekuje pomocy w małżeństwie. To raczej inni oczekują, że ja bee pomocna, ale nie wiem czy powinnam..... Po kolei. Nasz proboszcz poprosił mnie o podjęcie nauki w studium przygotowującym do pracy w poradniach rodzinnych, przedmałżeńskich itp.Z punktu widzenia "logistyki" jeśli można tak to nazwać to nie ma problemu. Myślę ,że uda się bez uszczerbku dla rodziny i własnych zajęć znaleźć czas,. Lubie się uczyć ,poznawać nowe tematy. Łatwo nawiązuje kontakty. mam prace polegająca na stałym kontakcie z ludźmi. Ale problem tkwi w sferze duchowej, moralnej. Kilka lat temu moje, nasze małżeństwo przezywało kryzys, zamiast walczyć szukałam pocieszenia i zdradziłam męża. Mąż o niczym nie, zresztą nikt nie wie, proboszcz tym bardziej. Myślę że uważa mnie za "świętą " żonę i wzór. Czy osoba "po przejściach" może jest godna, aby pomagać, uczyć innych? Targają mną sprzeczności. Proboszcz naciska , prosi, nie znalazł nikogo innego, a ja wstępnie się zgodziłam, lecz mam coraz więcej wątpliwości. Pomóżcie proszę.

Komentarze: 5 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Po urlopie...
Autor: Olgucha42 @ 2010-08-26, 10:51
Wczoraj wróciłam z urlopu. Podczas mojej nieobecności, mąż zabrał resztę swoich rzeczy i tym samym zamknął w swoim życiu rozdział małżeństwo. Perfidnie przyjechał do naszego domu ze swoją nową narzeczoną i wpuścił ją do naszego mieszkania. Do dziś a jest to już dwa miesiące nie odezwał się do syna. W głębi serca wierzyłam, że zostawi synowi w domu list, trzy krótkie słowa Kocham Cię synu. Nic, zero zainteresowania własnym synem, tak bardzo jest pochłonięty budowaniem nowej rodziny z nową kobietą. Na lewo i prawo opowiada, że mocno pracuje nad poczęciem wymarzonego potomka. Teściowej powiedział, że pragnie by poznała nową synowa, no i teściowa się łamie. Wiem, że niebawem to nastąpi, choć jeszcze tydzień temu dzwoniła do mnie i przysięgała, że nigdy jej nie pozna bo jedyną jej synową jestem ja. Nie mam już siły, wczoraj w Wilnie, przed obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej była msza za mojego męża. Widać tak już ma być, on promienieje szczęściem, kocha i jest kochany a ja jestem zwykłym śmieciem, który wyrzuca się na margines życia. Nie chcę już nic, chcę usnąć i nie obudzić się.

Komentarze: 15 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Małżeńskie problemy Irminy
Autor: Irmina @ 2010-08-25, 22:02
Długo biłam się z myślami podzielenia się z kimś swoim problemem małżeńskim.Wyszłam za mąż 29 lat temu,zrezygnowałam z pracy,poświęcając się dzieciom i rodzinie,za co otrzymałam od męża zapłatę,kilka lat temu dowiedziałam się że przez cały czas trwania naszego małżeństwa byłam oszukiwana,jako osoba prawdomówna wierzyłam wszystkim słowom męża,a on po prostu oszukiwał mnie i do tej pory nie mówi mi prawdy,w grę nie wchodzi osoba trzecia...to wiem na pewno,czuję że sie dusze w tym małżeństwie,bardzo poważnie myślę o rozwodzie,nie chcę być już dłużej oszukiwana.moi synowie też proponują takie rozwiązanie,boję się że będę musiała spłacać jego długi które nagminnie zaciąga,nie patrząc na synów z których dwójka studiuje,jeden jest poważnie chory na serce i jest na naszym utrzymaniu bo renty nie możemy się doprosić bo syn nigdy nie pracował,chorować zaczął w szkole średniej,wymusiłam na mężu o miesięcznie 800 złotych i z takiej sumy utrzymuję siebie i czterech synów...na więcej nie mogę liczyć bo mój mąż też musi luksusowo żyć....mieszkamy w jednym domu,ale moja cierpliwość dobiega końca,jeśli możecie poradźcie co mam robić...Irena.

Komentarze: 22 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Witamy Gość
Styl forum:

Dzisiaj
Czas: 14:21
3 9 2010
Do końca roku zostało 120 dni.
Imieniny obchodzą: Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona
Użytkownicy obchodzący dziś rocznicę ślubu:  AniaG (5) (złóż życzenia)  izys (5) (złóż życzenia)  joemonster (5) (złóż życzenia)  ts (5) (złóż życzenia)
Użytkownicy obchodzący rocznicę ślubu w ciągu następnych 7 dni:
Agusia(9) ak70(17) Alicja_53(28) amelka00(24) ancyrek(3) Anna Licholat(9) annamaria64(20) Antonina(19) bryzelka(10) dariuszo(3) db(12) Elaka(9) Elik(24) Grzegorz24(6) iwona1976(14) Jaroslaw(24) kamusz(8) katei(5) Macius(6) mamma(9) marek93(11) Marynia(8) michu2233(11) mmax(7) mosia(17) Okularnica(8) olivia29(14) PawełV(14) pepto(13) Sympatico(17) szpakowskazofia(18) TJ(10) Tyśka(13) Xev(6) zielona(13) Zott666(3)

Związki Niesakramentalne
TVP1: "Między nocą a dniem"

Ostatnie tematy
» KRZYCZ POŚRÓD NAS JEST KRÓL JEZUS
» Są kraje gdzie rozwodów nie ma
» psychoterapia
» Rekolekcje - Łagiewniki 2010
» za Rekolekcje w Łagiewnikach
» Nie mam już sił na nic...
» juz po wszystkim ?.....cdn
» Świadectwo dźwiękowe Halszki
» AWS - 5 krok
» świat zawalił się w sobotę 28.08.2010

Ostatnie zdjęcia
Gierzwałd
Wysłał: kinga2
2010-04-26, 23:37
Oceny: nie ocenione
Komentarze: 0
Ikona Trójcy Świętej
Wysłał: administrator
2008-04-13, 01:15
Oceny: nie ocenione
Komentarze: 0

Najaktywniejsi użytkownicy
anusik  postów 16777215
kinga2  postów 3551
Danka 9  postów 2242
nałóg  postów 2197
EL.  postów 1862
Mirakulum  postów 1668
gogol  postów 1257
Jarosław  postów 1116
NORBERT  postów 1086
Agnieszka  postów 810

Małżeństwo do uratowania hosted by sychar.

Join now


Chat about what's on your mind. More about public chats.

ShoutBox
Wiadomość:
   
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group








"Pan naprawdę Zmartwychwstał! Alleluja!

„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!” (Łk 24,5-6)
"To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia" (1 P 2,20b)
"Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16,33)
„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15)



To może być także Twoje zmartwychwstanie - zmartwychwstanie Twojego małżeństwa!









Jan Paweł II:

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.





Dla tych, którzy kochają - propozycja wzoru odpowiedzi na pozew rozwodowy


W odpowiedzi na pozew wnoszę o oddalenie powództwa w całości i nie rozwiązywanie małżeństwa stron przez rozwód.

UZASADNIENIE

Pomimo trudności jakie nasz związek przechodził i przechodzi uważam, że nadal można go uratować. Małżeństwa nie zawiera się na chwilę i nie zrywa w momencie, gdy dzieje się coś niedobrego. Pragnę nadmienić, iż w przyszłości nie zamierzam się już z nikim innym wiązać. Podjąłem (podjęłam) bowiem decyzję, że będę z żoną (mężem) na zawsze i dołożę wszelkich starań, aby nasze małżeństwo przetrwało. Scalenie związku jest możliwe nawet wtedy, gdy tych dobrych uczuć w nas nie ma. Lecz we mnie takie uczucia nadal są i bardzo kocham swoją żonę (męża), pomimo, iż w chwili obecnej nie łączy nas więź fizyczna. Jednak wyrażam pragnienie ratowania Naszego małżeństwa i gotowy (gotowa) jestem podjąć trud jaki się z tym wiąże. Uważam, że przy odrobinie dobrej woli możemy odbudować dobrą relację miłości.

Dobro mojej żony (męża) jest dla mnie po Bogu najważniejsze. Przed Bogiem to bowiem ślubowałem (ślubowałam).

Moim zdaniem każdy związek ma swoje trudności, a nieporozumienia jakie wydarzyły się między nami nie są powodem, aby przekreślić nasze małżeństwo i rozbijać naszą rodzinę. Myślę, że każdy rozwód negatywnie wpływa nie tylko na współmałżonków, ale także na ich rodziny, dzieci i krzywdzi niepotrzebnie wiele bliskich sobie osób. Oddziaływuje również negatywnie na inne małżeństwa.

Z moją (moim) żoną (mężem) znaliśmy się długo przed zawarciem naszego małżeństwa i uważam, że był to wystarczający czas na wzajemne poznanie się. Po razem przeżytych "X" latach (jako para, narzeczeni i małżonkowie) żona (mąż) jest dla mnie zbyt ważną osobą, aby przekreślić większość wspólnie spędzonych lat. Według mnie w naszym związku nie wygasły więzi emocjonalne i duchowe. Podkreślam, iż nadal kocham żonę (męża) i pomimo, że oddaliliśmy się od siebie, chcę uratować nasze małżeństwo. Osobiście wyrażam wolę i chęć naprawy naszych małżeńskich relacji, gdyż mam przekonanie, że każdy związek małżeński dotknięty poważnym kryzysem jest do uratowania.

Orzeczenie rozwodu spowodowałoby, że ucierpiałoby dobro wspólnych małoletnich dzieci stron oraz byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Dzieci potrzebują stabilnego emocjonalnego kontaktu z obojgiem rodziców oraz podejmowania przez obie strony wszelkich starań, by zaspokoić potrzeby rodziny. Rozwód grozi osłabieniem lub zerwaniem więzi emocjonalnej dzieci z rodzicem zamieszkującym poza rodziną. Rozwód stron wpłynie także niekorzystnie na ich rozwój intelektualny, społeczny, psychiczny i duchowy, obniży ich status materialny i będzie usankcjonowaniem niepoważnego traktowania instytucji rodziny.

Wysoki Sądzie, proszę o danie nam szansy na uratowanie naszego małżeństwa. Uważam, ze każda rodzina, w tym i nasza, na to zasługuje. Nie zmienię zdania w tej ważnej sprawie, bo wtedy będę niewiarygodny w każdej innej. Brak wyrażenia mojej zgody na rozwód nie wskazuje na to, iż kierują mną złe emocje tj. złość czy złośliwość. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie zmuszę żony (męża) do miłości. Rozumiem, że moja odmowa komplikuje sytuację, ale tak czuję, takie są moje przekonania religijne i to dyktuje mi serce.

Bardzo kocham moją (mojego) żonę (męża) i w związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.



List Episkopatu Polski na święto św. Rodziny

Warto jeszcze raz podkreślić, że u podstaw każdej rodziny stoi małżeństwo. Chrześcijańskie patrzenie na małżeństwo w pełni uwzględnia wyjątkową naturę tej wspólnoty osób. Małżeństwo to związek mężczyzny i niewiasty, zawierany na całe ich życie, i z tej racji pełniący także określone zadania społeczne. Chrystus podkreślił, że mężczyzna opuszcza nawet ojca i matkę, aby złączyć się ze swoją żoną i być z nią przez całe życie jako jedno ciało (por. Mt 19,6). To samo dotyczy niewiasty. Naszym zadaniem jest nieustanne przypominanie, iż tylko tak rozumianą wspólnotę mężczyzny i niewiasty wolno nazywać małżeństwem. Żaden inny związek osób nie może być nawet przyrównywany do małżeństwa. Chrześcijanie decyzję o zawarciu małżeństwa wypowiadają wobec Boga i wobec Kościoła. Tak zawierany związek Chrystus czyni sakramentem, czyli tajemnicą uświęcenia małżonków, znakiem swojej obecności we wszystkich ich sprawach, a jednocześnie źródłem specjalnej łaski dla nich. Głębia duchowości chrześcijańskich małżonków powstaje właśnie we współpracy z łaską sakramentu małżeństwa. więcej >>



Wszechświat na miarę człowieka

Wszechświat jest ogromny. Żeby sobie uzmysłowić rozmiary wszechświata, załóżmy, że odległość Ziemia - Słońce to jeden milimetr. Wtedy najbliższa gwiazda znajduje się mniej więcej w odległości 300 metrów od Słońca. Do Słońca mamy jeden milimetr, a do najbliższej gwiazdy około 300 metrów. Słońce razem z całym otoczeniem gwiezdnym tworzy ogromny system zwany Droga Mleczną (galaktykę w kształcie ogromnego dysku). W naszej umownej skali ten ogromny dysk ma średnicę około 6 tysięcy kilometrów, czyli mniej więcej tak, jak stąd do Stanów Zjednoczonych. Światło zużywa na przebycie od jednego końca tego dysku do drugiego - około 100 tysięcy lat. W tym dysku mieści się około 100 miliardów gwiazd. To jest ogromny dysk! Jeszcze mniej więcej sto lat temu uważano, że to jest cały wszechświat. Okazało się, że tak wcale nie jest. Wszechświat jest znacznie, znacznie większy! Jeżeli te 6 tysięcy kilometrów znowu przeskalujemy, tym razem do jednego centymetra, to cały wszechświat, który potrafimy zaobserwować (w tej skali) jest kulą o średnicy 3 kilometrów. I w tym właśnie obszarze, jest około 100 miliardów galaktyk (czyli takich dużych systemów gwiezdnych, oczywiście różnych kształtów, różnych wielkości). To właśnie jest cały wszechświat, który potrafimy badać metodami fizycznymi, wykorzystując techniki astronomiczne. (Wszechświat na miarę człowieka >>>)



Musicie zawsze powstawać!

Możecie rozerwać swoje fotografie
i zniszczyć prezenty.
Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia
i próbować dzielić to, co było dla dwojga.
Możecie przeklinać Kościół i Boga.

Ale Jego potęga nie może nic uczynić
przeciw waszej wolności.
Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go,
by zobowiązał się z wami...
On nie może was "rozwieść".

To zbyt trudne?
A kto powiedział, że łatwo być
człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym.
Miłość się staje
Jest miłością w marszu, chlebem codziennym.

Nie jest umeblowana mieszkaniem,
ale domem do zbudowania i utrzymania,
a często do remontu.
Nie jest triumfalnym "TAK",
ale jest mnóstwem "tak",
które wypełniają życie, pośród mnóstwa "nie".

Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić!
Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść.
I nie wolno mu odebrać życia,
które ofiarował drugiemu; ono stało się nim.

Michel Quoist



Rozważania o wierze/Dynamizm wiary/Zwycięstwo przez wiarę

Klasycznym tekstem biblijnym ukazującym w świetle wiary wartość i sens środków ubogich jest scena walki z Amalekitami. W czasie przejścia przez pustynię, w drodze do Ziemi Obiecanej, dochodzi do walki pomiędzy Izraelitami a kontrolującymi szlaki pustyni Amalekitami (zob. Wj 17, 8-13). Mojżesz to Boży człowiek, który wie, w jaki sposób może zapewnić swoim wojskom zwycięstwo. Gdyby był strategiem myślącym jedynie po ludzku, stanąłby sam na czele walczących, tak jak to zwykle bywa w strategii. Przecież swoją postawą na pewno by ich pociągał, tak byli wpatrzeni w niego. On zaś zrobił coś, co z punktu widzenia strategii wojskowej było absurdalne - wycofał się, zostawił wojsko pod wodzą swego zastępcy Jozuego, a sam odszedł na wzgórze, by tam się modlić. Wiedział on, człowiek Boży, człowiek modlitwy, kto decyduje o losach świata i o losach jego narodu. Stąd te wyciągnięte na szczycie wzgórza w geście wiary ramiona Mojżesza. Między nim a doliną, gdzie toczy się walka, jest ścisła łączność. Kiedy ręce mu mdleją, to jego wojsko cofa się. On wie, co to znaczy - Bóg chce, aby on wciąż wysilał się, by stale wyciągał ręce do Pana. Gdy ręce zupełnie drętwiały, towarzyszący Mojżeszowi Aaron i Chur podtrzymywali je. Przez cały więc dzień ten gest wyciągniętych do Pana rąk towarzyszył walce Izraelitów, a kiedy przyszedł wieczór, zwycięstwo było po ich stronie. To jednak nie Jozue zwyciężył, nie jego wojsko walczące na dole odniosło zwycięstwo - to tam, na wzgórzu, zwyciężył Mojżesz, zwyciężyła jego wiara.

Gdyby ta scena miała powtórzyć się w naszych czasach, wówczas uwaga dziennikarzy, kamery telewizyjne, światła reflektorów skierowane byłyby tam, gdzie Jozue walczy. Wydawałoby się nam, że to tam się wszystko decyduje. Kto z nas próbowałby patrzeć na samotnego, modlącego się gdzieś człowieka? A to ten samotny człowiek zwycięża, ponieważ Bóg zwycięża przez jego wiarę.

Wyciągnięte do góry ręce Mojżesza są symbolem, one mówią, że to Bóg rozstrzyga o wszystkim. - Ty tam jesteś, który rządzisz, od Ciebie wszystko zależy. Ludzkiej szansy może być śmiesznie mało, ale dla Ciebie, Boże, nie ma rzeczy niemożliwych. Gest wyciągniętych dłoni, tych mdlejących rąk, to gest wiary, to ubogi środek wyrażający szaleństwo wiary w nieskończoną moc i nieskończoną miłość Pana.

ks. Tadeusz Dajczer "Rozważania o wierze"


Małżeństwo nierozerwalne?!... - wierność mimo wszystko

„Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że ciebie nie opuszczę aż do śmierci" - to tekst przysięgi małżeńskiej wypowiadany bez żadnych warunków uzupełniających. Początek drogi. Niezapisana karta z podpisem: „aż do śmierci". A co, gdy pojawią się trudności, kryzys, zdrada?...

„Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, zadali Mu pyta-nie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?» On im odpowiedział: «czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich mężczyzną i kobietą? Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i będą oboje jednym ciałem. A tak nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela»"(Mt 19, 3-5). Dwanaście lat temu nasilający się kryzys, którego skutkiem byt nowy związek mojego męża, separacja i rozwód, doprowadził do rozpadu moje małżeństwo. Porozumienie zostało zerwane. Zepchnięta na dalszy plan, wyeliminowana z życia, nigdy w swoim sercu nie przestałam być żoną mojego męża. Sytuacje, wobec których stawałam, zda-wały się przerastać moją wytrzymałość, odbierały nadzieję, niszczyły wszystko we mnie i wokół mnie. Widziałam, że w tych trudnych chwilach Bóg stawał przy mnie i mówił: „wystarczy ci mojej łaski", „Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata". Był Tym, który uczył mnie, jak nieść krzyż zerwanej jedności, rozbitej rodziny, zdrady, zaparcia, odrzucenia, szyderstwa, cynizmu, własnej słabości, popełnionych grzechów i błędów. Podnosił, nawracał, przebaczał, uczyt przebaczać. Kochał. Akceptował. Prowadził. Nadawał swój sens wydarzeniom, które po ludzku zdawały się nie mieć sensu. Byt wierny przymierzu, które zawarł z nami przed laty przez sakrament małżeństwa. Teraz wiem, że małżeństwo chrześcijańskie jest czym innym niż małżeństwo naturalne. Jest wielką łaską, jest historią świętą, w którą angażuje się Pan Bóg. Jest wydarzeniem, które sprawia, „że mąż i żona połączeni przez sakrament to nie przypadkowe osoby, które się dobrały lub nie, lecz te, którym Bóg powiedział «tak», by się stały jednym ciałem, w drodze do zbawienia".

Ja tę nadzwyczajność małżeństwa sakramentalnego zaczęłam widzieć niestety późno, bo w momencie, gdy wszystko zaczęto się rozpadać. W naszym małżeństwie byliśmy najpierw my: mój mąż, dzieci, ja i wszystko inne. Potem Pan Bóg, taki na zasadzie pomóż, daj, zrób. Nie Ten, ku któremu zmierza wszystko. Nie Bóg, lecz bożek, który zapewnia pomyślność planom, spełnia oczekiwania, daje zdrowie, zabiera trudności... Bankructwo moich wyobrażeń o małżeństwie i rodzinie stało się dla mnie źródłem łaski, poprzez którą Bóg otwierał mi oczy. Pokazywał tę miłość, z którą On przyszedł na świat. Stawał przy mnie wyszydzony, opluty, odepchnięty, fałszywie osądzony, opuszczony, na drodze, której jedyną perspektywą była haniebna śmierć, I mówił: to jest droga łaski, przez którą przychodzi zbawienie i nowe życie, czy chcesz tak kochać? Swoją łaską Pan Bóg nigdy nie pozwolił mi zrezygnować z modlitwy za mojego męża i o jedność mojej rodziny, budowania w sobie postawy przebaczenia, pojednania i porozumienia, nigdy nie dał wyrazić zgody na rozwód i rozmyślne występowanie przeciwko mężowi. Zalegalizowanie nowego związku mojego męża postrzegam jako zalegalizowanie cudzołóstwa („A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę (...) a bierze inną popełnia cudzołóstwo, I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo" (Mt,19.9)). I jako zaproszenie do gorliwszej modlitwy i głębszego zawierzenia. Nasza historia jest ciągle otwarta, ale wiem, że Pan Bóg nie powiedział w niej ostatniego Słowa. Jakie ono będzie i kiedy je wypowie, nie wiem, ale wierzę, że zostanie wypowiedziane dla mnie, mojego męża, naszych dzieci i wszystkich, których nasza historia dotknęła. Będzie ono Dobrą Nowiną dla każdego nas. Bo małżeństwo sakramentalne jest historią świętą, przymierzem, któremu Pan Bóg pozostaje wierny do końca.

Maria

Forum Pomocy "Świadectwa"


Slowo.pl - Małżeństwo o jakim marzymy. Jednym z elementów budowania silnej relacji małżeńskiej jest atrakcyjność współmałżonków dla siebie nawzajem. Może nie brzmi to zbyt duchowo, ale jest to biblijna zasada. Osobą, dla której mam być atrakcyjną kobietą, jest przede wszystkim mój mąż. W wielu związkach dbałość o wzajemną atrakcyjność stopniowo zanika wraz ze stażem małżeńskim, a często zaraz po ślubie. Dbamy o siebie w okresie narzeczeństwa, żeby zdobyć wybraną osobę, lecz gdy małżeństwo staje się faktem, przestajemy zwracać uwagę na swój wygląd. Na przykład żona dba o siebie tylko wtedy, kiedy wychodzi do pracy lub na spotkanie ze znajomymi. Natomiast w domu wita powracającego męża w poplamionym fartuchu, komunikując mu w ten sposób: "Jesteś dla mnie mniej ważny niż mój szef i koledzy w pracy. Dla ciebie nie muszę się już starać". Tego typu postawy szybko zauważają małe dzieci. Pamiętam, jak pewnego dnia ubrałam się w domu bardziej elegancko niż zwykle, a moje dzieci natychmiast zapytały: "Mamusiu, czy będą u nas dzisiaj goście?". Taką sytuację można wykorzystać, by powiedzieć im: "Dbam o siebie dla was, bo to wy jesteście dla mnie najważniejszymi osobami, dla których chcę być atrakcyjną osobą". Nie oznacza to wcale potrzeby kupowania najdroższych ubrań czy kosmetyków. Dbałość o wygląd jest sposobem wyrażenia współmałżonkowi, jak ważną jest dla nas osobą: "To Bóg mi ciebie darował. Poprzez troskę o higienę i wygląd chcę ci wyrazić, jak bardzo mocno cię kocham". Ta zasada dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn.



"Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy" (Mk 9,23)
"Nie bój się, wierz tylko!" (Mk 5,36)


Słowa Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości: "Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6, 53). Ile tego życia będziemy mieli w sobie tu na ziemi, tyle i tylko tyle zabierzemy w świat wieczności. I na bardzo długo możemy znaleźć się w czyśćcu, aby dojść do pełni życia, do miary nieba.
Pamiętajmy jednak, że w Kościele nic nie jest magią. Jezus podczas swojego ziemskiego nauczania mówił:
- do kobiety kananejskiej:
«O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!» (Mt 15,28)
- do kobiety, która prowadziła w mieście życie grzeszne:
«Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!» (Łk 7,37.50)
- do oczyszczonego z trądu Samarytanina:
«Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła» (Łk 17,19)
- do kobiety cierpiącej na krwotok:
«Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła» (Mt 9,22)
- do niewidomego Bartymeusza:
«Idź, twoja wiara cię uzdrowiła» (Mk 10,52)


Modlitwa o odrodzenie małżeństwa

Panie, przedstawiam Ci nasze małżeństwo – mojego męża (moją żonę) i mnie. Dziękuję, że nas połączyłeś, że podarowałeś nas sobie nawzajem i umocniłeś nasz związek swoim sakramentem. Panie, w tej chwili nasze małżeństwo nie jest takie, jakim Ty chciałbyś je widzieć. Potrzebuje uzdrowienia. Jednak dla Ciebie, który kochasz nas oboje, nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego proszę Cię:

- o dar szczerej rozmowy,
- o „przemycie oczu”, abyśmy spojrzeli na siebie oczami Twojej miłości, która „nie pamięta złego” i „we wszystkim pokłada nadzieję”,
- o odkrycie – pośród mnóstwa różnic – tego dobra, które nas łączy, wokół którego można coś zbudować (zgodnie z radą Apostoła: zło dobrem zwyciężaj),
- o wyjaśnienie i wybaczenie dawnych urazów, o uzdrowienie ran i wszystkiego, co chore, o uwolnienie od nałogów i złych nawyków.

Niech w naszym małżeństwie wypełni się wola Twoja.
Niech nasza relacja odrodzi się i ożywi, przynosząc owoce nam samym oraz wszystkim wokół. Ufam Tobie, Jezu, i już teraz dziękuję Ci za wszystko, co dla nas uczynisz. Uwielbiam Cię w sercu i błogosławię w całym moim życiu. Amen..

Święty Józefie, sprawiedliwy mężu i ojcze, który z takim oddaniem opiekowałeś się Jezusem i Maryją – wstaw się za nami. Zaopiekuj się naszym małżeństwem. Powierzam Ci również inne małżeństwa, szczególnie te, które przeżywają jakieś trudności. Proszę – módl się za nami wszystkimi! Amen!


Modlitwa o siedem Darów Ducha Świętego

Duchu Święty, Ty nas uświęcasz, wspomagając w pracy nad sobą. Ty nas pocieszasz wspierając, gdy jesteśmy słabi i bezradni. Proszę Cię o Twoje dary:

1. Proszę o dar mądrości, bym poznał i umiłował Prawdę wiekuistą, ktorą jesteś Ty, moj Boże.
2. Proszę o dar rozumu, abym na ile mój umysł może pojąć, zrozumiał prawdy wiary.
3. Proszę o dar umiejętności, abym patrząc na świat, dostrzegał w nim dzieło Twojej dobroci i mądrości i abym nie łudził się, że rzeczy stworzone mogą zaspokoić wszystkie moje pragnienia.
4. Proszę o dar rady na chwile trudne, gdy nie będę wiedział jak postąpić.
5. Proszę o dar męstwa na czas szczególnych trudności i pokus.
6. Proszę o dar pobożności, abym chętnie obcował z Tobą w modlitwie, abym patrzył na ludzi jako na braci, a na Kościół jako miejsce Twojego działania.
7. Na koniec proszę o dar bojaźni Bożej, bym lękał się grzechu, który obraża Ciebie, Boga po trzykroć Świętego. Amen.


Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi

Obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego, na moją Matkę i Panią. Z całym oddaniem i miłością powierzam i poświęcam Tobie moje ciało i moją duszę, wszystkie moje dobra wewnętrzne i zewnętrzne, a także zasługi moich dobrych uczynków przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Tobie zostawiam całkowite i pełne prawo dysponowania mną jak niewolnikiem oraz wszystkim, co do mnie należy, bez zastrzeżeń, według Twojego upodobania, na większą chwałę Bożą teraz i na wieki. Amen.

św. Ludwik de Montfort

Pełnia modlitwy




ks. Tomasz Seweryn www.ks.seweryn.com.pl 

Rekolekcje ojca Billa w Polsce www.ojciecbill.pl
We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane... (Hbr 13,4a) - konferencja dr Mieczysława Guzewicza (www.mojemalzenstwo.pl), małżonka, ojca trojga dzieci, doktora teologii biblijnej, członka Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny - Górka Klasztorna 2007.04.20-22 - część 1We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane... (Hbr 13,4a) - konferencja dr Mieczysława Guzewicza (www.mojemalzenstwo.pl), małżonka, ojca trojga dzieci, doktora teologii biblijnej, członka Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny - Górka Klasztorna 2007.04.20-22 - część 2Kto powinien rządzić w małżeństwie? - ks. Piotr PawlukiewiczKapitanie, dokąd płyniecie? - ks. Piotr PawlukiewiczJakie są nasze rzeczywiste wielkie pragnienia? - ks. Piotr PawlukiewiczOdpowiedzialność za miłość - dr Wanda Półtawska - psychiatra Bitwa toczy się o nasze serca - ks. Piotr PawlukiewiczKto się Mnie dotknął? - ks. Piotr Pawlukiewicz Miłość jest trudna - ks. Piotr Pawlukiewicz
Przebaczenie i cierpienie w małżeństwie - dr M. Guzewicz, teolog-biblistaZ każdej trudnej sytuacji jest dobre wyjście - ks. Piotr PawlukiewiczMłodzież - ks. Piotr PawlukiewiczSex, poezja czy rzemiosloWalentynki - ks. Piotr Pawlukiewicz Mężczyźni - ks. Piotr PawlukiewiczFałszywe miłosierdzie - ks. Piotr PawlukiewiczSakrament małżeństwa a dobro dziecka - ks. Piotr Pawlukiewicz

Wierność Bogu i małżonkowi


Ja ... biorę Ciebie ... za żonę/męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
Przeciąć pępowinę, aby żyć w prawdzie i zgodnie z wolą Bożą | Tylko dla Panów | Mężczyźni i kobiety różnią się | Tylko dla Pań
Mąż marnotrawny | Miłość i odpowiedzialność | Miłość potrzebuje stanowczości | Umierać dla miłości
Trudne małżeństwo | Czy wolno katolikowi zgodzić się na rozwód?
Korespondencja Agnieszki z prof. o. Jackiem Salijem
.
W 2002 roku Jan Paweł II potępiając w ostrych słowach rozwody powiedział, że adwokaci jako ludzie wolnego zawodu, muszą
zawsze odmawiać użycia swoich umiejętności zawodowych do sprzecznego ze sprawiedliwością celu, jakim jest rozwód.
KAI
Ks. dr Marek Dziewiecki - Miłość nigdy nie pomaga w złym. Właśnie dlatego doradca katolicki w żadnej sytuacji nie proponuje krzywdzonemu małżonkowi rozwodu, gdyż nie wolno nikomu proponować łamania przysięgi złożonej wobec Boga i człowieka.
Godność i moc sakramentu małżeństwa chrześcijańskiego | Ks. biskup Zbigniew Kiernikowski "Nawet gdy drugiemu nie zależy"

Bitwa toczy się o nasze serce - ks. Piotr Pawlukiewicz


Kto powinien rządzić w małżeństwie? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Kiedy rodzi się dziecko, mąż idzie na bok - ks. Piotr Pawlukiewicz


Do kobiety trzeba iść już z siłą ducha nie po to, by tę siłę zyskać - ks. Piotr Pawlukiewicz


Czy kochasz swojego męża tak, aby dać z siebie wszystko i go uratować? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Jakie są nasze rzeczywiste wielkie pragnienia? Czy takie jak Bartymeusza? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Miłość jest trudna: Kryzys nigdy nie jest końcem - "Katechizm Poręczny" ks. Piotra Pawlukiewicza


Ze względu na "dobro dziecka" małżonkowie sakramentalni mają żyć osobno? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Cierpienie i przebaczenie w małżeństwie - konferencja dr Mieczysława Guzewicza, teologa-biblisty


Co to znaczy "moja była żona"? - dr Wanda Półtawska - psychiatra, członek Papieskiej Rady ds. Rodziny


"We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane" (Hbr 13,4a) - dr M. Guzewicz


Nic nie usprawiedliwia rozwodu, gdyż od 1999 r. obowiązuje w Polsce ustawa o separacji :: Każdy rozwód jest wyjątkowy



Żyć mocniej



Stawać się sobą cz. 1



Stawać się sobą cz. 2



Wykład o narzeczeństwie i małżeństwie



Kryzysy są po to, by przeżyć je do końca



Kilka słów o miłości




Stanowisko Episkopatu Polski:

"Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym i naturą człowieka..."




Uhonorowano nasze Forum Dyskusyjne tytułem - WARTOŚCIOWA STRONA :::::::::::::::::::::::::::

Książki warte Twojego czasu ---> książki gratis w zakładce *biuletyn*
mocne strony maki marcinm
iskierka darzycia rozszczep kręgosłupa wodogłowie epilepsja
wodogłowie chore dziecko epilepsja padaczka
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 21